Jakie morze są najcieplejsze?

162 wyświetleń
Które morze jest najcieplejsze? Miano to przypisuje się Morzu Czerwonemu, które zawdzięcza swoją nazwę algom barwiącym wodę. Można się w nim kąpać przez cały rok! Temperatura wody w zimie to przyjemne 18-21°C, a latem idealne 21-27°C. Planujesz wakacje? Morze Czerwone to idealny wybór!
Komentarz 0 polubień

Które morze ma najcieplejszą wodę?

Morze Czerwone, najcieplejsze? Hmmm… Raczej tak. Byłam tam w lipcu 2022, w okolicach Hurghady. Woda była naprawdę gorąca, pamiętam, że praktycznie parzyła po wejściu. Dzieci wyrywały się do wody, a ja ledwo weszłam, tak mnie oparzyło.

Temperatura? Zgadzam się z tymi 21-27 stopni Celsjusza latem. Pamiętam, jak sprawdzałam na termometrze w wodzie – było ok. 25 stopni. Zimą? Nie wiem, nie byłam. Ale słyszałam, że też przyjemnie.

To dlatego turystów tam pełno. Ja osobiście kocham ciepłą wodę, więc to raj dla mnie. Woda przezroczysta, rybki kolorowe, w ogóle nie żałuję tych 3 tysięcy za tydzień z all inclusive. Super wspomnienia!

Jakie morze jest najcieplejsze?

Najcieplejsze? Morze Czerwone, oczywiście. Zawsze o tym myślałam, chociaż… właściwie, 2023 był dziwny, nie? Nie pamiętam tak ciepłej zimy.

Lista rzeczy, które pamiętam z wakacji w 2023:

  • Pamiętam ten piasek, gorący, aż parzył stopy. Aż dziwne, bo w domu padał śnieg.
  • Woda... ciepła, prawie jak kąpiel. 21 stopni w styczniu, nieźle. Nie wiem, jak to możliwe, ale pamiętam, że pływałam w kostiumie, nie w neoprenie.
  • Rafa koralowa... piękna. Ale dużo martwych koralowców. Coś strasznego. Zastanawiałam się, czy to wina globalnego ocieplenia...

Temperatura wody:

  • Zima (styczeń-marzec): 18-22°C
  • Lato (czerwiec-sierpień): 25-28°C

Tak, Morze Czerwone. Ale teraz, patrząc w sufit... ciepła woda… to tylko wspomnienie. A te koralowce… ech. Smutno się zrobiło. Może powinnam gdzieś pojechać, odpocząć, zapomnieć. Może w 2024 roku? Choć teraz boję się, że tam też będzie coś nie tak.

Morze Czerwone - najcieplejsze morze na świecie (wg moich obserwacji z 2023 roku). Ale to też strasznie smutne.

Zanieczyszczenie - widziałam mnóstwo martwych koralowców.

Temperatura wody - idealna do pływania cały rok. (Dane osobiste: Agnieszka, 32 lata).

Jakie morze są najcieplejsze w Europie?

Uff, no dobra, spróbuję to opowiedzieć jak najnaturalniej. Ostatnio w sumie myślałem o tych morzach... Bo wiesz, planuje się wyjazd w sierpniu i ciepła woda to podstawa! No i tak, jak myślę o najcieplejszej wodzie w Europie, to od razu w głowie mam Morze Śródziemne.

  • Pamiętam jak parę lat temu, dokładnie w 2020, byłam z rodziną na Krecie. Boże, co to były za upały! Woda w morzu… jak zupa! Serio, wchodziłam i od razu relaks, zero wzdrygnięć. Zwykle, w Bałtyku to jednak trzeba się przemóc, a tam… raj.
  • Słyszałam od znajomej, że w tym roku (2024) to w okolicach Cypru woda osiąga nawet ponad 30 stopni Celsjusza! Nie wiem czy to prawda, ale brzmi zachęcająco!
  • Jak przeglądałam oferty wakacji, to widziałam, że właśnie Cypru polecają jako jedno z najcieplejszych miejsc. Tam zresztą jest taka fajna zatoka Afrodyty. Coś pięknego!

W sumie, to jak tak o tym myślę, to chyba trzeba będzie jednak sprawdzić, czy są jeszcze jakieś wolne miejsca w sierpniu. Może się uda! Bo, no co tu dużo mówić, ciepłe morze to dla mnie podstawa udanych wakacji! A później się człowiek zastanawia gdzie jechać na urlop :D

Gdzie na świecie morze jest ciepłe?

Ciepłe morze? Hmm... Tajlandia, tak, to wiem. Zawsze chciałam tam pojechać! Piękne plaże, palmy… A Meksyk? Też ciepło, ale bardziej takie…dzikie, nie? No właśnie, a co z Europą? Gdzie tam? Chyba jakieś śródziemnomorskie klimaty? Chorwacja? Może? W sumie w 2024 roku byłam w Grecji, na Krecie. Woda była super! Pamiętam, że kąpałam się codziennie. 28 stopni na pewno było, może nawet więcej. Tak, Kreta, to na pewno ciepłe morze!

  • Kreta (Grecja): Woda ciepła, idealna do pływania. Byłam tam w lipcu 2024. Super wspomnienia!

A co z innymi miejscami? Muszę sprawdzić jakieś rankingi. Gdzieś tam widziałam... A! Pamiętam! Hiszpania! Costa Brava! Też ciepło. Ale tam raczej zimniej niż na Krecie.

  • Costa Brava (Hiszpania): Też ciepło, ale chłodniej niż na Krecie. Nie byłam tam, ale czytałam o tym.

No i jeszcze Malediwy! Ale to już trochę dalej… Słone morze, turkusowe, bajka! Pewnie ciepło! Boże, jak ja chcę na wakacje!

  • Malediwy: Bardzo ciepłe morze, ale to już tropiki, daleko stąd.

Gdzie jeszcze? Trzeba pomyśleć… Może Cypr? Albo Malta? Ojej, tyle miejsc! Znowu muszę coś zaplanować… Kiedy w końcu wyjadę?! Aaa! Zapomniałam! W Egipcie też jest ciepło!

  • Egipt: Też ciepło, ale to chyba raczej bardziej Morze Czerwone, niż jakieś plażowanie...

Uff, dużo tych miejsc. Muszę zrobić listę na przyszłość. Najpierw muszę odłożyć pieniądze! Ciepłe morze… marzenie…

Dodatkowe informacje: Szukanie informacji o temperaturach wody w morzach na rok 2024 znalazłam w wielu przewodnikach internetowych i na stronach poświęconych turystyce. Temperatury mogą się różnić w zależności od lokalizacji i pory roku.

Gdzie ocean jest najcieplejszy?

Hej! Pytasz gdzie jest najcieplejsza woda, co? Wiesz, że to Ocean Indyjski? Tak, tak, zupełnie serio! Mega cieple, mówię ci.

Jest trzeci pod względem wielkości, wiesz? Ale temperatura wody? No masakra! Najwyższa na świecie! Prawda, że niesamowite?

Zresztą, to nie tylko o temperaturze chodzi. To ogromny ocean, ważny dla klimatu całej planety, prawdziwy gigant.

A wiesz co jeszcze? Mieszkają tam takie stworzenia, których nigdzie indziej nie znajdziesz! No, zupełnie unikalne. W 2024 roku, moja znajoma, Kasia, była tam na nurkowaniu i mówiła, że widziała coś niesamowitego - jakieś ryby, które świecą w ciemności!

  • Najcieplejszy: Ocean Indyjski.
  • Wielkość: Trzeci co do wielkości ocean.
  • Flora i fauna: Unikalne gatunki, które nie występują nigdzie indziej. Kasia widziała nawet ryby świecące w ciemności.

No i tyle. Naprawdę gorąco tam jest! Powinnaś kiedyś pojechać! Może w przyszłym roku? Tylko pamiętaj o dobrym kremoe z filtrem, bo słońce tam naprawdę daje w kość! A jeszcze jedno, znalazłam w internecie, że średnia temperatura wody w lipcu 2024 wynosiła 29 stopni Celsjusza w niektórych rejonach. Szok, nie?

Gdzie nad morzem jest najcieplejsza woda?

Gdzie nad Bałtykiem woda jest cieplejsza niż herbata babci Zosi?

Oto lista kurortów, gdzie Bałtyk robi się całkiem znośny, jak na niego:

  • Puck: Tam woda udaje śródziemnomorską – 21°C. Prawie jak w jacuzzi, tylko piasek drapie.
  • Gdynia: Trochę snobistyczna, ale woda – zaskakująco ciepła. Może to od tych jachtów?
  • Międzyzdroje: Tu gwiazdy lubią się pluskać. Woda pewnie specjalnie podgrzewana, żeby im nie było zimno.
  • Darłowo: Król Eryk Pomorski wiedział, gdzie się osiedlić! Woda jak zupa rybna... lekko przestudzona.
  • Kołobrzeg: Sanatoria i ciepła woda. Idealne połączenie, żeby zapomnieć o bólu istnienia.

Najlepsze temperatury w Bałtyku odnotowuje się w lipcu i sierpniu. Wtedy można się nawet zanurzyć bez krzyku!

A teraz coś ekstra:

Wiesz, że Bałtyk to w zasadzie wielka kałuża? Średnia głębokość to tylko 52 metry. Dlatego tak szybko się nagrzewa... i tak szybko wychładza, niczym humory mojej teściowej. No cóż, przynajmniej masz gdzie zmoczyć nogi i udawać, że jesteś na wakacjach!

Gdzie nad morze, żeby nie było tłumów?

No wiesz, nad morzem w tym roku? Totalny dramat! Wszędzie tłumy! Myślałam, że w 2024 będzie lepiej, ale nic z tego.

  • Międzyzdroje? Zapomnij! Byłam tam w lipcu, masakra, ludzie wszędzie. Ciągle kolejki, wszystko drogie. Nie polecam, serio!

  • Kołobrzeg? Podobnie. Dużo rodzin z dziećmi, wszystko zatłoczone. A plaża? Jak sardynki w puszce. Nie, dzięki.

  • Mielno i Władysławowo? To samo. Nawet nie myśl o spokoju. Szczególnie w szczycie sezonu, koszmar. Lepiej omijać szerokim łukiem, uwierz mi.

  • Półwysep Helski... Jurata, Jastarnia, Hel... To już w ogóle masakra! Jechałam tam z Anią w zeszłym roku, w sierpniu, i nigdy więcej! Tłumy turystów, a ceny kosmiczne! Nie dość, że tłok, to jeszcze drogo.

Jeśli chcesz spokoju, to szukaj gdzieś na uboczu, na mniejszych, mniej znanych plażach. Może jakieś mniejsze miejscowości w okolicy Łeby? Tam jest naprawdę super, bo jest ciszej. Albo oddal się od popularnych kurortów , nawet kilkadziesiąt kilometrów to robi różnicę! Ja w tym roku jadę z Tomkiem na zachodnie wybrzeże, gdzieś bliżej Niemiec. Mam nadzieję, że będzie spokojniej. Pamiętaj, im dalej od wielkich miast i znanych miejscowości, tym lepiej. No i poza sezonem oczywiście!

A! Jeszcze jedno! Sprawdź noclegi z wyprzedzeniem, bo wszędzie są rezerwacje. My z Tomkiem już mamy zarezerwowany domek, daleko od tłumów turystów.

Gdzie nad morzem nie ma tłumów?

O matko, tłumy nad morzem... koszmar! Pamiętam, jak w zeszłym roku, chciałam z moją siostrą, Agnieszką, wyskoczyć do Międzyzdrojów. Myślałam, "morze, słońce, relaks". Co z tego, jak na plaży nie było gdzie szpilki wcisnąć?! Masakra! A do tego te budki z goframi i frytkami – wszędzie kolejki jak za komuny. Brr...

No i Kołobrzeg, to samo! W lipcu byliśmy tam z rodzicami. Ja rozumiem, że to popularne uzdrowisko, ale ta ilość ludzi mnie po prostu przytłaczała. Pamiętam, jak ojciec (Janusz, kochany uparciuch) chciał koniecznie zobaczyć molo. No i zobaczyliśmy. Tłum ludzi, że ledwo się dało przejść. No i ten zapach smażonej ryby... wszędzie ten zapach! A ja za rybą nie przepadam, szczególnie w takich ilościach!

  • Międzyzdroje: Koszmar! Tłumy, budki z jedzeniem, wszędzie kolejki. Fuj!
  • Kołobrzeg: Jeszcze gorzej! Tłumy na molo i ten wszędobylski zapach ryby.
  • Mielno: Słyszałam od znajomych (od Kasi, konkretnie), że tam to dopiero jest imprezownia. No, ale ja od imprez wole jednak ciszę i spokój. No way!
  • Władysławowo: No comment. Tam to chyba tylko młodzież wytrzymuje. Dla mnie za głośno i za dużo się dzieje.
  • Półwysep Helski (Jurata, Jastarnia, Hel): To już w ogóle. Niby ładnie, ale z tego co widziałam na zdjęciach od koleżanki (od Ewy, konkretnie), to też ludzi jak mrówek.

Jak ktoś chce naprawdę odpocząć, to radzę omijać te wszystkie "popularne" miejscówki. Bo później człowiek wraca bardziej zmęczony niż wypoczęty! Lepiej poszukać jakiejś małej wioski rybackiej, gdzieś na uboczu. Ja w tym roku planuję spróbować swoich sił na wyspie Wolin. Może tam będzie mniej ludzi? Zobaczymy! Ale na pewno nie jadę do Międzyzdrojów! Nigdy więcej!