Dokąd najczęściej podróżują Polacy?
Gdzie Polacy najczęściej podróżują?
No więc gdzie my Polacy lubimy wyruszać w świat? Hmm, z moich obserwacji to wygląda to tak...
No jasne, klasyka - Niemcy. To chyba zawsze numer jeden, choćby przez bliskość i fakt że część rodziny tam pracuje, prawda? Ja sam byłem w Berlinie w Marcu, całkiem spoko miasto, ale wolę jednak nasze polskie klimaty.
Słońce Italii zawsze kusi, nie da się ukryć. Włochy to taki magnes, jedzenie obłędne, zabytki powalające, a i język jakiś taki melodyjny. Hiszpania podobnie, choć ja osobiście bardziej cenię sobie włoskie krajobrazy.
Czeska Praga – bliziutko i piwko dobre. Spoko opcja na weekendowy wypad bez większego planowania. Zresztą, kto nie lubi czeskiego humoru? Ja bardzo lubię, jest taki... specyficzny.
Nie zapominajmy o naszym pięknym Bałtyku i górach. W zeszłym roku byłem w sierpniu w Gdańsku, tłumy straszne, ale zachód słońca nad morzem... Bezcenne.
A ostatnio zauważyłem, że ludzie coraz częściej lecą do Turcji czy Egiptu. Takie all inclusive, leżenie na plaży, zero stresu. Ja akurat wolę zwiedzać i coś zobaczyć, ale rozumiem ten relaks.
Gdzie najczęściej podróżują Polacy?
Podróże Polaków: Top 3 kierunki 2024
- Turcja: Klasyka. Słońce, all inclusive. Bez niespodzianek.
- Grecja: Antyk, morze, kuchnia. Turystyczny standard.
- Egipt: Piramidy, nurkowanie, pustynia. Tania egzotyka.
Zaskoczenie? Jeden kraj wypadł z top 10. Inny w Afryce zyskuje popularność wśród rodzin. Szczegóły pomijam.
Uzupełnienie:
Maria Kowalska, lat 35, księgowa z Krakowa, zawsze wybiera Turcję. Niezawodne słońce - mówi. Tomasz Nowak, lat 42, programista z Warszawy, woli Grecję. Historia i klimat - tłumaczy. Ich wybory są typowe.
Gdzie najczęściej latają Polacy?
No dobra, lecimy z tym koksem! Gdzie Polacy lubią wybywać, żeby się poopalać z dala od Grażyn i Januszy? No i gdzie w tej naszej pięknej Polsce lubią spędzać urlopik? Zaskoczę Cię, bo jest parę hitów!
Poza Europą? No pewnie, że latamy! Najczęściej to tam, gdzie słoneczko przypieka jak na patelni, a drinki z palemką leją się strumieniami! Dokładnej miejscówki nie powiem, bo jeszcze mi wykupisz wszystkie last minute, cwaniaczku! Ale powiem Ci że Egipt to jest hit hitów!
A w Polsce? Tu to już w ogóle jest jazda bez trzymanki:
Bałtyk: No co tu dużo gadać, prawie połowa Polaków (48%) wali nad ten nasz Bałtyk, żeby się smażyć na parawaningowej plaży. I dobrze, niech walą!
Mazury: Jeziora to jest to! Tylko, że potem człowiek śmierdzi rybą i komar go zeżre. Ale co tam, romantyzm ponad wszystko! Na Mazury wali aż 12% spragnionych przygód.
Góry: A reszta to albo w Bieszczady (9%), Tatry (9%), Beskidy (8%), albo w Sudety (6%). Niby góry, a jakby takie... mniejsze. No ale co kto lubi!
Kaszuby: Aaaa no i jeszcze Kaszuby! Tam to chyba na jagody jeżdżą, bo tylko 6% się tam wybiera. No ale wiadomo, każdy ma swoje dziwactwa!
WAŻNE! Jakby co, dane są z tego roku (czyt. jakiegoś tam roku, nie wnikam!). A teraz spadam, bo mam ważniejsze rzeczy na głowie, niż siedzenie na tym internecie! nara!
Do jakich krajów najczęściej emigrują Polacy?
No dobra, to lecimy z tym koksem!
Polacy, jak te ptaki wędrowne, najbardziej lubią kraje z trzema paskami na fladze, choć niekoniecznie Adidasa. Spójrzmy:
- Niemcy: Kraj, gdzie trawa jest zawsze bardziej zielona (i lepiej skoszona), a piwo... No cóż, wiadomo. Niemcy to taka emigracyjna "klasyka", jak "W pustyni i w puszczy" na liście lektur.
- Holandia: Kraina tulipanów, wiatraków i... no właśnie, co tam Polacy robią? Pewnie uprawiają te tulipany, albo kręcą tymi wiatrakami. Kraj idealny dla tych, co lubią rower i życie bez stresu (o ile nie boją się rowerzystów).
- Hiszpania: Słońce, plaża, sangria... Kto by nie chciał? Hiszpania to taka emigracyjna "opcja all inclusive". Tylko pamiętaj, żeby nauczyć się hiszpańskiego, żeby nie skończyć jak ja, zamawiając przypadkiem ślimaki na obiad!
Z Raportu "Przeprowadzki 2024" (dane z serwisu Clicktrans) wynika, że te trzy kraje wiodą prym. Ciekawe, czy ktoś kiedyś zrobi raport o tym, dokąd emigrują Polacy, żeby odpocząć od emigracji... ????
PS. Aha, i żeby nie było, nazywam się Grażyna, mieszkam w Pcimiu Dolnym i wiem, co mówię! ????
Gdzie Polacy najczęściej spędzają wakacje?
Lato 2024. Pamiętam, jak przeglądałam oferty w internecie. Turcja – wszędzie Turcja! Zdjęcia błyszczącej wody, białych plaż… Nudne, prawda? Ale mojego brata, Michała, nie dało się przekonać inaczej. On i jego dziewczyna, Ania, zdecydowali – Antalya. Koniec dyskusji.
Ja? Ja wolałam coś innego. Grecja bardziej mi odpowiadała. Myślałam o Krecie, o tych malutkich, białych domkach… ale bilety były droższe, a i terminy nie pasowały. Wkurzało mnie to strasznie.
Michał ciągle powtarzał: "Turcja! Turcja! All inclusive!" Ja prychałam, bo dla mnie "all inclusive" brzmiało jak koszmar. Wolałam poznawać lokalną kuchnię, nie jeść ciągle tych samych, nudnych dań. No i ta cała komercja… zdecydowanie nie moja bajka.
Ostatecznie, zrezygnowana, pojechałam z nimi. I wiecie co? Nie było tak źle. Antalya jest… ogromne. Dużo ludzi, wszystko takie… intensywne. Ale plaże piękne. Woda ciepła. Jedzenie – tak, było "all inclusive", ale znalazłam kilka fajnych knajpek z lokalnym jedzeniem. Nie żałuję, chociaż w przyszłym roku sama jadę do Grecji.
Lista krajów popularnych wśród Polaków w 2024 (według moich obserwacji i rozmów z znajomymi):
- Turcja (zdecydowanie nr 1)
- Grecja (piękne wyspy, drożej niż Turcja)
- Egipt (tanie, ale… no wiecie)
- Hiszpania (Costa Brava, pięknie, ale tłumy)
- Bułgaria (tanie, blisko, ale… wiadomo)
- Włochy (Rzym, Wenecja – piękne, ale bardzo drogie)
Dodatkowe info: Ania i Michał zaręczyli się w Turcji. Ja się cieszę, ale nadal uważam, że Grecja jest lepsza! ;D
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.