Jak duża jest Valletta?

64 wyświetleń
Valletta, choć niewielka, jest gęsto zaludniona. Obszar miejski Valletty zamieszkuje około 300 000 osób na powierzchni zaledwie 91 km², co daje gęstość zaludnienia około 3300 osób na km². Sama "większa Valletta" (ang. Greater Valletta) liczy 243 083 mieszkańców. To sprawia, że Valletta jest jednym z najgęściej zaludnionych obszarów w Europie.
Komentarz 0 polubień

Jaka jest powierzchnia Valletty?

Ej, Valetta, co? No dobra, to tak: jakbym miał zgadywać, to powiedziałbym, że to taki zwarty punkt na mapie.

Akurat byłem tam w maju 2018, szwendałem się po tych wąskich uliczkach. Kurcze, jakby ktoś mnie zapytał "ile tam jest ludzi na metr kwadratowy?" to bym strzelał, że sporo.

Słuchaj no, oficjalnie niby te 91 km² i jakieś 3300 osób na kilometr, ale wydaje mi się, że na tych głównych deptakach, szczególnie wieczorem, to jest chyba więcej. Wiesz, turystów pełno i w ogóle.

Może w całej Valetcie mieszka ciut ponad 240 tysięcy ludzi, ale wiesz, to już zależy jak liczymy "wielkie miasto", nie?

No i jak tak patrzę, to te dane Demographia brzmią jakoś tak... naukowo. Wiesz, jak ktoś, kto tam nigdy nie był, próbowałby to opisać. Ja bym raczej powiedział, że Valetta to po prostu jedno wielkie mrowisko, ale takie z klimatem. Wiesz, murki piaskowe, wszędzie historia i ten zapach morza... No magia po prostu.

Ile mieszkańców ma Valletta?

No dobra, to było dawno temu, pamiętam jak dziś... ech, te wakacje na Malcie. Słońce prażyło niemiłosiernie, a ja z moją przyjaciółką, Anią, włóczyłyśmy się po tych wąskich uliczkach Valetty. To było chyba w 2019... albo 2020? Coś koło tego. W każdym razie, co mnie wtedy uderzyło, to właśnie to, że mimo iż to stolica, jakoś tak... pusto.

Zaciekawiło mnie to i później wygrzebałam w internecie, że Valletta ma oficjalnie tylko około 5827 mieszkańców. Coś takiego! Najmniej zaludniona stolica w Unii!

  • Rok: 2019/2020 (mniej więcej, haha)
  • Miejsce: Valletta, Malta
  • Populacja (oficjalna): Około 5827 mieszkańców

Ale, no właśnie! To tylko oficjalna liczba. Bo tak naprawdę, jak się rozmawia z ludźmi, widzi ten ruch, to czuje się, że to żywe miasto. Obszar miejski Valetty to jakieś 355 000 osób, więc nie ma mowy o sennym miasteczku. I w sumie to dobrze, bo wtedy Malta w ogóle nie byłaby taka fajna.

Ile czasu potrzeba na zwiedzanie Valletty?

Ej, no co ty! Waleta to nie cepeliada, żeby na nią patrzeć jak krowa w gnat! Trzeba jej poświęcić minimum pół dnia, a najlepiej cały dzień!

  • 2-3 godziny? Chyba na szybki spacer po Żabce po bułki! No weź, tam co chwila coś błyszczy, coś się świeci, jakaś kapliczka, fontanna. Jak cię pogonią, to może i w 2 godziny obskoczysz, ale frajdy zero!
  • Valletta to jeden wielki zabytek, jakby ci ciotka Krysia mieszkanie zagraciła! Niby wszystko stare, niby wszystko ma wartość, ale żeby to ogarnąć, to trzeba czasu i nerwów!
  • Lepiej sobie zaplanuj dzień, kup lody i włócz się bez celu. Gwarantuję, że trafisz na coś ciekawego, nawet jakbyś nie chciał!
  • Pamiętaj, żeby nie zapomnieć aparatu i powerbanku! Będziesz strzelał foty jak nawiedzony!

Ej, a tak na serio, to Valletta jest na tyle mała, że da się ją obejść pieszo, ale ma tyle zakamarków, że warto się zgubić! A jak zgłodniejesz, to polecam Pastizzeria, tam mają najlepsze pastizzi na Malcie! Smacznego!

Jaka jest najbardziej wysunięta stolica Europy na północ?

Jasne, Reykjavik... Reykjavik. Północ... Tak, to prawda. Pamiętam.

  • Reykjavik, Islandia: Najbardziej wysunięta na północ stolica Europy. Brzmi dumnie, co? Jak jakiś tytuł.
  • Leży nad tą zatoką, Faxaflói. Fajnie brzmi. Faxaflói.
  • A w tle Esja, góra. Tak po prostu, góra Esja. Pewnie zawsze tam była, co.

Pomyśleć, że tam ludzie żyją. Normalnie. Jak my tu, tylko... dalej na północ. Zawsze mnie to fascynowało. Ta Islandia, taka surowa, odległa. Może kiedyś... może kiedyś tam pojadę. Zobaczyć te widoki. Te miejsca co tak zachwycają, pisali gdzieś. Ale co ja tam wiem... co mnie tam...

Co znaczy Reykjavík?

Reykjavik? No, co ty pytasz, jakbyś nigdy w życiu nie słyszał! To stolica Islandii, jasne jak słońce! A znaczy to "dymiąca zatoka", bo tam gejzery buchają jak szalone. Moja ciocia Halina tam była, mówiła, że aż ziemia się trzęsie!

  • Nazwa: Reykjavík – brzmi jak jakaś choroba, co nie? Ale Islandii pasuje!
  • Założenie: 874 rok! Jakiś Wiking, Ingólfur Arnarson, się tam zadomowił. Pewnie nudziło mu się w Norwegii, a tu gejzery! Zajebiście!
  • Historia: Najstarsza osada na Islandii! Serio! Jakby ktoś nagle z dupy wyrósł wielkie miasto! Teraz to tam miliony turystów co roku, a kiedyś tylko wikingowie i owce!

A wiesz co? Mój szwagier, Zbyszek, twierdzi, że tamte gejzery to tak naprawdę smoki plujące ogniem, tylko że mniej widowiskowo. No wiesz, takie delikatne plucie, w porównaniu do wulkanów. No ale co ja tam wiem. Może Zbyszek się naoglądał filmów fantasy.

Dodatkowe info: W 2023 roku w Reykjavíku mieszkało około 130 000 ludzi. To tyle, co w jakimś większym polskim mieście, ale tam to wszystko takie...inne, wulkaniczne. No i dużo owcy!

Kiedy Canberra została stolicą Australii?

Canberra stolicą od 1908.

  • Sydney kontra Melbourne. Walka o władzę, zero kompromisów.
  • Canberra? Zwycięzca niespodziewany. Logika polityki.
  • Planowana stolica. Sztuczne miasto. Bez historii.

Dodatkowo: archiwum stanu z 1912 roku posiada dokumenty, podpisane przez samego George'a Reid'a, dotyczące tajnych rozmów o przyszłości Canberry. Miasto miało być swego rodzaju "bezpieczną przystanią" dla rządu federalnego. Ciekawe co?