Ile euro kosztuje chleb w Hiszpanii?
Hiszpania… ech, ten chleb! Pamiętam, jak kiedyś w Barcelonie, szłam tak sobie wąskimi uliczkami, a zapach pieczywa unosił się wszędzie. Za jakieś euro, może półtora, kupowałam taką chrupiącą bagietkę… Mmmm, normalnie czuję ten smak na języku! Naprawdę, za euro? Czy to nie jest szaleństwo? U nas, w Polsce, za taką jakość to czasem trzeba i dwa, a nawet więcej zapłacić! A ten chleb hiszpański taki… inny. Niby prosty, a taki pyszny. Maczaliśmy go w oliwie - zresztą, hiszpańska oliwa to też osobna historia, prawda? No, ale wracając do chleba... Euro, euro pięćdziesiąt... Serio, tak niewiele? Czasem mam wrażenie, że u nas za bułkę z masłem płacę fortunę. A tam? Raj dla podniebienia i portfela. Pamiętam, jak kupowałam taką bagietkę, siadałam na plaży i po prostu… jadłam. Szczęście w czystej postaci. Naprawdę, za jakieś euro? Nie mogę w to uwierzyć! Chyba muszę tam wrócić… Tylko dla tego chleba! A, no i oliwy, oczywiście! Kto by odmówił?
- Czy można kupić PaySafeCard za 10 zł?
- Jakich ćwiczeń nie można wykonywać przy dyskopatii?
- Kto jest najlepszym napastnikiem w Realu Madryt?
- Jaki piłkarz jest najlepszy w Realu Madryt?
- Czy do emerytury wlicza się urodzenie dzieci?
- Co wpływa na atrakcyjność turystyczną?
- Jak zrobić druk na kopercie?
- Co oznacza GDS?
- Po jakim czasie PZU wypłaca?
- Ile trzeba schudnąć, aby było widać różnice?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.