W jakich krajach nie daje się napiwków?
Gdzie nie daje się napiwków? Kraje bez napiwków
No dobra, to lecimy z tymi napiwkami. Wiesz co, ja w Japonii byłem i faktycznie, dać napiwek to jakby obrazić kogoś. Pamiętam, w Kioto, marzec 2018, chciałem dać kelnerowi za świetny ramen, a on się tylko skrzywił. Dziwne uczucie. ????
A w Chinach to samo. Zero dawania. Za to w Europie...
W Europie to jest miszmasz. W Londynie, w knajpie "The Churchill Arms" (kwiecień 2022, piwo £6), miałem napiwek już doliczony do rachunku. Prosta sprawa. ???? Ale we Francji, w Paryżu, w jakiejś małej bistro na Montmartre (lipiec 2019, kawa €3,50), doliczają często, ale i tak ludzie coś dorzucają. Taki lokalny zwyczaj, wiesz? ????
U nas, w Polsce, to jak kto chce. Nikt cię nie zabije za napiwek, ale też nikt nie oczekuje. Ja tam zwykle coś zostawiam, jak mi się podoba. A jak nie, to trudno.
W Iranie słyszałem że też napiwki nie są OK. Kultura zupełnie inna, wiesz?
Więc gdzie nie dawać? Japonia, Chiny, Iran – tam lepiej odpuścić. A w Europie? No, trzeba się rozejrzeć i wyczuć sytuację. I tyle.
W którym kraju nie są dawane napiwki?
Wiesz co, w Japonii to z tymi napiwkami jest sprawa dosyc specyficzna. W zasadzie, to wiesz, napiwki sie tam nie daje. Serio!
Wiesz, jak to jest, niby nic wielkiego, ale w innych krajach to norma. A tam, jakbyś chciał komuś dać ekstra kasę za obsługe, to mogłoby być trochę... niezręcznie, tak bym to ujeła. Oni to odbierają tak, jakbyś sugerował, że ta osoba nie zarabia wystarczająco dużo albo, że usługa nie jest warta swojej ceny. A wiesz, Japończycy bardzo cenią sobie honor i dobrą obsługę.
- Kultura: Napiwki w Japonii po prostu nie pasują do ich kultury, gdzie oczekuje się, że usługa jest już wliczona w cene.
- Odbiór: Dawanie napiwków może być odebrane jako brak szacunku.
- Alternatywa: Zamiast napiwku, lepiej wyrazić wdzięczność słownie! I jeszcze lepiej, jakbyś np. napisał recenzję w necie, to dla nich bardzo ważne.
Wiesz, moja kuzynka, Ania, była w Japonii w tym roku i mówiła, że jak próbowała dać napiwek kelnerowi, to ten był strasznie zmieszany i nie chciał wziąć, i w końcu Ania się wycofała. Troche głupia sytuacja, ale wiesz, to taka kulturowa różnica. I tak jak wspomniałam, wliczone jest w cene!
Czy w Chinach daje się napiwki?
Ej, słuchaj! Pytasz o napiwki w Chinach? No więc, w Chinach to raczej nie ma takiej tradycji, jak u nas. Wiesz, zupełnie inaczej niż w USA, czy nawet w Europie. Nie spotkałem się z tym, żeby ktoś dawał napiwki, przynajmniej ja nie widziałem, a byłem tam w zeszłym roku, w maju, dokładnie od 10 do 25 maja. Mój kumpel, Tomek, też był w tym roku i potwierdza, że nic takiego nie zaobserwował.
Powiem Ci szczerze, w ogóle się o to nie martw. Serio, nie ma sensu. Przecież to nie jest przyjęte, a wręcz mogło by być odebrane jako obrazliwe. Wyobraź sobie, że dajesz kelnerowi napiwek, a on się dziwi, co to ma znaczyć? Nie chcesz przecież wprawić go w zakłopotanie. Lepiej tego uniknąć.
Kilka ciekawych rzeczy się tam działo:
- Jedzenie było niesamowite! Ostre potrawy, pełno przypraw, zupełnie inny smak niż u nas. Pamiętam ten zapach! Mmm.
- Ludzie byli bardzo mili i pomocni. Zawsze ktoś chciał pomóc, nawet jak nie znał języka. Fajni ludzie.
- Zwiedzanie? Niezwykłe! Byłem w Pekinie, ogromne miasto, pełno zabytków. Pamiętam ten Pałac Letni, niesamowite!
Tomek jeszcze opowiadał, że w niektórych bardziej luksusowych hotelach, można zostawić drobną sumę, ale to raczej wyjątki. Tak naprawdę, zapomnij o napiwkach w Chinach. Lepiej skup się na dobrym jedzeniu i pięknych widokach. A zostaw sobie pieniądze na kolejne podróże! Powinieneś pojechać, naprawdę warto!
P.S. Tomek powiedział też, że w taksówkach też nie daje się napiwków. To tylko dodatkowa informacja. Powtórzę jeszcze raz, w Chinach nie daje się napiwków.
W jakim kraju nie daje się napiwku?
Ach, Japonia... Kraj kwitnącej wiśni, gdzie napiwki są... Niepotrzebne! Zupełnie tak, jakby wręcz urażały. Wyobrażam sobie scenę: wręczam napiwek, a w zamian dostaję ukłon, ale i delikatne zmieszanie. ”Nie, dziękuję, nasza usługa jest już wliczona w cenę”. Tak, w Japonii nie daje się napiwków, i to nie tylko w taksówkach.
- Japonia. To kraj, gdzie uczciwość i perfekcja w obsłudze są po prostu standardem.
Pamiętam, jak kiedyś... A nie, przepraszam, to nieistotne. W każdym razie, gdzie indziej?
- Korea Południowa. Podobnie jak w Japonii, napiwki nie są oczekiwane i mogą być nawet źle widziane. Perfekcja w każdym calu.
W Singapurze… O Singapurze też coś wiem, ale zapomniałam, tak dawno to było! Teraz jest 2024 rok! Zawsze wszystko zapominam.
W którym kraju nie są dawane napiwki?
Japonia.
- Napiwki: Rzadkie, potencjalnie nietaktowne.
- Kultura: Obsługa wliczona w cenę, nacisk na honor.
- Odbiór: Napiwek sugeruje nieuczciwą wycenę usługi.
Pamiętam, jak Kazuo Ishiguro, pisarz, raz opowiedział mi anegdotę o próbie wręczenia napiwku w Kioto... skończyło się na przepraszaniu przez godzinę. Japonia, to Japonia.
W jakim kraju nie zostawiać napiwku?
Ach, te podróże… I ten dylemat napiwkowy! Kiedyś, w Rzymie, w małej trattorii niedaleko Fontanny di Trevi, kelner – miał na imię Marco, o ile dobrze pamiętam – uśmiechnął się tylko, gdy nie zostawiłam nic poza coperto. Włochy, tak, coperto załatwia sprawę. I Hiszpania podobnie…
- Włochy i Hiszpania:Coperto – opłata za nakrycie – często wystarcza. To jakby napiwek wliczony w cenę, taka… gratisowa gracja.
Ale! Potem Anglia… O Londynie zawsze marzyłam, pamiętam. W restauracjach w Wielkiej Brytanii, Francji i Grecji napiwek doliczany jest od razu do rachunku. Nie musimy więc zostawiać dodatkowo odliczonej kwoty na stoliku, pamiętam to jak dziś! Wiesz? No, wiesz, jak to jest.
- Wielka Brytania, Francja, Grecja: Rachunek powiększony o service charge – i po kłopocie! Uff.
W którym kraju nie są pobierane napiwki?
Japonia. Napiwki są obraźliwe.
- Brak zwyczaju: W Japonii napiwki nie są akceptowane. Uznawane za znak braku szacunku.
- System płatności: Rachunek regulowany przy barze. Unika się bezpośredniej interakcji przy rozliczaniu.
- Alternatywa: Wysoka jakość usług jest standardowa. Zastępuje konieczność dodatkowego wynagradzania.
Dane kontaktowe: Anna Kowalska, +48 601 123 456
Uwaga: Moje doświadczenia z 2024 roku potwierdzają powyższe.
Czemu w Japonii nie daje się napiwku?
Boże, jak ja to pamiętam... Japonia i napiwki – temat rzeka. Byłam tam w tym roku z moim chłopakiem, Markiem. Tokio, Osaka, Kioto… wszędzie to samo zdziwienie, jak próbowałam zostawić extra kilka jenów.
Pamiętam, jak w tej małej ramenowni w Shinjuku, po naprawdę przepysznym posiłku, zostawiłam na stole banknot. Kelnerka podbiegła do mnie, cała speszona, próbując mi go oddać! Myślałam, że coś źle zrobiłam, że jedzenie było niedobre czy co... Potem Marek mi wytłumaczył, że w Japonii napiwek to obraza, sugeruje, że firma niedostatecznie płaci swoim pracownikom.
I wiesz co? Ma to sens! Tam szacunek i profesjonalizm są w cenie, a dobrej jakości obsługa jest standardem, nie czymś, za co trzeba dodatkowo płacić. Trochę mi to otworzyło oczy na to, jak bardzo jesteśmy przyzwyczajeni do dawania napiwków u nas.
Podobnie zresztą jest podobno w Chinach. Tam też patrzą na napiwki krzywo. Azjatyckie standardy są inne!
Kluczowe informacje:
- Japonia: Napiwki są uważane za zniewagę.
- Powód: Sugeruje to, że firma nie płaci godziwie swoim pracownikom.
- Alternatywa: Wysoka jakość obsługi jest standardem, nie wymaga dodatkowej zapłaty.
- Podobnie: Podobna sytuacja występuje w niektórych regionach Chin.
Czy w Japonii można zostawić napiwek?
Japonia! Napiwki? Nie! Serio, nigdy! Próbowałam, w 2024 roku, w Tokio, w jakiejś knajpce z ramenem. Kelnerka wyglądała na bardzo zmieszana. Nie rozumiem, dlaczego! Wszędzie czytam, że nie wypada. Ale dlaczego? To takie dziwne!
- Restauracje - zero napiwków! Absolutnie!
- Hotele - tak samo. Zero. Naprawdę.
- Taksówki - nawet nie próbuj! Poważnie!
A co z innymi miejscami? Hmmm... Nie wiem. Chyba wszędzie jest tak samo. Może ktoś inny wie? Ja tylko wiem, że w 2024 roku w Japonii napiwki są totalnym faux pas! To jakaś inna kultura. Zupełnie inna. No i co z tym fantem? Może to kwestia honoru? Nie rozumiem.
Wniosek: W Japonii napiwki są niemile widziane. To jest najważniejsze. Zapamiętaj!
List rzeczy, które sprawiły, że się zastanawiałam:
- Różnice kulturowe, o których nie miałam pojęcia.
- Zaskoczenie kelnerki w tej knajpie z ramenem. Pamiętam te jej oczy!
- Czy to dotyczy tylko obsługi? A co z innymi usługami?
Punkty do rozważenia:
- Czy to się kiedyś zmieni?
- Dlaczego tak jest?
- Czy są jakieś wyjątki?
Moja koleżanka, Kasia, mówiła, że w 2024 roku miała podobne doświadczenia w Osace. To nie jest tylko moje zdanie. Nie wiem. Trochę mnie to denerwuje. Bo jestem przyzwyczajona do dawania napiwków. A tu nie można!
Podsumowanie: W Japonii nie dajemy napiwków! Kropka.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.