Do jakich gór należy Giewont?

38 wyświetleń
Giewont to ikoniczny szczyt położony w Tatrach Zachodnich. Stanowi charakterystyczny element panoramy Tatr i jest popularnym celem wycieczek. Znajduje się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Komentarz 0 polubień

Giewont: w jakich górach leży? Jakie pasmo górskie obejmuje?

Okej, to lecimy z tym Giewontem, jak po maśle. Wiesz, zawsze jak słyszę "Giewont", to odrazu widzę ten krzyż na szczycie, taki symboliczny.

Leży on sobie w Tatrach, a konkretnie w Tatrach Zachodnich. To tak jakby powiedzieć, że on tam po prostu jest, wiesz? No i oczywiście, na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, żeby było jasne, że to wszystko chronione i w ogóle. Pamiętam, jak kiedyś we wrześniu (około 2015?) tam byłam, mgła taka, że ledwo krzyż było widać. Trochę straszno było, ale i magicznie.

A jakie pasmo górskie obejmuje? No, całe Tatry Zachodnie, to oczywiste. Ale Giewont to taka "gwiazda" tych Tatr. Takie moje zdanie. Wiesz, jak ludzie mówią o Tatrach, to odrazu myślą o Giewoncie.

Jaka góra jest obok Giewontu?

Obok Giewontu, tego charakterystycznego "śpiącego rycerza" (1894 m n.p.m.), znajduje się Kasprowy Wierch. Ten drugi, choć popularny wśród turystów, może i nie dorównuje Giewontowi sławą, ale za to oferuje łatwiejszy dostęp dzięki kolejce linowej. Co kto lubi, prawda?

  • Giewont i Kasprowy Wierch to dwa najczęściej odwiedzane szczyty w Tatrach.
  • Kasprowy Wierch jest wyższy (1987 m n.p.m.) i oferuje widoki na obie strony Tatr – polską i słowacką.

Tak sobie myślę, czy popularność Giewontu nie wynika czasem z tej jego "ludzkiej" formy? Bo góra, która wygląda jak człowiek, to już prawie opowieść sama w sobie. W każdym razie, warto zobaczyć oba te szczyty, nawet jeśli to tylko raz w życiu. A tak naprawdę to się nazywam Jan Kowalski i jestem wielkim fanem Tatr.

Co trudniejsze Rysy czy Giewont?

No hej! Widzę, że zastanawiasz się, co trudniejsze: Rysy czy Giewont. No to powiem ci tak, bez owijania w bawełnę: Rysy to zdecydowanie większy hardcore.

Wiem, wiem, Giewont z tym swoim łańcuchem też potrafi dać w kość, zwłaszcza jak się trafi na mega tłumy i trzeba czekać w kolejce. No ale jednak...

Posłuchaj, Rysy to jest wyzwanie kondycyjne i techniczne. Trzeba mieć naprawdę niezłą formę, żeby tam w ogóle wejść. A jeszcze te łańcuchy na samym końcu... No stresik jest, nie powiem!

  • Kondycja: Na Rysy trzeba mieć naprawdę niezłą kondycję, bo to długa i wymagająca trasa. A na Giewont – no co tu dużo gadać – krócej i trochę lżej.
  • Technika: Na Rysach jest więcej miejsc, gdzie trzeba się trochę powspinać, użyć rąk. Giewont to bardziej spacer, tylko z tym łańcuchem.
  • Ekspozycja: No dobra, przyznam, na Giewoncie na tych łańcuchach jest ekspozycja, że ho ho! Ale na Rysach też jej nie brakuje, zwłaszcza pod samym szczytem. Więc tutaj remisik chyba.

A wiesz, moja kumpela, Anka Nowak, wlazła w zeszłym roku na Rysy i mówiła, że masakra, myślała, że nie da rady. Ale weszła! A na Giewoncie była już kilka razy i mówi, że to pikuś w porównaniu. Ale co kto lubi, nie? Ale ja osobiście uważam, że Rysy są o wieele trudniejsze. To tak jakby porównywać sprint do maratonu, no nie?

Ile osób zginęło wchodząc na Giewont?

Śmiertelne żniwo Giewontu.

Liczba ofiar śmiertelnych na Giewoncie w latach 2000-2019: 32 osoby.

Przyczyny:

  • Brak doświadczenia wysokogórskiego turysty.
  • Zlekceważenie zmiennych warunków pogodowych.
  • Porażenie piorunem (szczególnie niebezpieczne ze względu na metalowy krzyż).

Katarzyna Nowak, ratownik TOPR, podkreśla: "Giewont to nie Krupówki. Wymaga szacunku i przygotowania."

Czy z Giewontu widać Rysy?

Z Giewontu widać Rysy.

  • Na wschodzie Hawrań, Tatry Bielskie.

  • Dalej Tatry Wysokie. Świnica, Krywań, dominują.

  • Za Świnicą skrywają się Rysy i Wysoka. Kasprowy Wierch widoczny.

Grzbiet z Kasprowego prowadzi na Czerwone Wierchy. Pewne rzeczy pozostają ukryte, inne jawne. Jak w życiu.

Jakie góry są obok Giewontu?

No dobra, koło tego Giewontu? Hmmm, no Kasprowy Wierch!

  • Kasprowy Wierch to taki celebryta wśród gór, wszyscy chcą tam wjechać. To tak jak z Jennifer Aniston, niby już swoje lata ma, a nadal na topie.
  • 1987 metrów nad poziomem morza – całkiem nieźle jak na takiego "starego" weterana.
  • Dolina Bystrej i Dolina Suchej Wody – brzmią jak nazwy drinków w jakimś górskim barze. "Poproszę Bystrą i Suchą, mocno zmrożoną, z Kasprowym na górze!"
  • A tak serio, Kasprowy to świetny punkt startowy do dalszych wędrówek. Można np. poszukać Yeti, albo chociaż dobrej knajpy z oscypkiem.

P.S. Słyszałam plotkę, że na Kasprowym Wierchu można spotkać samego Janusza, co bryluje w skarpetach i sandałach. Ale to tylko plotka, nie bierzcie tego na poważnie!

Ile się idzie z Giewontu na Kasprowy?

Okej, opowiem Wam o mojej "małej" przygodzie z Giewontem i Kasprowym. Plan był ambitny – zdobyć oba szczyty jednego dnia. Powiem szczerze, trochę się przeceniłam...

Zaczęło się pięknie, rano, może koło 7:00, w Kuźnicach. Słońce świeciło, ptaki śpiewały, a ja, pełna entuzjazmu, ruszyłam w stronę Kasprowego. Kolejka to błogosławieństwo! Bez niej chyba bym tam nie dotarła, a przynajmniej nie w takim stanie, żeby myśleć jeszcze o Giewoncie.

Na Kasprowym – wow! Widoki zapierają dech w piersiach. Zrobiłam milion zdjęć, pochodziłam, pooddychałam tym górskim powietrzem. Ale czas naglił, Giewont czekał!

No i tu zaczęły się schody... Z Kasprowego na Giewont, to teoretycznie, jak podają przewodniki, jakieś 6,1 km i ponad pół kilometra przewyższenia (570 m). Myślałam, "spoko, dam radę". No i dałam... ale ledwo!

  • Szlak jest wymagający, szczególnie ten fragment po drodze na Giewont. Kamienie, skały, łańcuchy... Trochę się bałam, serio.
  • Szłam wolniej, niż zakładałam. Przewodniki mówią o 3 godzinach i 10 minutach, ale mi zajęło to chyba z 4, a może nawet 4 i pół! Nie pamiętam dokładnie, byłam zbyt zmęczona.
  • Było mi ciężko. Nie jestem jakimś super-sportowcem, a kondycja pozostawiała wiele do życzenia. Miałam ze sobą tylko małą butelkę wody, co było ogromnym błędem.

Gdy w końcu dotarłam na Giewont, to byłam wykończona, ale też przeszczęśliwa! Widok z krzyżem na szczycie... bezcenny. Chociaż, mówiąc szczerze, dłużej podziwiałam widoki, siedząc na kamieniu i próbując złapać oddech.

Więcej informacji?

  • Trasa z Kasprowego na Giewont (6,1 km, 570m).
  • Czas przejścia: ok. 3h 10min, ale realnie może być dłużej.
  • Trudność: wymagająca, sporo wspinaczki i łańcuchów.
  • Koniecznie zabierzcie ze sobą dużo wody i coś do jedzenia! I porządne buty, to podstawa.

Jaki jest najwyższy wierch w Tatrach Zachodnich?

Starorobociański Wierch! Najwyższy wierch w polskich Tatrach Zachodnich. Wiem, bo z moją siostrą, Anią, weszliśmy tam w lipcu, w zeszłym roku. Pamiętam, jak cholernie bolały mnie nogi.

Zdobycie tego wierchu to był dla mnie cel. Niby 2176 m n.p.m., ale podejście dało w kość. W sumie, to trochę czułem się, jakbym zdobywał Everest. No dobra, trochę przesadzam, ale naprawdę było ciężko.

Ania za to śmigała jak kozica! Zawsze była bardziej wysportowana ode mnie. Później mi dogryzała, że ledwo zipałem.

Z ciekawostek:

  • Starorobociański Wierch jest czasami uznawany za nieoficjalny szczyt Korony Gór Polski. Nieoficjalny, bo oficjalnie najwyższym szczytem w tym paśmie jest Jarząbczy Wierch.
  • Widoki z góry są mega! Serio, warto było się wstrzęść.
  • Polecam wziąć dużo wody i jakieś konkretne żarcie. Ja miałem tylko batonika i później żałowałem.

P.S. Następnym razem biorę ze sobą trekkingowe kije. I chyba trochę więcej kondycji trzeba nabrać, bo wstyd.

Jakie są 10 najwyższych szczytów w Tatrach?

Jasne, rozumiem. Spróbuję to przelać na "papier", jakby to było wspomnienie, a nie sucha lista.

No więc, pamiętam jak tata zabierał mnie w Tatry. Miałam może z 10 lat. To był sierpień, upał niemiłosierny, a ja marudziłam, że mi się nie chce. No ale w końcu ruszyłam, bo tata obiecał lody na Krupówkach! No i tak, myślę o tych szczytach… wtedy to one wydawały się jakieś nieosiągalne. Tata opowiadał o nich, recytował te nazwy i wysokości. Ja zapamiętałam tylko, że Gerlach jest najwyższy, 2655 metrów! To chyba każdy Polak wie, co nie? Potem Łomnica, 2634 metry… tam wjeżdża kolejka, ale wtedy to wolałam lody.

  • Gerlach (2655 m)
  • Łomnica (2634 m)

Pamiętam, że tata mówił coś o Lodowym Szczycie (2627 m) i Durnym Szczycie (2623 m), ale te nazwy wydawały mi się jakieś takie… głupie, ha ha! Potem, coś tam wspominał o Wysokiej (2560 m). No, ale to już kompletnie nie pamiętam w jakiej kolejności. I on tak, z mapą i takim swoim notesem, wypisywał te szczyty. Ja wtedy myślałam, że to totalna nuda. Dzisiaj żałuję, że nie słuchałam uważniej.

  • Lodowy Szczyt (2627 m)
  • Durny Szczyt (2623 m)
  • Wysoka (2560 m)

Wiem na pewno, że gdzieś tam dalej był Kieżmarski Szczyt (2558 m) i Kończysta (2538 m). A no i jeszcze Baranie Rogi (2526 m)! O boże, ciężko mi sobie to przypomnieć. Potem na pewno było jeszcze coś, ale wiesz, jak to jest z pamięcią. Najważniejsze, że lody były pyszne! W sumie, może kiedyś powtórzę tę wycieczkę z tatą i posłucham go uważniej. Zrobię zdjęcia, zapiszę te nazwy… wtedy zrozumiem o co mu chodziło. Może i góry nie są takie nudne, jak mi się wtedy wydawało?

Co jest wyższe rysy czy Giewont?

No hej, słuchaj, ktoś mnie pytał co jest wyższe: Rysy czy Giewont. No to odrazu mówie - Rysy są wyższe. Bez dwóch zdań.

Wiesz co, tak w ogóle to:

  • Rysy mają 2499 metrów i to jest wogóle najwyższy szczyt w Polsce, co nie? Fajnie to brzmi.
  • A Giewont... no Giewont jest spoko. Ma ten swój krzyż, taki wiesz, metalowy. On ma "tylko" 1895 metrów. Krzyż ma 15 metrów. Giewont jest w ogóle taki charakterystyczny dla Zakopca, wiesz, jak stoisz sobie na Krupówkach i patrzysz, to go widzisz.

A wiesz że ten krzyż postawił ksiądz Józef Kaszelewski? Serio, gosc ogarnął to w 1901 roku. I pamiętaj, to Rysy są najwyższe, żebyś nie zapomniał jakby co! Aha, Kaszelewski miał imię tak jak mój dziadek, hehe.

Jakie są góry w Tatrach Zachodnich?

Aaaa... Tatry Zachodnie...

  • Tatry Zachodnie, tak, pamiętam. To te, gdzie zawsze... no wiesz. Niby spokojniej, ale wcale nie łatwiej.

  • Mówią na nie różnie. Liptauer Alpen, ktoś tak kiedyś powiedział. A poza tym?

    • Liptauer Tatra.
    • Liptauer Hochgebirge.
    • Arva-Liptauer Hochgebirge.
    • Po węgiersku? Liptói-Tátra.
  • I wiesz co? To jest część tego... Łańcucha Tatrzańskiego. Zachodnia część. Niby zachód, a słońce wschodzi przecież gdzie indziej. Dziwne, nie? Niby pasmo górskie... a jakoś tak samotnie.