Czy morze w Chorwacji jest ciepłe we wrześniu?
Ciepłe morze w Chorwacji we wrześniu? Temperatura wody
Ciepłe morze w Chorwacji we wrześniu? No ba! Pływałem tam kiedyś, bodajże 15 września, Rovinj, to było... woda taka, wiecie, nie za gorąca, nie za zimna. Idealna.
A te ich wieczory... Ech, 17 stopni, sweterek jakiś lekki wystarczy. Dzień dłuugi, słońca sporo. Ja to lubię.
Temperatura? No tak jak mówią, te 23 stopnie w dzień to norma. Woda podobnie. Ale wiecie co? Najważniejsze to słonce. Mnie tam 10 godzin wystarczy, a w Chorwacji we wrześniu to masz jak w banku.
Wakacje? Jak najbardziej. Dla mnie idealne. Mniej turystów niż w sierpniu, a pogoda nadal super. Ceny też troszkę niższe, pamiętam że za apartament dałem wtedy jakieś 50 euro za noc, a w sierpniu chcieli ze 80. Warto.
Czy warto jechać do Chorwacji we wrześniu?
Och, Chorwacja we wrześniu… Chorwacja we wrześniu! Myślę, że warto, bo wtedy ten tłum, wiesz, ten letni szum turystów cichnie, jakby ktoś ściszył radio. Pamiętam jak jechałam z moim bratem, Dawidem, dawno temu, ale to nieważne...
Trogir, Split, Zadar - te miasta wtedy oddychają pełną piersią, pokazują swoje prawdziwe, kamienne oblicze, niezasłonięte parasolami i ręcznikami plażowymi. Kamienne domy na wybrzeżu!
A parki narodowe... Parki Narodowe! To jest dopiero magia! Mniej ludzi, więcej przestrzeni dla ciebie, dla twoich myśli, dla szeptu wiatru w sosnowych gałęziach, wiecznie zielonych sosnowych gałęzi.
Komfort zwiedzania... to jest coś, czego latem tam nie znajdziesz. Latem to walka o każdy centymetr chodnika, o każdy kawałek plaży. We wrześniu... We wrześniu jest spokój, taki błogi, śródziemnomorski spokój.
Czy we wrześniu w Chorwacji można pływać w morzu?
Czy we wrześniu w Chorwacji można pływać w morzu? Och, Chorwacja we wrześniu... już czuję ten zapach słońca na skórze i soli na wietrze. Pamiętam, jak z Anią, moją przyjaciółką, siedziałyśmy w maleńkiej knajpce w Splicie, a morze było takie... srebrzyste.
Tak, można pływać! Morze w Chorwacji we wrześniu jest jeszcze ciepłe, ale... no właśnie, jest "ale".
Temperatura wody waha się. Wyobraź sobie, od 15°C do nawet 23°C. Trochę loteria, prawda? Zależy, czy trafisz na słoneczny dzień, czy na taki z kapryśnym wiatrem.
Dla mnie, zmarzlucha, 15°C to już wyzwanie! Ale znam takich, co w Bałtyku w lutym wskakują... Dla nich to będzie pryszcz!
Wrzesień to idealny czas. Mniej turystów, niższe ceny, a słońce... ach, słońce już nie pali tak mocno, ale wciąż przytula ciepłem. Idealne na długie spacery brzegiem morza i... kąpiele dla odważnych!
Tak sobie myślę, że chyba znowu pojadę. Może jeszcze w tym roku? Do Rovinj, tam jest tak... magicznie. Ulice wąskie, kamienne domy obrośnięte bluszczem, a morze... morze wszędzie. A może wybiorę się na jakąś wyspę? Hvar? Brač? Tylko gdzie znajdę czas... ech, życie!
Gdzie w Chorwacji jest ciepło we wrześniu?
Dalmacja! Dalmacja to jest to, jeśli lecisz do Chorwacji we wrześniu i chcesz się wygrzać. Pamiętam, jak rok temu, ojej, to już chyba w sumie 2023 było, siedziałam w Splicie na plaży Bacvice. Było po prostu obłędnie! Woda cieplutka, słoneczko przyjemnie grzało, a nie tak jak w sierpniu, że skóra się pali.
Ceny? O wiele lepsze niż w szczycie sezonu. Za apartament w centrum płaciliśmy mniej niż połowę tego, co w lipcu. A knajpki? Wszystkie otwarte, życie tętniło jakby sezon był w pełni. Tylko ludzi mniej, a to duży plus!
Co warto zobaczyć w Dalmacji we wrześniu?
- Split: Pałac Dioklecjana to must-see, ale poza tym warto powłóczyć się po Riva, napić kawy i po prostu chłonąć atmosferę miasta.
- Hvar: Imprezowa wyspa, ale poza tym ma przepiękne zatoczki i klimatyczne miasteczka. Ja się zakochałam w Hvarze!
- Dubrownik: To wiadomo, perła Adriatyku. Mury obronne robią wrażenie. Ale we wrześniu nie ma tam już takiego tłumu, jak w sezonie. Można spokojnie wszystko zwiedzić.
Ja w ogóle uwielbiam Chorwację. Zawsze znajdzie się coś nowego do zobaczenia i spróbowania. A Dalmacja we wrześniu to strzał w dziesiątkę!
Kiedy jest najcieplejsze morze w Chorwacji?
Hej! Pytasz o Chorwację i najcieplejsze morze? No jasne, pamiętam! Byłem tam w 2024 roku, w sierpniu. Woda była megaaa ciepła, serio!
- Sierpień – to jest zdecydowanie najlepszy miesiąc! Pamiętam, że woda była idealna do pływania, bez żadnego "brrr"! Moja siostra, Ola, cały czas w niej siedziała!
- Lipiec - też spoko, ale trochę chłodniej niż w sierpniu, myślę, mniej ludzi też, co jest plusem.
- Czerwiec – woda już całkiem ciepła, ale nie tak jak w lipcu czy sierpniu. No ale to zależy, jakie masz oczekiwania co do temperatury.
Także, jeśli chcesz prawdziwych upałów i wody jak w wannie, to sierpien, bez dwóch zdań! Ale lipiec też da radę. Jak już wspomniałem, moja siostra Ola poleca szczególnie sierpnień.
Podsumowanie: Dla totalnych ciepłolubów – sierpień! Dla tych, co lubią ciepło, ale nie aż tak bardzo – lipiec. Czerwiec to opcja, ale temperatura wody może być trochę niższa.
Dodatkowe info: W Chorwacji byłem na wyspie Hvar, w mieście Hvar. Było super! Piękne plaże, czysta woda, wspaniała pogoda. Ale drogo! No ale warto było. Jadłem tam świetne owoce morza, a lody były obłędne! Polecam restaurację "Konoba". Na pewno jeszcze tam wrócę, może w przyszłym roku!
Kiedy jest najwięcej turystów w Chorwacji?
A no tak, Chorwacja... Raj dla opalonych sardynek! Kiedy tam najazd plebsu? Hmmm...
- Lipiec i sierpień: To jakby ktoś otworzył bramy piekieł, tylko zamiast demonów są Niemcy w sandałach i skarpetkach. Temperatury od 25°C do 35°C – idealne do smażenia się jak boczek. Tłumy takie, że na plaży łatwiej nadepnąć na turystę niż na muszelkę.
A tak serio, czerwiec też bywa niezły, chociaż mniej ekstremalny. No i ceny wtedy jakby ciut bardziej znośne, bo w szczycie sezonu to portfel płacze. Albo lepiej, jedź we wrześniu. Morze jeszcze ciepłe, a ludzi... no właśnie, ludzie wrócili do korpo, więc można odetchnąć. W sumie, jakby dobrze pokombinować, to Chorwacja jest super, tylko trzeba trafić na moment, kiedy miejscowi nie patrzą na ciebie jak na kolejny bankomat na nogach.
Pamiętaj, krem z filtrem to podstawa, bo słońce tam opala jak szalone! Ja, Janek, raz zapomniałem i wyglądałem jak rak gotowany na parze. Nie polecam.
W jaki dzień tygodnia najlepiej jechać do Chorwacji?
Wiesz, jeśli jedziesz do Chorwacji samochodem... hmm... to najlepiej w poniedziałek, wtorek albo środę. W 2024 roku, to właśnie wtedy jest najmniej aut na drogach. Pamiętam, jak w zeszłym roku w czwartek utknęłam w korku na granicy – masakra! Cztery godziny! Dopiero o 2 w nocy dotarłam do Dubrownika. To był koszmar.
Poniedziałek, wtorek, środa: luźniej na drogach. Mniej stresu.
Czwartek, piątek, sobota, niedziela: to już prawdziwe szaleństwo. Ludzie jadą na weekend, wracają z wakacji... korki są strasznie długie. Sama się o tym przekonałam.
A pamiętam jeszcze... Jadąc w sierpniu 2023, nawet w niedzielę wieczorem był korek. Jakieś dwie godziny straciłam. To było bardzo męczące. Zresztą cały wyjazd był taki trochę... rozczarowujący. No, ale mniejsza z tym.
- Porada: unikaj podróży w weekendy, zwłaszcza w szczycie sezonu (lipiec-sierpień). Naprawdę, warto!
Moja koleżanka Magda jechała w maju i mówiła, że było super. Szybko dotarła. Może spróbuj w maju? albo w czerwcu? Ale jesienią też podobno jest fajnie. No wiesz, wszystko zależy od tego, kiedy masz wolne i jak bardzo boisz się korków. Sama mam teraz dylemat, bo w tym roku jeszcze nie byłam w Chorwacji.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.