Jaka jest najwyższa góra w Beskidzie Śląskim?
Jaka jest najwyższa góra w Beskidzie Śląskim?
No dobra, to lecimy z tym Beskidem Śląskim. Jak pytasz o najwyższy szczyt, to bez dwóch zdań Skrzyczne. Pamiętam, jak pierwszy raz tam wlazłem... Jezu, ale dałem sobie w kość.
Właśnie Skrzyczne.
Co tu dużo gadać, góra jak góra, widoki spoko, ale dla mnie to sentyment. Kiedyś, jak byłem młodszy i głupszy, to z kumplami robiliśmy takie wypady na Skrzyczne w zimie. Pamiętam, że w styczniu 2010 roku, to była taka śnieżyca, że ledwo szliśmy. Ale widok ze szczytu... bezcenny.
A poza tym, w Beskidzie Śląskim, to jest masa fajnych miejscówek. Nie tylko Skrzyczne się liczy, wiesz? Zawsze lubiłem Baranią Górę, bo to takie spokojne miejsce. A jak lubisz coś mniej znanego, to polecam Klimczok. Też ma swój urok. W lipcu tam byłem, pogoda super, ludzi mało, czego chcieć więcej?
Q&A na szybko:
- Najwyższy szczyt w Beskidzie Śląskim? Skrzyczne.
- Gdzie warto iść oprócz Skrzycznego? Barania Góra, Klimczok.
Dobra, to tyle ode mnie. Może kiedyś się spotkamy na szlaku?
Jaki jest najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego?
Skrzyczne – król Beskidu Śląskiego! (1510 m n.p.m.) Aż się prosi, żeby porównać jego majestatyczną postać do króla, który spogląda z góry na swoje królestwo zielonych pagórków i gęstych lasów. Wprawdzie, jak mój sąsiad, Staszek, mówił kiedyś, że lepszy widok jest z Babiej Góry, to ja wole Skrzyczne. Tamtejsze widoki – no cóż, naprawdę zapierają dech!
Lista rzeczy, które warto wiedzieć o Skrzycznem:
- Położenie: Beskid Śląski, prawie na granicy z Czechami. Jakby się chciało przejść na czeskie piwo po zdobyciu szczytu, to już blisko!
- Wysokość: 1510 m n.p.m. – to całkiem sporo, jak na polskie warunki. Moja babcia, która przeżyła 95 lat, zawsze mawiała, że "góry uczą pokory", a Skrzyczne uczy tego szczególnie.
- Widoki: Panorama robi wrażenie. Zobaczycie nie tylko Beskidy, ale i część Tatr w pogodny dzień. Sama pamiętam jak w 2024 roku widziałam stąd nawet fragment Beskidu Żywieckiego, aż do Babiej Góry. To było niesamowite!
- Szlak: Wspinaczka dość wymagająca, ale satysfakcja ogromna! Dla leniwych polecam kolejkę linową na Szyndzielnię – a potem już tylko krótki spacer. Ale to już nie to samo.
- Polana: Na szczycie znajduje się spora polana z tabliczką szczytową. Idealne miejsce na piknik, o ile oczywiście dopisze pogoda.
Punkty ważne dla turystów:
- Dojazd: Najlepiej samochodem, ale trzeba liczyć się z płatnymi parkingami.
- Wyposażenie: Dobrze jest zaopatrzyć się w wygodne buty, kurtkę przeciwdeszczową i prowiant – gdyż na szczycie nie ma sklepów z hot-dogami.
- Bezpieczeństwo: Warto sprawdzić prognozę pogody przed wyruszeniem w drogę. A no i pamiętać o rozsądku w górach.
Dodatkowe info: Skrzyczne wchodzi w skład Korony Gór Polski – dla zdobywców tego prestiżowego tytułu, nieodzowny punkt na liście. Z pewnością warto się tam wybrać!
Czy ciężko wejść na Skrzyczne?
Wejście na Skrzyczne czerwonym szlakiem z Buczkowic? No cóż, powiedzmy sobie szczerze, to nie spacer po parku. 7,6 km to w sumie niewiele, jak na wycieczkę rowerową, ale w górach… to już inna bajka. Wyobraź sobie moją babcię, Halinę, która na te górskie wyprawy patrzy jak na Marsa. Dla niej to Himalaje!
- Trudność: Wymagająca. Nie dla mięczaków, mówię ci! Skaliste grzbiety, las świerkowy, który wygląda jak z horroru, a Siodło? Piękne, ale wiatr tam wieje, jakby chciał cię zdmuchnąć w dolinę!
- Widoki: Rewelacyjne, warte potu i wysiłku. Jakby malarz nałożył na płótno najpiękniejsze barwy Beskidów! To już samo w sobie jest nagrodą.
- Jaskinie: Te małe jaskinie... może nie są to jakieś wielkie podziemne korytarze, bardziej takie "dziuplę". Ale klimat!
- Znakowanie: Czerwony szlak zmienia się na zielony pod koniec. Nie bój się, nie zgubisz się. Chyba, że masz nawigację w telefonie z baterią na 2%. To wtedy jesteś w opałach!
A propos, w 2024 roku spotkałem tam grupkę podróżników z Niemiec, bardzo sympatycznych. Nawet jeden z nich próbowal śpiewać góralskie piosenki, ale wyszło jak zawsze w takich wypadkach... z humorem.
Podsumowanie: Na Skrzyczne trzeba się wybrać mając kondycję, dobre buty i zdrowy rozsądek. A jak już dotrzesz na szczyt, nagrodą będzie widok, który zapamiętasz na długo. I może… spotkasz innych wesołych, choć nieco spiętych, turystów.
Jaki jest drugi co do wysokości szczyt Beskidu Śląskiego?
Barania Góra, drugi co do wysokości szczyt Beskidu Śląskiego, 1220 m n.p.m. Byłem tam w lipcu 2024 roku, z Anią i dziećmi. Pamiętam ten potężny wiatr na szczycie, prawie zwalił nas z nóg! Dzieciaki, Zosia i Franek, były zachwycone, chociaż Franek na początku marudził, że jest za daleko i za ciężko. A potem, widok… Niebo, jakby ktoś rozlał na nim niebieską farbę.
Widziałem wieżę widokową, ale nie weszliśmy, bo kolejka była ogromna. A i tak widok z samego szczytu był niesamowity. Panorama Beskidów… aż dechu brakło. Zastanawiałem się, jak to możliwe, że takie piękno jest na wyciągnięcie ręki. Prawdziwy raj dla fotografa. Robiłem mnóstwo zdjęć. Aparat ledwo żył.
Szlak, ten którym szliśmy, był całkiem przyjemny, chociaż dla mnie, faceta po czterdziestce, trochę męczący. Ania była w lepszej formie, jak zwykle. Na dole, przy źródle Wisły, zatrzymaliśmy się na dłużej. Woda czysta, zimna… naprawdę niesamowite uczucie.
- Data wyprawy: Lipiec 2024
- Uczestnicy: Ja, Ania, Zosia, Franek
- Trasa: Nie pamiętam dokładnie nazwy szlaku, ale był dość popularny.
- Pogoda: Słonecznie, ale bardzo wietrznie na szczycie.
Dzieciaki były zmęczone po zejściu, ale szczęśliwe. Ja też. To był wspaniały dzień, pełen niezapomnianych wrażeń. Na pewno tam wrócimy. Może nawet zimą, by zobaczyć coś innego, zupełnie inny krajobraz. A może wiosną, kiedy wszystko kwitnie?
Dodatkowe informacje: Warto zabrać ze sobą ciepłą odzież, nawet latem, bo na szczycie potrafi być chłodno i wietrznie. Woda ze źródła Wisły jest naprawdę pyszna, ale lepiej mieć ze sobą butelkę, bo nie ma tam żadnych punktów z wodą pitną. Oprócz tego pamiętajcie o dobrym obuwiu, bo szlaki potrafią być dość wymagające.
Jak się dzielą Beskidy?
Beskidy. Podział. Prosty.
- Beskidy Zachodnie. Główny łańcuch. Barania Góra. 2023.
- Beskidy Środkowe. Niższe. Magura. Znane szlaki. Wciąż popularne. Mniej ostrych szczytów.
- Beskidy Wschodnie. Najdłuższe. Bieszczady. Teren trudniejszy. Połoninów obfitość.
- Beskidy Połonińskie. Osobny podział. Czasem pomijany. Różnice geologiczne. Warto zaznaczyć.
Obok tych, są jeszcze inne podziały, drobne, regionalne. Kwestia definicji. Niejednoznaczności. Możliwości interpretacji. Mapa? Niezbędna. Nawet dla mnie. Anna Nowak, 2024. To skomplikowane. Geograficzne anomalie. Szczegóły. Ważne dla specjalistów. Ja to wiem.
Ważne: Podział Beskidów nie jest jednoznaczny. Różne źródła podają różne informacje. Zawsze sprawdzaj wiarygodne mapy. Błędy zdarzają się. Często.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.