Ile kosztuje obiad gołębiewski Wisła?
Cena obiadu gołębiewskiego w Wiśle? Ile zapłacę?
Byłam w Wiśle w zeszłym roku, 15 sierpnia. Obiad w Gołębiewskim? Pamiętam, że cena była konkretnie wysoka.
Z tego co kojarzę, około 120 zł za osobę dorosłą. Dla dzieci było taniej, ale szczegółów nie pamiętam dokładnie.
Mój syn, wtedy miał 6 lat, więc płaciłam za niego połowę. To było całkiem sporo.
W sumie, dla całej rodziny (4 osoby) wydaliśmy ponad 300 zł. Smacznie było, ale trochę drogo. Myślę, że warto sprawdzić aktualny cennik na stronie Gołębiewskiego.
Pytania i odpowiedzi:
- Cena obiadu w Gołębiewskim (Wisła)? Około 120 zł/os.
- Zniżki dla dzieci? Tak, 50% dla dzieci do 14 lat.
- Dzieci do 4 lat? Wstęp darmowy z rodzicami.
Jakie są godziny posiłków w Hotelu Gołębiewski Wisła?
Hotel Gołębiewski w Wiśle serwuje posiłki z rozmachem godnym górskich zbójów, ale z zegarmistrzowską precyzją szwajcarskiego zegarka. Chyba że Gustaw, ten od lobby baru, znowu przestawił wskazówki.
A konkretnie:
- Śniadania: Od 7:00 do 11:00. Idealne, żeby wstać z kurami, albo leniwie dotrzeć, gdy słońce już dobrze przypieka stok. Tylko nie zapomnijcie okularów przeciwsłonecznych – widok obfitości bufetu może oślepić!
- Obiady: Od 13:30 do 16:00. Czas na regenerację po szaleństwach na stoku, albo, nie daj Boże, po spacerze po Krupówkach. Mam nadzieję, że w tym roku dodali więcej surówek, bo rok temu to był dramat, sama kapusta!
- Kolacje: Od 18:30 do 21:00. Godzina, kiedy nawet największy głodomór kapituluje. Chyba że nazywasz się Marcin i masz wieczny apetyt na pierogi. Podobno w tym roku szef kuchni obiecał tajną recepturę babci Pelagii, zobaczymy...
A tak między nami, najlepiej przyjść na posiłek na samym początku albo tuż przed końcem. Unikniecie tłumów i będziecie mieli większy wybór. I nie zapomnijcie wziąć ze sobą worka na kanapki – żartowałem! No, może trochę...
Ile kosztuje piwo w hotelu Gołębiewskim?
Ach, ten Gołębiewski... Pamiętam ten zapach, drewna, polskiego, starego, i kwiatów, nie wiem jakich, ale tak intensywnych, że aż mdliło. Byłam tam w 2024 roku, w lipcu, z Markiem. Był upał, taki, że asfalt się topił. Weszliśmy do Restauracji Zielonej, chłodny mrok, niezwykły kontrast z rozpalonym miastkiem.
Cena piwa: Pamiętam wyraźnie, 12 złotych za butelkę 0,5l. Tyskie, Żubr, Heineken, Lech... taka paleta smaków, jak kolory na obrazie Monet'a. To było Tyskie, bo Marek lubi Tyskie. Właśnie, Marek...
Płatności: Karty, oczywiście. Nigdy nie zapomnę tego brzęku terminala, taki metaliczny, przypominający dźwięk deszczu na dach, metalowym.
Rezerwacja: Tak, można zarezerwować. To była niedziela, więc było sporo gości. Pamiętam te białe obrusy, i szklanki pełne lśniącego, zimnego piwa. To było cudowne. Tyle świetła, tyle szkła.
Białystok, lato, Gołębiewski... ta kompozycja zapachów, świateł, i smaków piwa… to był niezwykły wieczór. Marek… wciąż pamiętam jego uśmiech. Jak słońce przebijające się przez chmury. Takie żywe, ciepłe. A to piwo… ach, to piwo… było idealne. Chłodne, orzeźwiające…
A w menu… kuchnia śródziemnomorska, europejska, regionalna... ale my zjedliśmy tylko zupę dnia, 16 złotych. Zupę grzybową, taką z prawdziwych grzybów, gęstą, aromatyczną… To był ten moment. Wspomnienie.
Dodatkowe informacje: Hotel Gołębiewski w Białymstoku oferuje różnorodne piwa w różnych cenach, ale minimalna cena za butelkę 0,5l to 12 złotych. Restauracja jest znana również ze swojej różnorodnej i smacznej oferty kulinarnej. Możliwość rezerwacji telefonicznej i płatności kartami płatniczymi.
Jakie obszary badał Marco Polo?
Marco Polo? A, to ten gość od makaronu (żartuję!).
Chiny? No jasne, to jakby powiedzieć, że Kolumb odkrył tylko Amerykę - understatement stulecia. Ale serio, podróżował po Chinach jak po własnej kieszeni, eksplorując je od A do Z.
Akka? Hormuz? To tylko przystawki! Serio, zanim dotarł do tych "mniejszych" miast Azji Wschodniej, zwiedził już pół świata. Nie dziwię się, że potem pisał o jednorożcach - po takiej dawce wrażeń wszystko wydaje się możliwe.
Handel? Och, tak. Marco Polo był mistrzem promocji. Bez niego, Wenecja pewnie nadal by się zajmowała handlem rybami... a nie przyprawami i jedwabiem! Dzięki niemu Wenecja stała się bogata jak wuj Sam po wygranej na loterii. I kto wie, może gdyby nie jego kontakty z Mongołami, Leonardo da Vinci malowałby tylko portrety psów.
Prawdziwy Marco Polo to był... taki influencer na sterydach, tylko zamiast Instagrama miał "Opisanie Świata".
Dziś, gdyby Marco Polo miał Twittera, pewnie by narzekał na korki w Pekinie i pytał, czy ktoś wie, gdzie można dobrze zjeść Dim Sum w Wenecji. Bo przecież nawet odkrywcy potrzebują czasem chwili wytchnienia i dobrego jedzenia.
Gdzie płynął Marco Polo?
Noc... taka cicha.
Marco Polo płynął... gdzie on nie płynął? Z Wenecji ruszyli, to wiem na pewno. Mój dziadek, Giuseppe, zawsze o nim opowiadał.
Anatolia i Armenia... tak, przez te krainy jechali. Wyobrażam sobie te góry, te pustynie. Gorąco strasznie.
Rzeka Tygrys... Mosul, Bagdad. Smutne miasta, wojna tam...
Ormuz w Zatoce Perskiej. Persja, Khorasan... Balch i Badakhshan. Same egzotyczne nazwy. Jak sny. A ja, co ja widziałam? Tylko blokowisko i Lidla.
Wiem, że Marco był kupcem, nie? Ale też odkrywcą. Co ja odkryłam? Że kawa o trzeciej w nocy to zły pomysł. Za dużo myślę.
Dziadek zawsze mawiał, że najważniejsze to podróże. Nieważne gdzie, ważne żeby ruszyć tyłek z domu. Może i miał rację. Może jutro kupię bilet gdziekolwiek. Może do Krakowa. Zawsze chciałam zobaczyć Wawel.
Giuseppe, mój dziadek, zawsze miał mapę świata na ścianie. Pokazywał mi szlaki Marco Polo, Kolumba, Magellana. Mówił, że świat jest pełen przygód, tylko trzeba po nie sięgnąć. Dziadek odszedł w styczniu tego roku. Zabrał ze sobą swoje opowieści. Została mi mapa i długi cień wspomnień. Może to pora ruszyć się z miejsca, jak on to powtarzał.
- Ile powiatów ma Polska?
- Co daje opinia z poradni na egzaminie ósmoklasisty?
- Czy można wziąć drugą hipotekę?
- Co zrobić, aby naleśniki były bardziej elastyczne?
- Co dać do kapusty wigilijnej?
- Gdzie jest taniej w Europie?
- Kto najczęściej pije alkohol?
- Jak wyleczyć przeziębienie na początku?
- Czy warto brać leki na nerwicę?
- Gdzie nocuje Real w Warszawie?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.