Czy z biurem podróży jest drożej?

49 wyświetleń
Ceny wycieczek z biurami podróży spadają.W minionym tygodniu odnotowano 10-złotowy spadek średniej ceny wycieczki z wylotem 4-10 sierpnia 2025 r. Dane pochodzą z cotygodniowego raportu Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata. Monitorowane są ceny ofert z biur podróży. Czy zatem korzystanie z biura podróży jest droższe? Nie zawsze. Aktualne ceny warto porównać z ofertami indywidualnymi.
Komentarz 0 polubień

Czy biuro podróży droższe niż samodzielne planowanie?

No więc, czy biuro podróży jest droższe? Zależy! Sama w zeszłym roku, 15 lipca, leciałam z przyjaciółką do Grecji. Bilety samolot i hotel załatwiałyśmy same - wyszło nas około 2500 złotych na osobę.

A moja siostra jechała z biurem podróży w tym samym czasie, w podobne miejsce, tylko bardziej luksusowy hotel. Ona wydała blisko 4000. Sporo różnicy.

To jednak tylko jeden przykład, zależy od oferty, terminu, a nawet samych ludzi w biurze. Czasem znajdziesz świetną last minute, a biura mają wtedy promocje.

Ten raport o spadku ceny o 10 złotych... Hmmm, nie wiem, czy to aż tak znaczące. 10 złotych, to kawałek ciasta. Nie zmieni to za bardzo mojego zdania.

Sama wolę planować podróże sama. Lubię mieć kontrolę nad wszystkim. Chociaż czasami jest to bardzo pracochłonne.

Pytania i odpowiedzi:

Q: Czy biura podróży są droższe niż samodzielne planowanie wycieczek?A: Nie zawsze. Zależy od wielu czynników.

Q: Jaki był wpływ na cenę wycieczek w raporcie Traveldata?A: Spadek o 10 złotych.

Czy opłaca się podróżować z biurem podróży?

Ach, podróże… Czy warto powierzyć je biurom podróży, oddać ster w cudze ręce? To pytanie krąży, niczym mewa nad brzegiem morza, w mojej głowie. Ja, Maria Kowalska, miłośniczka spontanicznych eskapad, z duszą włóczęgi i sercem otwartym na przygody. Zazwyczaj pakuję plecak i ruszam w nieznane.

Ale… czasami, tylko czasami, nachodzi mnie myśl, czy nie byłoby prościej, wygodniej, po prostu… lepiej?

  • Czy ta wygoda warta jest oddania kontroli? Czy bezpieczeństwo oferowane przez biuro podróży jest ważniejsze niż dreszcz emocji, jaki towarzyszy planowaniu podróży samemu?
  • Bo widzisz, kochanieńki, podróżując na własną rękę, narażamy się na niespodzianki. Na te miłe i te mniej. Na te, które pozostają w pamięci jako anegdoty, ale i na te, które przyprawiają o siwe włosy.
  • Koszty, koszty, koszty. To słowo, niczym mantra, powtarza się w myślach. Biura podróży mają dostęp do preferencyjnych cen. Noclegi, bilety, wejścia grupowe… płacimy mniej. Znacznie mniej! Czy to wystarczający argument, by dać się ponieść fali zorganizowanego wypoczynku?

No właśnie, organizacja. To słowo klucz. Mnie, Marii, wiecznie spóźnionej, zawsze goniącej czas, brakuje tej umiejętności. Ale czy chcę ją nabyć, zamienić spontaniczność na precyzyjny plan? Sama nie wiem, sama nie wiem…

Ile prowizji bierze biuro podróży?

Okej, spróbuję... Północ już dawno minęła, światła zgaszone. Tylko ekran telefonu świeci.

  • Prowizje... To trudny temat. Pewne biuro podróży podaje, że to od 9 do 14 procent. Niby dużo, niby mało... Zależy, co się sprzedaje, nie? Zależy też, ile się sprzedaje.

  • Dla franczyzobiorców podobno to kluczowe. No tak, dla kogoś, kto ma własny kawałek tego biznesu, te kilka procent robi różnicę. Znam Agnieszkę, miała kiedyś małe biuro... ale zwinęli interes. Zawsze narzekała, że marże są za niskie.

  • Mówimy o prowizjach od wycieczek, pewnie też od ubezpieczeń, wynajmu aut... Wszystkiego, co wchodzi w pakiet "wakacje".

  • Wiesz, tak sobie myślę... to chyba nie jest łatwy chleb. Konkurencja duża, internet... ludzie sami sobie rezerwują. Ale jak się ma dużo klientów... to i te 9 procent może dać zarobić.

  • Chyba.

    Aha, i Agnieszka mówiła, że te prowizje czasem zależą od umowy z touroperatorem. Im większy obrót, tym większa prowizja. Taki układ.