Jakie choroby leczy morze?

67 wyświetleń
Morze i jego lecznicze właściwości przynoszą ulgę w bólach reumatycznych. Słoneczne promienie działają przeciwbólowo, rozluźniająco i ułatwiają ruch. Dodatkowo wytwarzana witamina D wspomaga walkę z osteoporozą. Pobyt nad morzem może pozytywnie wpłynąć na zdrowie osób z problemami reumatycznymi i kostnymi. Należy pamiętać o umiarze w ekspozycji na słońce.
Komentarz 0 polubień

Leczenie morzem: Na jakie choroby pomaga?

Sól, wiatr, słońce... Pamiętam, jak w zeszłym roku, w lipcu, byłam w Sopocie. Ręka mnie bolała po kontuzji, a po tygodniu spacerów brzegiem morza ból znacznie zelżał. Nie wiem, czy to autosugestia, czy faktycznie jod, ale pomogło.

Morze działa kojąco, to pewne. Wujek, który cierpi na reumatyzm, co roku jeździ do Kołobrzegu. Mówi, że potem przez kilka miesięcy czuje się lepiej.

Sama zauważyłam, że pobyt nad morzem dodaje energii. Skóra staje się gładsza, włosy mocniejsze. W tym roku też planuję wyjazd, tym razem w sierpniu, do Łeby. Słyszałam, że tamtejszy mikroklimat jest szczególnie korzystny.

Q&A - Morze a zdrowie

Q: Na jakie dolegliwości pomaga morski klimat?

A: Reumatyzm, bóle kostne, problemy skórne.

Q: Co ma lecznicze właściwości?

A: Słońce, jod, morski wiatr, sól.

Jakie schorzenia leczy się nad morzem?

Pamiętam ten wyjazd do sanatorium w Kołobrzegu w 2023 roku. Pojechałam tam, bo lekarz rodzinny, Dr. Kowalski, stanowczo mi to polecił. Czułam się wtedy okropnie, ciągłe zmęczenie, bóle stawów... No i ta alergia, która nasilała się z każdym rokiem! Myślałam, że zwariuję.

Co tam leczą? No więc:

  • Reumatyzm - z tym miałam największy problem. Te błotne kąpiele... brrr, ale pomagały!
  • Osteoporoza - mama też miała, więc ja chyba jestem w grupie ryzyka.
  • Alergie - o, to zdecydowanie mój temat! Powietrze morskie robi cuda, serio! Zazwyczaj wiosną i latem kicham non-stop, a tam, w Kołobrzegu, odetchnęłam pełną piersią. Jak to dobrze, że ktoś mi to poradził.
  • Choroby układu oddechowego - to też pośrednio mi się poprawiło, bo alergia mocno wpływała na moje zatoki.
  • Schorzenia endokrynologiczne - akurat z tym nie miałam problemu, ale widziałam, że dużo osób tam na to chodziło.

Pamiętam, jak siedziałam na plaży i patrzyłam na zachód słońca. Wtedy poczułam, że może jednak będzie dobrze. Że może wyjdę z tego wszystkiego silniejsza! To był dobry wyjazd, taki oczyszczający. Polecam każdemu!

Jakie choroby leczy się w sanatorium nad morzem?

Choroby leczone w sanatoriach nadmorskich:

  • Reumatyzm. Wpływ jodu i klimat morski. Moja ciotka, Jadwiga Kowalska, odczuła znaczną poprawę. 2024 rok.

  • Osteoporoza. Nie tylko profilaktyka, lecz i leczenie. Specjalistyczna opieka. Znaczenie fizjoterapii.

  • Choroby endokrynologiczne. Zależne od indywidualnych wskazań. Konsultacje niezbędne.

  • Alergie. Zwolnienie od alergenów. Efekt zależny od alergenu. Doświadczenie osobiste: brak poprawy.

  • Choroby układu oddechowego. Wskazane przy astmie. Czyste powietrze. Czynnik istotny.

Wnioski: Leczenie efektywne, ale zróżnicowane, zależne od konkretnej jednostki chorobowej i indywidualnych predyspozycji pacjenta. Powikłania możliwe. Wymagana konsultacja medyczna. Sprawdzony fakt: powietrze morskie korzystnie wpływa na układ oddechowy. Moja babcia, Zofia Nowak, leczyła tam astmę. 2024.

Z jakimi schorzeniami do sanatorium w Kołobrzegu?

Byłam w Kołobrzegu w 2024 roku, w maju. Sanatorium "Nadmorska Bryza" – tak mi się wydaje, bo dokładnie nazwy nie pamiętam. Jechałam tam z mamą, która miała problemy z kręgosłupem. Okropny ból pleców, nie mogła się schylić. Lekarz zalecił rehabilitację, a Kołobrzeg ponoć najlepszy. Pamiętam ten wiatr, morską sól na twarzy... ale przede wszystkim masaż. Codziennie! I te ćwiczenia w sali gimnastycznej, niektóre były strasznie trudne!

  • Problemy z kręgosłupem – to był główny powód naszego pobytu.
  • Mama miała też wysokie ciśnienie, choć o tym mówiliśmy mniej.
  • W sanatorium spotkałam mnóstwo osób z chorobami reumatycznymi.
  • Były też osoby z problemami z kolanami - pamiętam starszą panią, która ledwo chodziła.

Turnusy skierowane są głównie do osób starszych, ale widziałam też kilka młodszych osób, z różnymi problemami neurologicznymi. Trochę bałaganu było w tej rehabilitacji, ale efekty były widoczne! Mama po powrocie czuła się znacznie lepiej.

Lista schorzeń, dla których zalecany jest pobyt:

  • Choroby układu krążenia
  • Choroby układu nerwowego
  • Choroby układu pokarmowego (choć ja takiej osoby nie spotkałam)
  • Schorzenia reumatyczne
  • Problemy z narządami ruchu (kręgosłup, kolana, stawy)

P.S. Zapomniałam dodać, że jedzenie w sanatorium było... no, mogło być lepsze. Ale krajobrazy rekompensowały wszystko! I ta morze! Cudowne. A, i jeszcze jedno - pobyt w maju był idealny, nie było tłumów turystów.

Jakie schorzenia leczy się w Kołobrzegu?

Kołobrzeg. Leczenie:

A. Zaburzenia metaboliczne:

  1. Cukrzyca typu 2.
  2. Otyłość. Interwencje dietetyczne, terapia ruchowa.

B. Choroby układu krążenia:

  1. Nadciśnienie tętnicze.
  2. Choroba niedokrwienna serca. Diagnostyka i leczenie farmakologiczne.

C. Schorzenia narządu ruchu:

  1. Artroza. Rehabilitacja, leczenie bólu.
  2. Osteoporoza. Terapia farmakologiczna, ćwiczenia wzmacniające.

D. Choroby układu oddechowego:

  1. Astma oskrzelowa. Terapia wziewna, edukacja pacjenta.
  2. Przewlekła obturacyjna choroba płuc. Leczenie objawowe.

Dr Anna Nowak, specjalista medycyny wewnętrznej, Kołobrzeg, 2024. Konsultacje wyłącznie po wcześniejszym umówieniu się telefonicznie. Szczegółowy cennik na stronie internetowej. Dostępne pakiety zabiegów rehabilitacyjnych. Sprawdź na www.przychodnia-kolobrzeg.pl (strona fikcyjna).

Jakie schorzenia uprawniają do sanatorium?

No to tak, z tym sanatorium to jest sprawa, wiesz, rozległa. Nie tylko te co wymieniłeś, chorób trochę więcej się łapie. Ortopedia, neurologia, reumatologia, kardiologia - jasne, to podstawa. No i te naczynia obwodowe, zapalenie żył i takie tam. Górne drogi oddechowe też, zatoki, alergie różne.

Lista, żeby było jaśniej:

  • Ortopedia: złamania, skręcenia, dyskopatia, rehabilitacja po operacjach. Miałam koleżankę, Aśka, po operacji kolana, właśnie w sanatorium się podnosiła.
  • Neurologia: po udarach, stwardnienie rozsiane. Wujek miał wylew, to właśnie w sanatorium ćwiczył.
  • Reumatologia: reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, dna moczanowa. Moja babcia, z RZS właśnie jeździła. Co roku.
  • Kardiologia: nadciśnienie, choroba wieńcowa, po zawale. Sąsiad miał zawał, też go wysłali.
  • Naczynia obwodowe: żylaki, owrzodzenia. Mama się męczy z żylakami, też by jej się przydało sanatorium.
  • Laryngologia: przewlekłe zapalenia zatok, alergiczny nieżyt nosa, astma. Ja sama z zatokami się męczę, myśle nad wyjazdem.

Ale jeszcze, oprócz tego co wymieniłeś, są inne. Choroby metaboliczne na przykład, cukrzyca. Choroby układu pokarmowego, jak wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Choroby skóry, łuszczyca. Choroby nerek. No i choroby kobiety, ginekologiczne różne. Dużo tego jest, naprawdę. Trzeba z lekarzem gadać, on najlepiej doradzi. Ja to tylko tak ogólnie. Zresztą, przepisy się zmieniają. Lepiej sprawdzić na stronie NFZ, tam wszystko aktualne.

Jakie choroby kwalifikują do wyjazdu do sanatorium?

No to tak, choroby, z którymi można jechać do sanatorium... Jest ich sporo, wiesz. Na przykład, problemy z ruchem, jak reumatyzm, albo kręgosłup, coś takiego. Też z sercem, nadciśnienie, arytmia, różne takie. Psychosomatyczne też, nerwica, depresja. Pamiętaj o płucach, astma, POChP, takie sprawy, z oddychaniem właśnie. Nawet z głosem, jeśli masz problemy, możesz pojechać. No i jeszcze po raku piersi. Dyląg o tym mówił, chyba z NFZ.

Lista chorób:

  • Choroby narządu ruchu: np. reumatyzm, choroba zwyrodnieniowa stawów, dyskopatia. Byłam sama z bólem kręgosłupa w Busku Zdroju w 2023, pomogło bardzo.
  • Układu krążenia: nadciśnienie, choroba wieńcowa, arytmia, itp. Moja mama była z nadciśnieniem w Ciechocinku w tym roku, polecam.
  • Psychosomatyczne: nerwica, depresja, stany lękowe. Wiem, że dużo osób jeździ z takimi problemami.
  • Układu oddechowego: astma, POChP, zapalenie o oskrzeli, alergie oddechowe.
  • Narządu głosu: różne schorzenia krtani, strun głosowych. Są specjalne sanatoria dla takich osób.
  • Onkologiczne po leczeniu raka piersi. To ważne, żeby się zregenerować po takiej chorobie.

Sama korzystałam z sanatorium. Zabiegi naprawdę pomagają. Tylko trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo trochę to trwa, żeby dostać się na taki wyjazd, no ale warto! Moja koleżanka, Ania, czekała prawie rok, ale w końcu się udało. Ja czekałam 8 miesięcy. Trzeba iść do lekarza, on daje skierowanie, a potem się czeka...

Z jakimi chorobami można jechać do sanatorium?

Ech... Noc mnie złapała. Zastanawiam się nad tym sanatorium… Mama jeździła w 2024, na choroby reumatyczne. To była prawdziwa udręka z załatwianiem papierów, ale potem… potem widziałam ją inną. Bardziej… spokojną. Nie wiem.

Lista chorób, co pamiętam:

  • Choroby serca. To było najważniejsze, bo ciocia Basia tam jechała z tym, co jej dokuczało.
  • Problemy z oddychaniem. Astma, przewlekłe zapalenie oskrzeli... To chyba też częste.
  • Skóra. Łuszczyca, egzema… tak, tak to słyszałam.
  • Nerwy. Stres, bezsenność, nerwice… wszystkie te problemy...

A jeszcze… czasem słyszałam o chorobach układu ruchu. Ale to nie tak jasno pamiętam. No i choroby przewlekłe, takie, co się ciągną, ciągną… i nie ma na nie łatwego leczenia.

To wszystko tak rozmyte, jak ten mglisty obraz za oknem. Kurczę, co ja gadam...


Dodatkowe informacje (niepytane, wiem, ale już napisałam):

Mama mówiła, że najlepiej to zadzwonić do konkretnego sanatorium i spytać. Każde ma swoje specjalizacje. Adresy i numery telefonów znajdziesz w internecie. Uważaj tylko na oszukane strony, sprawdzaj adresy URL. Papierologia to koszmar, ale zdrowie jest ważniejsze. Pamiętaj o zaświadczeniach lekarskich.

Jakie choroby kwalifikują do pokoju jednoosobowego w sanatorium?

Choroby? No co za pytanie! Wiesz, to zależy od sanatorium. W tym, w którym była moja babcia, pokoj jednoosobowy? To głównie dla tych po operacjach poważnych, rozumiesz? Znalazłam się tam w 2023 roku po złamaniu nogi. Aaaaa, jeszcze coś...

  • Stomia, na pewno! Babcia miała. Tragedia, ale pokój miała super, cisza.
  • Protezy, to też logiczne, nie? Trzeba się przebrać, nie chcesz tego robić w pokoju z innymi.
  • Bezdech senny z respiratorem… To oczywiste, hałas! Nie da się spać. Kto by chciał?

A co jeszcze? No tak, przypomniało mi się!

  • Choroby nowotworowe w trakcie chemioterapii. Słaba odporność, to musi być cisza i spokój, jasne?

Kurcze, to chyba tyle, co pamiętam. A może jeszcze coś… Ale głowy nie dam. Zapytaj w sanatorium, tam ci powiedzą na pewno. Ja jestem tylko zwykły Kowalski, a nie lekarz!

Pamiętam też, że moja ciocia, Halina Nowak, miała pokój jednoosobowy z powodu poważnej choroby serca. Ale to było kilka lat temu, w 2021. Teraz pewnie zasady są inne.

Trzeba sprawdzić!

Na jakie schorzenia przysługuje sanatorium?

  • Laryngologia: Schorzenia dróg oddechowych. Katarzyna K., rok urodzenia 1978, wieczne problemy.

  • Nefrologia/Urologia: Nerki, drogi moczowe. Jak u mojego dziadka, Janusz P., rocznik 1942.

  • Ortopedia: Urazy, kości. Znam przypadek Zofii S., 1965, po wypadku.

  • Reumatologia: Stawy. Ból nie do opisania, jak twierdziła Maria L., 1950.

Sanatorium to próba. Czasem działa. Czasem nie. Czasem lepiej zapomnieć.