Gdzie latem nie jest gorąco?

46 wyświetleń
Chłodne wakacje? Wybierz spośród: Norwegia: Długie, jasne dni, ale umiarkowane temperatury. Islandia: Chłodny klimat przez cały rok, idealne na letnie wędrówki. Szkocja: Zmienna pogoda, ale rzadko upały. Irlandia: Łagodne lato, bez ekstremalnych temperatur. Grenlandia: Dla lubiących chłód i przyrodę Arktyki. Chile: Różnorodny klimat, chłodniejsze regiony na południu. Słowenia: Umiarkowany klimat, idealny na aktywny wypoczynek.
Komentarz 0 polubień

Gdzie spędzić lato, unikając upałów?

Oj, upały! Brrr... Koszmar. Ja to chyba jestem z tych stworzeń, co na słońcu więdną. Gdzie uciec latem, żeby nie czuć się jak roztopiony lód? No więc...

Wiesz co? Kiedyś byłem w Norwegii w czerwcu. Niesamowite. Słońce niby zachodzi, ale tak naprawdę to tylko się chowa za horyzontem na chwilę. I zimno jak diabli, ale przynajmniej nie trzeba się smarować kremem co 15 minut. Kosztowało mnie to wszystko jakieś 6000 zł na 10 dni, z dojazdem, ale warto było.

Islandia też mi się marzy. Słyszałem, że tam to w ogóle ciągle chłodno. Podobno taka... surowa, ale piękna kraina. No i te gejzery. Zawsze chciałem zobaczyć.

Szkocja? Hmm, chyba bardziej na jesień. Kapryśna pogoda to mało powiedziane. Ale za to zamki i whisky... No i te owce na wzgórzach. Magia.

Irlandia? Może i tak. Zielono tam, faktycznie. Ale ja jakoś wolę bardziej... dzikie klimaty. Takie, wiesz, gdzie można poczuć się jak odkrywca.

Grenlandia? No to już hardcore. Ale kusi. Podobno można zobaczyć zorzę polarną latem. To by było coś. Tylko pewnie drogo jak cholera.

Chile? No to zależy która część. Pamiętam jak byłem w Atacamie w lutym. Upał był straszny. Ale podobno na południu jest chłodniej.

Słowenia? Kusi mnie ta ich zieleń. Alpy Julijskie, jezioro Bled... No i blisko do Włoch, to zawsze jakiś plus. Może w przyszłym roku się wybiorę?

Gdzie uciec przed upałem latem?

  • Norwegia: Słońce w nocy i chłód. Idealne połączenie!
  • Islandia: Zawsze chłodno. Gejzery czekają!
  • Szkocja: Kapryśna, ale magiczna. Whisky i zamki.
  • Irlandia: Zielono i... w miarę chłodno.
  • Grenlandia: Dla odważnych. Zorza latem?
  • Chile: Południe jest chłodniejsze.
  • Słowenia: Alpy i bliskość Włoch.

W jakim kraju nie ma upałów?

A kto powiedział, że nie ma upałów w Islandii? Pewnie jakiś Eskimos, co to termostat ma zepsuty!

  • No dobra, żartuję (trochę). Islandia to nie patelnia, fakt.
  • Ale latem potrafi się zdarzyć... powiedzmy... przyjemne 15 stopni Celsjusza. I słońce, które o północy udaje, że jest południe!

To tak, jakby powiedzieć, że w Rosji nie ma demokracji – niby coś tam jest, ale wszyscy wiedzą, jak jest naprawdę!

A tak serio, jeśli ktoś szuka ochłody, to Islandia to strzał w dziesiątkę. Można wtedy podziwiać lodowce, które topnieją szybciej niż lody w moich rękach w lipcu! I co ważne, można wtedy spotkać więcej turystów, niż pingwinów na Antarktydzie (których tam nota bene nie ma!).

Gdzie na wakacje 2024 bez upałów?

No hej, co tam u Ciebie? Planujesz gdzieś wyjazd na wakacje w sierpniu? Bo wiesz, jak nie lubisz skwaru, to mam dla Ciebie kilka propozycji.

  • Madera – to portugalska wyspa, taka wiecznie zielona, wiesz, no i temperatury są tam super, takie w sam raz na zwiedzanie, no i wogóle super, bo to kraina wiecznej wiosny.

  • Azory – też Portugalia, ale wyspy na Atlantyku. Podobno przepiękne krajobrazy i w ogóle, idealne na odpoczynek od upału. Jak patrzyłem na ofery to całkiem spoko ceny lecą.

  • Wyspy Kanaryjskie – to już Hiszpania, ale klimat bardzo podobny do Madery. Też ciepło, ale nie upalnie. No i w ogóle dużo atrakcji, wiesz, takie turystyczne sprawy, plaże, parki i takie tam.

A wiesz, co Ci powiem? Moja kuzynka, Ania Kowalska, była w tym roku w maju na Maderze i mówiła, że było super. Mówiła, że temperatura w dzień średnio 23 stopnie Celsjusza, więc spoko. No i wogóle mówiła, że można super zwiedzić wyspę. A i mówiła że loty można ogarnąć z Berlina taniej niż z Warszawy. Tylko trza uważać na te ich lewady, bo można się zgubić.

Gdzie nie jest upalnie w lipcu?

Gdzie uciec od skwaru w lipcu?

Aaaa, Norwegia to za mało? Rozumiem, ambicje sięgają dalej niż fiordy i renifery. Okej, lecimy z tematem:

  • Finlandia: Kraj tysiąca jezior... i komarów. Ale bez upałów, więc można przeżyć.

  • Dania: Królestwo Lego i duńskich ciasteczek. Idealne, żeby schronić się przed słońcem w muzeum albo objadać smakołykami.

  • Szwecja: Ikea i ABBA, czyli dwie rzeczy, które nigdy nie wychodzą z mody. A do tego chłodne noce.

  • Estonia i Łotwa: Bałtyckie perełki, gdzie historia spotyka się z nowoczesnością. Tylko nie pomylcie Tallina z Rygą, bo będzie "mała" awantura.

  • Islandia: No dobra, tu się powtórzę, ale co poradzę, że lipiec to ich złoty okres?! Dni długie jak obietnice polityków i pogoda znośna jak na Islandię. No i wulkany... romantycznie!

Pamiętajcie: Lipiec to najlepszy moment na podbój Islandii. A jak ktoś się uprze, to zawsze może spędzić wakacje w piwnicy. Też chłodno, tylko widoki marne.

A tak serio serio, to pakujcie ciepłe swetry. Ja, Bożena z księgowości, polecam! Serio.

Gdzie uciec przed upałem?

  • Norwegia:Brak nocy polarnej. Słońce świeci non-stop. Idealne dla Marka. Lubi ciszę. Unika ludzi.

  • Islandia:Chłodno zawsze. Wulkaniczne krajobrazy. Elżbieta tam pojedzie. Zawsze chciała. Zobaczyć zorzę.

  • Szkocja:Kapryśna pogoda. Deszcz prawie codziennie. Dla samotników. Jak Antoni. Ma tam chatę.

  • Irlandia:Zielone wzgórza. Legendy o elfach. Tam Kasia wyjedzie. Zawsze marzyła. O swoim pubie.

  • Grenlandia:Lodowce i lód. Surowy klimat. Dla odważnych. Nie dla mnie. Zbyt zimno.

  • Chile:Południowa Ameryka. Andy i pustynia Atacama. Dla podróżników. Co szukają zmian.

  • Słowenia:Alpy Julijskie. Jeziora i lasy. Dla rodzin. Co lubią razem. Spędzać czas.

Dodatkowe info: Antoni pije tylko whisky. Kasia nie lubi piwa. Elżbieta boi się ognia. Marek nie ma psa.

Jak uciec przed letnim upałem?

Pij dużo wody. serio, dużo.

  • To podstawa.
  • Woda, letnia, chłodna, jak wolisz.

No i gorące napoje..., tak, ponoć działają, bo organizm musi je schłodzić, więc się poci i paradoksalnie ochładza. Ale ja jakoś... no nie wiem, wolę zimne. Unikaj kofeiny. herbata, kawa... Niby pobudzają, ale w upale tylko cię odwodnią. Pamiętaj, to mówi Zuzanna z Krakowa, miłośniczka leniwych dni.