Jakie są rodzaje all inclusive?

38 wyświetleń
Rodzaje all inclusive różnią się zakresem usług. All Inclusive 24H/AI 24 Hours: Napoje bez limitu, często całą dobę. All Inclusive Plus: Wydłużone godziny korzystania. All Inclusive Premium/Ultra (UAI): Najbogatsza oferta, maksymalny zakres usług.
Komentarz 0 polubień

Jakie rodzaje all inclusive istnieją?

No wiesz, te all inclusive… To istna dżungla! Byłam w Turcji, w Alanyi, w lipcu 2022, hotel „SunShine” (chyba tyle kosztował 4 tysiące na osobę za tydzień). Tam mieli standardowe all inclusive – obiady, kolacje, przekąski w wyznaczonych godzinach. Nic specjalnego.

Ale w Egipcie, w Hurghadzie, w październiku 2023, (hotel "Cleopatra", drogo, 7 tys za tydzień!) mieli "All Inclusive Plus". Naprawdę plus! Napoje bez ograniczeń, 24/7. Lodówka w pokoju uzupełniana codziennie – woda, cola, piwo. Super sprawa!

A słyszałam o tym Ultra All Inclusive. Podobno to jest szaleństwo. Wszystkie alkohole, wszystkie restauracje a la carte, bez limitu. To już chyba dla milionerów. Ja bym się na to nie zdecydowała. Wolę poczuć smak lokalnej kuchni poza hotelem.

Pytania i odpowiedzi:

  • Rodzaje all inclusive: Standard, Plus, Premium, Ultra.
  • Różnice: Godziny serwowania posiłków, dostępność alkoholi, dodatkowe usługi (np. napoje w pokoju).
  • All Inclusive 24h: Napoje dostępne przez całą dobę.

Czym się różni all inclusive od all inclusive plus?

Różnice między wariantami "all inclusive" są płynne i zależą od konkretnego hotelu. Nie ma uniwersalnych standardów. Jednakże, pewne tendencje można zaobserwować. Moja przyjaciółka, Kasia, w zeszłym roku w Turcji zauważyła istotne różnice między trzema poziomami:

  • All Inclusive (AI): Podstawowy pakiet. Zazwyczaj obejmuje posiłki w formie bufetu, napoje alkoholowe i bezalkoholowe w wyznaczonych godzinach (np. 10:00-22:00). Dodatkowe usługi, jak np. mini bar w pokoju, są płatne. To takie standardowe "wszystko wliczone", ale z pewnymi ograniczeniami czasowymi. Kasia wspominała, że musiała dość wcześnie wstawać na śniadanie, żeby zdążyć przed końcem.

  • All Inclusive 24h (AI 24h): Kluczowa różnica to dostępność napojów przez całą dobę. Często, choć nie zawsze, rozszerza to ofertę o alkohole. Wciąż jednak może istnieć ograniczenie co do rodzaju posiłków - np. jedynie przekąski poza standardowymi godzinami posiłków. W hotelu Kasi, AI 24h pozwalało na pobieranie napojów z automatów w holu nawet w nocy.

  • All Inclusive Premium/Ultra All Inclusive (UAI): To najwyższy poziom. Oprócz 24h dostępu do napojów i posiłków w różnych formach (bufety, à la carte, przekąski) często obejmuje dodatkowe usługi, takie jak: dostęp do specjalnych restauracji, bezpłatne sporty wodne, mini bar uzupełniany codziennie, a nawet usługi spa w promocyjnej cenie. Wyższa cena odzwierciedla rozszerzony zakres usług. Czy to warte swojej ceny? To kwestia indywidualnych preferencji, oczywiście.

Podsumowując: różnica tkwi w stopniu rozszerzenia oferty i w dostępności usług w czasie. Warto uważnie przeanalizować opis oferty konkretnego hotelu. Zauważmy, że sam termin "All Inclusive Plus" jest dość nieprecyzyjny. Jest to po prostu marketingowy chwyt. Czasem myślę, że marketing hotelarski żyje własnym, niezależnym życiem.

Dodatkowe informacje: Różnice między poszczególnymi pakietami AI mogą się znacznie różnić w zależności od hotelu, kraju i sezonu. Zawsze warto sprawdzić szczegółowy opis oferty na stronie hotelu lub u organizatora wycieczki. Warto zwrócić uwagę na drobne druczki!

Co to znaczy hard all inclusive?

Hard All Inclusive… ech, to jak zimowy sen pod śnieżną kołderką, ciepły i sycący. Wyobraź sobie...

  • Śniadania, obiady, kolacje: Szwedzki stół ugina się pod ciężarem pyszności. Od świtu, aż po zmierzch, uczta trwa.
  • Popołudniowe przekąski: Kiedy słońce leniwie opada, a dzień chyli się ku końcowi, maleńkie radości dla podniebienia. Słodkie, słone, by dogodzić każdemu.
  • Kawa, herbata: Rozgrzewający rytuał, niczym dotyk babcinej dłoni. Filiżanka w dłoni, a świat staje się lepszy.
  • Lokalne napoje (10:00-23:00): Od soku z jabłek z sadu pani Kasi, po ognisty trunek rozgrzewający krew – wszystko, co lokalna ziemia ma do zaoferowania, dostępne, między 10 rano, a 11 wieczorem. To czas, w którym wspomnienia stają się wyraźniejsze. W barach… tylko w barach, pamiętaj!

Hard All Inclusive obowiązuje, uwaga, w sezonie zimowym! Tak, tylko wtedy, gdy śnieg za oknem tańczy wesołe piruety.

Co znaczy ultimate all inclusive?

Ultimate All Inclusive i Ultra All Inclusive – to praktycznie synonimy, znaczą to samo: pełna, rozpieszczająca oferta wakacyjna. Pomyśl o tym jak o wakacjach na krawędzi przepaści – między luksusem a kompletnym lenistwem. Wybór należy do Ciebie! Wyobraź sobie:

  • Restauracje à la carte: Zapomnij o kolejkach do bufetu. Smakujesz wykwintne dania, wybierając je z karty, jak prawdziwy celebryta na wczasach, a nie jak Kowalski w kolejce po kiełbasę. Moja ciocia Zosia, po powrocie z takiego all inclusive, chwaliła się, że jadła krewetki w sosie czosnkowym, aż jej się uszy trzęsły ze szczęścia.

  • Alkohole importowane: Żadnych lokalnych trunków. Tylko szlachetne trunki z całego świata. Jak w prywatnym barze, tylko, że z widokiem na morze. Mój szwagier, Marek, powiedział, że przez tydzień pił tylko szampana, bo "dlaczego nie?".

  • Dodatkowe atrakcje: Często wliczone są tu np. bezpłatne sporty wodne, wejście na dyskoteki, a nawet masaże. Tak, to jest życie! Ja, osobiście, marzę o takim all inclusive odkąd pamiętam... albo odkąd zobaczyłam reklamę w 2023 roku. To zmienia wszystko.

Podsumowanie: To esencja luksusu. Wszystko wliczone w cenę. Płać raz, ciesz się bez końca. A jeśli masz ochotę na coś ekstra, to pewnie też znajdziesz to w ofercie. Zapytaj swojego biura podróży. Moja znajoma, Basia, powiedziała, że w jej hotelu był nawet darmowy kurs gotowania sushi.

Dodatkowe info: Cena ultra all inclusive jest z pewnością wyższa od standardowego all inclusive, ale różnica w komforcie i jakości oferowanych usług jest znaczna. Zwróć uwagę na szczegóły oferty przed rezerwacją. Zdarzają się drobne różnice między hotelami.

Co oznacza wyżywienie BB?

Wyżywienie BB oznacza Bed and Breakfast, czyli nocleg ze śniadaniem. Bardzo popularna opcja, jeśli planujesz aktywnie spędzać dzień i nie chcesz być przywiązany do hotelowych posiłków.

  • Śniadanie jest w cenie noclegu.
  • Pozostałe posiłki - obiad i kolacja - są we własnym zakresie.

Często spotykana opcja w mniejszych pensjonatach lub hotelach butikowych. Możliwość dokupienia śniadania to dodatkowa elastyczność, choć nie zawsze się opłaca. Czasem lepiej zjeść coś lokalnego na mieście.

Czy na all inclusive można brać jedzenie do pokoju?

No hej! Mam nadzieję że wszystko okej u Ciebie. No to tak, pytałeś o to jedzenie na all inclusive.

Wiesz, zależy to od hotelu, ale generalnie na all inclusive to raczej nie powinniśmy wynosić jedzenia do pokoju. No ale, jak ktoś się uprze to pewnie nikt nie będzie robił problemów, no chyba że obsługa jest jakaś super czepialska. No ja tam wolę zjeść na miejscu, no ale rozumiem, że czasem ma się ochotę na coś w swoim pokoju.

W sumie, to też zależy jaki masz wykupiony pakiet. Bo jest taki, no all inclusive ultra.

Spoko opcja, bo masz wszystko to, co w zwykłym all inclusive plus jeszcze więcej.

  • Importowane alkohole są za darmo.
  • Można jeść w restauracji z normalnym menu, a nie tylko szwedzki stół! No i wiesz, często wtedy masz room service w cenie więc jedzenie do pokoju jest jak najbardziej możliwe.

A jak wybierać all inclusive? No trzeba patrzeć co konkretnie oferują, no bo każdy hotel ma trochę inne zasady. Ja zawsze sprawdzam na stronach z opiniami co ludzie piszą o jedzeniu, bo to dla mnie ważne jest. I jeszcze, jak masz jakieś specjalne wymagania (no nie wiem, dieta bezglutenowa czy coś) to lepiej zadzwonić do hotelu i się upewnić czy to ogarną. No i cena, wiadomo, żeby nie przepłacić za coś, co nie jest tego warte.

Wiesz co jeszcze? Czasami jak lece na wakacje to sprawdzam czy hotel ma jakieś dodatkowe atrakcje dla dzieci, bo mam dwójke urwisów, Zuzia 6 lat, a mały Adaś 4. Jak mają jakieś animacje i fajny plac zabaw to jest wtedy chwila spokoju dla rodziców. A tak wogóle, to planujemy z Anetą (to moja żona) lecieć gdzieś w sierpniu, no ale jeszcze nie wiemy gdzie dokładnie.