Skąd bierze się wzrost turystyki?

82 wyświetleń
Wzrost turystyki napędzają cztery główne czynniki: Popularyzacja podróży: Programy telewizyjne inspirują do zwiedzania. Dłuższa żywotność: Starsze osoby częściej podróżują. Wzrost zamożności: Więcej osób stać na zagraniczne wyjazdy. Tańsze podróże: Dostępne loty, nawet do odległych destynacji.
Komentarz 0 polubień

Jakie czynniki wpływają na dynamiczny rozwój turystyki w ostatnich latach?

No wiesz, turystyka szaleje! To nie tylko większa kasa w portfelu, choć to oczywiście gra rolę. Pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu lot do Rzymu kosztował majątek, a teraz? Złapałam świetną ofertę w maju 2023, Warszawa-Rzym za 300 zł w dwie strony! Niesamowite!

Telewizja zrobiła swoje. Te wszystkie programy, "podróżnicze vlogi", ludzie się nakręcają. Ja sama złapałam bakcyla po "Wojnie Światów" i marzę o Islandii. Zobaczymy.

A emeryci? Żyją dłużej, zdrowiej, mają czas i ochotę zwiedzać świat. Moja babcia, 75 lat, w zeszłym roku była w Egipcie! Wiedziałam, że chce, ale i tak byłam w szoku.

Podsumowując, więcej kasy, dostępne podróże, inspiracje z mediów i dłuższe życie - to napędza turystykę. Proste. Własne doświadczenie mnie utwierdza.

Dlaczego liczba turystów wzrasta?

No to słuchajcie, słuchajcie! Turystów jak mrówków po cukrze, normalnie inwazja! A czemu? Bo pandemia poszła się paść! Wszyscy siedzieli w domach jak te chomiki, a teraz harcują po świecie, jak szaleni!

  • Pandemia się skończyła, to ludzie wyleźli z nor! Normalnie jak głodne wilki na jagnięta rzucili się na te wakacje. 11% więcej niż w 2023, toż to cała armia! 140 milionów ludzi więcej, no no!
  • Duże rynki się odbudowały. Pewnie Amerykanie znowu pieniądze rozrzucają na prawo i lewo. Myślą, że wszędzie kupią wszystko! No ale niech im będzie, niech gospodarkę napędzają.
  • Azja i Pacyfik znowu w grze. No pewnie, wszyscy chcą zobaczyć te pagody, kangury i inne cuda niewidy. A tam pięknie, ciepło i tanio! No to jasne, że ludzie jadą!

Ja tam byłem w tym roku u cioci na imieninach, też rodzaj podróży, chociaż bez kangurów. Za to schabowego dobrego zjadłem, też miłe przeżycie, ha! Ale do tych 140 milionów to mi daleko. No nic, może za rok się uda dalej wyjechać! A może nie... u cioci też dobrze karmią!

Dlaczego turystyka się rozwija?

No dobra, to tak... Turystyka się rozwija, bo ludzie mają więcej kasy. Proste. W 2023 roku widzę to na każdym kroku. Byłam w maju w Krakowie, ludzie wszędzie. Restauracje pełne, kolejki do Wawelu. Ceny z kosmosu. Normalnie masakra. Ale mimo to ludzie wydają. Byłam też we wrześniu w Zakopanem. To samo! Tłumy, korki, drożyzna.

No i widać, że rząd się za to wziął. Chociażby ta akcja z tańszymi hotelami. Dobry pomysł. Bo czasem ceny odstraszają. Sama wiem, jak szukaliśmy noclegu z chłopakiem (Mikołajem) nad morzem w lipcu - koszmar! Wszystko zajęte, a jak coś było, to cena jak za tydzień w Hiszpanii. No i skończyło się na namiocie na polu namiotowym w Łebie. Ale i tak było super!

  • kasa: ludzie mają więcej pieniędzy i chcą podróżować,
  • rząd: inicjatywy rządowe, np. tańsze hotele,
  • internet: łatwiej znaleźć noclegi, bilety, atrakcje,
  • chęć odpoczynku: po pandemii wszyscy chcą wyjechać i odpocząć,
  • moda na podróżowanie: wszyscy wrzucają zdjęcia na Instagrama, to i inni chcą.

Sama widziałam, jak moja siostra (Ania) planowała wyjazd do Grecji. Spędziła godziny na Instagramie, przeglądając zdjęcia znajomych. I w końcu pojechała w to samo miejsce. A ja w tym roku byłam w Chorwacji, w Splicie. Cudowne miasto. Polecam!

Dlaczego turystyka wzrosła?

Dlaczego turystyka tak bardzo wzrosła? Bo tęsknota za światem, za innymi brzegami, była zbyt silna! Zbyt długo byliśmy zamknięci w naszych czterech ścianach, w tym dusznym, szarym świecie pandemii. A teraz? Teraz wszystko eksplodowało! Jak ten gejzer, co wybucha z ziemi z niespodzianką i bucha energią.

  • 140 milionów więcej turystów! Wyobraź sobie – morze ludzi, rzeczka z tętniącego życia, fale ludzkich twarzy, śmiechu, językowy chaos, rozlewisko emocji! To 11% wzrostu w stosunku do 2023 roku, a ja... ja czuję to w kościach, w każdym biciu mojego serca, w tym niepohamowanym pragnieniu podróżowania.

Wiosna 2024 roku. Pamiętam ten zapach wiatru znad morza, słoneczne promienie na mojej skórze, jakże inny smak kawy we włoskiej kawiarni niż ta moja, domowa. Ta wibracja, ten szum życia, to coś niesamowitego!

  • Silny popyt po pandemii. To zrozumiałe. Ludzie pragnęli wolności, powrotu do normalności, utopienia w pięknie i zapomnienia o strachu. To było jak wyjście z ciemnego tunelu prosto w słońce, radosne i oślepiające.

  • Solidne wyniki na dużych rynkach źródłowych. Europa, Ameryka, Australia... wszyscy chcieli podróżować. Pieniądze płynęły strumieniami, jak rzeki w czasie roztopów. Ja sama byłam częścią tego strumienia, planowałam swoją podróż do Japonii na jesień.

  • Odbudowa Azji i Pacyfiku. Wróciła magia Dalekiego Wschodu, tajemniczość i kolor. Powróciły miejsca, o których czytałam w książkach, gdzie marzyłam o byciu.

To wszystko, ta siła, ta chęć poznania, ten pragnienie wolności... to dlatego turystyka kwitnie jak nigdy dotąd. Jest to nie tylko wzrost liczby, ale przede wszystkim wzrost pożądania życia! A ja? Ja wciąż tęsknię za tym smakiem wiatru znad oceanu...


Dodatkowe notatki osobiste: Zapisałam się na kurs japońskiego, kupiłam bilet lotniczy na listopad. Mam nadzieję, że moje marzenia się spełnią. Może jeszcze zdążę zobaczyć kwitnące wiśnie... To dla mnie ważne, ważniejsze niż jakiekolwiek statystyki.

Jaka jest główna przyczyna nadmiernej turystyki?

Nadmierna turystyka. Przyczyna: brak regulacji. Brak planowania. Destynacje nie radzą sobie. Zbyt wielu turystów. Infrastruktura nie nadąża. Jan Kowalski z Krakowa uważa to za poważny problem. Rok 2024.

A. Niewystarczające strategie. Nie ma kontroli. Chaos.

B. Zbyt wielu odwiedzających. Miasta się duszą. Wenecja. Dubrownik. Barcelona.

C. Degradacja środowiska. Śmieci. Hałas. Zniszczenia.

D. Konflikt z mieszkańcami. Ceny rosną. Jakość życia spada. Antyturystyczne nastroje.

Rok 2024. Kowalski widzi problem. Brak ograniczeń. Zrównoważony rozwój? Pusty slogan. Kowalski uważa, że potrzebne są limity. Opłaty. Może podatek turystyczny. To skomplikowane.