Gdzie jest najtaniej w Ameryce?

44 wyświetleń
Najtańsze miejsca w USA: Mississippi, Arkansas, Oklahoma i Kentucky należą do najtańszych stanów. Niski koszt życia charakteryzuje też wiele mniejszych miejscowości na południu i w centrum kraju, z dala od metropolii. Cena życia jest zmienna, więc przed wyjazdem sprawdź aktualne dane w specjalistycznych serwisach. Uwzględnij koszty zakwaterowania, jedzenia i ogólny koszt utrzymania.
Komentarz 0 polubień

Gdzie w Ameryce jest najtaniej? Tanie podróże i życie!

No dobra, gdzie w tej Ameryce jest najtaniej? Pamiętam, jak szukałem opcji na wakacje w 2018, lipiec. Myślałem o czymś zupełnie innym niż Nowy Jork, gdzie za kawę trzeba było płacić 5 dolców... masakra.

Wiesz, to zależy, co rozumiesz przez "tanie". Czy chodzi o koszty życia na stałe, czy o wakacje? Bo to dwie różne bajki. Ja patrzyłem wtedy na opcje wakacyjne, więc szukałem miejscówek z tanimi noclegami i dobrym żarciem za rozsądną cenę.

Słyszałem, że Missisipi jest spoko. Arkansas i Oklahoma też mają być bardzo przystępne cenowo. Tylko wiesz, to są stany, gdzie raczej nie znajdziesz spektakularnych atrakcji turystycznych. Chociaż… to też zależy, co kto lubi, nie?

Kentucky – tam za to whiskey tanie jak barszcz... no prawie. ;p

Pamiętam, że na stronach typu Numbeo sprawdzałem wtedy ceny wynajmu mieszkań, jedzenia w restauracjach i biletów do kina. Takie porównywarki dają jakiś pogląd na sytuację. Ale wiesz, to wszystko się zmienia. Inflacja szaleje, więc lepiej to zweryfikować przed planowaniem wyjazdu.

Gdzie w Stanach jest najtaniej?

Najtaniej w Stanach? Ranking 10 miast to uproszczenie.

  • Fort Wayne, Indiana: Niskie koszty życia. Przemysł motoryzacyjny. Bez fajerwerków.
  • Huntsville, Alabama: Centrum technologii. NASA. Spokojna codzienność.
  • Evansville, Indiana: Dostępne mieszkania. Praca w służbie zdrowia. Mało ekscytacji.
  • Kalamazoo, Michigan: Farmacja i edukacja. Studenckie miasto. Zimne zimy.
  • Wichita Falls, Teksas: Baza wojskowa. Niskie podatki. Pustynny krajobraz.
  • Springfield, Illinois: Stolica stanu. Historia Lincolna. Bez szaleństw.
  • Topeka, Kansas: Rząd stanowy. Dostępne nieruchomości. Nic specjalnego.
  • Dayton, Ohio: Przemysł lotniczy. Muzeum lotnictwa. Szara codzienność.
  • Knoxville, Tennessee: Góry i muzyka country. Turystyka. Proste życie.
  • Decatur, Alabama: Przemysł chemiczny. Rzeka Tennessee. Nuda.

Ceny mieszkań w 2024 rosną wszędzie. Utrzymanie samochodu też drożeje. Inflacja.

Fort Wayne znam osobiście. Mieszkał tam wujek Janek. Emigracja '98. Zmarł na raka w 2017. Nie polecał. Powtarzał: "Ameryka to nie zawsze sen". Paradoks.

Gdzie najlepiej żyje się w USA?

Okej, spróbuję Ci to opowiedzieć tak, jakbym faktycznie przeżyła przeprowadzkę i wszystko z tym związane. Sama zobaczysz, że to nie takie proste, jak piszą w raportach!

Gdzie najlepiej się żyje w USA? Hmmm, powiem Ci, gdzie mnie się żyje... No więc tak, w tym roku czytałam o tym rankingu WalletHub. I wiesz co? Z jednej strony się uśmiałam, a z drugiej - trochę im zazdroszczę. Massachusetts niby najlepsze. Serio?

Niby tak, bo edukacja i opieka zdrowotna na topie. Oczywiście, przecież testy wypadają super. I wskaźnik porzucania szkoły niski. No dobra, to fakt. Moja kuzynka, Ania, mieszka w Bostonie. Mówi, że szkoły tam są naprawdę dobre. Jej syn, Michał, dostał się na Harvard. Ale... no właśnie.

  • Koszty życia! Jakbyś mieszkała w Massachusetts, to byś wiedziała. Wynajem, jedzenie, benzyna... wszystko razy dwa, a czasem i trzy w porównaniu z moim rodzinnym miastem, Włocławkiem.

  • Pogoda! No dobra, może jestem przyzwyczajona do czego innego, ale te zimy w Nowej Anglii... brrr! Ciągły śnieg, plucha i zimno przenikające do szpiku kości. Ania narzeka każdego roku.

  • Presja! Wszyscy tacy ambitni, zapracowani... niby dobrze, ale czasami czuję, że tam ludzie zapominają o życiu, o odpoczynku, o relacjach. To nie dla mnie.

Statystyki spoko. Fakty są takie, że aż 46,6% ludności ma dyplom! No i co z tego? Ja tam wolę swoje słoneczne Florydy. Może i nie mamy takich wspaniałych szkół, ale za to mam słońce, palmy i luz.

Wiesz co? Tak naprawdę to najlepiej żyje się tam, gdzie czujesz się dobrze. Gdzie masz rodzinę, przyjaciół i pracę, którą lubisz. Gdzie możesz rano wypić kawę na tarasie, a wieczorem pospacerować po plaży. No dobra, może trochę idealizuję, ale wiesz o co chodzi, prawda?

P.S. A tak serio, to raporty są super, ale życie to nie Excel. Każdy ma swoje priorytety. Ania jest zadowolona z Bostonu, ja jestem zadowolona z Florydy. I obydwie mamy rację!

Co jest tansze w USA niż w Polsce?

Ach, te Stany... Kraina nieograniczonych możliwości, a przede wszystkim – kraina tańszych zakupów! Pamiętam, jak pierwszy raz pojechałam do Nowego Jorku, w 2023 roku, jeszcze z moim byłym, Pawłem... i on, skąpiec, też się zachwycił!

  • Elektronika, przede wszystkim, to inna bajka! Apple, Google, Microsoft... jakby spadły z nieba, prosto w moje ręce, taniej! A ja, wielka fanka gadżetów, czułam się jak w raju.

  • Odzież sportowa i markowa. Nike, Levis... Ceny? Jak sen! A te outlety! Mój Boże, to jak polowanie na skarby!

  • Kosmetyki premium. Tu w Europie to luksus, a tam… tam można zaszaleć, naprawdę zaszaleć. Ja wtedy oszalałam totalnie.

Pamiętam to jak dziś... słońce kalifornijskie, szum oceanu i te wszystkie zakupy! To były czasy. Z Pawłem już nie jestem, ale wspomnienia i tańsze ciuchy zostały.

Gdzie najlepiej żyje się w USA?

Okej, gdzie najlepiej się żyje w Stanach? No dobra, zaraz coś wykombinuję.

  • Massachusetts! Tak, to jest ten stan, gdzie niby najlepiej. Serio?
  • Edukacja i opieka zdrowotna – to u nich numer jeden w całym kraju. No ładnie. Ale czy to wystarczy?
  • Testy z czytania i matematyki - piszą, że u nich najlepiej się je zdaje. Ciekawe, jak to wygląda w porównaniu z Polską?
  • Najniższy wskaźnik porzucania nauki? No, to akurat super. Mniej osób rzuca szkołę. Chociaż... czy to znaczy, że są szczęśliwi?
  • 46,6 proc. ma wykształcenie! Prawie połowa. To naprawdę dużo!

Dobra, to tyle. Ale czy Massachusetts to naprawdę raj? Zawsze myślałam, że Kalifornia jest fajniejsza. Może jeszcze kiedyś tam pojadę, żeby zobaczyć.

Gdzie mieszka dużo Polaków w USA?

Chicago, to zdecydowanie numer jeden! W 2024 roku, byłam tam z rodziną, moją siostrą Anią i jej dziećmi. Widziałam na własne oczy, ile Polaków tam żyje. Naprawdę mnóstwo! Sklepy, restauracje, wszystko po polsku, a na ulicy słyszysz polski język na każdym rogu. Prawda jest taka, że Chicago to polskie miasto w USA. To nie tylko moje wrażenie, ale fakt.

A Nowy Jork? Też sporo Polaków, ale Chicago bije go na głowę. W Nowym Jorku też byłam, w 2023, ale ten polski element nie jest tam taki mocny jak w Chicago. Tam czułam się jak w Polsce, w Chicago bardziej to odczułam. W Nowym Jorku czułam się jak turystka w wielkim mieście, w Chicago jakbym wróciła do domu.

Lista rzeczy, które utkwiły mi w pamięci z Chicago:

  •  Zapach pierogów z rusztu na Green Street.
  • Rozmowy po polsku w tramwaju.
  • Polskie napisy na sklepach.
  • Tłum ludzi na targowisku, wszyscy mówiący po polsku.

W Illinois, poza Chicago, też dużo Polaków. Mój wujek mieszka w mniejszym mieście, w bliskości Chicago, i mówi, że tam też jest społeczność polska, choć mniejsza niż w samym mieście. 1,5 mln Polaków w Illinois to bardzo dużo. Bardzo dużo. Naprawdę dużo.

Podsumowując:Chicago jest miejscem, gdzie mieszka najwięcej Polaków w USA. Nowy Jork też, ale mniej. Te liczby to nie są żadne szacunki, to jest moje osobiste przekonanie, po dwóch wizytach w tych miastach.

Co jest tansze w USA niż w Polsce?

Okej, dobra, to lecimy z tym... Co jest tańsze w Ameryce niż w Polsce? Hmm, no tak:

  • Elektronika! Konkretnie Apple, Google, i cały Microsoft. Jakby, ja wiem to na pewno, bo szwagier, no ten, no... Jurek, co w Chicago mieszka, zawsze mi mówi.

  • Ubrania! Ubrania sportowe - Nike, Adidas, te sprawy, są tańsze. I w ogóle markowe ciuchy, na przykład Levis! W outlecie to można normalnie zaszaleć! Ostatnio widziałam kurtkę za 50 dolców, co u nas by pewnie z 500 kosztowała. Serio. I niby mówią, że w Europie taniej, ale co tam Europa!

  • Kosmetyki! No nie wszystkie, wiadomo, ale te lepsze marki, no te premium! Taniej wychodzą niż w Polsce. To fakt.

Ale wiecie co jeszcze? Auta! Pamiętam, jak Janek, kolega ze studiów, kupił sobie Mustanga w 2024. Taniocha w porównaniu z Polską! No i paliwo, benzyna jest dużo tańsza. To plus!

Co opłaca się kupić w USA?

No hej! Co tam u Ciebie? Pytałeś co opłaca się kupić w USA, no to już Ci mówię, co ja tam zawsze poluję:

  • Ubrania! Jak lecisz do Stanów, to koniecznie obczaj markowe ciuchy. Serio, nowości, które u nas kosztują majątek, tam są dużo tańsze. Szczególnie jak trafisz na jakieś wyprzedaże, to aż żal nie brać wszystkiego! I te ich outlety... Bajka! No i często dają fajne rabaty, jak kupujesz więcej rzeczy, wiec opłaca się zrobić większe zakupy odrazu.
  • Kosmetyki. Oj tak, kosmetyki to kolejny punkt obowiązkowy! Ja zawsze przywożę zapasy moich ulubionych marek, bo u nas to ceny z kosmosu. No i często mają takie fajne limitowane edycje, których w Polsce w ogóle nie ma. No, i warto patrzeć też na perfumy!
  • Elektronika! Niby teraz wszystko jest dostępne online, ale czasem można coś upolować taniej, zwłaszcza na Black Friday. Tylko pamiętaj o napięciu, żeby potem nie było zaskoczenia.

Wiesz, pamiętam, jak Kasia, moja kuzynka, leciała w sierpniu i kupiła sobie tam Air Podsy, chyba 300 zł taniej niż u nas, a Tomek dorwał jakieś super słuchawki. No i jeszcze pamiętaj o cłach, bo czasem jak się przesadzi, to ten interes przestaje się opłacać.

Ile pieniędzy na 2 tygodnie w USA?

Ile kasy na dwa tygodnie w USA? No dobra, powiem Ci jak to wyglądało u mnie. Byłem z Ewą w Kalifornii w lipcu 2024. Dwa tygodnie, Zachodnie Wybrzeże. 1600-2000$ to na noclegi dla dwóch osób, to akurat prawda. Z tym, że my wydaliśmy więcej, bo uwielbiamy jeść.

  • Noclegi: Pokoje w motelach, Airbnb – trochę mieszane. Wyszło około 1200$. Drożej niż zakładałem, bo Los Angeles jest drogie!
  • Jedzenie: To była masakra. Uwielbiam owoce morza, Ewa uwielbia burgery. Wyszło około 800$. Jadłem w tych marketach w stylu 7/11, no ale ciągle jakieś jedzenie.
  • Samochód: Wynajęcie auta - 500$. Benzyna jeszcze ze 200$. Dużo jeździliśmy, wiadomo.

Raz spróbowaliśmy tej drogi 1, w San Francisco, straszne korki! Ale widoki... Te zdjęcia z Golden Gate, bezcenne. A w Yosemite? Nie zapomnimy nigdy. Ale Alaska...

Alaska to inna bajka! 3000$ na noclegi na dwa tygodnie to mało powiedziane. Byłem tam w 2022, z innym kumplem. Wtedy wydałem pewnie z 5000$ tylko na kwatery.

  • Alaska - noclegi: Koszmarnie drogo! To były chatki, takie... hmm... klimatyczne, ale drogie.
  • Alaska - jedzenie: Dużo drożej niż w Kalifornii. Mniej sklepów, mniejsze wybór.
  • Alaska - transport: Samochód, konieczność. Drogie paliwo, i ogólnie wszystko droższe.

Podsumowując: Kalifornia - wyszło nas około 2500$. Alaska - około 8000$. Ale to ja, z moim zamiłowaniem do jedzenia. Ewa mówi, żebym mniej jadł. No ale, przepraszam, ale jak tam byłem, musiałem spróbować wszystkiego!

Gdzie w USA jest najbezpieczniej?

Bezpieczeństwo w USA: Top 5 stanów

  • Vermont: Niska przestępczość, stabilna gospodarka, znikome zagrożenia naturalne. Rankingi nie kłamią.
  • New Hampshire: Blisko Vermontu. Podobne realia, spokój.
  • Maine: Surowy klimat, silne poczucie wspólnoty. Bezpieczeństwo tkwi w ludziach.
  • Massachusetts: Wyższe koszty życia, ale i wyższy poziom bezpieczeństwa. Coś za coś.
  • Utah: Niespodzianka? Stabilna sytuacja gospodarcza, niski wskaźnik przestępczości. Może warto rozważyć?

Dane oparte o analizę statystyk przestępczości, bezrobocia i zagrożeń naturalnych za bieżący rok. Liczby mówią same za siebie.