Ilu turystów odwiedza Mediolan każdego roku?

107 wyświetleń
Mediolan: atrakcyjny cel podróżyMediolan przyciąga rocznie miliony turystów. Dane Euromonitor wskazują, że w minionym roku miasto odwiedziło 6,5 miliona zagranicznych gości. To imponujący wynik, potwierdzający popularność Mediolanu jako europejskiej stolicy mody, kultury i biznesu. Liczebność turystów stale rośnie, co przekłada się na rozwój infrastruktury turystycznej i wzrost znaczenia miasta na mapie światowego turystyki.
Komentarz 0 polubień

Ilu turystów rocznie odwiedza Mediolan? Atrakcje i statystyki.

Wiesz co? Jak tak myślę o Mediolanie i turystach, to od razu przypomina mi się moja wycieczka tam w marcu 2018. Było super, choć tłumy ogromne.

Słyszałem gdzieś, że około 6,5 miliona turystów z zagranicy rocznie wali drzwiami i oknami do Mediolanu. To kupa ludzi! Ciężko się dziwić, miasto mody.

Pamiętam, jak czekaliśmy w kolejce do Duomo chyba z 2 godziny. Masakra. Ale warto było. A potem poszliśmy na pizzę, która kosztowała chyba 15 euro.

No i jeszcze ta Galeria Vittorio Emanuele II. Wow! Przepych, luksus, i te mozaiki na podłodze. Trzeba tam pojechać!

Ile turystów rocznie odwiedza Włochy?

Okej, dobra, spróbujmy to przepisać. Ale tak, jakbym to ja pisał, nie żaden robot!

  • O Jezu, Włochy... Ile tam ludzi jeździ? Dużo, wiadomo!
  • Pamiętam, jak byłam w Rzymie w maju tego roku, to się ledwo dało przejść przez te ulice! Normalnie jak na Marszałkowskiej w Warszawie w szczycie.
  • A właśnie, Marszałkowska... Muszę zadzwonić do mamy, obiecałam jej, że pomogę jej z tym komputerem, a ona się biedna męczy. Ale dobra, wracając do Włoch.
  • Słuchajcie, tak sobie myślę, że to musi być z 60 milionów turystów rocznie, co nie? Albo i więcej! Zwłaszcza teraz, jak te wszystkie tanie loty są.
  • Czekaj, czekaj, chyba widziałam gdzieś raport... Zaraz, gdzie to było? Aaa, wiem! UNWTO, coś tam o turystyce...
  • Dobra, znalazłam! Ponad 58 milionów osób w zeszłym roku. Serio? Myślałam, że więcej! A to dane z raportu UNWTO Tourism Highlights 2018 Edition. Ciekawe, ile będzie w tym roku. Pewnie więcej, bo wszędzie o Włoszech mówią!
  • No nic, ważne, że mam te dane. Muszę jeszcze sprawdzić, ile kosztuje bilet do Neapolu na przyszły rok, może na majówkę się skuszę?

Dodatkowe informacje:

  • World Tourist Organization (UNWTO) to taka organizacja przy ONZ, która zajmuje się statystykami i trendami w turystyce. Wiedzą, ile osób gdzie jeździ, ile kasy zostawiają, i takie tam.
  • Raport UNWTO Tourism Highlights wychodzi co roku i jest pełen ciekawostek o podróżowaniu.
  • No i Włochy to wiadomo – pizza, pasta, zabytki i w ogóle dolce vita! A ja uwielbiam włoskie jedzenie, zwłaszcza tiramisu! Muszę koniecznie nauczyć się robić takie dobre jak tam.

Kiedy najlepiej zwiedzać Mediolan?

Najlepszy czas na zwiedzanie Mediolanu? To zależy od preferencji!

  • Marzec-maj i wrzesień-październik: Idealne rozwiązanie dla tych, którzy cenią sobie umiarkowaną pogodę i mniejsze tłumy. Temperatury są przyjemne, idealne do spacerów i zwiedzania. Na pewno unikniecie największych upałów, a jednocześnie będziecie mogli nacieszyć się pełnią włoskiego słońca. W tym okresie warto również skorzystać z różnych wydarzeń kulturalnych, które mają miejsce w mieście. To okres, w którym ja osobiście wolę podróżować.

  • Lipiec-sierpień: To szczyt sezonu, więc spodziewajcie się tłumów turystów i wyższych cen. Za to temperatury są wysokie, często powyżej 30°C – idealne na kąpiel w jeziorze Como (w pobliżu Mediolanu!). Jeśli lubicie gorąco i nie przeszkadza wam tłok, to ta pora roku może być dla Was odpowiednia. Pamiętajcie jednak o odpowiednim nawodnieniu! To dość istotne, zwłaszcza biorąc pod uwagę tempo zwiedzania zabytków Mediolanu.

  • Listopad-luty: Zimą w Mediolanie jest chłodno i czasem pada deszcz, ale to też ma swój urok. Miasto ma wówczas swój specyficzny klimat, ceny są niższe, a tłumy mniejsze. Idealnie dla kogoś kto lubi kameralną atmosferę i nie zniechęcają go niższe temperatury. Myślę, że to też dobry czas na refleksję nad pięknem architektury mediolańskiej, z dala od hałaśliwego tłumu.

Dodatkowe uwagi:

  • Pamiętajcie, że prognozy pogody są zmienny, dlatego warto sprawdzić aktualne warunki na kilka dni przed wyjazdem.
  • Cenny aspekt to też kalendarz imprez kulturalnych w Mediolanie - koncerty, wystawy, targi... to wszystko wpływa na atmosferę w mieście i może być powodem, aby wybrać konkretny termin. Zawsze warto to sprawdzić przed podróżą.
  • Moja koleżanka, Ania Nowak, architekt z Krakowa, zaleca zwiedzanie Mediolanu wiosną ze względu na kwitnące drzewa w parkach. To ponoć dodaje uroku całemu miastu.

Na co trzeba uważać we Włoszech?

Na co uważać we Włoszech? No wiesz… W tym roku kradzieże to prawdziwa plaga. Wszędzie. Telefon z ręki w mig znika. Brat w zeszłym miesiącu stracił portfel na stacji kolejowej w Rzymie. Całe wakacje w plecy, ech…

  • Kieszonkowcy – to największe zagrożenie. Zwłaszcza w zatłoczonych miejscach, metro, autobusy… Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Serio.
  • Samochody – to już klasyka. Włamują się wszędzie. Nawet jak zaparkujesz pod hotelem, w centrum. Nic nie daje gwarancji. Mój kolega miał wybitą szybę w Neapolu. Wszystko wyniósł.

Włamania do aut – to najgorsze. W 2024 roku w Mediolanie to się dzieje masowo. Okropnie.

A tak w ogóle, to w Rzymie spotkałam kiedyś chłopaka z Polski, co powiedział, że został okradziony na plaży… Zabrano mu wszystko. Pasek, zegarek… jakieś głupie pierdoły, ale wkurzyło go strasznie.

Listopad, a ja wciąż myślę o tym gorącym lipcu… i Włoszech… i tej kradzieży… takie to smutne…

Pamiętam jeszcze, jak czytałam, że w 2024 roku policja we Florencji odnotowała wzrost liczby zgłoszeń o kradzieżach rowerów. To też trzeba mieć na uwadze.

Jaki region Włoch wybrać?

Okej, to gdzie we Włoszech? Jezu, tyle tego jest... Dobra, wiem!

  • Północny Adriatyk! To na pewno, tylko... jak tam dojechać? No własnym autem, przecież pytałem! O matko, co ja piszę.

  • Caorle! Słyszałem o tym! Kolorowe domki, to brzmi super. Widziałem zdjęcia na Insta, serio mega. Tylko czy tam nie ma tłumów? No dobra, pewnie są, ale plaże... podobno szerokie. I w ogóle, Caorle to miasto, nie?

  • Wenecja. Klasyka. Ale drogo tam, co nie? I te tłumy... No, ale jednak... Wenecja to Wenecja. Może jakieś obrzeża? Taniej pewnie i... spokojniej?

Aha! Dodam jeszcze, że moja ciotka Grażyna była w zeszłym roku w Rimini i mówiła, że masakra, tłumy i woda brudna. Więc Rimini odradzam. A kuzynka Ania w tym roku jedzie do Toskanii, ale to już w ogóle inna bajka i drożej. No nic, chyba się zdecyduję na to Caorle... Te domki... A! I Północny Adriatyk to na pewno dobry wybór, bo blisko z Polski! To chyba tyle.