Co brać na ból mięśni przy grypie?

10 wyświetleń
Na ból mięśni przy grypie, spowodowany stanem zapalnym, ulgę przyniosą niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) takie jak: Ibuprofen Naproksen Diklofenak Leki te działają przeciwbólowo i przeciwgorączkowo.
Komentarz 0 polubień

No dobra, to pogadajmy o tych okropnych bólach mięśni przy grypie. O Jezu, kto to w ogóle wymyślił? Pamiętam jak raz mnie tak skręcało, że myślałam, że umrę. Serio! Czułam się jakbym biegała maraton, a potem ktoś mnie pobił kijem bejsbolowym. I wiecie co? No właśnie wtedy odkryłam, że działają te... no właśnie, co działa?

Pamiętam, że lekarz mi wtedy tłumaczył coś o stanie zapalnym i takich tam, ale prawda jest taka, że pamiętam tylko słowo "ból". No i co mi przepisał? A no właśnie: te całe niesteroidowe leki przeciwzapalne. Brzmi strasznie, prawda? Ale serio pomagają.

Co konkretnie? A no właśnie:

  • Ibuprofen. Ooo, to znamy wszyscy, prawda? Takie podstawowe "coś na ból". Brałam wtedy po dwie tabletki i, wiecie co? Ulgę czułam naprawdę szybko. Ale, ale, pamiętajcie - zawsze czytajcie ulotkę! Bo w nadmiarze to nic dobrego.

  • Naproksen. Tego to już tak dobrze nie znam, przyznam szczerze. Ale wiem, że moja mama go kiedyś brała na bóle stawów i chwaliła. Może to coś pokrewnego? Sama nie wiem.

  • Diklofenak. To to już mi się kojarzy z silnymi lekami. Pamiętam, że kiedyś dostałam go na kontuzję kolana. Ale czy na grypę też? Hmm... Nie jestem pewna, czy go brałam konkretnie na grypę. Może lekarz tak mi doradził? Nie pamiętam dokładnie.

W każdym razie, te leki, tak jak wspomniano, mają działać i przeciwbólowo, i przeciwgorączkowo. Czyli dwa w jednym! Genialne, nie? Bo kto ma siłę jeszcze szukać oddzielnych leków na gorączkę i ból, kiedy czuje się jak wyżęta szmata?

No i teraz tak się zastanawiam... Dlaczego one tak działają? Czy to naprawdę ten stan zapalny? Może ktoś mi to kiedyś wytłumaczy po ludzku? Bo niby wiem, ale jakoś tak... nie do końca rozumiem.

No i najważniejsze: pamiętajcie, ludzie! To tylko takie moje, powiedzmy, domowe porady. Z lekarzem i tak zawsze warto pogadać. Bo co ja tam wiem? Ważne, żeby się czuć lepiej, prawda? A ból mięśni przy grypie... to jest po prostu zło.