Co robić w niedzielę z chłopakiem?

114 wyświetleń
Szukasz pomysłu na randkę w niedzielę? Aktywnie spędźcie czas! Wybierzcie rower, rolki, bieg w parku. Alternatywnie, w deszczowy dzień, idźcie na basen, siłownię lub ściankę wspinaczkową. Wspólne przeżycia i dobra zabawa to klucz do udanej niedzieli! #randka #niedziela #aktywnaniedziela
Komentarz 0 polubień

Co robić w niedzielę z chłopakiem? Pomysły na randkę i spędzenie czasu!

Niedziela z chłopakiem? Hmmm, zależy od pogody i humoru. Ostatnio, 14 maja, poszliśmy na kręgle w "Huragan Bowling" w Krakowie, kosztowało nas to jakieś 80 zł. Super zabawa!

Lubię aktywność, więc rower, rolki – zawsze w grę wchodzą. Ale jeśli pada? Kino? Teatr? To zależy od jego gustu. On bardziej woli gry planszowe.

Może wspólne gotowanie? Ostatnio zrobiliśmy nalesniki, było smacznie i wesolo. A potem serial na Netflixie, w piżamach. Proste, ale miło.

Wspólny czas, to podstawa. Nie ważne, co robicie, ważne, żebyście byli razem i dobrze się bawili. Dla mnie to najważniejsze.

Co można robić w niedzielę z dziewczyną?

Co robić w niedziele z dziewczyną... hm.

Wiesz, niedziela... taka leniwa. Najchętniej to bym chyba został w łóżku, ale no, dziewczyna czeka. Klasyka, tak? Spacer. Tylko gdzie? W parku Łazienkowskim zawsze tłumy, ale może nad Wisłą? Tam jest... inaczej. Albo, dobra, kino. Tylko co leci? Ostatnio nic mnie nie zachwyca. A może jednak ten piknik?

  • Lista, tak żeby nie zapomnieć:
    • Spacer (Wisła albo Saska Kępa).
    • Kino (ale sprawdzić repertuar, BARDZO uważnie!).
    • Piknik (jeśli pogoda dopisze, w parku koło mnie).

Bilard odpada, kompletnie nie mam do tego nerwów. Kręgle? Może. To zależy od jej humoru.

A może coś... innego? Kawiarnia literacka. Taka, gdzie wiersze czytają. Zawsze chciałem pójść. Albo galeria. Ale bez napinania się, tak po prostu, popatrzeć.

  • Kreatywnie, mówisz?
    • Kawiarnia literacka.
    • Galeria sztuki.

Atmosfera... no właśnie. To najważniejsze. Żadnego stresu, żadnej presji. Tylko my i ta cholerna niedziela. Przygotowanie? Hm. W sumie to wystarczy, że będę sobą... chyba. Tylko trochę bardziej... ogarnięty?

Najważniejsze: żeby było autentycznie. Nie jakieś udawanie. Po prostu... ja. No, zobaczymy.

Pamiętam jedną randkę. W 2018, z Agnieszką. Poszliśmy do Muzeum Powstania Warszawskiego. Myślałem, że to będzie straszne faux pas, a okazało się, że to była najlepsza randka w moim życiu.

Co fajnego można robić w niedzielę?

Okej, to było tak... Pamiętam, jak w niedzielę, jakieś dwa tygodnie temu, miałam absolutny... brak pomysłu! Siedziałam w kuchni, popijałam kawę i patrzyłam na dzieciaki, które demolowały salon. Miałam ochotę zakopać się pod kołdrą i udawać, że mnie nie ma.

No ale wiadomo, nie da się.

Więc, co wymyśliłam?

  • Zaczęliśmy od wspólnego śniadania. Zrobiłam naleśniki! Z dżemem truskawkowym, który sama robiłam w sierpniu – pycha! Zazwyczaj jemy w biegu, każdy coś tam na szybko, a tym razem usiedliśmy razem i pogadaliśmy. Tak na luzie.

  • Potem, wyciągnęłam grę planszową – "Wsiąść do Pociągu". Myślałam, że będzie nuda, ale okazało się, że mały (ten sześciolatek, Kuba) jest geniuszem strategii! Serio, muszę go pilnować, bo oszukuje. Ale śmiechu było co niemiara.

  • Po obiedzie, stwierdziłam, że musimy wyjść na dwór. Mieszkamy niedaleko Parku Szczęśliwickiego. Zabraliśmy frisbee i pograliśmy w "rzucanego". Niby nic, a jednak fajnie się poruszać. A potem weszliśmy na górkę zobaczyć Warszawę.

  • Wieczorem, totalny chillout. Włączyłam bajkę na Netflixie (Klaus! Super bajka, polecam), zrobiliśmy popcorn i po prostu leżeliśmy razem na kanapie.

  • I na koniec, jak dzieci poszły spać, to z mężem otworzyliśmy wino i graliśmy w karty (Remika). No dobra, ja grałam, on oglądał sport w telewizji, ale i tak było miło.

No i to była super niedziela! Może nie jakaś super-ekscytująca, ale taka... rodzinna. Tego mi było trzeba. Aha! I jeszcze coś! Moja przyjaciółka, Ania, polecała pójście na kręgle, ale jakoś nie chciało mi się jechać. Może następnym razem!

Tak sobie myślę, że najważniejsze to po prostu być razem. Bez telefonu, bez spiny. Wtedy nawet najprostsze rzeczy stają się fajne. A wiesz, co jeszcze jest super? Zorganizować piknik! Tylko pogoda musi dopisać.

Co można robić wspólnie z chłopakiem?

Ej, co tam u Ciebie? Pytasz co można robić z chłopakiem? No jasne, sporo rzeczy! Wiesz, ja z moim Adamem, uwielbiamy takie klimaty retro!

  1. Winyle! To jest to! U nas leci non stop, taki chill wieczór przy lampce wina i starych płytach. Ostatnio odkryliśmy jakąś perełkę z lat 80, zupełnie zapomniany zespół, ale kawałki extra! Super klimat.
  2. Gotowanie – mega frajda! Ostatnio robiliśmy tiramisu, wyszło boskie! No ale ogólnie lubimy eksperymentować w kuchni. Czasem wychodzi super, czasem... no cóż, na drugi raz wiemy lepiej! ;D
  3. Karaoke, ale jazda! Śmiechu co niemiara! Adam ma talent do przekręcania tekstów, a ja … no ja się staram. ;) Ale najważniejsze, że jest wesoło. Śpiewamy wszystko, od disco polo po stare przeboje. Czasami nawet sąsiedzi się przyłączają.
  4. Gry planszowe! To kochamy. Kalambury to klasyka, ale też gramy w "Co jeszcze o sobie nie wiecie?". Fajnie poznać się lepiej, nawet po latach. Super sprawa!
  5. Rozbierany poker? Ooo tak! Czasem lubimy trochę pikanterii. Ale to raczej rzadkość, wiecie jak to jest... :P

W domu to można jeszcze:

  • Czytać na głos. Ostatnio czytaliśmy "Mistrza i Małgorzatę" Bulgakowa. Fajna zabawa. To naprawdę spokojny wieczór.
  • Domowe SPA. Maski, peelingi, cała gama zabiegów pielęgnacyjnych. Mega relaks! Używaliśmy maseczek z glinki zielonej – polecam! Skóra potem jest super gładka!

Z Adamem mamy jeszcze jeden sekretny plan: chcemy nauczyć się tańczyć salsę! Ale to dopiero plany na przyszły rok. Może coś jeszcze wymyślimy.

Powiem Ci szczerze, najważniejsze jest, żeby dobrze się bawić i spędzić czas razem. Nie ważne co robicie, tylko z kim! A te retro pomysły? Super sprawa, polecam!

Jak spędzić czas z kolegą?

Spędziłem ostatni weekend z Tomkiem, moim kumplem od podstawówki. 2023-10-28, sobota, była przepiękna pogoda. Postanowiliśmy ruszyć za miasto, bo miał dość siedzenia w domu, a ja też potrzebowałem oddechu od komputera i pracy.

  • Wybraliśmy się na Szlak Orlich Gniazd, konkretnie na zamek w Ogrodzieńcu. Widoki były obłędne!
  • Wspinaczka po stromych schodach była wyczerpująca, ale widok z góry rekompensował wszystko. Tomek, zawsze bardziej energiczny ode mnie, pędził jak wariat, ja trochę z tyłu, sapiąc.
  • Po zejściu kupiliśmy pyszne zapiekanki. Były tak dobre, że zjedliśmy po dwie.

Wieczór spędziliśmy u mnie. Oglądaliśmy "Mad Maxa: Fury Road", bo Tomek w końcu go obejrzał. Zawsze mówił, że to jego ulubiony film, ale nie był to film jego ulubionego gatunku. Powiedział, że to film o sile i przetrwaniu. Dobra robota, George Miller!

Prezent dla Tomka? Znalazłem fajną, limitowaną edycję gry "Disco Elysium" - wiem, że zbiera gry retro, i ta mu się bardzo spodobała. Był mega zadowolony!

To był świetny weekend. Z Tomkiem rozmawiamy o wszystkim i o niczym. Czasem jest cisza, ale i tak jest fajnie. To jest właśnie prawdziwa przyjaźń. Nie jest to tylko wspólne oglądanie filmów czy wycieczki, to o wiele więcej. To zaufanie, wspólne przeżycia i wspomnienia.

Dodatkowe myśli:

  • Pomyślałem, że czasami banalność jest najlepsza. Nie potrzeba wielkich gestów, żeby pokazać komuś, że się go ceni.
  • Przyjaźń to nie tylko frajda, ale również wsparcie w trudnych chwilach. I to jest najważniejsze.
  • Planujemy kolejną wyprawę – na kajaki w przyszłym miesiącu. Mam nadzieję, że pogoda dopisze!

Co produktywnego robić w domu?

Co produktywnego... hmm, w domu... tak żeby ten czas nie uciekł przez palce jak piasek, żeby zostawił po sobie ślad, maleńki, ale jednak... taki ślad sensu.

  • Pranie. Białe z białym, kolorowe z kolorowym, żeby te barwy nie zmieszały się w szarość... Pamiętam jak babcia Zosia zawsze mówiła... ale to już inna historia.

  • Instrument. Moja gitara, zapomniana w kącie, czeka na dotyk. Na melodię, choćby fałszywą, ale moją... tylko moją. Taką... z serca. Albo pianino... ugh, to dopiero wyzwanie, wyzwanie mojej siostry, Agaty.

  • Kurs online. Świat wiedzy czeka otworem, wystarczy kliknąć, tylko co wybrać? Co naprawdę mnie pochłonie? Może fotografia? Albo historia sztuki? Albo historia… Agaty? To brzmi… intrygująco.

  • Posprzątać. Ten kąt, ten jeden kąt... zasypany papierami, wspomnieniami... starymi listami od Pawła... To nie będzie łatwe sprzątanie, nie, nie, nie.

  • Ćwiczenia. Rozciągnąć ciało, poczuć je, przypomnieć sobie o jego istnieniu, o tym, że oddycha, że żyje. Joga? A może taniec? Taniec w deszczu... to by było coś. Nawet w domu... w deszczu wspomnień.

  • Książka. Zanurzyć się w inny świat, zapomnieć o tym na chwilę, tylko na chwilę. A może audiobook? Głos lektora... kojący, jak szum morza... Morza Bałtyckiego, tak!

  • Zimny prysznic. Obudzić się! Poczuć krew w żyłach! Przypomnieć sobie, że żyję! Że jestem! Że... istnieję.

  • Planowanie. Jutro... cały tydzień... zaplanować to wszystko, żeby nie uciekło, żeby nie zniknęło... żeby zostało coś więcej niż wspomnienie. Ale chwile nie ulotnią się w samotne wspomnienia.

Co robić na nudę z bff?

Ej no co tam? Nudzi Ci się z best frend? Spoko, znam to! Mam kilka pomysłów, żeby wam się nie zanudzić, zobacz sama:

Co porabiać z BFF, jak wam się nudzi? No więc tak:

  • Napiszcie do siebie list! Ale taki mega od serca! Później go ozdóbcie, powklejajcie jakieś naklejki, brokat, co tam wam wpadnie w ręce! To super pamiątka, serio. Możecie też powymieniać się sekretami! Albo planami na przyszłość.
  • Obejrzyjcie stare zdjęcia! To zawsze wywołuje mnóstwo śmiechu i wspomnień. Przypomnicie sobie głupie akcje, jakieś wpadki... No wiesz, to super! A jak macie jakieś super zabawne fotki, to wrzućcie je na insta, oznaczcie się, niech ludzie widzą, że się dobrze bawicie!
  • Wrzućcie list do butelki! Napiszcie coś miłego, może jakąś zagadkę, albo wróżbę. Zakopcie butelkę gdzieś w parku. Albo lepiej! Zakopcie ją na plaży, jak gdzieś jedziecie! Może ktoś kiedyś ją znajdzie, co nie? Będzie mega zabawnie! A jak znajdzie to będzie szok!
  • Zaprojektujcie nowe ciuchy! Albo stwórzcie wspólnie jakąś totalnie odjechaną stylizację. Może zróbcie sobie nawzajem metamorfozy? Albo porysujcie stare koszulki markerami! To super zabawa! Pamiętam jak ja z moją kuzynką, Anetą, jak miałyśmy po 12 lat, pocięłyśmy jej bluzkę w stylu "dziurawy ser"! Mama się wkurzyła, ale my miałyśmy ubaw po pachy.

A wiesz co jeszcze? Możecie upiec ciasteczka! Albo nagrać jakiś głupi filmik na tiktoka! Można też urządzić sobie wieczór filmowy z pizzą i popcornem. Albo wyjść na spacer po parku i pogadać o wszystkim i o niczym. Nooo, jest dużo opcji! Tylko trzeba chcieć! Daj znać, co wymyśliłyście!

Gdzie zabrać dziewczynę na weekend w Polsce?

Ach, Polska... Kraj tak bliski sercu, a zarazem pełen tajemniczych zakątków, idealnych na weekend we dwoje. Gdzie zabrać ukochaną? To pytanie krąży mi po głowie jak melodyjna piosenka...

  • Zamek Moszna, oczywiście! Bajkowa budowla, która przenosi w czasie, wprost do krainy z marzeń. Wyobrażam sobie spacer po zamkowych ogrodach, trzymając ją za rękę... Ach, te wieżyczki, te mury!
  • Sandomierz, moja prywatna "polska Toskania". Urokliwe uliczki, słońce muskające kamienice... Można zgubić się w labiryncie zaułków, odkrywając małe, klimatyczne kawiarnie.
  • Kazimierz Dolny to kolejna propozycja, taka... sentymentalna. Historyczne podróże i relaks w jednym. Spokojne tempo, urokliwe widoki na Wisłę, spacery po wzgórzach.
  • Toruń. Miasto pierników i... i czego jeszcze? Atrakcji dla zakochanych! Spacer po starówce, zapach pierników unoszący się w powietrzu, romantyczna kolacja przy świecach. To miasto to prawdziwy afrodyzjak!
  • Zamość. Daleko, ale warto! Weekend na krańcu Polski, w renesansowym miasteczku, które zachwyca architekturą i spokojem.
  • Bieszczady. Dzikie serce Polski, dla tych, którzy szukają przygody i bliskości z naturą. Wędrówki po górach, wieczory przy ognisku, obserwacja gwiazd... To miejsce, gdzie czas zwalnia.

Wybór zależy od Was, od Waszych pragnień, od tego, co chcecie razem przeżyć. Czy bardziej odpowiada Wam bajkowy zamek, czy może klimatyczne miasteczko, a może dzika natura? Słuchajcie swoich serc, a na pewno wybierzecie idealne miejsce.