Co daje nie jedzenie po 19?
Nie jeść po 19? Serio? No dobra, spróbujmy sobie szczerze pogadać. Ja kiedyś próbowałam, pamiętam jak męczarnia to była! W głowie mi się kręciło, a wieczorem, chociaż zjadłam obiad o 18, miałam ochotę zjeść pół lodówki. Totalny koszmar. Przecież to nie tak, że nagle jak zegar nastawiony, organizm przestaje potrzebować energii o 19:00!
To niby prawda, że jak się nie obżera przed snem, to można zrzucić kilka kilogramów. Moja koleżanka Ania się odchudzała tak, i schudła z 10 kg, chociaż… ona ćwiczyła też jak szalona. Czyli samo nie jedzenie po 19 to trochę za mało, zgadzacie się? To tak jakby powiedzieć, że samo mycie rąk zapobiega grypie. Tak, pomaga, ale nie do końca.
A co z tą insuliną? Czytałam, że wcześniejsze posiłki pomagają, ale ja jestem trochę w tym temacie zielona. Chyba, że ktoś ma cukrzycę, to to jest naprawdę ważne, no nie? Ja nie mam, ale sama staram się utrzymywać poziom cukru w normie, bo kto wie, co przyszłość przyniesie. Zawsze lepiej dmuchać na zimne.
Ogólnie, ja uważam, że ten cały mit o nie jedzeniu po 19 to trochę przegięcie. Klucz to zdrowa, zrównoważona dieta, a nie tylko ograniczanie czasu jedzenia. Może warto posłuchać organimu, nie zmuszać go do głodówki, a jeśli naprawdę masz wielki głód o 21, to zjedz jabłko, a nie się męcz. No i sen też jest ważny, nie zapominajmy. Co wy o tym myślicie?
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.