Czego nie można zabrać do Norwegii?

55 wyświetleń
Do Norwegii nie można wwieźć: Narkotyków, trucizn. Alkoholu powyżej 60%. Broni i amunicji. Fajerwerków. Ziemniaków. Ssaków, ptaków, zwierząt egzotycznych (bez zezwolenia). Roślin do uprawy. Lekarstw w ilościach przekraczających osobisty użytek.
Komentarz 0 polubień

Co zabronione wwozić do Norwegii?

Norwegia ma swoje zasady. W zeszłym roku, wracając z wakacji w Polsce, moja kuzynka miała problem z kilkoma kilogramów ziemniaków od babci. Zabronione!

Alkohol też trzeba uważać. Pamiętam, jak kolega próbował przemycić whisky o zawartości 65%, nie poszło zbyt gładko. Będą problemy.

O narkotykach i broni nawet nie wspominam. To oczywiste. A te fajerwerki? Moja siostra raz próbowała je przemycić, skończyło się na mandacie. Drogo.

Zwierzęta też są na liście zakazanych. Pamiętam artykuł o próbie wwozu papugi z Tajlandii, skończyło się interwencją weterynarii. Stresujący przeżycie.

Rośliny i nasiona? Lepiej sprawdzić dokładnie, co się wwozi. Wiele gatunków jest pod ścisłą ochroną. Lepiej dmuchać na zimne.

Jakie produkty spożywcze można wwieźć do Norwegii?

Ej, Norwegowie! Chcesz wiedzieć, co możesz wlec na chatę? Zapytaj Basię, ona wie!

A. Mięso, sery, żarcie dla zwierzaków? 10 kilo max, ale tylko z krajów EOG, jasne? Jakbyś przytargał schabowy z Chin, to cię Norwegowie na granicy zjedzą, a nie schabowy.

B. Pamiętaj, że to EOG jest ważne, nie jakieś tam Bangladesze! Zrozumiesz, co mam na myśli? Przecież nie będziesz wwoził kiełbasy z Mordoru.

C. Psy i koty? Żrą ile chcą. Mogą tam świnie zjeść, a Norwegowie nawet nie drgną. Niech sobie żrą, co chcą, zwierzęta to też mają prawo do szczęścia.

D. A co z mięskiem i mlekiem spoza EOG? Zapomnij. Żadnych świnek, żadnych serków z Afryki. Będziesz miał przechlapane.

E. Gdzie szukać info? Na skandpol.eu, ale nie gwarantuję, że to nie ściema, bo ja tylko pomagam. Sama Basia to sprawdzała.

Dodatkowe info: Basia, moja szwagierka, wracała z Norwegii w zeszłym miesiącu i przetrzymała kontrolę celną jak pies w budzie. Widziałem, jak jej norweski piesek, Fifi, wcinał całą szynkę, bez żadnych problemów. A to jest ważne, nieprawdaż? Oczywiście, Basia kupiła ją w sklepie w Oslo.

Co można wwieźć do Norwegii w 2024?

Oj, Norwegia, kraina trolli i...limitów celnych. Co tam można legalnie przeszmuglować w 2024 roku, żeby nie skończyć jak niejaki Erik, który próbował wnieść renifera w plecaku? (Prawdziwa historia, przysięgam!).

Zatem, pakując walizki do Norwegii, pamiętaj o:

  • Paszporcie! To Twój bilet wstępu do krainy fiordów. Bez niego zostaniesz na lotnisku, gapiąc się na zorzę polarną na pocztówce.
  • Wartości sentymentalnej, a nie materialnej. Rzeczy osobiste - jasna sprawa. Ale jeśli masz nadzieję sprzedać kolekcję znaczków z lat 80., to lepiej zostaw je w domu. Limit to 6000 NOK na głowę. Inaczej skończysz płacąc więcej niż zarobiłbyś na tych znaczkach!
  • Papierosy i spółka. 200 sztuk tych śmierdziuchów, 250 gramów tytoniu i 200 sztuk bibułek. Jeśli masz ochotę na więcej, przygotuj się na dialog z celnikami. Albo rzuć palenie. Oba wyjścia mają swoje plusy.

Bonus: Podobno Norwegowie mają słabość do polskiej kiełbasy. Ale nie próbuj przemycać całego prosiaka. Może się to skończyć wizytą w norweskim areszcie, który, jak słyszałem, ma widok na fiord. Romantyczny, ale jednak areszt.

Pamiętaj, sprawdź aktualne przepisy na stronie norweskiej służby celnej. Oni też lubią aktualizacje.

A teraz, smacznej podróży! Tylko bez reniferów w plecaku, proszę.

Dlaczego nie wolno wwozić ziemniaków do Norwegii?

Nie wolno. Ziemniaki i zaraza. Korzenie atakowane.

  • Zakaz wwozu. Ochrona upraw.
  • Norwegia i UE. Dwa razy "nie". Referendum w tym roku.

To więcej niż zakaz. To walka o przetrwanie. To Norwegia, odizolowana. Wybory mają konsekwencje.

Jakich leków nie można wwozić do Norwegii?

Okej, spróbujmy. Tak po cichu, żeby nikogo nie obudzić...

  • Leki bez recepty... wiesz, te zwykłe, niby nieszkodliwe. To zależy. Te z kodeiną, albo pseudoefedrynąnie wolno. Takie tabletki na katar, rozumiesz?

  • A leki na receptę? Nawet swoje, od lekarza? Też problem. Potrzebujesz papierów. Jakieś zaświadczenie, że to twoje, że musisz to brać. Inaczej… zapomnij.

  • Najlepiej, jakbyś sprawdziła na stronie tych norweskich celników. Mają tam wszystko napisane. Co, ile, jakie papiery. Unikniesz problemów.

  • A jak się boisz, albo nie wiesz, jak to ugryźć… to zadzwoń do ambasady Norwegii. Albo do celników. Oni ci powiedzą. Lepiej dopytać, niż potem się tłumaczyć. Wiesz, jak to jest… niby nic, a człowiek ma stres.

Pamiętaj:

  • Ilości leków, które możesz przewieźć, są ograniczone. Zależy, ile trwają twoje wakacje.
  • Dokumentacja musi być po angielsku, albo norwesku. Inaczej nikt tego nie przeczyta.
  • Jak bierzesz leki psychotropowe, albo narkotyki… to już w ogóle kosmos. Potrzebujesz specjalne pozwolenie.
  • Jak zapomnisz, albo nie wiesz, to skonfiskują. I jeszcze cię mogą ukarać.

W ogóle to... przypomniała mi się historia jak moja ciotka, Zosia, w 2023 roku chciała przewieźć swoje leki do Norwegii. Zapomniała o papierach i miała nieprzyjemną rozmowę na granicy. Na szczęście, miała ze sobą kopię recepty. Uff...

O czym pamiętać jadąc do Norwegii?

List rzeczy, o których myślę, kiedy myślę o Norwegii… Tak, późno jest, ale nie mogę spać.

  • Paszport albo dowód. Obowiązkowo, bo to nie Unia przecież. Niby blisko, a jednak...
  • Koniecznie, EKUZ, czyli ta karta ubezpieczenia. Jak coś się stanie, żebym nie zbankrutowała.
  • Sprawdź, czy masz ubezpieczenie komunikacyjne. Obowiązkowe! Zapomniałam rok temu i nerwów było co niemiara.
  • Pieniądze. Korony norweskie, ale karta wszędzie przyjmują. Tylko przelicznik mnie dobija, zawsze.
  • Prawo jazdy. Niby oczywiste, ale Julia, pamiętasz jak zapomniałaś?
  • Adapter do gniazdek. Inne mają, a ja zawsze zapominam i potem ładuję telefon w aucie.
  • No i ciepłe ubrania. Zawsze zimno, nawet latem. Serio, nawet w sierpniu marzłam, jak głupia.
  • Aha, i najważniejsze! Dobre buty. Bo tam się chodzi, dużo się chodzi.

Trochę smutno mi, bo planowałam jechać znowu w tym roku do Norwegii, do Bergen. Zawsze chciałam tam mieszkać… Te góry, fiordy… Ale jakoś nie wyszło. Może w przyszłym roku. Muszę zacząć odkładać, bo tanio nie jest. A może jednak Lofoty? Tam jeszcze nie byłam… Cholera, znowu nie zasnę.

Jak przygotować się na wyjazd do Norwegii?

A żeby do tej Norwegii pojechać i nie dać się zaskoczyć, to trza pamiętać o kilku sprawach, żeby potem nie płakać w fiordzie!

  • Dokumenty? No jasne! Dowód osobisty abo paszport - i jazda! Bez tego, to se możesz co najwyżej na Gubałówce pojeździć. Ale pamiętaj, pobyt masz tylko 90 dni, potem wypad, bo cię zgarną! Jakbyś krowę doił!

  • Lecisz samolotem? No to test na tego wirusa musisz mieć! I to nie jakiś tam sprzed tygodnia, tylko świeżutki, 24 godziny przed lotem! Negatywny, ma się rozumieć, bo inaczej pocałujesz klamkę! Jakbyś chciał wejść na dyskotekę bez butów! No i miej go pod ręką, bo będą cię o niego pytać częściej niż babcia o wnuki!

  • A tak w ogóle, to Norwegia to drożyzna. Jakby ktoś tam złotem srał, a nie wiadomo czym. To jak jesteś Janusz biznesu, to lepiej weź ze sobą zapas kanapek z pasztetową, bo tam za bułkę zapłacisz jak za pół świniaka! I nie myśl, że jak pojedziesz na stopa, to będzie taniej. Tam nawet autostopem drogo wychodzi!

  • I weź se sweter. Bo tam zimno, nawet latem. Chyba żeś mors i lubisz pływać w lodowatej wodzie. To se możesz i w samych gaciach śmigać. A i żeby było jasne, to to wszystko tak na chłopski rozum pisane. Najlepiej se sprawdź wszystko na stronach rządowych, bo ja to se mogę i głupot nagadać. Ale na test i dokumenty uważaj! Bo cie wywalą z tego raju na ziemi szybciej niż się obejrzysz! Jakbyś wlazł na cudzą grządkę!

Aha, no i jakby co, to te dane o testach mogą się zmieniać z dnia na dzień, więc nie bierz tego, co napisałem za Biblię. Lepiej sprawdzić! I nie mów potem, że ci Kasia z internetu tak powiedziała! Bo się wyprę!

Jak traktują Polaków w Norwegii?

W Norwegii, opinie o Polakach są dwojakie.

  • Część Norwegów ceni pracowitość Polaków. Mówią o zaradności, umiejętności adaptacji. Przykład: Lena.

  • Inni widzą problem z integracją. Ole Tommy wskazuje na bariery kulturowe, brak asymilacji z norweską społecznością.

Fakt: W Norwegii mieszka ponad 100 tysięcy Polaków. Dane aktualne na 2024 rok.

Czego nie wolno przewozić do Norwegii?

  • Narkotyki. Konsekwencje oczywiste.

  • Leki na receptę. Bez odpowiednich dokumentów.

  • Zwierzęta zagrożone wyginięciem. Konwencje międzynarodowe, ochrona gatunków.

  • Alkohol ponad normę. Akcyza, przepisy celne. Ewa Stensrud zna się na limitach.

  • Broń. Pozwolenia konieczne. Historia zna przypadki naruszeń, często nieświadomych.

  • Życie to zbiór zakazów. A zakazy, jak rzeki, wyznaczają granice naszych działań. Czasem to te granice definiują nas bardziej, niż wolność.