Ile dać dziecku na wycieczkę?
Ile wydać na wycieczkę dla dziecka?
Wiesz, to zależy. Zupełnie od czegoś innego. Ja na obozy w podstawówce w wakacje '98 w Krynicy Morskiej dostawałem 50 zł i to był majątek. Wystarczało na lody Bambino każdego dnia i jeszcze zostawało na gumy Turbo w kiosku obok. Ech, sentyment.
Dziś? Dzieciaki mają inne potrzeby. Myślę, że na kolonie w kraju 150-200 zł to rozsądna kwota, zwłaszcza jeśli w cenie jest wyżywienie i atrakcje. No i zależy, gdzie jedzie. Inaczej w górach, inaczej nad morzem.
A za granicą? No tam już euro rządzi. 150-200 euro to taki standard na drobne wydatki. Pamiętaj tylko o wycieczkach! One kosztują dodatkowo i to sporo. Rok temu córka była w Hiszpanii, sam program kosztował majątek, a kieszonkowe poszło na dodatkowe atrakcje. 500 euro wydała, masakra.
I na koniec pamiętaj: to jest Twoje dziecko. Ty wiesz najlepiej, ile mu dać, żeby czuło się komfortowo i bezpiecznie. A no i żeby nie przepuściło wszystkiego pierwszego dnia na jakieś głupoty. Mówię Ci, wiem coś o tym.
Ile kieszonkowego na wycieczkę?
Analiza potrzeb wyjazdu jest kluczowa.
Kwota? Dzieci: 25 zł. Nastolatki: 50 zł.
- Zależy od miejsca. I wieku.
Cel: drobne wydatki. Nie wszystko musi być zaplanowane.
Pamiętaj, bezpieczeństwo jest najważniejsze. Zawsze.
Mój syn, Janek, miał 30 zł dziennie na obozie. Starczyło. Czasem mniej znaczy więcej. Paradoksalnie.
Ile dać dziecku na wycieczkę szkolną?
Kwota na wycieczkę? To zależy.
Długość ma znaczenie. Jednodniówka – 20-50 zł. Wielodniowa wyprawa – licz 50-100 zł na dzień. Proste.
Program. Atrakcje generują koszty. Pomyśl.
Możliwości. Bez szaleństw. Komfort dziecka, spokój rodzica. Balans.
Anna Kowalska, matka dwójki, zawsze daje dzieciom kartę przedpłaconą. "Uczymy odpowiedzialności" – twierdzi.
Pamiętaj, ważne jest ubezpieczenie. Sprawdź, czy szkoła je zapewnia. Dodatkowo, ogranicz dostęp do gotówki w pierwszym dniu. Zbyt dużo pokus.
Ile kieszonkowego 2024?
Ile kieszonkowego w 2024? No, jasne! Zależy gdzie.
Kolonie w Polsce: 150-200 zł, ale moja Zosia, prawdziwy żarłok lodów, wypaliła 250 zł w tydzień! A to dopiero czwarta klasa! To tak jakbym ja w jej wieku wydał na cukierki cały budżet rodziny. Tragedia. Powiedzmy, że to 200-300 zł, żeby mieć zapas na nieprzewidziane wydatki, takie jak nagłe i niekontrolowane pragnienie zakupu figurki jednorożca.
Obozy zagraniczne: 150-200 euro? Buahaha! To za mało na kawę dla opiekunów. Liczymy na 250-350 euro, zależnie od tego, czy dziecko ma skłonności do wydawania pieniędzy na pierdoły, typu świecące trampki z nadrukiem kotów. Wtedy lepiej wziąć 400 euro. Moja siostra, Alicja, zawsze brała za mało i ciągle dzwoniła, żeby jej dosłać pieniądze na kolejne bzdury. Także lepiej bezpiecznie.
Pamiętaj: To tylko sugestie. Ilość kieszonkowego zależy od wieku dziecka, długości wyjazdu, a przede wszystkim od jego zdolności do panowania nad instynktem zakupowym. Moja córka jest prawdziwym mistrzem w tej dziedzinie. Zawsze znajdzie sposób, by wydac wszystkie pieniądze. To talent.
Dodatkowe info: Warto rozważyć kartę płatniczą dla dziecka z limitem wydatków. Lepsza niż wręczanie gotówki – mniej okazji do spontanicznego rozrzutności. No i mniejszy stres dla rodziców. Bo stres jest, szczególnie, gdy dziecko ma wrodzony talent do wydawania pieniędzy.
Co kupić dziecku na wycieczkę?
Co kupić bachorowi na wycieczkę? No jasne, dokumenty, żeby go nie zgubili, i portfel, żeby miał na żarcie. A co tam jeszcze? Jakieś pierdoły, co umilą podróż, jak te słuchawki, telefon (bo dzisiaj bez telefonu to jak bez ręki), i książka, jeśli w ogóle czyta.
Lista rzeczy niezbędnych do plecaka:
- Przekąski: żeby nie padł z głodu jak świnia w rzepaku. Kanapki z szynką i serem, jakieś ciasteczka, owoce – niech się nie obżera, bo później będzie miał brzuch jak beczka.
- Bidon z wodą: żeby się nie odwodnił, jak ryba na lądzie. A jak nie ma bidonu, to plastikowa butelka też się nada, chociaż plastik to zło.
- Chusteczki: bo nos mu się zawsze zatyka. No chyba, że ma alergię na pyłki. Wtedy trzeba więcej.
- Zapasowa bluza: bo wiadomo, pogoda w Polsce to ruletka. Rano słońce, a po godzinie leje jak z cebra.
- Power bank: bo telefon mu się rozładuje, a bez niego to jak bez nóg. No chyba, że ma telefon z baterią jak samochód.
- Leki: jakieś przeciwbólowe, na ból brzucha, a jak ma alergie, to też nie zapomnij!
Pamiętaj! To tylko podstawy. Jeśli jedzie na góry, to trzeba jeszcze inne rzeczy, a jak nad morze, to kompletnie coś innego. Moja córka Kinga, 10 lat, na obóz letni zabierała jeszcze gumy do żucia i szczoteczkę do zębów. Zgadnijcie, która część zestawu została zużyta najpierw? No jasne, gumy. Ten dziki dzieciak!
Co dać dziecku na wycieczkę jednodniową?
Jaki prowiant dla dziecka na wycieczkę?
Ajjj, wycieczka z dzieckiem... Prowiant. No tak. Co ja brałam dla małej Zosi, jak jeszcze nie podrosła?
- Marchewki takie małe, wiesz, te "baby". Ona to chrupała jak królik. Dobry pomysł, bo to zdrowe, a nie jakieś słodycze.
- Pomidorki cherry. To zawsze hit. Słodkie, małe, nie brudzą jakoś strasznie. Pamiętam, jak cała była usmolona, ale co tam.
- Winogrona... Tylko bez pestek! Uważaj na to. Miałam kiedyś traumę, jak Zosia się zakrztusiła. Na szczęście nic się nie stało.
- No i jabłko, albo gruszka. Pokrojone w kostkę, żeby łatwo się jadło. Tylko potem wszystko się lepi, ale to już taka uroda wycieczek.
Do picia? Eeech, tylko woda. Żadnych coli, fant i innych. To tylko psuje żołądek i potem dziecko skacze jak opętane. Woda i tyle. Najlepiej w bidonie, żeby się nie rozlało po całym plecaku.
A wiesz, że jak Zosia miała 5 lat, to na wycieczce do lasu, zamiast jeść to wszystko, wolała zbierać kamienie?! Mam te kamienie do dziś. Leżą gdzieś w szafie. Takie małe, szare, zwykłe kamienie, a dla mnie to pamiątka. Dziwne, co?
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.