Co to znaczy strefa 2?

14 wyświetleń
Strefa 2 w systemie biletowym oznacza obszar poza Warszawą. Obejmuje miejscowości otaczające stolicę. Wymaga posiadania biletów ważnych w strefie 2. Granice stref są wyraźnie oznaczone na przystankach.
Komentarz 0 polubień

Co to znaczy ta strefa 2? Ech, ciągle się w tym gubię! Bo wiecie, Warszawa to dla mnie dżungla, a te strefy biletowe… zupełny koszmar. Strefa 2, mówią. Niby prosto, ale jak się ma do tego dobrać? To chyba jakiś absurd, żeby tyle kombinować z tymi biletami.

Oznacza obszar poza Warszawą, tak? No tak, niby logiczne. Ale jakie miejscowości? Pamiętam jak kiedyś, zupełnie naiwnie, myślałam, że do Pruszkowa mogę jechać na zwykłym bilecie miejskim. Buhaha, okazało się, że to już strefa 2! A ja wtedy myślałam, że jestem taka mądra, że zaoszczędzę… No i zamiast oszczędzić, to jeszcze mandat dostałam. Pamiętam tą minę kontrolera, taki triumf! Do dziś mnie to gryzie.

Obejmuje miejscowości otaczające stolicę, tak, jasne. Ale które? Powinni zrobić jakąś mapę, dużą, z wyraźnie zaznaczonymi granicami, bo te na przystankach... nie wiem, może mi się wydaje, ale są takie małe, że trzeba mieć lupę, żeby coś zobaczyć! A jak się człowiek spieszy, to jeszcze się bardziej stresuje. Czytam, czytam, a potem i tak nie jestem pewna.

No i trzeba mieć bilet ważny w strefie 2. To chyba oczywiste, ale mówię wam, w tym całym chaosie łatwo o pomyłkę. Ileż ja już razy się zastanawiałam, czy na pewno mam dobry bilet! A potem ten stres… czy kontroler mi powie coś niemiłego? Raz jechałam z koleżanką, ona kupiła bilet tylko do centrum, a potem okazało się, że jedziemy dalej, do jej mamy na obrzeża. No i skończyło się na wspólnym płaceniu mandatu, bo "przepraszam, nie wiedziałam". Serio, kto to wszystko zrozumie?! Powinni to uprościć, na przykład zrobić jedną strefę, a ceny dostosować do odległości. To byłoby proste i sprawiedliwe. A tak… to jest po prostu chaos. No i tyle.