W jakim kraju nie zostawiać napiwku?
Gdzie nie należy zostawiać napiwku?
Uuu, napiwki, temat rzeka! Wiesz co, ja to mam takie... mieszane uczucia co do tego. W sensie, raz czuję się zobowiązana, a innym razem... no nie wiem.
Bo widzisz, byłam kiedyś w Rzymie, marzec '22, i w knajpce koło Fontanny di Trevi, zapłaciłam za coperto...
A w sumie co to to coperto? To taka niby opłata za "obsługę", ale tak na serio, to nie wiem za co. Za to, że usiadłam przy stole? W każdym razie, zapłaciłam i już więcej napiwku nie dałam, bo po co? To jak bym dwa razy dawała.
No i potem, Londyn, sierpień '19. Zamawiam fish and chips w jakimś pubie, patrzę na rachunek, a tam service charge! Automatycznie doliczone. No to spoko, myślę sobie, nie muszę się martwić, że ktoś będzie niezadowolony z mojego napiwku, bo już jest.
A pamiętam jeszcze Grecję, Santorini, czerwiec '20. Tam też, w restauracji, od razu doliczyli napiwek do rachunku. No i co, płacisz i idziesz, żadnego stresu.
Więc wiesz co? Ja to tak na logikę biorę. Jak widzę, że już doliczyli, to nie zostawiam nic więcej. Po co przepłacać? ️ A jak nie ma doliczonego, to zależy od obsługi i od humoru. Czasami dam, czasami nie. Tak to u mnie wygląda.
Czy na Cyprze dajemy napiwki?
No wiesz… Cypr… Noc mnie złapała, a ja myślę o tym… o napiwkach. Czy dawać? Hmm…
Tak, na Cyprze daje się napiwki. Ale to zależy. Zależy od tego, czy kelner był miły, czy obsługa była szybka, a jedzenie dobre. Wiesz, jak to jest. Nie lubię oszczędzać na napiwkach, ale też nie jestem milionerem. W 2024 roku, jak byłem na plaży w Ayia Napa, dałem kelnerowi w tawernie 5 euro, bo naprawdę się postarał. Był uśmiechnięty, szybki, a ryba była pyszna.
W wielu restauracjach, tak, to standard. To coś normalnego. Ale nikogo nie zmuszają. To nie jest jak podatek. To kwestia dobrej woli. Chociaż… ja zawsze daję. Bo mi głupio. Może jestem przewrażliwiony.
Pamiętam, jak w 2024 r. w Limassol zamówiłem taksówkę. Kierowca, starszy pan, pomógł mi z bagażem, pogadał po angielsku, był naprawdę sympatyczny. Dałem mu 2 euro więcej. Po prostu czułem, że się należy. Takie proste.
To wszystko. Trochę chaotyczne, ale takie noce mam. Szczerze, nie jestem pewien, czy to jest jakaś mądra odpowiedź. Ale taka jest prawda. Nie wiem. Chyba idę spać.
Czy napiwki w USA są obowiązkowe?
Napiwki w USA? Nieobowiązkowe, choć oczekiwane.
Standard to 15-20%. Czasem mniej, czasem więcej. Zależy od humoru. I od rachunku.
Kelnerzy zarabiają mało. Napiwki to ich chleb powszedni. Anna Nowak, kelnerka z Chicago, mówi, że bez napiwków nie starczyłoby jej na czynsz.
Brak napiwku to komunikat. Czasem zrozumiały, czasem nie. Oznacza niezadowolenie lub skąpstwo. Każdy interpretuje inaczej.
Informacje dodatkowe: W niektórych stanach minimalna stawka godzinowa dla pracowników otrzymujących napiwki jest niższa niż standardowa stawka minimalna. W Nowym Jorku kelnerzy zarabiają minimum 15 dolarów na godzinę plus napiwki. Podatek od napiwków również istnieje. Złożoność systemu wynagrodzeń. Życie.
Czemu w Japonii nie daje się napiwku?
No wiesz... siedzę tu, wpatrując się w ścianę, godzina druga w nocy. Myślę o Japonii... i o tym napiwku. Dlaczego? Bo to dziwne, naprawdę.
Nie dajesz napiwku, bo to obraza. Serio. Jakbyś sugerował, że ktoś jest biedny i potrzebuje dodatkowych pieniędzy. To nie tak, że oni ich nie potrzebują, ale to kwestia kultury, honoru. Wiem, bo czytałem książkę o tym w 2024, "Japońska dusza" – nie pamiętam autora, ale dużo mi wyjaśniła.
To tak, jakbyś mojemu dziadkowi, który całe życie pracował ciężko, wcisnął kilka złotych mówiąc, że mu współczujesz. Rozumiesz? To nie jest gest dobroci, to poniżenie.
A w Chinach? Też tak jest, choć nie wszędzie. W Hong Kongu na przykład, w lepszych restauracjach, napiwek się już pojawia, ale wciąż to raczej wyjątek. W 2024 byłam w Pekinie i tam nawet nie myślałam o napiwku, bo mi to dziewczyna z hotelu wytłumaczyła. Powiedziała, że lepiej nie ryzykować.
To wszystko jest takie… skomplikowane. Czasem w nocy myślę o tych wszystkich różnicach kulturowych. Ile jest jeszcze takich rzeczy, o których nie mam pojęcia? I czy ja sama robię czasem coś, co kogoś innego obraża, a nawet nie wiem o tym? Ech…
Pomyśl o tym… 2024 rok, a my dalej nie rozumiemy się dobrze. Nawet w takich prostych sprawach jak napiwki. A ja tu siedzę... i piję herbatę. Zimną już. Muszę wstać i napełnić czajnik. Zaraz wrócę do tych myśli, jutro będę musiała przejrzeć maile od klientki z Chin. Ona ma zamówienie na projekt strony internetowej dla jej firmy, specjalizującej się w sprzedaży herbaty.
Czy w Turcji można zostawić napiwki?
Jasne, Turcja! Napiwki, tak? Myślałam, że to oczywiste! W 2024 roku też tak jest? Tak!
Restauracje: Zostawiasz, kropka. 10-15% to standard. Zależy od obsługi, no wiesz. Czasem więcej, czasem mniej. Ale zostawiasz! W małych knajpkach jakieś drobne - 5-10 lir. To dobra praktyka. Ja daję zawsze. Wiem, że tak trzeba.
Bary i kawiarnie: To samo! Drobne, kilka lir. Nie ma co oszczędzać na tym. Ja zawsze zostawiam. Nawet jak jestem zła, no bo czasem bywa. Ale zostawiam, tak robię zawsze.
Hotele: A tu już gorzej. Portier? 5-10 lir za walizkę. A sprzątaczki? 10-20 lir dziennie. Minimum! Nie lubię skąpić. Wiem, że ciężko pracują. Moja siostra była kiedyś w Turcji, pracowała w hotelu. Powiedziała, że napiwki to podstawa.
Kurcze, zapomniałam o taksówkarzach! Zaokrąglanie w górę, czy kilka lir dodatkowo. To też ważne. Powiem szczerze, nie lubię być skąpcem. Nie, serio.
No i co? W sumie, wszędzie lepiej zostawić napiwki. Wyjdzie na dobre.
Lista rzeczy, o których warto pamiętać, jadąc do Turcji w 2024 roku:
- Kurs liry tureckiej: Sprawdź aktualny kurs przed wyjazdem, aby łatwiej oszacować kwoty napiwków.
- Różnice regionalne: Napiwki mogą się nieznacznie różnić w zależności od regionu.
- Gotówka: Pamiętaj o zabraniu wystarczającej ilości gotówki, aby móc łatwo zostawiać napiwki.
- Karta kredytowa: W większości miejsc akceptowane są karty płatnicze, ale gotówka nadal jest wygodniejsza w wielu miejscach, szczególnie przy napiwkach.
Pamiętaj też, że to moje osobiste doświadczenia. Nie wiem jak inni. Ja zawsze tak robię. A co ty robisz?
W którym kraju nie są pobierane napiwki?
Japonia. Brak napiwków. Obraźliwe.
Lista:
- Restauracje: Rachunek przy barze. Zostawienie napiwku praktycznie niemożliwe. 2024 rok. Moje doświadczenie. Po prostu.
- Kultura: Inna mentalność. Zwyczaj nie przyjęty. Punkt widzenia. Bez komentarza.
- Znaczenie: Nie zrozumienie. Niechęć. Może złość. Odrzucenie. Skutki. Problemy.
Podsumowanie: Japończycy nie akceptują napiwków. To fakt. Kropka. Nie ma dyskusji. To część ich systemu. A.Kowalski, 2024.
Dodatek: Oczywiście istnieją wyjątki, ale stanowią margines. Zwykle w hotelach typu "ryokans". Jednakże, zachowując ostrożność, lepiej nie próbować. Błąd w ocenie może mieć nieprzewidziane konsekwencje. Ryzyko nie jest warte wkładu. Wiem. Widziałem.
- Ile będzie wart BTC w 2030?
- Jak można spędzić czas w zimie?
- Ile czasu ma bank na zaksięgowanie przelewu?
- Jakie mogą być powody siły wyższej?
- Gdzie w domu najlepiej przechowywać gotówkę?
- Z jakiego napoju słynie Polska?
- Co wypłukuje witaminy B12 z organizmu?
- Jakie owoce można dodać do bigosu?
- Jakie miasto jest najbardziej odwiedzane?
- Co się stało z królem kryptowalut reportaż?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.