Gdzie jechać w lutym w Europie?

55 wyświetleń
Szukasz ciepłych miejsc w Europie na luty? Wybierz południową Grecję, Hiszpanię lub Portugalię, gdzie temperatura sięga 13-16°C. Jeszcze cieplej jest na wyspach: Fuerteventura, Lanzarote i Madera to idealne destynacje na zimowy urlop.
Komentarz 0 polubień

Gdzie wybrać się na europejską wycieczkę w lutym?

No dobra, gdzie w lutym dać drapaka w Europie? Hmmm...

Grecja południowa, Hiszpania i Portugalia brzmią spoko. Tam w lutym niby koło 13-16 stopni. Dla mnie bomba, bo ja zimolubna nie jestem. Pamiętam, jak raz w lutym byłam w Barcelonie i powiem szczerze – sztos. Słońce grzało, ludzi pełno, życie tętniło.

Ale... wyspy! To jest dopiero bajka.

Fuerteventura, Lanzarote, Madera – tam to już w ogóle można się poczuć jak na wakacjach, a nie w środku zimy. Raz na Maderze byłam w styczniu, temperatura jak w maju w Polsce, tylko bez komarów. A te widoki... no po prostu wow.

Ostatnio przeglądałam bilety na Kanary. Lot z Berlina do Fuerteventury w lutym coś koło 150 euro w dwie strony. Kuszące, co nie? Chyba zacznę odkładać...

Koniec końców, wybór należy do Ciebie. Grunt, żeby było cieplej niż w domu, nie?

Gdzie w Europie w lutym jest ciepło?

A gdzież to się skryć przed lutowym chłodem? Ach, pytanie godne poety! Zatem, rozważmy:

  • Grecja Południowa - Tam słońce leniwie sączy się przez oliwkowe gaje, a temperatura, niczym plotka na targu, krąży wokół 13-16 stopni. Prawie jak w maju, tylko bez komarów! (A może to tylko ja mam takie szczęście...).

  • Hiszpania i Portugalia - To jak wakacje all inclusive, tylko bez kolejek do baru. Temperatury podobne do Grecji, a tapasy i wino... No cóż, sami rozumiecie. Lepiej niż u teściowej na obiedzie!

  • Wyspy Kanaryjskie (Fuerteventura, Lanzarote) i Madera - No to już jest inna liga! Tu temperatura robi sobie drzemkę na hamaku pod palmą. Ciepło, słonecznie i w ogóle bez wyrzutów sumienia, że nie odśnieżasz.

Tak więc, drogi przyjacielu, pakuj krem z filtrem i uciekaj, gdzie pieprz rośnie... a raczej, gdzie słońce grzeje! Tylko pamiętaj, żeby wziąć ze sobą książkę. Bo co będziesz robił, gdy już nacieszysz oczy widokami? Ja, Zuzanna, zazwyczaj biorę ze sobą zbiór anegdot o sąsiadach. Zawsze się sprawdza!