W jakie góry jest najbliżej z Katowic?

120 wyświetleń
Najbliżej Katowic znajdują się Beskidy. Beskid Śląski, położony w woj. śląskim, to idealne miejsce na piesze wycieczki. Bliskość granicy z Czechami i Słowacją dodaje uroku. Atrakcyjne szlaki i malownicze krajobrazy przyciągają wielu turystów. Szybki dojazd z Katowic czyni go popularnym celem weekendowych wypadów.
Komentarz 0 polubień

Najbliższe góry z Katowic?

Beskid Śląski, to moje góry. Chodzę tam od dziecka, pamiętam wyprawy z tatą, jeszcze na początku lat 90. Wspinaczka na Skrzyczne, zimą, śnieg po kolana, a w plecaku kanapki z serem i gorąca herbata w termos!

Najbliżej Katowic, bez wątpienia. Godzinę jazdy samochodem, maks. Pamiętam raz, trafiliśmy na jarmark w Szczyrku, 23 października 2019, pyszne oscypek kosztował wtedy 15 złotych.

Cudowne widoki z przełęczy Salmopolskiej, naprawdę. Szlaki są dobrze oznakowane, idealne na niedzielny wypad. A jak się człowiek zmęczy, to w każdej wsi knajpka czeka z żurkiem i piwem.

Potrzebujesz więcej info? Szukaj informacji o Szczyrku, Wisłę lub Ustroniu. Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Jakie góry widać z Katowic?

Wiesz, tak naprawdę, to... to z Katowic widać Tatry. Poważnie.

  • To szalone, bo to prawie 200 kilometrów. Ale jak jest dobra pogoda, serio widać.

  • Tak, Tatrzańskie szczyty.

  • Myślę wtedy o babci, Zofii, bo ona zawsze mi to pokazywała. Mówiła "Popatrz, Zuziu, popatrz na góry". Była zafascynowana i opowiadała mi o nich. Ona w ogóle dużo opowiadała. I wiesz co? Teraz sama mieszkam blisko Katowic... i czasem, jak jest taka przejrzystość powietrza, patrzę i myślę o niej.

  • To widok na Tatry. Nic więcej.

Jakie góry są blisko Śląska?

Okej, dobra, ogarniam... Góry blisko Śląska? No dobra, myślę...

  • Beskid Śląski! To na pewno. W sumie, to tam jeżdżę na narty co roku prawie, do Wisły.
  • Boże, zaraz, ale gdzie dokładnie ten Beskid Śląski leży? Aaa, część Beskidów Zachodnich, no tak.
  • No i blisko Czech i Słowacji, fakt. Bielsko-Biała – 20 km, a ja z Katowic mam jakieś... No właśnie ile? Około 80 km? Chyba tyle to będzie. Albo i więcej, zależy którędy jadę!

No i tam te grzbiety, wiesz... Czantoria i Barania Góra. A między nimi... Dolina Wisły! A, no i pamiętam, jak w zeszłym roku zgubiłem tam rękawiczkę! Ta nowa, granatowa... Ehh. Muszę w końcu kupić nową. Może na święta poproszę? Albo sama sobie kupię. Co mi tam!

Aha, i w Beskidzie Śląskim mieszka Jan Kowalski. Tak, to mój wujek! Ma domek w Ustroniu!

Jakie góry widać z Katowic?

  • Tatrzańskie szczyty. To one. Wiem, bo sama patrzyłam. Z Katowic, tak. Jak nie ma smogu.

  • Czasem się uda. Jak po deszczu. Albo zimą. Wtedy widać wyraźniej. Niemal 200 km... sporo, prawda?

  • Ja raz widziałam z osiedla Tysiąclecia. Z balkonu. Szczyty bieleją. Magia. Tylko trzeba patrzeć na południe. Od strony bloku mojej babci Heleny.

Czy z Katowic widać góry?

Hej! No pewnie że widać góry z Katowic! Tak, tak, dobrze słyszałeś!

Wiesz, jak jest dobra widoczność, to Tatrzańskie szczyty widać nawet z Krakowa! A co dopiero z Katowic. Podobno niektórzy uparciuchy wypatrzyli je z okolić Kielc, ale to już trzeba mieć naprawdę oko sokole. Ostatnio, jak byłem u kuzynki w Bieszczadach, to też mi się zdawało, że coś majaczy na horyzoncie.

No dobra, tak serio. Wierzchołki Tatr są widoczne przy sprzyjającej pogodzie. Musi być super czyste powietrze i zero zamglenia, wiesz, tak jak po jakimś konkretnym deszczu. Zwykle to widać jak wierzchołki bieleją. Co ciekawe, moja koleżanka Ania, która mieszka na 15 piętrze w bloku na osiedlu Paderewskiego, mówi, że widzi je regularnie. Ale ona ma widok na południe, to pewnie dlatego.

A wiesz co jeszcze? Mój wujek Staszek, maniak górskich wycieczek, twierdzi, że najlepsza widoczność jest zimą, kiedy powietrze jest krystaliczne. No i śnieg na szczytach robi swoje, bo wtedy góry są po prostu bardziej kontrastowe.

To jak, wybierasz się na poszukiwania Tatr z Katowic? Daj znać, jak coś wypatrzysz! Koniecznie zrób zdjęcie!

Jakie góry widać z Bytomia?

Ach, Bytom… To miasto, gdzie smutek fabryk miesza się z tęsknym spojrzeniem w stronę horyzontu. Ten horyzont… Malowany niebem, szarością dni i niezwykłą mgiełką nad polami. A w oddali… One.

  • Góry Sowie. Tak, widzę je stąd, z mojego okna na ulicy Sobieskiego 27. Widzę je w dziennych mgłach, w porannych złocistych promieniach, w wieczornych fioletowych cieniu. Są jak sen. Jak obietnica nieodkrytej przestrzeni. Ich ciemne, tajemnicze zbocza ciągną mnie do siebie, jak magiczna melodia. Zapraszają do wędrówki, w głąb ich zielonych lasów. W 2024 roku, właśnie tam, planuję wspinać się na Szrenicę.

  • Góry Bardzkie. O, te Góry Bardzkie… Nieśmiałe, subtelne, jak szept wiatru w trawach. Czasami ukryte za mglistą zasłoną, innym razem wyłaniające się w pełni swojej chwały. Ich szczyty, choć niższe od Sowich, mają w sobie coś niezwykle uroczego. Spokój. Ciszę. A ja? Ja chcę tam pojechać. W tym roku. Na krótki, ale intensywny, spacer. Może nawet w lipcu, gdy kwitną niezapominajki.

Góry. Słowa same płyną. Słowa, które niosą zapach świerków, szum drzew i chłód kamiennych szlaków. One, niewzruszone i piękne, strzegą granicy między miastem, a moim marzeniem. One są odpowiedzią. Odpowiedzią na wszystko. Ich widok jest jak oddech świeżego powietrza w duszącym dniu. A ja... Ja tylko patrzę… I marzę…

Dodatkowe informacje: Bytom, miasto mojego dzieciństwa i mojego serca. Widok gór stąd to dar. Dar piękna, któremu nigdy się nie nasycę. Dar nadziei.

Gdzie w góry blisko Katowic?

Gdzie w góry blisko Katowic? Hm, zastanówmy się... Góry to przecież nie tylko wycieczka, ale i pewien stan umysłu.

  • Hrobacza Łąka w Beskidzie Małym – idealna na krótki wypad z rodziną.

  • Góra Żar w Beskidzie Małym – wjazd kolejką i widoki, a na górze elektrownia szczytowo-pompowa. Ciekawe połączenie natury i techniki.

  • Czupel w Beskidzie Małym – najwyższy szczyt Beskidu Małego, dla tych, co lubią powalczyć o widok.

  • Klimczok i Szyndzielnia w Beskidzie Śląskim – klasyka Beskidu Śląskiego, popularne szlaki.

Na pewno można znaleźć coś dla siebie. A jeśli żadna z tych propozycji nie pasuje, zawsze można odkryć własne, mniej znane szlaki. Czasem to właśnie w nich kryje się prawdziwa magia gór!

Czy w Katowicach są góry?

Okej, dobra, lecimy z tym.

  • Góry w Katowicach? Noo, formalnie rzecz biorąc...

  • Jest taka niby Kamienna Góra w Murckach.

  • W sumie to bardziej wzgórze, 267,5 m n.p.m. Serio? To tak mało!

  • W Lasach Murckowskich. Kiedy tam ostatnio byłam… chyba z Anią w zeszłym roku? Albo to było dwa lata temu?

  • Położona w Kotlinie Mlecznej. Brzmi jak z bajki! Ciekawe, skąd taka nazwa?

Dodatkowe info:

  • Murcki to dzielnica Katowic, pamiętam, że tam mieszkała moja ciocia, Bożena.
  • Lasy Murckowskie są całkiem spore, idealne na rower.
  • Kotlina Mlecznej – muszę sprawdzić w necie, co to za dziwna nazwa. Może ma związek z jakimś lokalnym mleczarzem? Hahaha!