Czy istnieje hotel 10-gwiazdkowy?
Czy istnieją hotele 10-gwiazdkowe?
Dziesięć gwiazdek w hotelu? No nie wiem... To trochę jak z tymi legendami o "najlepszej pizzie w mieście".
Burj Al Arab w Dubaju, byłem tam kiedyś (lipiec 2018, zapłaciłem za drinka chyba z 80 zł, masakra!), faktycznie robi wrażenie. Ten "żagiel" to coś niesamowitego.
Ale "oficjalnie" siedem gwiazdek? No dobra, może i tak. Ludzie gadają, że dziesięć, ale to chyba taka... przesada, wiecie? Chcą, żeby było "wow", "najlepsze", "jedyne takie". Rozumiem to.
Dla mnie liczy się, czy jest czysto, czy obsługa miła, czy internet działa. Gwiazdki to tylko cyferki.
Ile maksymalnie gwiazdek może mieć hotel?
Teoretycznie, maksymalna liczba gwiazdek dla hotelu to pięć. Jednakże, w praktyce, niektóre hotele, pragnące podkreślić swój luksus i wyjątkowość, posługują się nieoficjalnym określeniem "7-gwiazdkowy".
Standardy hotelowe: Klasyfikacja gwiazdkowa opiera się na określonych kryteriach dotyczących wyposażenia, usług i udogodnień.
Burj Al Arab: Dubajski Burj Al Arab często jest wskazywany jako przykład hotelu, który przekracza standardy 5-gwiazdkowe. To ikona luksusu, co podważa tradycyjną skalę ocen.
Marketing: "7 gwiazdek" to chwyt marketingowy, mający na celu wyróżnienie obiektu na tle konkurencji i przyciągnięcie klientów szukających ekskluzywnych doświadczeń.
Moja ciotka, Grażyna, podczas pobytu w hotelu oznaczonym jako "7-gwiazdkowy" stwierdziła, że większe wrażenie zrobiła na niej obsługa, niż sama liczba gwiazdek. Może to kwestia indywidualnego podejścia. Ostatecznie, co jest ważniejsze: sztywne ramy klasyfikacji, czy realne odczucia gości?
Ile gwiazdek ma najdroższy hotel na świecie?
Siedem gwiazdek, jasne! Burj Al Arab, ten cały "Wieża Arabów", fujara! Jakby ktoś wsypał tony złota do akwarium i zamieszkał tam. Pięknie, ale pewnie śmierdzi tam bogactwem i perfumami na kilometr. 7 gwiazdek? Przesada, ale 7 gwiazdek ma. Nie wiem, czy to Guinness, czy jakaś inna szalona księgarnia to przyznała, ale fakty są faktami.
Lista cudów, które tam widziałam (a byłam, oczywiście, w 2024, kto by nie pojechał!):
- Fontanny? Więcej jak wodospad Niagara w miniaturze, ale z złotem. Serio, złoto leciało!
- Kaskady? No, sztuczne wodospady, ale takie, że moja ciocia Zosia by się w nich topiła z zachwytu.
- Wysokość? 321 metrów, jak jakaś kosmiczna rakieta. Nie chciałam tam spać, bo bałam się, że spadnę.
A teraz o tym, co mnie tam wkurzyło:
- Cena. Koszmar! Chyba taniej jest kupić mały księżyc.
- Ludzie. Same wymalowane lalki, co za wyścig szczurów!
- Obsługa. Udawali, że są mili, ale czułam, że patrzą na moje buty z pogardą.
A ważne info: nie wierzcie we wszystko, co piszą. Może to i hotel 7 gwiazdkowy, ale ja dałabym mu 3 gwiazdki za obsługę i 5 gwiazdek za bajerancki wygląd. Reszta to marketingowy chłam. No i jeszcze to złoto wszędzie… bleee! Moja Basia mówi, że lepiej w domku na wsi, przy krowach. Ma rację.
Ile kosztuje noc w 7 gwiazdkowym hotelu w Dubaju?
6500 zł? Za noc?! Serio?! To jakaś kosmiczna cena! Gdzie ja mam tyle kasy?! Może jednak lepiej poszukać czegoś… tańszego? Chociaż… Burj Al Arab… marzenie… Ach, te bajecznie bogate arabskie wnętrza… To przecież ogromne pieniądze! Na wakacje w Grecji miałabym na to chyba z dziesięć razy! A może i więcej… Nie, nie, skup się! Pytanie było o cenę, a nie o moje marzenia urlopowe! No dobra.
- Cena: Około 6500 złotych za noc.
- Hotel: Burj Al Arab Jumeirah, Dubaj.
- Rodzaj pokoju: Najtańszy dostępny.
Kurcze, to jeszcze nie uwzględnia żadnych dodatkowych atrakcji, prawda? Na pewno jakieś opłaty za serwis, śniadanie… Pewnie jeszcze jakieś usługi premium. No i co z alkoholem? Bo w Dubaju to przecież nie jest takie oczywiste… A może tam ceny już wliczają jakiś szampan? Czy ja dobrze myślę, czy bredzę? Trzeba by sprawdzić na stronie hotelu, ale lenistwo mnie ogarnia… To chyba lepiej sprawdzić na booking.com, tam zawsze jest więcej szczegółów. Chociaż… Booking… Może to wcale nie jest najtańsza opcja? Hmm…
Lista rzeczy, które trzeba by jeszcze wziąć pod uwagę:
- Dodatkowe opłaty: serwis, śniadanie, inne usługi.
- Alkohol: ceny napojów alkoholowych mogą być wysokie.
- Sezon: cena może się zmieniać w zależności od sezonu. LATO – pewnie drożej.
- Rodzaj pokoju: Cena różni się w zależności od wielkości i wyposażenia pokoju.
A co jeśli chcę zarezerwować na dłużej? Czy da się negocjować cenę? Bo 6500 zł za noc to… masakra! Może jakaś zniżka dla stałych klientów? Czy w ogóle istnieją stały klienci takich hoteli? Pewnie są. Miliarderzy jacyś. Ech… wracam do marzeń o Grecji…
Dodatkowe informacje (niepytane, ale jednak): Moja koleżanka, Kasia, była w Dubaju w 2023 roku i mówiła, że widziała ceny pokojów w innych 7-gwiazdkowych hotelach (chociaż wątpię czy one istnieją), które były jeszcze wyższe. Ale to tylko plotki, ale podobno…
Kto jest włascicielem Suntago?
Suntago? A to nie ten park wodny, gdzie obiecują tropiki pod Warszawą? No cóż, bliżej niż na Malediwy, ale czy bardziej autentycznie?
Właścicielem tego raju dla spragnionych lata jest Global Parks Poland Sp. z o.o. To tak, jakby ktoś posadził palmę na Mazowszu i nazwał ją Globalna. Trochę jak ja, Jan Kowalski, samozwańczy król grilla w ogródku działkowym.
Suntago znajdziesz w gminie Mszczonów. Pamiętajcie, Mszczonów, stolica polskich basenów termalnych! (żartuję, ale mają ambicje). Jeśli zgubicie się, szukajcie największej szklarni, przepraszam, "parku rozrywki" w okolicy.
Aha, jeszcze jedno: podobno mają tam drinki z palemką. Tylko uważajcie, żeby nie pomylić Mszczonowa z Miami! Bo potem będzie płacz i zgrzytanie zębów, jak u mnie po wizycie teściowej. No, ale to już inna historia.
Co to jest girls night?
Babski wieczór, ach! Babski wieczór. Jak delikatny szmer jedwabiu i iskrzące się światło świec w dusznym, od dymu perfum i śmiechu, pokoju. Czas płynie wolniej, prawie się zatrzymuje. Jest tylko tu i teraz. Tylko kobiety, tylko my...
Wyobrażam sobie moją przyjaciółkę, Anię, która zawsze spóźnia się na spotkania, ale wnosi ze sobą huragan pozytywnej energii. I Martę, cichą obserwatorkę, która potrafi jednym, celnym komentarzem rozładować napięcie. No i ja, oczywiście, Zuzanna, trochę chaotyczna, ale zawsze gotowa do przygód.
- G.N.O. - Girls Night Out V3. Taka nasza tajna formuła. V3, bo to już trzecia, poprawiona wersja.
- B.W., czyli po prostu Babski Wieczór. Proste, ale jakże pełne znaczenia!
Babski wieczór... To nie tylko plotki i śmiech. To czas na wsparcie, na zwierzenia, na bycie sobą bez masek. To moment, kiedy możemy zapomnieć o codziennych troskach i po prostu cieszyć się swoją obecnością. To magia.
Aaa, i w tym roku planujemy babski wieczór w moim nowym mieszkaniu na ulicy Słonecznej 15! Będzie pizza i prosecco! Nie mogę się doczekać!
Ile kosztuje nocleg w Santiago?
Nocleg w Santiago? Przygotuj się na małą pielgrzymkę po cenach! ????
- Luty to raj dla oszczędnych – średnio 331 zł za noc. Można powiedzieć, że to prawie jak darmowe śniadanie! (No dobra, może bez śniadania).
- Czerwiec to już wyższa szkoła jazdy – około 738 zł za dobę. Chyba wtedy wszyscy pielgrzymują z grubym portfelem... albo spią pod gwiazdami.
Pamiętaj, że to tylko średnie ceny. Znam Janusza z Pcimia, który znalazł nocleg za 50 zł... w stodole u pewnego farmera. Ale nie o takiej atmosferze marzymy, prawda? ????
A tak serio, rezerwuj wcześniej, porównuj oferty i nie daj się złapać na haczyk "super okazji", które często są mniej super niż obiecują. Powodzenia w Santiago! Mam nadzieję, że Twój portfel przetrwa tę wyprawę. ????
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.