Gdzie jest ponad 30 stopni w styczniu?

84 wyświetleń
Szukasz ciepła w styczniu? Dominikana, Kuba, Tajlandia, Malediwy i Zjednoczone Emiraty Arabskie oferują temperatury powyżej 25°C, idealne na słoneczne wakacje. Ciesz się turkusową wodą i rajskimi plażami, unikając zimowych mrozów. Planuj już teraz swoją ucieczkę od zimna!
Komentarz 0 polubień

Gdzie na świecie jest ponad 30 stopni Celsjusza w styczniu?

Styczeń i 30 stopni? Brzmi jak marzenie! Wiesz, ja tam wolę jak jest chłodniej, ale rozumiem potrzebę ucieczki od zimowej szarugi.

No dobra, gdzie więc uciec? Kiedyś, w styczniu 2018 byłem w Dominikanie. Konkretnie w Punta Cana i było... parno. Tak z 28 stopni, w cieniu. Dało się wytrzymać, ale lepiej było w wodzie, ta miała chyba z 26 stopni, idealna. Pamiętam ten drink za 8 dolców z palemką, eh...

Kuba? Słyszałem, że też spoko w styczniu. Podobno Hawana ma swój klimat niezależnie od pogody. A Tajlandia? Tam to już w ogóle pewniak, choć ja tam jeszcze nie dotarłem, ale planuje na emeryturze jak Bóg da.

Malediwy to chyba opcja dla bogaczy, ale jak kogoś stać, to czemu nie. No i ZEA, Dubaj to taki trochę sztuczny raj, ale ciepło tam na pewno jest. Więc jak widzisz, opcji sporo, tylko portfel musi dać radę.

Gdzie lecieć w styczniu, aby było ciepło?

Okej, dobra, to gdzie by tu w styczniu... Ciepło, słońce, ach! Muszę uciec od tego smogu! Ola z pracy była w styczniu na Dominikanie i mówiła, że mega! A w ogóle, Dominikana to super pomysł!

  • Dominikana - zawsze chciałam zobaczyć te palmy i turkus!
  • Kuba - słyszałam, że muzyka gra non-stop!
  • Tajlandia - ale tam chyba daleko? I ostrożnie z jedzeniem, podobno. No i temperatury 25-30 stopni brzmią idealnie!
  • Malediwy - to pewnie drogie, co nie? Ewelina (znajoma z liceum, pamiętacie?) była i pokazywała zdjęcia - raj!
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie - to Dubaj? Trochę sztuczne, ale przynajmniej gwarancja pogody.

W sumie, Tajlandia brzmi super, tylko ten lot... A może by tak jednak Dominikana? Muszę pogadać z Olą o szczegółach. I sprawdzić ceny, ceny najważniejsze! No i czy w styczniu tam nie pada... Kurczę, tyle planowania! Ale wizja plaży... ech!

Dodatkowe informacje: Aaaa, jeszcze! W ZEA koniecznie trzeba zobaczyć Burdż Chalifa! I te fontanny grające! Dobra, research w toku. Jutro szukam biletów! No i muszę kupić nowy strój kąpielowy, ten z zeszłego roku już chyba niemodny!