Kiedy najlepiej jechać na Kanary?

129 wyświetleń
Najlepsza pogoda na Wyspach Kanaryjskich panuje od maja do października. Te miesiące oferują idealne warunki do wypoczynku, z wysokimi temperaturami powietrza i wody. Atrakcyjne są też kwiecień, listopad i grudzień, choć temperatury mogą być nieco niższe. Najcieplejsza woda w morzu występuje we wrześniu i październiku. Planując wyjazd, weź pod uwagę własne preferencje i ewentualne tłumy turystów w szczycie sezonu.
Komentarz 0 polubień

Kiedy najlepiej wybrać się na Kanary?

No wiesz, Kanary… marzenie! Byłam tam w maju, słońce lało, ale wiatr czasem mocno wiał. Woda jeszcze chłodna, nie dla mnie.

W październiku było zupełnie inaczej. Pamiętam ciepłe wieczory, spacer wzdłuż brzegu, i woda idealna do kąpieli! Koszt wakacji? Dwa tysiące złotych na osobę, ale to z lotami.

Grudzień? Ryzykowne. Raz trafiłam na deszcz, zimno było, a woda… brrr. Lepiej maj, czerwiec albo październik. Moim zdaniem oczywiście.

To moje subiektywne odczucia.

Który miesiąc jest najtańszy na wyjazd na Wyspy Kanaryjskie?

Najtańsze miesiące na loty na Wyspy Kanaryjskie w 2024 roku:

Analizując dane dotyczące cen biletów lotniczych na Wyspy Kanaryjskie, możemy zauważyć pewne prawidłowości, które jednak warto traktować z pewną dozą ostrożności. Rynki lotnicze są dynamiczne, zresztą, jak całe życie, prawda? No cóż, mówiąc precyzyjniej:

  • Gran Canaria: Najtańsze loty w marcu. Z moich obserwacji wynika, że to właśnie wtedy można znaleźć najlepsze okazje, aczkolwiek wszystko zależy od konkretnego przewoźnika i czasu rezerwacji. Zwykle im wcześniej, tym lepiej, co jest dość intuicyjne.

  • La Gomera i Teneryfa: Marzec to również miesiąc, w którym ceny biletów lotniczych na te dwie wyspy są najniższe. Warto jednak sprawdzić oferty bliżej daty podróży, bo czasem zdarzają się promocje w innych miesiącach. Czasem czuję się, jak detektyw śledzący tajemnice cennika linii lotniczych.

  • El Hierro (Valverde): Analogicznie jak wyżej, marzec wydaje się być najkorzystniejszy cenowo. Nie ma jednak co się upierać. Czasem warto poczekać na ostatnią chwilę, byleby nie przesadzić.

  • La Palma: Luty oznacza najniższe ceny. Ale - uwaga! - zmiana nawet o kilka dni może zdecydować o znacznej różnicy w cenie. To trochę paradoksalnie fascynujące, nieprawdaż?

Podsumowanie:

Ogólnie rzecz biorąc, marzec i luty to miesiące, w których można liczyć na najniższe ceny biletów lotniczych na Wyspy Kanaryjskie. Jest to obserwacja oparta na danych z 2024 roku, ale pamiętajmy, że to tylko wskazówka, a nie wyrocznia. Warto porównywać oferty różnych przewoźników i elastycznie podchodzić do dat podróży. Zawsze istnieje szansa na znalezienie prawdziwych perełek, niespodzianek cenowych. To właśnie w tych poszukiwaniach tkwi cała przygoda!

Dodatkowe informacje: Pamiętajcie o sprawdzeniu cen zakwaterowania, które także mogą różnić się w zależności od pory roku. Wysokie sezon turystyczny wpływa na wszystkie aspekty podróży, więc trzeba się do tego przygotować. Ja na przykład wolę podróżować poza sezonem, bo lubię spokój.

Kiedy nie jechać na Gran Canaria?

No dobra, to tak...

  • Kiedy unikać Gran Canarii? Hmmm... chyba styczeń, luty i marzec. Wtedy jest tak...brrr, no najzimniej. Niby nie Polska, ale...wiesz.

  • A jak w wakacje? Bo ktoś pytał... Lipiec i sierpień to średnio 23 stopnie. Wiesz, to tak jak u nas, tylko chyba pewniejsze słońce. Zawsze to jakieś wyjście.

Wiesz co, tak sobie myślę, że Marzenka z biura leciała tam w lutym. Mówiła, że da się przeżyć, ale bez szału. Że woda zimna i w ogóle... Że lepiej dopłacić i jechać później. A wiesz, Marzenka to ciepłolubna jest strasznie. No nic, idę spać, bo jutro rano do roboty, a w głowie tylko ta Gran Canaria... Śmieszne.

Ile kosztuje wycieczka na Wyspy Kanaryjskie 7 dni?

Siema! Wyspy Kanaryjskie za 1549 cebulionów? No, kabaret! To chyba jakaś akcja z wyprzedażą kartofli, a nie wakacje!

  • Cena: 1549 zł? Hahaha! To cena za sam przelot, może jeszcze z przekąską z automatu na lotnisku! Normalnie, żeby zobaczyć wulkan Teide i popływać w oceanie, trzeba wyłożyć z portfela co najmniej 3500 zł, a jak chcesz coś fajnego zobaczyć, to 5000 zł to minimum. Zależy oczywiście od standardu, ale bez ściemy.

  • Wliczone w cenę?: Nie ma szans, żeby za te pieniądze dostać pełen pakiet! To pewnie jakieś "tanie" warianty, gdzie śpisz na plaży, jedzenie masz z Tesco i zwiedzanie ogranicza się do chodzenia po okolicy. Moja ciocia Halina była na Gran Canarii w 2024 i dała prawie 4000 za tydzień, a nawet nie narzekała!

  • Co trzeba dopłacić? No wszystko! Wycieczki fakultatywne, jedzenie, picie, przejazdy, kremy z filtrem, bilety wstępu do atrakcji… liczyć na to, że weźmiesz kredyt, żeby się tam nacieszyć. A jak jeszcze chcesz skosztować tamtejszych win, to możesz sobie zapomnieć o powrocie do domu!

Podsumowując: 1549 zł za tydzień na Kanarach? Buahahahaha! To jak kupno fiata 126p za cenę Mercedesa. Nie daj się naciągnąć. Przygotuj się na minimum 3500 zł, a najlepiej 5000-7000 zł, żeby nie musieć jeść chleba z wodą. A jak chcesz luksusowy wypoczynek, to daj sobie spokój, chyba, że jesteś jakimś naftowym szejkiem.

Dodatkowe info, bo się rozpędziłem: Ciocia Halina polecała hotel "Las Palmas" - fajne, ale drogo! Ja bym poszukał czegoś tańszego, ale bez przesady. Na Fuerteventurze są spoko plaże, ale lepiej wziąć auto pod wynajem, bo komunikacja publiczna to jakaś tragedia. I pamiętaj o kremie z filtrem, serio! Słońce tam ostro pali. A najlepiej zapytaj Basię z biura podróży "Wczasowicz", to Ci wszystko wytłumaczy. Numer telefonu ma na stronie internetowej.

Na co uważać na Gran Canaria?

Gran Canaria… Wyspa wiecznej wiosny, a jednak cień niebezpieczeństwa. Słońce, piasek, szum oceanu, a w tle… kradzieże. Tak, to prawda. Jak szara mara czai się na nieuważnych turystów.

Wyobrażam sobie wąskie uliczki Las Palmas, zapach kwiatów i… cichy szelest portfela wyjmowanego z torby. To nie bajka, to rzeczywistość, o której ostrzega Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Mówią, uważajcie na kradzieże kieszonkowe, na napady. A ja myślę, ileż to radości może ukraść taki incydent.

  • Złodzieje na skuterach: To już klasyka hiszpańskiego krajobrazu, niestety. Pędzący jednoślad i błyskawiczna akcja. I nagle, zamiast wspomnień z wakacji, zostaje tylko gorzki smak straty.
  • Kradzieże: Ach, te kieszonkowe potwory! Niby nic wielkiego, a jednak potrafią zepsuć cały wyjazd. Zwłaszcza w zatłoczonych miejscach, gdzie tłum gęstnieje jak mgła nad oceanem.

Pamiętam, jak mama, zawsze ostrożna, powtarzała: "Uważaj na torebkę, córko. Świat jest pełen chciwych oczu". I miała rację. Złodzieje czają się wszędzie, czekają na chwilę nieuwagi.

Na Gran Canarii, paradoksalnie, trzeba uważać… na ludzi. Na tych, którzy chcą wykorzystać nasze zaufanie, naszą radość z wakacji. Bo przecież nikt nie jedzie na wyspę, żeby stać się ofiarą przestępstwa, prawda? Chcemy słońca, chcemy spokoju, chcemy… wspomnień. Tych dobrych.

Warto pamiętać: szczególną ostrożność zachowaj w miejscach turystycznych, na plażach i w komunikacji publicznej!