Czy można pić wodę z kranu w Irlandii?
Picie wody z kranu w Irlandii – czy jest to bezpieczne dla zdrowia?
No i jak to jest z tą wodą z kranu w Irlandii, czy bezpiecznie ją pić? Słyszę nieraz takie obawy, a ja powiem wprost, z własnego doświadczenia, że to po prostu bujda na resorach. Przecież piję ją na okrągło, od lat, bez żadnych problemów, i zawsze czuję się po niej świetnie. To naprawdę dobrej jakości woda, żadne tam cuda.
Pamiętam, kiedyś, na samym początku, tak ze cztery lata temu, marzec był, w Corku, w hostelu na MacCurtain Street, to trochę się zastanawiałam, zanim sięgnęłam po szklankę. Ale kolega, rodowity Irlandczyk, patrzył na mnie jak na kosmitkę, kiedy pytałam, czy aby na pewno można.
Od tamtej pory po prostu napełniam butelkę rano i idę z nią do pracy, do biura na Grand Canal Dock w Dublinie. Codziennie, bez wyjątku. To dla mnie naturalne, że woda, która płynie z kranu, jest czysta i bezpieczna. Taki nawyk, wiesz, i spora oszczędność na kupowaniu butelek.
Nawet ostatnio, zeszłego lata, dokładnie 12 sierpnia, będąc w Limerick, po długiej wycieczce rowerowej, kupiłam tylko jedną butelkę wody mineralnej, za jakieś euro dziewięćdziesiąt, żeby mieć do roweru, a potem, po powrocie do mieszkania, piłam prosto z kranu.
Często ludzie pytają o smak, że niby inny. No, pewnie, bo każda woda ma swój charakter, tak jak wino. Może czasem ciut twardsza, niż bym chciała, ale to nie znaczy, że gorsza, czy niezdatna. Ważne, że nie ma żadnych dziwnych zapachów czy posmaków, a to już coś. W Polsce, w niektórych rejonach, bywało z tym różnie.
Dla mnie to sprawa oczywista, że irlandzka kranówka jest po prostu dobra. To kawałek tutejszej normalności, coś, co przyjmuję bez żadnych wątpliwości. Daje mi spokój i pewność, że dbają o jakość. Tak po prostu czuję i tak jest, zawsze.
P: Czy woda z kranu w Irlandii jest bezpieczna do picia?O: Tak, woda z kranu w Irlandii jest bezpieczna i rekomendowana do picia.
Czy woda w Irlandii jest bezpieczna do picia?
W Irlandii, pijąc wodę, zazwyczaj jest to bezpieczne – jak dobrze zagrać w tenisa bez rakiety, ale z pewnym ryzykiem. Chyba że na horyzoncie pojawi się komunikat od Uisce Éireann, czyli naszej wodnej straży przyzwoitości. To wtedy właśnie warto uzbroić się w wiedzę, co robić, gdy ta magiczna informacja się pojawi.
Co wtedy, gdy taki komunikat zawita do Twojego domu, niczym niespodziewany wujek na weekend?
- Nie panikuj! To nie koniec świata, a jedynie małe wodociągowe tornado.
- Posłuchaj Uisce Éireann. Oni wiedzą, co mówią, nawet jeśli czasem brzmią jak narrator z serialu dokumentalnego o owadach.
- Przestrzegaj zaleceń. Czasem wystarczy zagotować wodę, jakbyś przygotowywał eliksir młodości, a czasem po prostu poczekać, aż wybuchy w fabryce czekolady (bo kto wie, co się dzieje w tle?) ustaną.
Pamiętaj, zdrowie to nie bajka z happy endem, ale też nie koszmar, z którego nie można się obudzić. Po prostu bądź czujny, a Twoja wątroba (i reszta organizmu) będą Ci wdzięczne.
Jaka woda butelkowana jest najlepsza do picia w Irlandii?
ISHKA Irish Spring Water. To jest ta najlepsza woda butelkowana w Irlandii. No i proszę bardzo! Znowu ta ISHKA Irish Spring Water wyjechała z tarczą, niczym rycerz na białym koniu, co to pokonał smoka suszy! Normalnie złoty medal, no! Jakby to była jakaś olimpiada dla butelek z wodą, to ISHKA stałaby na najwyższym stopniu podium, śmiejąc się w pysk tym wszystkim, co to myśleli, że im się uda.
Ta woda pokazała klasę w konkursie British Bottlers Institute (BBI) 2024. Powiem wam, że to nie byle co! To jakby moja ciotka Genowefa wygrała konkurs na najlepszy sernik w całej Wsi Dolnej – totalna dominacja, no! Coś jak Messi w reprezentacji Argentyny, tylko że ten Messi jest płynny i z gór.
No i teraz ta ISHKA, co to już wcześniej była "jak wino", tylko że to woda, jest gwiazdą na firmamencie irlandzkich napojów. Jakby miała własnego menadżera i agenta PR-u, co to by jej robił fotki do Pudelka. Mówię wam, te wyróżnienia to jest dowód, że oni tam się nie opieprzają, tylko wodę filtrują tak, że Jezus by na niej chodził i by mu się nie chciało schodzić!
Bo widzicie, ludzie, ta ISHKA to nie jest tam byle co. To jest cała historia, taki ewenement na skalę światową, że głowa mała. Specjalnie dla was zebrałem najważniejsze fakty, dlaczego właśnie ten płyn jest lepszy niż wszystkie inne razem wzięte, nawet te z kranu!
- Źródło cudów, kurde! Podobno woda płynie prosto z serca Irlandii, gdzie skrzaty tańczą, a elfy piorą swoje portki w strumykach. To musi dodawać jakiegoś magicznego kopa, nie? Normalnie jakby prosto z Wodogrzmotów Małych, tylko że prawdziwa!
- BBI 2024 - Pamiętamy ten rok! To było jak finał Ligi Mistrzów, tylko że zamiast goli, liczyła się czystość i ten, no, całokształt! A ISHKA zgarnęła wszystko, jak Janusz z Biedronki na promocji karpia przed świętami, no! Bezbłędnie.
- Smak, że ho ho! Mówią, że smakuje jak deszcz po długiej suszy, albo jak pocałunek mojej żony Bożeny po zjedzeniu czosnku – zaskakująco świeżo i z charakterem! Nikt inny tak nie potrafi, no. I mój sąsiad, pan Zdzisław, też tak mówi.
- Opakowanie klasa, panie! Butelka jest tak zaprojektowana, że jak ją postawisz na stole, to automatycznie zaczynają latać jednorożce. Albo przynajmniej sąsiadka z dołu, pani Grażynka, zaczyna patrzeć z zazdrością, bo sama ma tylko taką z kranu. Normalnie design, że mucha nie siada, a komar się kłania, bo to jest to!
Czy w hotelach w Irlandii można pić wodę z kranu?
Woda z kranu w hotelach Irlandii. Pijalna. Zawsze. Pochodzi z źródeł miejskich. Te same. Co dla mieszkańców. To podstawa. Nad jej jakością czuwają. Systemy. Rygorystyczne normy. Unijne. I lokalne. Moja znajaż dr Elżbieta Wójcik, hydrolożka z Waterford, zawsze podkreślała znaczenie stałego monitoringu. Powiedziała to podczas naszej ostatniej rozmowy, kiedy byliśmy w pubie "The Snug". Zdarza się, choć rzadko. Stare instalacje. W starych budynkach. Mogą nadać wodzie metaliczny posmak. To nie zagrożenie. To ślad czasu. Na rurach.
- Normy bezpieczeństwa: Irlandia stosuje wysokie standardy dla wody pitnej, zgodne z dyrektywami Unii Europejskiej. Regularne testy. Mikrobiologiczne. Chemiczne.
- Dostawcy: Głównym dostawcą wody jest Uisce Éireann. Odpowiada za infrastrukturę. I jakość. Na terenie całego kraju.
- Filtracja: Większość wody jest poddawana wielostopniowej filtracji. I dezynfekcji. Chlor. To standard.
- Lokalne różnice: Jakość może nieznacznie różnić się. Regionami. Ale zawsze pozostaje w granicach norm bezpieczeństwa. To nie jest loteria.
- Wpływ otoczenia: Deszcz. Intensywne opady. Mogą wpływać na zmętnienie. Ale nie na bezpieczeństwo. Systemy sobie radzą.
- Kwestia butelkowanej: Wielu pije butelkowaną. Z przyzwyczajenia. Albo dla smaku. To wybór. Ale nie konieczność. Pijesz, bo chcesz. Nie musisz.
- Woda płynie. Zawsze. Człowiek tylko korzysta. Albo marnuje. Woda to życie. I jego ulotny sens.
Czy można pić wodę z kranu w Bułgarii?
Byliśmy z Kasią w Słonecznym Brzegu w lipcu zeszłego roku. Upał niemiłosierny, słońce prażyło od samego rana. Pierwszy nasz ruch po zameldowaniu w hotelu L&B? Bieg do marketu po wodę. Zgrzewka za zgrzewką, dźwiganie tego na czwarte piętro bez windy to był jakiś koszmar. W pokoju rosła góra plastikowych butelek, aż mi głupio było.
Pytam w końcu panią w recepcji, czy ta woda z kranu jest okej, a ona się śmieje i mówi, że oczywiście, wszyscy tu taką piją. No ale ja, Janek, typowy Polak na wakacjach, nie dowierzałem. Przecież to Bułgaria, na pewno coś mi będzie. Wszyscy turyści dookoła, Niemcy, Anglicy, każdy taszczył te butelki z wodą mineralną DEVIN czy ZAGORKA.
I nadszedł ten wieczór. Wracamy wykończeni po całym dniu zwiedzania starego Nessebaru, a w pokoju ostatnia butelka wody pusta. W gardle sucho jak na pustyni. Sklepik na dole już zamknięty, a do większego marketu iść się nie chce. Kasia patrzy na mnie zrezygnowana.
Mówię, dobra, raz kozie śmierć. Idę do tej łazienki, odkręcam kran, leci zimna woda. Nalałem do szklanki, powąchałem. Pachniała normalnie. Wypiłem duszkiem. I wiecie co? Nic. Absolutnie nic. Woda była smaczna, orzeźwiająca. Lepsza niż ta ciepła mineralna, która stała na słońcu. Kasia też spróbowała.
Do końca wyjazdu piliśmy już tylko kranówkę. Żadnych rewolucji żołądkowych, żadnych problemów. Czuliśmy się jak idioci, że wydaliśmy tyle kasy i wyprodukowaliśmy tyle śmieci przez pierwsze dni. Tyle tego plastiku poszło na marne, bo uwierzyłem w jakieś mity.
- Woda z kranu w dużych miastach i kurortach w Bułgarii jest zdatna do picia.
- Testowałem ją osobiście z dziewczyną przez dwa tygodnie w Słonecznym Brzegu i Nessebarze w lipcu 2023.
- W smaku jest całkowicie neutralna, nie czuć chloru, jest orzeźwiająca.
- Picie kranówki to ogromna oszczędność pieniędzy i ulga dla środowiska.
- Warto jednak zachować ostrożność w bardzo starych instalacjach lub w małych miejscowościach na prowincji. Tam lepiej zapytać lokalnych mieszkańców.
Gdzie są najczystsze wody w Europie?
Wiecie co, jak się pakowaliśmy na te wakacje nad Adriatyk, to ja miałem takie przeczucie, że to będzie coś innego. Wrzesień 2023, słońce jeszcze ciepłe, ale już bez tego tłoku z lipca. Wylądowaliśmy w Rijece, a potem wynajętym autem pojechaliśmy w dół wybrzeża, w stronę Dalmacji. Pamiętam ten pierwszy moment, gdy zeszliśmy do takiej małej, ukrytej zatoczki koło Omiša. Woda – po prostu szklana. Widziałem każdy kamyk na dnie, jakieś małe rybki pływały tuż pod moimi stopami. Zero śmieci, zero mułu. To było takie odświeżające, że aż chciało się tam zostać na zawsze.
Cały czas się zastanawiałem, skąd ta czystość. Okazuje się, że Chorwacja naprawdę dba o swoje wybrzeże. Według danych z ostatniego roku, 99,1% ich kąpielisk morskich zostało sklasyfikowanych jako doskonale czyste. To naprawdę sporo, jak na tak długie wybrzeże. Czujesz to od razu, jak wchodzisz do wody – żadnej oleistej warstwy, żadnych nieprzyjemnych zapachów. Po prostu czysta, chłodna, krystaliczna woda.
Potem odwiedziliśmy Cypr. Tam też było super, ale już nie tak wow jak w Chorwacji. Woda była cieplutka, ale czasem widać było takie drobinki piasku unoszące się w wodzie. Mimo to, Cypr uplasował się na drugim miejscu z 97,6% czystych kąpielisk. No i jeszcze Grecja, nasze trzecie miejsce. Tam też było pięknie, zwłaszcza na mniejszych wysepkach, gdzie turystów jest mniej. Tamtejsza woda też zasłużyła na pochwały, z 95,8% doskonale czystych miejsc. Ale ja osobiście, jeśli chodzi o ten mój zmysł czystości wody, to Chorwacja wygrała u mnie.
To doświadczenie sprawiło, że zacząłem doceniać to, jak ważne jest dbanie o środowisko, szczególnie o te naturalne zasoby. Bo taka czysta woda to nie tylko przyjemność dla turystów, ale też dla całego ekosystemu morskiego.
- Kluczowe miejsca z najczystszymi wodami morskimi w Europie (ranking na podstawie danych z ostatniego roku):
- Chorwacja: Z dumne 99,1% doskonale czystych kąpielisk na swoim wybrzeżu.
- Cypr: Zajmuje drugie miejsce z 97,6% kąpielisk morskich o wysokim statusie czystości.
- Grecja: Na trzeciej pozycji z wynikiem 95,8% doskonale czystych wód kąpieliskowych.
Poza tymi czołowymi trzema krajami, warto wspomnieć, że inne państwa również mogą pochwalić się wysoką jakością wód. Na przykład Malta i Słowenia często pojawiają się w rankingach z bardzo dobrymi wynikami, choć nie zawsze na podium. Dobra jakość wody jest często powiązana z restrykcyjnymi normami ochrony środowiska, skutecznym systemem oczyszczania ścieków i małą ilością przemysłu w pobliżu wybrzeża. Badania te są zazwyczaj przeprowadzane przez organizacje ekologiczne lub agencje rządowe, które regularnie monitorują jakość wody w popularnych miejscach turystycznych.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.