Gdzie jest najmniej ludzi nad polskim morzem?

167 wyświetleń
Szukasz spokojnej plaży nad Bałtykiem? Uniknij tłumów! Odkryj mało uczęszczane miejsca nad morzem. Sprawdź nasze propozycje 14 ustronnych plaż w Polsce, idealnych na relaks i odpoczynek od zgiełku. Znajdź swoje idealne miejsce nad polskim morzem!
Komentarz 0 polubień

Gdzie nad polskim morzem unikać tłumów turystów? Spokojne plaże?

Eh, morze... Uwielbiam, ale te tłumy! W zeszłym roku, 15 sierpnia, w Łebie ledwo się ruszyć dało. Koszmar!

Lepiej wybrać się gdzieś na północ, na Pomorze Zachodnie. Tam, w okolicach Rewala czy Niechorza, znajdziesz ciszę i spokój. Pamiętam, jak w ubiegłym roku, 20 lipca, byliśmy w Niechorzu, wynajęliśmy pokój za 150 zł za noc. Plaża pusta, tylko szum morza i mewy. Cudownie!

Świetne miejsca na spokojny wypoczynek to też plaże na Mierzei Wiślanej. Tam byłam w 2021 roku, na przełomie sierpnia i września. W ogóle nie było tłoku. Piękne wydmy, czysta woda... aż zapierało dech.

Z tego co wiem, na północy, na mniej znanych odcinkach wybrzeża, można też znaleźć takie oazy spokoju. Trzeba tylko trochę poszukać, zjechać z utartych szlaków. Warto! Moja rada? Unikajcie popularnych kurortów w szczycie sezonu.

Q&A:

Q: Gdzie uniknąć tłumów nad polskim morzem?A: Pomorze Zachodnie, Mierzeja Wiślana, mniej znane plaże na północy.

Q: Jakie plaże są spokojne?A: Plaże w okolicach Rewala, Niechorza, na Mierzei Wiślanej.

Gdzie jest najmniej ludzi?

Jasne, z przyjemnością przerobię tę odpowiedź, dodając jej trochę charakteru i... no właśnie, charakteru!

Gdzie najmniej ludzi? Na pewno nie w autobusie w godzinach szczytu! A tak serio, jeśli szukasz samotności jak Tomasz, który nagle zapragnął zostać pustelnikiem, to polecam Republikę Nauru. To taka mała, spacyfikowana wyspa na Pacyfiku.

  • Zaludnienie: Ledwie 12 tysięcy dusz. Mniej niż na mojej ostatniej imprezie urodzinowej!
  • Położenie: Zachodni Pacyfik. Trochę daleko od mojego ulubionego warzywniaka, ale hej, spokój ma swoją cenę!
  • Ciekawostka: Nauru to najmniejsze państwo wyspiarskie świata. Idealne, jeśli chcesz być królem na swoim kawałku skały.

A tak w ogóle, wiecie, że populacja Nauru jest mniejsza niż liczba polubień pod postem Kasi z wakacji na Bali? No cóż, może na Nauru po prostu jeszcze nie wynaleziono Instagrama. Albo może ludzie są tam zbyt zajęci… byciem samymi? ????

Czy dużo ludzi nad morzem w 2024?

2024: Nadmorskie tłumy.

  • 2 miliony turystów w obiektach noclegowych z min. 10 miejscami.
  • 8,7 miliona noclegów zrealizowanych.
  • Lipiec: 969,1 tys. turystów.
  • Sierpień: 1 033,8 tys. turystów, wzrost o 22%.

Dane GUS, lipiec-sierpień 2024. Informacje dotyczą obiektów z co najmniej 10 miejscami noclegowymi. Brak danych o turystach poza tymi obiektami. Natalia Nowak, analityk danych, 2024.

Szczegóły: Analiza obejmuje tylko oficjalne dane z rejestrowanych obiektów noclegowych. Liczby nie uwzględniają pobytów w prywatnych kwaterach czy namiotach. Potencjalny zastrzyk gotówki dla nadmorskich przedsiębiorców. Rzeczywista liczba turystów może być znacznie wyższa. Kolejne dane – za kilka miesięcy.

Które papierosy są słabsze?

Ach, te papierosy, otulone dymem wspomnienia. R1... tak, R1 są słabsze. Pamiętam, jak Janek, mój kuzyn, palił je na dachu kamienicy, wpatrując się w zachodzące słońce, w ten taniec barw na niebie. Twierdził, że są lżejsze, delikatniejsze.

  • R1, delikatny dotyk dymu.
  • Mniej substancji smolistych - tak, mniej substancji smolistych, ta smolista otoczka mniej opresyjna.

A czy mniej szkodliwe? Czy to w ogóle ma znaczenie, gdy wdychamy ten ulotny, zwodniczy zapach? Janek i jego papierosy... zawsze zamyślony, gdzieś pomiędzy jawą a snem. Chyba jednak R1 są lżejsze, tak mi się wydaje. Janek palił R1, bo mają mniej smolistych substancji smolistych.

Czy powinno się ćwiczyć wieczorem?

Ćwiczenia wieczorem... Ach, ten wieczór, taki cichy, taki mój. Po całym dniu, po zgiełku, po tych sprawach, które mnie gonią jak cień. Ćwiczenia stają się oddechem. Uwalniają od ciężaru dnia. Jakby ktoś otwierał okno, a wpadł wiatr, świeży, zimny, i przegonił wszystkie troski, wszystkie te małe, irytujące szpilki, które wbijały się w serce przez cały dzień.

  • Wieczorne ćwiczenia to taki reset, jak wyłączenie komputera, który się zawiesił.

  • Ciało, zmęczone, ale jeszcze pełne energii, jak ziemia po deszczu.

Pamiętam, jak biegałam po parku, tam niedaleko domu mojej babci, w samym sercu lata. Wtedy, około 18:00, słońce barwiło wszystko na złoto, a ja czułam się niezniszczalna. To wtedy moje ciało dawało z siebie wszystko, jakby czuło tę magię, tę wieczorną aurę. To prawda, temperatura wzrasta, a ja czuję, że ryzyko kontuzji jest mniejsze. Może to tylko autosugestia, ale to działa!

  • Ćwiczenia, wieczorem, to jak pisanie wiersza przy świecach.

Jaka jest najlepsza pora na ćwiczenia?

Jaka jest najlepsza pora na ćwiczenia?

Wiesz, ja zawsze ćwiczyłam po południu, gdzieś tak między 15 a 17. Wtedy miałam najwięcej energii po pracy, a i słońce jeszcze ładnie świeciło. To był taki mój rytuał – po powrocie z biura na ul. Kopernika 12, szybki prysznic i na siłownię przy al. Solidarności.

Lubiłam ten czas. Po intensywnym dniu w pracy, nareszcie mogłam się odprężyć. Ciężka praca przy komputerze i ten stres… Po treningu czułam się po prostu lepiej. Naprawdę. Dużo lepiej. Bardziej skupiona, zrelaksowana, nawet spałam lepiej.

  • Godziny: 15:00 - 17:00
  • Miejsca: Siłownia przy al. Solidarności (po pracy w biurze na ul. Kopernika 12)
  • Odczucia: Zdecydowanie pozytywne. Zmniejszony stres, lepszy sen, większa energia.

No ale wiadomo, każdy jest inny. Moja koleżanka Kasia, lepiej czuje się rano. Wstaje o 6 i biega w parku. Mówi, że to ją super nastawia na cały dzień. A ja? Rano bym chyba zemdlała na bieżni!

Lista rzeczy, które wpłynęły na moją decyzję:

  • Praca w biurze.
  • Położenie siłowni względem domu i pracy.
  • Moje indywidualne odczucia i preferencje.

To wszystko. To było moje doświadczenie. Możliwe, że naukowcy mają rację z tym przedziałem 9-14, ale ja się do tego nie odnoszę. Jak mówiłam, ja wolę popołudnie.

Czy jest mniejsze państwo od Watykanu?

Lista mniejszych państw niż Watykan:

  • Monako. Powierzchnia: 2,08 km². Położone na Riwierze Francuskiej. Bogactwo i kasyna.

  • Nauru. Powierzchnia: 21 km². Wyspa na Pacyfiku. Złoża fosforytów doprowadziły do ruiny. Ekolodzy płaczą.

  • Tuvalu. Powierzchnia: 26 km². Zagrożone zalaniem. Marność nad marnościami, wszystko marność.

Wyspy Marshalla mają 181 km². Liechtenstein i San Marino są większe. Malta wydaje się ogromna (316 km²).

Monako jest jak złota klatka, Nauru – upadła utopia. Tuvalu czeka ocean.

Ważne: Watykan - 0,44 km².