Czy do pociągu zamiast legitymacji może być dowód?
Okej, zobaczmy, jak możemy to ugryźć, żeby brzmiało to bardziej… hm, ze mnie?
Czy do pociągu zamiast legitymacji może być dowód? No właśnie, dobre pytanie! Bo ile razy się człowiek zastanawia, co właściwie wziąć ze sobą?
No i niestety, odpowiedź jest prosta: dowód osobisty w pociągu zamiast legitymacji? Nie bardzo… Wiem, wiem, sama się wkurzam, jak trzeba taszczyć ze sobą tyle papierów! Serio. To jest tak, jakby świat chciał, żebym nosiła ze sobą całe archiwum!
Pamiętam, jak raz, o ja głupia, zapomniałam legitymacji na pociąg do Krakowa. Myślałam, że mnie szlag trafi! Miałam ze sobą dowód, no przecież, ale pani konduktor, ni hu hu. Nie dało się wytłumaczyć. Musiałam kupić bilet normalny, co było totalną masakrą dla mojego portfela, no bo wiecie, student to nie Rockefeller przecież.
Więc tak, smutna prawda jest taka, że dowód osobisty potwierdza, że ja to ja, ale to legitymacja jest magicznym kluczem do zniżki. No co zrobić, takie mamy zasady.
Niby proste, a zawsze o tym zapominam... Ehh, życie.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.