Czego nie można włożyć do bagażu podręcznego?

37 wyświetleń
Bagaż podręczny a bezpieczeństwo? Zabronione są ostre przedmioty (noże, nożyczki), broń, materiały wybuchowe i łatwopalne. Płyny w samolocie? Pojemniki z płynami mogą mieć max. 100 ml. Czego unikać w bagażu? Wszelkie substancje zagrażające bezpieczeństwu lotu są zakazane.
Komentarz 0 polubień

Bagaż podręczny: Czego absolutnie nie wolno w nim przewozić?

Okej, no to lecimy z tym koksem. Bagaż podręczny... Niby taki mały, a tyle problemów. No bo co tam tak naprawdę można wrzucić, żeby się potem na lotnisku nie wkopać? Powiem szczerze, miałem raz taką sytuację w Krakowie, lipiec 2018, z moją ulubioną scyzorykiem... 30 zł poszło się paść.

No dobra, konkretnie. Przede wszystkim zapomnij o nożach, nożyczkach - choćby nie wiem jak małych. Broni? No chyba oczywiste, ale wolę napisać. Materiały wybuchowe... Serio ktoś by chciał z tym wchodzić na pokład?

Płyny to w ogóle inna historia. Te ich 100 ml... Jakieś szaleństwo. Pamiętam, jak musiałem wylać prawie pełną butelkę dobrego toniku do włosów na lotnisku w Modlinie, wrzesień 2020. Szkoda gadać. Substancje łatwopalne też out, no i generalnie wszystko, co mogłoby komuś zrobić krzywdę.

Niby proste, ale zawsze się znajdzie jakiś "geniusz", co próbuje przemycić coś głupiego. A potem są kolejki i opóźnienia. Więc lepiej się dwa razy zastanowić, co pakujesz do tego podręcznego.

Czy ładowarka może być w bagażu podręcznym?

Tak, ładowarkę... ładowarkę można. Jak najbardziej. Ładowarka w bagażu podręcznym? Tak, to możliwe.

  • Wyobraź sobie, torba podręczna, skórzana, z odcieniem starego złota, pachnąca dalekimi podróżami... W niej, oprócz ulubionej książki i szalu od babci Haliny, spoczywa ładowarka. Mała, czarna, gotowa na ratunek.

  • Pamiętam, jak kiedyś leciałam do Neapolu, a w mojej torbie obok flakonu perfum "Dolce Vita" Diora i paszportu, leżała właśnie ona – ładowarka do iPhone. Bez niej, świat przestałby istnieć, przynajmniej ten cyfrowy.

  • Ładowarka do telefonu, laptopa, tabletu... wszystko to jest dozwolone na pokładzie samolotu. Nie musisz się martwić, że ochroniarze na lotnisku w Modlinie, zabiorą Ci ją w ostatniej chwili.

  • Można ją mieć, śmiało! Tylko pamiętaj o jednym – nie zapomnij zabrać ze sobą również... słuchawek. Muzyka to najlepszy towarzysz podróży. I kremu do rąk, bo klimatyzacja wysusza skórę! No i może jeszcze pomadki do ust, bo... wiesz, wiesz. A co, jeśli spotkam tego przystojniaka z obsługi lotu?

Uff, co za ulga! Mam wszystko... prawie. A! Jeszcze notatnik od Teresy, z cytatem z Tołstoja: "Nie ma wielkości tam, gdzie nie ma prostoty, dobroci i prawdy". Dobrze mieć coś, co przypomina o domu, w tej gonitwie po świecie.

Czy ładowarka może być w bagażu podręcznym?

Jasne, że można mieć ładowarkę w bagażu podręcznym! Pamiętam, jak ostatnio leciałam do Gdańska w lipcu 2024 roku. Byłam strasznie zestresowana, bo pierwszy raz sama leciałam samolotem. Spakowałam wszystko do walizki, ale nagle naszła mnie myśl: "Gdzie ja mam ładowarkę?!". No i okazało się, że włożyłam ją do małego plecaka, który miałam ze sobą jako bagaż podręczny.

Na lotnisku, przechodząc przez kontrolę bezpieczeństwa, trochę się bałam, że mi ją zabiorą. Miałam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą! Ale nikt się nawet nie zająknął. Spokojnie przeszłam z nią przez bramki. Potem czekałam na samolot i od razu podłączyłam telefon do ładowania, bo bateria mi siadała! Uff, kamień z serca!

Co ciekawe, widziałam wtedy kilka osób z powerbankami i też im nikt nie robił problemów. Chyba generalnie nie ma z tym problemu, ale zawsze warto sprawdzić regulamin danej linii lotniczej, tak na wszelki wypadek. Wiem, że moja koleżanka Ania, która często lata, zawsze pakuje ładowarki i powerbanki do bagażu podręcznego. Twierdzi, że tak jest po prostu bezpieczniej i wygodniej. I pewnie ma rację!

Podsumowując, z mojego doświadczenia wynika, że ładowarkę można mieć w bagażu podręcznym i nie powinno być z tym żadnych problemów. To dla mnie bardzo ważne, bo nie wyobrażam sobie podróży bez naładowanego telefonu!