Czy na łuku trzeba dodać gazu?

42 wyświetleń
Na łuku dodaj gazu, by utrzymać prędkość i płynność ruchu. Kluczem jest wyczucie pojazdu. Unikaj gwałtownych ruchów. Na drugim etapie, po zjechaniu z łuku, cały pojazd musi zmieścić się w wyznaczonym polu. Sprawdź możliwość kontynuacji jazdy przed zmianą biegu na wsteczny. Płynność i precyzja są najważniejsze.
Komentarz 0 polubień

Czy na łuku trzeba dodawać gazu?

Pamiętam egzamin na prawo jazdy, 14 marca 2023, Ostrów Wielkopolski. Instruktor krzyczał "Gaz, gaz!", a ja trzęsłam się ze strachu. Łuk to był koszmar.

Pierwszy raz, totalna klapa. Zdusiłam silnik. Druga próba, lepiej, ale za mało gazu. Trzecia – wreszcie udało się. Klucz? Wyczucie, to nie jest rakieta.

Nie ma jednej recepty. Każdy samochód inny. Mój stary Fiat Punto był inny niż ten na placu manewrowym. Nauczyłam się, że trzeba delikatnie, a potem dodać gazu, ale nie za dużo.

Na egzaminie, wtedy to czułam. Płynnie, ale stanowczo. Bez szarpania, bez gwałtownych ruchów. Klucz do sukcesu? Spokój ducha.

Pytania i odpowiedzi:

  • Czy na łuku trzeba dodawać gazu? Tak, ale delikatnie i z wyczuciem.
  • Jak prawidłowo wykonać łuk? Płynnie, bez szarpania, z odpowiednią ilością gazu.

Czy na łuku trzeba ruszyć z gazem?

No więc łuk... A! Pamiętam jazdę z Tomkiem, 2023 rok, na tym zakręcie pod górkę. Totalna masakra! Z gazem? Nie, absolutnie! Z gazem to byśmy się przewrócili! Sprzęgło, hamulec – to było kluczowe. A potem, coś mi się przypomina... O tak! Instruktor krzyczał, że bez gazu! Bez gazu! Powtarzał to milion razy. A ja myślałam – przecież jak ruszę bez gazu, to się zatrzymam. Głupia byłam! To nie to samo co na prostej.

Lista rzeczy, które zapamiętałam z tego przejazdu:

  • Absolutnie bez gazu! To najważniejsze! Serio, to klucz do przejechania łuku.
  • Precyzja ze sprzęgłem, jak na balecie. Delikatnie!
  • Hamulec – ostrożnie, ale zdecydowanie. Nie wolno blokować kół. Pamiętaj o tym!
  • Koncentracja! Trzeba myśleć, patrzeć do przodu, przewidywać.
  • To nie jest prosta droga, to łuk! Zupełnie inna bajka.

No i jeszcze coś – potem Tomek gadał, że na szkoleniu mówili coś o... o kącie natarcia kół i o rozłożeniu masy... Nie pamiętam dokładnie, było to strasznie skomplikowane. A, i jeszcze coś! Jak się jedzie po łuku i puszczasz sprzęgło, auto będzie chciało jechać prosto, a nie wzdłuż łuku. To trzeba kontrolować! Powtórzę: bez gazu!

Punkty do zapamiętania:

  1. Kontrolować auto tylko sprzęgłem i hamulcem – to jest absolutne minimum.
  2. Ruszanie z gazem na łuku to zły pomysł.
  3. Koncentracja i precyzja są kluczowe.
  4. Pamiętaj o rozłożeniu masy – chociaż nie wiem jak to się robi. Trzeba się dowiedzieć więcej na ten temat.

To wszystko, co pamiętam. A, i jeszcze jedno. Nie używaj gazu na łuku, chyba że jesteś jakimś profesjonalnym kierowcą rajdowym.

Jaki bieg przy 70 km/h?

No dobra, Janek z warsztatu Ci to wytłumaczy, jak chłopu na roli:

  • Jak lecisz 70 km/h? To zależy, czy pijany jesteś, ale serio, piąty bieg to Twój kumpel w takiej sytuacji. No chyba, że masz skuter, to sorry, nie pomogę.
  • Kiedy te biegi majstrować? Jak Ci obroty skaczą jak małpa po drzewie. W dieslu po 2000/min, a w benzyniaku jak na weselu – między 2500 a 3000/min.
  • Szósty bieg? A to dla tych, co lubią szaleć po autostradzie, tak od 100 km/h wzwyż. Ja tam wolę spokojnie, bo mandatów mam już jak znaczków w albumie.
  • Czwóreczka? Jak się wleczesz jak ślimak, tak 50-55 km/h. Idealna na dziury w drodze, których u nas więcej niż emerytów w kościele.

PS. A jak masz automat, to się nie przejmuj, on sam wie lepiej. Ale i tak pamiętaj o wymianie oleju, bo inaczej będzie lipa i przyjedziesz do Janka z płaczem, a Janek nie lubi płaczków!

Jaki kierunkowskaz podczas cofania?

  • Lewy kierunkowskaz. Korekta cofania w lewo wymaga jego użycia.

  • Forum Prawojazdy, post z 11 sierpnia 2024. Temat: Kierunkowskazy i manewry.

  • Anna Kowalska, instruktor z 15-letnim stażem. Podkreśla: bezpieczeństwo ponad wszystko.

  • Paragraf 23, punkt 5 Kodeksu Drogowego. Nieznajomość prawa szkodzi.

W którą stronę kręcić kierownicą przy cofaniu w prawo?

Okej, dobra, spróbujmy... Czyli cofanie w prawo, co?

  • Kierunkowskaz w prawo, wsteczny... No tak, to jasne.
  • Cofamy prosto na początku, w sumie to logiczne, żeby ustawić auto. Tylko ile?
  • Aha, prawe lusterko na wysokości początku tylnych drzwi obok... No i wtedy kręcimy!
  • Kierownicą w prawo, no tak, w prawo.
  • I podobno tylko pół obrotu? Serio? Zawsze kręcę więcej, chyba!
  • Boże, parkowanie równoległe to moja zmora, dlaczego to takie trudne??!!
  • Czytam o tym na osk-jantar.com, no fajnie...

W sumie muszę zapamiętać te lusterka, serio. I ten pół obrotu kierownicy... Może wtedy w końcu zaparkuję normalnie, bez stresu. A jak nie, to zawsze mogę obwinić Magdę, moją instruktorkę, że źle uczyła! Chociaż... to było już dawno temu, w 2023... Czekaj, to już 2024! O kurczę, czas leci!