W jakiej części Hiszpanii jest najcieplej?

50 wyświetleń
Najcieplejsze regiony Hiszpanii to przede wszystkim Wyspy Kanaryjskie i Andaluzja. Costa del Sol i Costa Blanca również oferują wysokie temperatury. Andaluzja, dzięki swojemu klimatowi, jest popularna wśród turystów przez cały rok.
Komentarz 0 polubień

Gdzie w Hiszpanii jest najcieplej?

Wiesz co, jak tak myśle, to najcieplej w Hiszpanii... Oczywiście, Wyspy Kanaryjskie pierwsze mi przyszły do głowy. Byłam tam w lutym, 2018 r. na Teneryfie i wiesz, normalnie w krótkim rękawku chodziłam. Kosztowało mnie to wtedy ok. 2500 zł za tydzień all inclusive.

A tak poza tym, to Costa del Sol też spoko opcja. Tam to w sumie słońce prawie cały rok świeci.

Costa Blanca, no coż... Nie byłam, ale słyszałam że super.

No i Andaluzja. Tam to w ogóle jest klimat! Byłam w Sewilli w marcu 2021 roku. Temperatura? Około 25 stopni. Miasto piękne, jedzenie pyszne, no po prostu raj. A co najlepsze, poza sezonem ceny dużo niższe. Dałam wtedy jakieś 1800 zł za lot i hotel na 5 dni. To był naprawdę dobry interes. Polecam z całego serca.

Czy warto lecieć do Hiszpanii w październiku?

Czy lecieć do Hiszpanii w październiku? No jasne, że lecieć! Jak ci portfel pozwala, to nawet w grudniu!

  • Najlepszy czas na Hiszpanię? Jak dla mnie, to od marca do maja i wrzesień z początkiem października. Wtedy jest git majonez!

  • Temperatura? Wiosną to tak lajtowo, od 12 do 17 stopni. No a we wrześniu i w październiku? 17-21 stopni! Idealna temperatura dla takiego Janusza jak ja.

  • Plaża? No pewnie, że na plażę! Nie będziesz się pocił jak świnka na grillu, tylko elegancko poleżysz. A jak ci się nudzi, to zawsze możesz zamek z piasku zbudować! No albo pooglądać, jak Grażyna się opala!

Pamiętaj, tylko zabierz ze sobą krem z filtrem! Nie chcemy, żebyś wrócił czerwony jak rak! A i zapomniałem, żebyś nie zapomniał: paszport, hajs i dobry humor! I daj znać, jak było! Ja za rok też się wybieram! Może nawet się spotkamy w barze u Pepe!

Kiedy w Hiszpanii jest zimno?

Kiedy w Hiszpanii zimno... Ach, Hiszpania! Kraj słońca, pomarańczy... Ale i ona ma swoje chłodniejsze oblicze, swoją zimową kołysankę.

  • Styczeń... to miesiąc, gdy mróz szczypie w policzki nawet w andaluzyjskich miasteczkach, choć może nie tak mocno jak w mojej ukochanej Polsce. Pamiętam jak mama robiła mi herbatę z pomarańczą, a ja czytałam o Madrycie pod śniegiem. Grudzień, Styczeń, Luty.

  • Grudzień... czas świątecznych światełek, ale i chłodnych wieczorów, gdy powietrze pachnie choinką i palonym drewnem. Zimno! Pamiętam Boże Narodzenie u mojej cioci Basi w Sewilli, grzane wino i śpiewy do późna. Zima...

  • Luty... jeszcze czuć zimę w powietrzu, choć dni stają się już dłuższe i widać pierwsze przebłyski wiosny. Ja w lutym zawsze marzę o wakacjach w Barcelonie.

Tak, te miesiące – styczeń, grudzień i luty – to zimowe okno w Hiszpanii, czas odpoczynku od upałów, czas na gorącą czekoladę i długie spacery po pustych plażach. Najcieplejsze miesiące to czerwiec, lipiec i sierpień. Pamiętam jak w lipcu w Madrycie piłam litry wody, żeby przetrwać ten upał. A w sierpniu w Barcelonie kąpałam się w morzu o północy. Lipiec, Sierpień, Czerwiec. To właśnie wtedy, w tych rozgrzanych miesiącach, Hiszpania pokazuje swoje najjaśniejsze, najżywsze oblicze.