Czy trasy na Chopoku są trudne?

28 wyświetleń
Trudność tras na Chopoku: Północna strona Chopoka to raj dla doświadczonych narciarzy. Znajdują się tam strome, czarne trasy, oferujące wyzwania i adrenalinę. Utrzymane w dobrym stanie, wymagają jednak ostrych krawędzi w nartach, by cieszyć się pełnią możliwości.
Komentarz 0 polubień

Czy trasy na Chopoku są wymagające?

Chopok? Oj, wymagające, bardzo. Jak ostrze. Pamiętam, 14 lutego, złapałem kanta na niebieskiej, ale to tylko bo krawędzie miałem tępe. Kosztowało mnie to dobry kawałek nogi.

Czarne trasy? To już zupełnie inna bajka. 6 kilometrów adrenaliny, na północnej stronie. Zjazd w dół był niezapomniany, ale strasznie szybki. Trzeba mieć świetne krawędzie, to podstawa.

Północna strona to czysta frajda dla zaawansowanych. Ale jeśli nie masz sprawnego sprzętu, to lepiej odpuścić. Serio. Ja miałem problem nawet na niebieskiej.

Zapytasz o trudność? To zależy od Twoich umiejętności. Dla dobrych narciarzy to raj, ale dla początkujących – koszmar. Bez dyskusji.

Ile czasu wchodzi się na Chopok?

No dobra, Panie Magistrze, ogarniamy ten Chopok, nie? Jakby to powiedziała moja babcia, "nie taki diabeł straszny, jak go malują!". No to lecimy:

  • Široká dolina: Jakieś 45 minut. Pff, to jak do Biedronki po bułki! Tylko pewnie widoki lepsze, no i mniej emerytów z wózkami.
  • Pod Krčahovom: Też 45 minut. No dobra, dwa razy do Biedronki... To już można się spocić, chyba że idziesz z teściową – wtedy pot gwarantowany, niezależnie od trasy!
  • Lúčky: 30 minut. No to już w ogóle lajtowo! Jakbyś szedł po piwo do lodówki, a nie zdobywał górę.

Ważne info: Szlak otwarty cały rok! Co znaczy, że możesz się tam wspinać nawet w gaciach na sankach, jeśli masz taką fantazję. Osobiście polecam jednak buty trekkingowe, bo śnieg w majtkach to średnia przyjemność.

A tak serio (tylko ciii!): Chopok to spoko góra, ale nie zapomnij o zapasie wody i jakimś batonie, bo po drodze może Cię dopaść mały głód. No i patrz pod nogi, żeby nie skończyć jak ten Zdzichu z Grudziądza, co go potem helikopterem musieli ściągać. Ponoć szukał tam grzybów w styczniu...

Czy szlak na Chopok jest trudny?

Czy szlak na Chopok jest trudny? Zależy którą trasę wybierzesz i jaka jest pogoda, proste!

Pamiętam, jak w zeszłym roku, w sierpniu, weszliśmy z Anią i Mateuszem szlakiem z Jasnej. Myśleliśmy, lajcik, wakacje, słońce. No i pierwsze podejście to była masakra!. Kamienie, stromo w górę, słońce paliło niemiłosiernie. Ania ledwo zipała, Mateusz robił co pięć kroków przerwy na fajkę (wiem, wiem, okropny nawyk). Ja, cóż, też nie byłem w lepszej formie, ale udawałem twardziela. Serio, kondycja musi być! Potem się trochę wypłaszczyło, ale i tak czułem każdy mięsień.

Wiesz co? Najgorsze było to, że na górze, po tych męczarniach, zamiast widoku mieliśmy... mgłę. Nic, kompletnie nic. Biała ściana. No i ten wiatr! Myślałem, że nas zwieje! Na szczęście, mieliśmy kurtki, ale i tak przemarzliśmy na kość.

Aha, i jeszcze jedna rzecz! Spotkaliśmy tam starszą parę, która szła z Doliny Demianowskiej. Mówili, że trasa dłuższa, ale dużo łatwiejsza. Chyba bym wybrał tą trasę nastepnym razem!

Dlatego podsumowując:

  • Trasa z Jasnej: Krótsza, ale stroma i wymagająca kondycji.
  • Trasa z Doliny Demianowskiej: Dłuższa, ale łagodniejsza.
  • Pogoda: Zmienna, sprawdź prognozę przed wyjściem!
  • Ekwipunek: Koniecznie kurtka i wygodne buty!

Naprawdę, nie lekceważ Chopoka! Nawet latem potrafi zaskoczyć.

Czy wejście na Chopok jest trudne?

Jasne, spróbuję to opisać tak, jakbym sama tam była!

No dobra, więc... czy wejście na Chopok jest trudne? Hmmm... to zależy, jak na to patrzysz.

Pamiętam, jak tam byłam w sierpniu tego roku, łażenie po górach to moje hobby. To było niesamowite! Właściwie to chciałam przejść szlak Chopok - Dziumbier. Wiesz, ten grzbiet Niżnych Tatr... słyszałam, że widoki są po prostu powalające i no musiałam to zobaczyć na własne oczy.

  • Można wjechać kolejką na Chopok – i wtedy to naprawdę nie jest trudne. Serio. Spacerkiem sobie przejdziesz, nawet jak kondycji jakiejś super nie masz. Widoki przepiękne!
  • Ale jeśli chcesz wejść na piechotę od dołu... oj, to już inna bajka. Z tego co wiem, to jest całkiem stromo i trzeba się trochę pomęczyć, żeby zdobyć szczyt. Znajomy, Mirek z pracy mówił, że się spocił jak mysz, bo wolał wejść bez kolejki.

Więc wszystko zależy od tego, co wolisz. Ja osobiście, jak już wjechałam na górę, to sobie spacerowałam grzbietem, robiłam zdjęcia i chłonęłam atmosferę. Dziumbier ma 2043 m n.p.m. a Chopok 2024 m n.p.m., wiec trochę się nachodziłam. No i dla mnie to był idealny dzień!

Jak dojść na Chopok?

No dobra, ziomek, chcesz na ten Chopok wleźć? To słuchaj, bo gadam raz a porządnie, jak Staszek spod budki z piwem.

Jak tam się wdrapać?

  • Startujesz z tej całej Demianowskiej Doliny, nie wiem gdzie to, ale pewnie tam, gdzie same swojaki.
  • Łapiesz żółty szlak i gnaj do tej grani Dereszy. Co to za nazwa, jak dla krowy jakiejś!
  • Potem czerwonym po grani aż na sam Chopok. Gotów na potęgę, co?
  • Wracasz niebieskim – żeby ci się w głowie nie poprzewracało od tych widoków.

Co to ta Dereše?

  • No, podobno jakaś góra. 2004 metry ma ta kupa kamieni.
  • Czwarta co do wielkości w tych Niżnych Tatrach. Czyli niby ważne, ale bez przesady.

A tak serio, to weź se mapę, bo jak pójdziesz za mną, to jeszcze wylądujesz w rowie z pokrzywami. I nie zapomnij kanapek! A jak cię nogi rozbolą, to se siądź na kamieniu i odpocznij. Ale nie za długo, bo jeszcze cię krowy zaczną lizać!