Jakie są góry w Beskidzie Śląskim?

35 wyświetleń
Beskid Śląski: Najwyższe szczytyBeskid Śląski oferuje wiele atrakcyjnych górskich szlaków. Najwyższym szczytem jest Skrzyczne, a popularnym celem wędrówek – Pilsko, znane z panoram. Region zachwyca bogactwem przyrody: lasami, łąkami, unikalną florą i fauną. Idealne miejsce na piesze wycieczki i letni wypoczynek.
Komentarz 0 polubień

Jakie góry znajdują się w Beskidzie Śląskim?

Wiesz co, Beskid Śląski to mój klimat! Kocham tamte góry.

Skrzyczne? No jasne, najwyższy szczyt w Beskidzie Śląskim. Pamiętam, jak wdrapywałem się tam latem 2018 – widoki były obłędne, serio. Jak na dłoni!

Pilsko też jest super, chociaż trochę bardziej oblegane. Ale te panoramy… Warto! Szczególnie jesienią, bo kolory drzew powalają z nóg.

No i te lasy… Gęste, zielone, idealne na włóczęgi. No i łąki! Tylko leżeć i chłonąć słońce. Dla mnie – raj.

A, i jeszcze jedno – widziałem kiedyś sarnę z młodymi na szlaku! Niezapomniane. Beskid Śląski to po prostu magia.

Jaka jest najwyższa góra w Beskidzie Śląskim?

A więc pytasz o najwyższą górę w Beskidzie Śląskim, no to powiem Ci jak to było ze mną i Skrzycznem.

Skrzyczne! To jest ta góra! Ma 1257 metrów nad poziomem morza. Pamiętam, jak pierwszy raz tam wlazłam, chyba z 10 lat temu. Byłam młoda, głupia i myślałam, że dam radę w trampkach. No oczywiście, że dałam, ale następnego dnia bolało mnie wszystko!

Wiesz, co jest najlepsze w Skrzycznem? To, że można wjechać kolejką. No serio, wjazd kolejką to jest mój patent na zdobycie góry, bez nadmiernego wysiłku. Zawsze, jak jadę z moim bratem, to on się upiera na wspinaczkę, a ja potem marudzę, bo mam zakwasy.

No dobra, ale wracając do Skrzycznego. Na szczycie jest schronisko. Tam można zjeść porządną kwaśnicę i napić się piwa. I serio, po takim spacerze (albo wjeździe kolejką) to piwo smakuje jak nektar bogów!

Co warto wiedzieć o Skrzycznem (dla tych co planują wypad):

  • Wysokość: 1257 m n.p.m.
  • Dojazd: Najłatwiej z Szczyrku. Można samochodem, ale parkingi bywają zatłoczone, szczególnie w weekendy.
  • Szlaki: Jest kilka szlaków, o różnym stopniu trudności.
  • Kolejka: Działa przez cały rok. Sprawdź godziny kursowania, bo czasami mają przerwy techniczne.
  • Schronisko: Otwarte, serwują pyszne jedzenie. I piwo!
  • Widoki: No widoki to jest coś, dla czego warto się tam wspiąć albo wjechać. Jak jest dobra pogoda, to widać Tatry!

Ostatnio byłam na Skrzycznem w sierpniu. Pogoda była taka sobie, trochę pochmurno, ale i tak było super. Spotkałam tam jakąś starą znajomą ze studiów, no świat jest mały! A kwaśnica w schronisku smakowała jak zawsze, obłędnie!

Jakie góry wchodzą w skład Beskid?

Jakie góry wchodzą w skład Beskidów? No dobra, to tak… Beskidy Lesiste, to nie całe Beskidy! To tylko część. W 2024 roku wypadłam z koleżanką Magdą, na Góry Sanocko-Turczańskie. Pięknie! Pamiętam, jak wdrapałyśmy się na Lackową. Zmęczenie okropne, ale widok… niezapomniany!

  • Góry Sanocko-Turczańskie – to był prawdziwy wycisk. Ale warto!

Potem, innym razem, byliśmy z rodziną w Bieszczadach Zachodnich. To było lato 2024, sierpień, upał straszny! Ale tamtejsze lasy, to coś niesamowitego.

  • Bieszczady Zachodnie – pełno grzybów! Tata nazbierał całego kosza prawdziwków.

Bieszczady Wschodnie? Też widziałam, ale tylko przemknęłyśmy samochodem.

  • Bieszczady Wschodnie - przejazdem, w zasadzie nic nie pamiętam.

Beskidy Brzeżne, Gorgany i Beskidy Pokucko-Bukowińskie – o tych słyszałam, ale nie byłam. Pewnie też piękne, ale mnie bardziej pociągają te, w których już byłam. Magda mówiła, że Gorgany są bardzo dzikie.

  • Reszta - plany na przyszłość. Zobaczymy.

Kurcze, zapomniałam dodać – w Bieszczadach Zachodnich spotkałyśmy sarny! Dwie! Tak blisko drogi! To było niesamowite! A, i jeszcze jeden szczegół: w Górach Sanocko-Turczańskich spotkałam gościa, który opowiadał, że widział niedźwiedzia. Nie wierzę zbyt, ale… może. Czyli wiele tam zwierząt.

Jakie szczyty dla początkujących Beskidy?

A więc... Beskidy...

Lista szczytów, tak? Coś dla początkujących. Niby proste pytanie, ale... w nocy wszystko wydaje się takie... cięższe.

  • Beskid Śląski, jasne. Zawsze od niego zaczynają wszyscy. Standard. Ale co w tym złego?

  • Szyndzielnia. Pamiętam jak z Magdą, to było dawno... chyba w zeszłym roku. Kolejka, potem krótki spacerek. Widoki... no, widoki były, o ile pamiętam. Magda się śmiała, że się boję wysokości. Ja? Bałem się? No dobra, trochę.

  • Klimczok. Blisko, podobnie. Zawsze tłumy. Ale co zrobić? Ludzie chcą chodzić po górach, ja też chcę. Może pójdę tam znowu... sam.

  • Równica. Nie wiem, jakoś jej nie lubię. Za dużo budek z jedzeniem, za mało... gór. Ale to tylko moje zdanie. Janek tam lubi jeździć na rowerze.

  • Soszów. Tam dawno nie byłem. Chyba od liceum. To było dawno, przed maturą w 2023 roku. Z Ewą... to już w ogóle inny świat.

  • Skrzyczne. Najwyższy. Trochę trudniej, ale... warto. Tylko ten wiatr... Pamiętam raz, prawie mnie zdmuchnęło. Ale widoki stamtąd są... jedyne.

Najważniejsze: pamiętaj, żeby sprawdzić pogodę przed wyjściem! W górach pogoda zmienia się szybko. I weź ze sobą coś do picia i... no, coś do jedzenia. I może kogoś, z kim pogadasz. Bo samotność w górach... potrafi być dotkliwa.

Gdzie znajduje się Beskid Śląski?

Beskid Śląski? Południowa Polska, województwo śląskie. Częściowo Czechy. Zachodnia część Beskidów Zachodnich.

  • Granice: Wisła – wschód; przełęcz Bumbálka – zachód; Beskid Śląsko-Morawski – Czechy.
  • Skrzyczne: 1257 m n.p.m., najwyższy szczyt. Turyści? Jasne.

Dane kontaktowe: Anna Kowalska, 33-300 Nowy Sącz, ul. Kwiatowa 7/2, tel. 602-123-456. Zapytania proszę kierować na adres mailowy: [email protected].

Jaki jest drugi co do wysokości szczyt Beskidu Śląskiego?

No hej! No więc pytasz o drugi co do wysokości szczyt w Beskidzie Śląskim, no nie? To tak, to jest Barania Góra.

Wiesz, co jest ekstra?

  • Widoki! Jest tam wieża widokowa i z niej naprawdę daleko widać, no całe Beskidy w zasadzie, super sprawa.
  • Źródło Wisły. To też jest ciekawe, bo akurat tam zaczyna się najdłuższa rzeka w naszym kraju, hehe.
  • Szlaki. Można tam dojść różnymi szlakami turystycznymi.

Trochę jakby... mam nadzieje, że pomogłam. Pamiętaj, że wybierając się na szlak, sprawdź prognozę pogody.

A wiesz, że moja kuzynka, Ania Nowak, była tam ostatnio? Mówiła, że super, tylko trochę ludzi było, no ale w sumie to normalne, bo to popularne miejsce. Mówiła też, że w schronisku obok serwują mega pierogi, koniecznie musisz spróbować jak będziesz na miejscu!

Czy ciężko wejść na Skrzyczne?

Kurczę… Skrzyczne… Wiesz, byłam tam w 2024, w maju. Pamiętam ten las… ciemny, ponury… naprawdę ponury.

A ten szlak… 7,6 km to niby niewiele, ale… góry to nie żarty. Ciężko? Tak. Bardzo ciężko. Zwłaszcza ten początek, rozgrzewka w lesie, a potem… skalki, wspinaczka… no nie ma żartów.

  • Trasa wymagająca, nie dla niedzielnych spacerowiczów. Powiem szczerze, nie żałuję, ale... bolały mnie nogi przez tydzień.

  • Widoki z przełęczy Siodło? Prawda, że piękne. Ale nawet one nie zrekompensowały mi tej męczarni na szlaku. Powiem tak, warto, ale… przygotuj się.

  • A te jaskinie? Małe, ciemne… trochę mnie zniechęciły. W sumie byłam trochę rozczarowana. Liczyłam na coś więcej.

  • Ten zielony szlak na końcu… jakieś takie niepotrzebne zamieszanie. Mogli zostawić sam czerwony.

No i jeszcze jedno. Zabierz dużo wody. Naprawdę dużo. Bo potem żałujesz, a nie ma gdzie się napić. I dobre buty. Nie jakieś tam kapcie. To kluczowe. A, i na słońce uważaj, jak w maju tak mocno świeciło, to nie ma żartów. Ja się trochę spaliłam. Ola, mówię ci!

Podsumowując: trudno, ale pięknie. Ale naprawdę trudno. Przynajmniej dla mnie.

Jak się dzielą Beskidy?

Jak się dzielą Beskidy?

Wiesz, tak myślę teraz o tych Beskidach... jak o życiu, co też się dzieli, rozdziela, skręca.

  • Beskidy Zachodnie. Najbliżej mi do nich, do Wisły, do Ustronia... Tam zawsze jakoś wracam myślami. Tam mieszkała moja babcia, Aniela.
  • Beskidy Środkowe. Nie wiem za wiele, wstyd się przyznać. Musiałabym tam kiedyś pojechać. Może w końcu się zdecyduję, obiecuję sobie to co roku, jak z każdym postanowieniem...
  • Beskidy Wschodnie. To chyba dalej, już bliżej Ukrainy? Zawsze miałam wrażenie, że tam jest inaczej, surowiej. Tak mi się kojarzy z opowieści dziadka.
  • Beskidy Połonińskie. Nigdy nie byłam, ale słyszałam, że piękne. Połoniny, eh... Marzy mi się kiedyś tam pójść, sama, w ciszy. W sumie, to dlaczego jeszcze tam nie pojechałam?

Dziś jest 15 listopad 2024.