Jaki plecak na 3 dni?

38 wyświetleń
Jaki plecak na 3 dni w góry? Idealny plecak trekkingowy na 3-dniową wyprawę powinien mieć 40-50 litrów pojemności. Taki litraż pozwoli spakować odzież, prowiant, wodę i akcesoria noclegowe. Upewnij się, że jest miejsce na śpiwór, jeśli planujesz nocleg w schronisku lub pod namiotem. Dobry plecak to podstawa udanej wędrówki!
Komentarz 0 polubień

Jaki plecak turystyczny na 3 dni w góry lub weekendowy wypad?

Okej, to spróbujmy to ugryźć po mojemu. Plecak na trzy dni w góry, co? Hmmm... No więc, powiem tak, zależy co tam chcesz tachać ze sobą. Ja pamiętam, jak w lipcu 2018 roku, na wycieczce w Tatry, na trzy dni, miałem plecak Deuter Guide 45+. I wiesz co? Był spoko.

Ale to też zależy, czy śpisz w schronisku, czy pod namiotem. Jak pod namiotem, to jednak 50 litrów to minimum, bo sam śpiwór i karimata zajmują sporo miejsca. A jak schronisko, to 40 litrów spokojnie wystarczy.

Wiesz, ja osobiście wolę mieć więcej miejsca, niż mniej. Bo zawsze coś tam się jeszcze wrzuci, jakieś przekąski, książka... No i lepiej mieć zapasową bluzę, bo w górach pogoda potrafi się zmienić w pięć minut.

No i ważne żeby ten plecak był wygodny! Bo jak będzie cię obcierał albo uwierał, to cała przyjemność z wycieczki pójdzie w piach. Pamiętam, jak raz w Bieszczadach, w 2016, miałem taki plecak z Decathlonu za 150 zł... to była masakra. Po pierwszym dniu miałem obtarte ramiona do krwi.

No i jeszcze jedna sprawa - wodoodporność. Bo w górach deszcz to norma. Ja teraz zawsze mam ze sobą pokrowiec na plecak. I to się sprawdza, serio. Bo jak ci zmoknie śpiwór, to nici z noclegu pod gwiazdami. To taka moja rada. Nie zapomnij o tym.

Jaki plecak na kilka dni w góry?

  • 20-30 litrów. Krótkie wędrówki, minimalizm.
  • 40-60 litrów. Dłuższe trasy, więcej sprzętu, więcej czasu.
  • 70+ litrów. Ekstremalne wyprawy, zima, wszystko, co niezbędne.

Waga plecaka to dodatkowy ciężar. Pamiętaj o tym. Liczy się każdy gram. Regulacja systemu nośnego – podstawa komfortu. Inaczej skończysz jak moja znajoma, Anna Kowalska, po wycieczce w Tatry. Skarżyła się na wszystko. Na plecak, na góry, na życie. I na Janusza, swojego partnera.

Przemyśl to. Wszystko jest względne.