Ile kasy do Turcji na tydzień?
Dobra, spójrzmy na to, ile kasy tak naprawdę potrzeba na tydzień w Turcji. Sama się nad tym zastanawiałam nie raz, planując wyjazd! Z mojej perspektywy… hmm… 500-800 euro? Tak, to jest jakoś tak sensownie, myślę. Ale, no właśnie, jest ale!
Bo wiecie, to jest taki punkt wyjścia, taka baza. A potem nagle patrzysz i co? I okazuje się, że wydałaś dwa razy tyle! Serio! Sama byłam w szoku, jak ceny potrafią skakać. Myślałam, że będę oszczędna, no wiecie, wakacje budżetowe. A tu w Stambule, o matko! Na jedzenie i pamiątki poszła mi naprawdę kupę kasy. Z drugiej strony, jak już wyrwałam się z tego wielkiego miasta, w tych mniejszych miasteczkach, to już mogłam odetchnąć i jakoś tak… luźniej wydawać. No i dobrze, bo urlop powinien być odprężający, prawda?
A propos pamiątek… wiecie, te wszystkie kolorowe dywany, przyprawy, ceramika… Jak tu się oprzeć? Zwłaszcza jak człowiek zobaczy coś naprawdę unikatowego, co mu się spodoba. Pamiętam jak dziś, jak w Kapadocji wypatrzyłam przepiękną lampę, mozaikową. No po prostu musiałam ją mieć! Dobrze, że wzięłam ze sobą więcej gotówki, bo inaczej… no nie wiem, chyba bym płakała po nocach!
Dlatego, wiecie, taka moja rada: jak już jedziecie do Turcji, to weźcie trochę więcej niż planujecie. Naprawdę! Lepiej mieć nadmiar, niż stresować się każdym lirem. Bo co to za wakacje, kiedy ciągle się liczy? No właśnie! I wtedy można w pełni cieszyć się tymi wszystkimi smakami, zapachami i widokami. Ach, Turcja! Już tęsknię! A Wy, planujecie coś?
- Czym można zarazić się od spermy?
- Jak odzyskać login PKO?
- Czy ząb może nie wyrosnąć?
- Ile trwa sprowadzenie zęba do luku?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna tokarki?
- W którym miejscu odczuwamy ból trzustki?
- Jak sprawdzić czy to boli trzustka?
- Ile trzeba zarabiać, żeby dostać kredyt 500 tys. małżeństwo?
- Czy do farszu dodaje się jajko?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.