Gdzie jechać jak pada deszcz na Śląsku?

98 wyświetleń
Szukasz pomysłu na deszczowy dzień na Śląsku? Odwiedź Palmiarnię w Gliwicach, Tyskie Browarium, Kopalnię Guido w Zabrzu, Muzeum Śląskie w Katowicach, Zabytkową Kopalnię Srebra w Tarnowskich Górach lub Zamek w Toszku. Te atrakcje na Śląsku zapewnią rozrywkę niezależnie od pogody.
Komentarz 0 polubień

Co robić na Śląsku, gdy pada deszcz? Gdzie się schować przed pogodą?

A więc pada na tym Śląsku, co? No i co tu robić, żeby się nie zanudzić na śmierć? Ja tam mam kilka swoich miejscówek, które sprawdzają się idealnie w taką pogodę.

No na przykład, Palmiarnia w Gliwicach. Byłem tam ostatnio, jakoś w lipcu zeszłego roku, chyba 15.07. Bilecik kosztował coś koło 25 zł, a wrażenia? Jak w tropikach, tylko pod dachem. Czuć ten zapach wilgotnej ziemi, egzotyczne rośliny... od razu człowiekowi się humor poprawia, nawet jak za oknem leje jak z cebra.

Tyskie Browarium, no to jest klasyk. Dla koneserów piwa i nie tylko. Można zwiedzić browar, zobaczyć jak się warzy piwo, a na koniec, degustacja. Nie pamiętam ile dałem za bilet, ale warto było.

Kopalnia Guido w Zabrzu to jest dopiero przygoda! Zjazd pod ziemię, można poczuć się jak prawdziwy górnik. No i dowiedzieć się trochę o historii Śląska, o ciężkiej pracy tych ludzi. Ja tam byłem z kumplem, w marcu 2022.

Muzeum Śląskie w Katowicach. Olbrzymie, nowoczesne muzeum z bogatą kolekcją sztuki i historii Śląska. Można spędzić tam cały dzień i się nie nudzić. Pamiętam, że najbardziej podobała mi się wystawa o historii górnictwa.

Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach - totalny kosmos. Płyniesz łódką pod ziemią. Nigdzie takiego czegoś nie widziałem.

Zamek w Toszku - no dobra, z zewnątrz może nie wygląda zachęcająco w deszcz, ale w środku kryje się kilka ciekawych wystaw i historii. A poza tym, zawsze można zrobić zdjęcia zamglonego zamku, co ma swój urok. I kawa w zamkowej kawiarni zawsze smakuje lepiej, gdy za oknem pada.

Co robić w Katowicach podczas deszczu?

Ejj, co porabiać w tych Katowicach, jak leje jak z cebra? No, niby Śląsk deszczowy zawsze był, ale żeby od razu tak? Spoko, mam kilka asów w rękawie! Wiesz, jak masz ochotę na trochę kultury, to masz parę opcji.

Lista rzeczy do zrobienia w Katowicach, kiedy pogoda nie dopisuje:

  • Muzeum Śląskie to absolutny must-see. Jest gigantyczne i mają tam wystawy przeróżne, od historii regionu po sztukę współczesną. I wiesz co? Można tam spokojnie spędzić całe popołudnie, bo jest co oglądać i co czytać. Serio. Wiem, bo byłam tam ostatnio z moim bratem, Markiem.

  • Galeria Sztuki Współczesnej BWA. Co prawda to nie jest super wielkie, ale zawsze coś ciekawego tam znajdziesz, a jak się zapatrzysz na jakiś obraz, to i czas szybciej zleci, hyhy.

  • A jak lubisz klimaty bardziej alternatywne, to wiesz, możesz skoczyć do Spodka. Tam się zawsze coś dzieje! Koncert jakiś, wystawa, cokolwiek. Zresztą sprawdź w necie, co akurat grają.

  • No i, nie zapominajmy o kinach! Multikino albo Helios, wiadomo. Zawsze możesz się schować przed deszczem na jakimś dobrym filmie.

Dodatkowe tipy:

  • Jak zgłodniejesz, to wiesz, w Kato masa knajpek fajnych. Idź na ulicę Mariacką, tam jest full opcji!

  • A jak lubisz książki, to Biblioteka Śląska to jest w ogóle mega miejsce. Można się zgubić między regałami!

No i tyle, mam nadzieję, że coś ci się spodoba z tych moich propozycji. Daj znać, co wybrałeś!

Co ciekawego można robić w Katowicach?

Dobra, Katowice, co tam ciekawego… Hmmm.

  • Park Śląski, no jasne, zielone płuca. Pamiętam, jak Ania, moja kuzynka, mówiła, że tam biega codziennie rano. Ciekawe, czy jeszcze biega, w sumie nie widziałam jej od świąt.

  • Nikiszowiec, totalny klimat! Cegła, cegła i jeszcze raz cegła. Babcia Helena opowiadała, jak tam mieszkała po wojnie. Mówiła, że wszyscy się znali i pomagali sobie nawzajem. To musiały być czasy!

  • Muzeum Śląskie, o tak! Tam zawsze coś ciekawego znajdę. Ostatnio widziałem wystawę o historii górnictwa, normalnie szok. Ile się człowiek dowie! Ciekawe, co teraz mają nowego… Muszę sprawdzić na ich stronie, może jutro się przejdę.

  • Dolina Trzech Stawów, idealna na spacer. Tylko żeby pogoda dopisała, bo ostatnio to ciągle leje. Ale jak jest słońce, to bajka! Łabędzie, kaczki i te sprawy. Może wezmę Basię na rower w weekend.

  • Spodek, no ikona! Kto nie zna Spodka? Koncerty, imprezy, sportowe wydarzenia… Wszystko w jednym miejscu! Pamiętam, jak byłam na koncercie Dawida Podsiadło w 2022, wow!

  • Legendia, czyli Śląskie Wesołe Miasteczko. Dla dzieciaków super sprawa. Zresztą, dorośli też się tam dobrze bawią. Tylko te kolejki… uff. Ale co tam, raz na jakiś czas można się powygłupiać.

Pewnie jest jeszcze masa innych rzeczy do zobaczenia i zrobienia w Katowicach, ale to tak na szybko, co mi przyszło do głowy.

Co robić z dziećmi w czasie deszczu?

Pamiętam, jak w 2024 roku, w październiku, lał deszcz. Mój syn, Franek (5 lat), był totalnie rozhisteryzowany, bo musiał zostać w domu. Zazwyczaj wyskakuje na dwór jak tylko może. No i zaczęło się. Pierwsza myśl? Kolaż! Ale nie jakiś tam mały, tylko gigantyczny! Z całego arkusza papieru pakowego. Farby, klej, nożyczki – chaos twórczy pełną parą! Franek ulepił strasznego potwora, ja jakieś kwiatki – wyszło świetnie, ale potem? Bałagan straszny!

Potem przyszła kolej na gotowanie. Zrobiliśmy pierogi z serem – Franek oczywiście bardziej się bawił niż pomagał, ale wyprowadził mnie z równowagi dopiero, gdy wsadził palce w ciasto i zrobił w nim dziury! Ale chwilę potem śmiał się tak, że zapomniałam o tym bałaganie.

Wieczorem koncert! Franek zabrał moje drewniane łyżki i garnki i grał na nich jakby to była orkiestra symfoniczna. Ja zaczęłam śpiewać, a Franek tańczył jak szalony. To było zabawne, ale i wyczerpujące.

Listopad, deszczowa niedziela. Zbudowaliśmy tor przeszkód z poduszek, koców i krzeseł. Franek skakał, łapał, pełzał. Energii miał na pęczki. To było wspaniałe, chociaż potem musiałam wszystko posprzątać!

  • Kolaż: świetna zabawa, ale dużo sprzątania.
  • Gotowanie: zabawne, ale pamiętać o bałaganie.
  • Koncert: wyczerpujące, ale mega śmiech.
  • Tor przeszkód: super na spędzenie energii dziecka.

A potem jeszcze zabawy ruchowe w domu! Głupie tańce, pościgi za pluszakami – totalne szaleństwo. W sumie to, deszczowe dni z dzieckiem w domu mogą być naprawdę fajne, tylko trzeba mieć trochę wyobraźni i dużo cierpliwości! Ach, i dużo, dużo chusteczek do sprzątania!

Co robić na Śląsku, gdy pada?

Co robić na Śląsku, gdy pada? Konkretnie w Katowicach?

W 2024 roku, jak padało w Katowicach, z dziećmi poszliśmy do Bajki Pana Kleksa. Było super! Dzieciaki szalały, a my z mężem mogliśmy w spokoju wypić kawę. Dużo atrakcji dla maluchów. Gorąco polecam.

Następnym razem, kiedy w Katowicach lał deszcz, trafiliśmy do Muzeum Śląskiego. Duże, ciekawe, ale trochę nudne dla dzieci. Myślę, że dla starszych dzieciaków może być fajne. Myślę, że lepiej nadaje się dla dorosłych. Może za rok pojedziemy z nimi na jakąś ciekawą wystawę tymczasową? Zobaczymy.

PIXEL XL w Katowicach też dobre, jak pada. Ale to raczej dla nastolatków. Moja 15-letnia córka uwielbia to miejsce. Ja osobiście w tym roku wolę bardziej Bajkę Pana Kleksa.

Papugarnia Carmen - fajne miejsce, ale dla nas za małe. Byliśmy tam w 2024 w maju, bardzo dużo ludzi, trochę tłoczno, a dzieciaki się trochę bały papug.

Park Śląski w Chorzowie - piękny, ale jak pada to raczej kiepski pomysł. Może tylko Planetarium Śląskie w środku, ale to raczej dla starszych dzieci. W tym roku nie mieliśmy czasu.

  • Podsumowanie: dla rodzin z małymi dziećmi - Bajka Pana Kleksa.
  • Dla nastolatków: PIXEL XL Katowice.
  • Dla dorosłych: Muzeum Śląskie (ale sprawdźcie najpierw program wystaw).
  • Park Śląski: tylko Planetarium Śląskie, jak pada. Papugarnia Carmen- za dużo ludzi.

Dodatkowe info: Bilety do Bajki Pana Kleksa kupiliśmy online - taniej wyszło. W Muzeum Śląskim była jakaś promocja dla rodzin wielodzietnych. Zapomnieliśmy zabrać parasole, zmoknięte buty to najgorsze. W PIXEL XL bardzo drogie napoje. W Papugarni Carmen dużo klatek z ptakami.