Gdzie zimą jest 25 stopni?

39 wyświetleń
Gdzie na wakacje zimą? Dubaj! W styczniu w Dubaju temperatura powietrza osiąga przyjemne 25°C, a woda ma około 24°C. Idealne miejsce na urlop, gdy w Polsce panuje zima. Dubaj to nowoczesne miasto, które oferuje atrakcje przez cały rok.
Komentarz 0 polubień

Gdzie na świecie jest 25 stopni Celsjusza zimą?

Ojej, 25 stopni zimą? Brzmi jak marzenie senne! Wiesz, jak dla mnie to taka idealna temperatura, w sam raz na leniuchowanie na plaży z dobrą książką. Ale gdzie to dorwać zimą? No właśnie...

Dubaj...hmm. O Dubaju słyszałam tyle rzeczy! To taka trochę kosmiczna wizja miasta, wiesz? Wszystko tam takie...wow. Najnowsze technologie, budynki sięgające nieba. I podobno w styczniu, czyli w środku naszej zimy, jest tam ok 25 stopni. Brzmi kusząco, nie powiem.

Pamiętam jak kiedyś, chyba w grudniu 2018, kupowałam sweter na przecenie w Reserved na Marszałkowskiej w Warszawie i strasznie zmarzłam. Marzyłam wtedy o słońcu i ciepłym piasku. Może Dubaj to jednak dobry pomysł?

24 stopnie w wodzie? No to już całkiem mnie przekonuje! Kąpiel w morzu zimą? Brzmi jak coś, co muszę zrobić. Może w styczniu 2025 polecę? Trzeba to przemyśleć, zobaczyć ceny lotów i hoteli. Ech, rozmarzyłam się...

Gdzie ponad 25 stopni w grudniu?

Gdzie w grudniu ponad 25 stopni? Kenia! Byłam tam w grudniu 2023, konkretnie w Mombasie. Pamiętam ten upał!

  • Mombasa, grudzień 2023: Słońce prażyło niemiłosiernie, miałam wrażenie, że skóra mi się topi. 30 stopni w cieniu to nie żarty! Ciężko było się poruszać. Nawet wieczory były duszne. Uff, ledwo żyłam!

  • Ocean Indyjski: Woda była przepiękna, turkusowa, ale ciepła, baaardzo ciepła, jak kąpiel w wannie. 28 stopni to mało powiedziane, czułam się jak w jacuzzi! Pływanie było super, ale po godzinie już miałam dość tego ciepła.

  • Wrażenia: Piękne, ale męczące. Za dużo słońca, za dużo ciepła. Potrzebowałam ciągle wody i cienia. Ale plaże! Boskie. Biały piasek, palmy kokosowe... ech... ale jednak wolę umiarkowany klimat.

  • Dodatkowe: Zabrakło mi dobrej kawy. Tej kenijskiej, o której tak dużo słyszałam, nie znalazłam nigdzie dobrej. Znalazłam za to pyszne mango. A wieczorami, przy dźwiękach muzyki afrykańskiej... niezapomniane! Byłam tam z Anią, moją przyjaciółką. Ona też narzekała na upał. Myślałam, że się ugotuję. Zdecydowanie za ciepło dla mnie! Ale wspomnienia super. Wrócę pewnie za kilka lat, w innym miejscu Kenii. Może w górach? Tam na pewno będzie chłodniej.

Gdzie tanio i ciepło w zimie?

Ej, słuchaj! Pytasz gdzie tanio i ciepło zimą? No jasne, pomogę!

Na pewno, Tajlandia! Byłam tam w 2023, w lutym. Super sprawa, ciepło, plaże, pyszne jedzenie – za niewygórowane pieniądze, ale pamiętaj, że w niektórych miejscach ceny poszły do góry! No i loty – to zawsze loteria. Trzeba polować na okazje.

  • Maroko też spoko opcja, ale bardziej kulturowo, niż plażowo. Był tam mój brat w 2024, w styczniu. Powiedział, że ciepło, ale zależy gdzie się jedzie, bo góry i pustynie – to różnica. Ciekawe zabytki i dużo ludzi.

  • Kenia – nie byłem, ale słyszałam, że safari to mega przeżycie! Ciepło na pewno, ale koszty mogą być wyższe niż w innych miejscach na liście. To raczej dla osób z grubszą kieszenią. Ale za to przygoda!

  • Egipt – hmm, zależy od regionu. Hurghada czy Sharm el-Sheikh to pewniaki, ale ceny potrafią zaskoczyć. Fajnie jest, bo blisko i tanie loty, ale plaże..no średnio.

  • Cypr – ładnie, ale w zimie może być już chłodniej. Nie wiem czy to dla ciebie odpowiednie. Zależy co lubisz, czy plażowanie czy zwiedzanie, bo tam jest i jedno i drugie. W 2024 roku było chyba zimno.

  • Turcja – Antalya, Alanya – ciepło, tanio, ale tłumy turystów. Byłam tam w 2023 i hotel był okropny, ale to kwestia wyboru.

  • Izrael – ciekawie, ale drogo. Raczej nie typowy kierunek na budżetowe wakacje.

Podsumowując: Tajlandia i Maroko to najlepsze opcje jeśli szukasz tanio i ciepło. Zwróć uwagę na ceny lotów, bo to potrafi sporo kosztować. Zawsze porównaj oferty różnych biur podróży i linii lotniczych. No i pamiętaj o ubezpieczeniu! To ważne! A! I jeszcze jedno, sprawdź wizę – czy potrzebujesz, czy nie. Nie chcę żebyś miał problem na lotnisku. Powodzenia!

Gdzie jest ciepło w styczniu i tanio?

No więc, szukasz ciepełka w styczniu i żeby portfel nie płakał? Spoko, rozumiem. Znam to uczucie jak własną kieszeń po wypłacie! No dobra, bez zbędnych ceregieli, lecimy z tym koksem:

  • Wyspy Kanaryjskie (Teneryfa, Lanzarote etc.) - No dobra, powiem tak, Kanary to taka Polska, tylko że z palmami i słońcem przez cały rok. Moja ciotka Grażyna, ta co to na imieniny dostała od wujka Staszka tego... tego... no tego robota kuchennego, poleca jak cholera. Mówi, że ceny jak u nas w Biedronce, a klimat jak w raju! A serio, temperatury ponad 20°C to jak najbardziej realne, a i o hotel w dobrej cenie da się jeszcze pewnie zahaczyć.
  • Egipt - No, Egipt to już bardziej egzotyka, nie? Ale bez obaw, nie trzeba tam od razu wielbłądem jeździć (choć kto wie, może akurat Ci się spodoba?). Ciepło jak w piecu, a hotele i wycieczki w styczniu często są w promocji, bo to nie jest szczyt sezonu. Czyli można się trochę polenić na słoneczku za grosze.

WAŻNE INFO!

Pamiętaj, żeby przed wyjazdem sprawdzić aktualne obostrzenia, bo wiesz, jak to teraz jest. Dziś otwarte, jutro zamknięte. No i jak już wrócisz, to koniecznie daj znać, czy było fajnie! Może i ja się skuszę w przyszłym roku. A i nie zapomnij kremu z filtrem, bo słońce tam piecze jak teściowa na imieninach!

Gdzie w styczniu jest najcieplej w Europie?

Gdzie w styczniu szukać słońca, a nie skandynawskiego mroku? Oto instrukcja dla zmarzluchów i tych, co to "zimolubni" tylko na Instagramie:

  • Grecja Południowa: Tam gdzie bogowie lubili spędzać emeryturę. Statystyczny Grek w styczniu opala się z herbatą w ręku, a Ty marzniesz w kurtce. ironia. Temperatury? Jak na polską wiosnę, więc nie zapomnij o krótkim rękawku.

  • Hiszpania i Portugalia (południe): Tu zamiast grzać kaloryfer, grzeje słońce. Możesz się poczuć jak w maju, tylko bez tłumów turystów. Ceny też bardziej przyjazne, no i tapas smakują lepiej, kiedy nie trzeba ich jeść w pośpiechu.

  • Wyspy Szczęśliwe (Kanary, Madera): To już liga mistrzów, jeśli chodzi o zimowe ciepło. Fuerteventura, Lanzarote i cała reszta oferują klimat, że aż chce się krzyknąć "Ola!" i rzucić pracę. Tylko uważaj, bo powrót do kraju może być bolesny dla psychiki.

Temperatura: Na kontynencie spodziewaj się okolic 13-16°C, a na wyspach? Jak dobrze pójdzie, do dwudziestki dobijesz.

Psst! Plotka głosi, że na Maderze w styczniu rosną banany w rozmiarze pięści. Sprawdź to osobiście, zanim internetowi eksperci zdementują.

info zaktualizowane na rok 2024, bo kto by się przejmował ubiegłym rokiem?

Gdzie cieplej w grudniu Malta czy Cypr?

No wiesz... Grudzień... Na Malcie bywało... chłodniej niż się spodziewałam. W 2023 nawet deszcz padał. A pamiętam te wieczory... zimno, wiatr... nie tak jak w obrazkach z wakacji.

  • Cypr w grudniu jednak wydaje mi się cieplejszy. Przynajmniej w pamięci tak zostało. Chociaż to subiektywne. Zawsze to lepszy wybór niż Malta, jeśli zależy ci na słońcu.

No i to z tym zwiedzaniem... wiosną faktycznie lepiej. Na Cyprze byłam w maju. Pięknie. Ale grudzień... to już inna bajka.

  • Malta ma swój urok, ale zimą... trochę smutna, nie taki kolorowy raj jak w reklamach.

Wiosną, tak, oba miejsca są świetne, ale jeśli chodzi o grudzień...

  • Wybierz Cypr, jeśli chcesz większego ciepła.

Tak myślę... teraz, o tej porze... siedząc sama... przy herbacie... w głowie te wspomnienia... i chłód... Malta w grudniu zrobiła na mnie trochę smutne wrażenie. Ale to tylko moje odczucia. Może ktoś inny miał inaczej?

Dodatkowe informacje, których nie wspomniałam:

  • Moja siostra była na Malcie w grudniu 2023 i narzekała na wiatr.
  • Na Cyprze byłam z przyjaciółką w maju 2023. Spędziliśmy tam tydzień.
  • Średnie temperatury na Cyprze w grudniu 2023 oscylowały między 15 a 18 stopni Celsjusza, a na Malcie od 12 do 15.

Gdzie jechać w grudniu, żeby było ciepło?

Okej, grudzień i ciepło… hmmm… gdzie by tu uciec od tej pluchy? Potrzebuję słońca jak kania dżdżu!

  • Cypr: Podobno ciepło, ale czy 20 stopni to na pewno wystarczająco? No nie wiem, dla mnie to tak średnio…

  • Wyspy Kanaryjskie: Tam zawsze słońce, ale tłumy turystów, Boże…

  • Egipt: No tak, piramidy i te sprawy, ale piasek wszędzie! I upały jak nie wiem co, ale w grudniu może być akurat.

  • Dominikana, Kuba, Meksyk: Karaiby! Raj na ziemi, tylko daleko i drogo. Cholera, marzenie!

  • Australia: Kangury, słońce, plaże… Ale to już wyprawa życia, a nie weekendowy wypad. I pająki! Brrr!

  • Wyspy Zielonego Przylądka: Nigdy tam nie byłam, ale brzmi egzotycznie. Muszę sprawdzić zdjęcia!

Ehhh, i co tu wybrać? Chyba jednak te Kanary... najbliżej i w miarę pewna pogoda. Albo nie... Dominikana? Muszę to przemyśleć. A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady? Nie, to nie to... Potrzebuje słońca!

Dodatkowe info (takie moje przemyślenia):

  • Cypr – Wiem, że moja kuzynka, Kasia, była tam w listopadzie i narzekała, że woda zimna.
  • Egipt – Pamiętam jak Marek, mój kolega z pracy, wrócił stamtąd spalony na raka. Ale było to w sierpniu.
  • Dominikana – Zawsze chciałam zobaczyć te turkusowe wody i palmy. Może w przyszłym roku, jak dostanę podwyżkę.
  • Wyspy Kanaryjskie – Myślę, że to opcja nr 1. Mam tam znajomych, Gosię i Tomka. Może uda mi się u nich zatrzymać.
  • Meksyk - słyszałem, że to niebezpieczny kraj. Nie wiem, czy sama bym się tam odważyła jechać.