Co robić podczas jazdy autobusem?

33 wyświetleń
Podczas jazdy autobusem: Odpocznij: Wykorzystaj czas na relaks. Czytaj: Zabierz książkę lub e-booka. Słuchaj: Posłuchaj muzyki lub podcastu (używając słuchawek). Obserwuj: Podziwiaj widoki za oknem. Planuj: Zaplanuj dzień lub podróż. Szanuj: Nie przeszkadzaj kierowcy ani innym pasażerom.
Komentarz 0 polubień

Co robić w autobusie? Nuda w podróży? Sprawdź!

Oj, jazda autobusem... Znam to aż za dobrze. Nudda! Szczególnie jak trasa długa, a za oknem tylko pola i pola. Pamiętam raz, jechałam PKS-em do babci na wieś, to była masakra. Chyba z 5 godzin, koszmar.

No dobra, co można robić? Przede wszystkim, tak jak mówią, nie wkurzać kierowcy i innych podróżnych. Wiadomo, nie drzeć się, nie biegać po autobusie jak szalony. To oczywiste chyba, co nie?

Ja na przykład zawsze ratuję się książką. Serio, dobra książka to skarb w takiej sytuacji. Albo jakiś podcast, tylko słuchawki obowiązkowo, żeby nie wkurzać innych.

Czasem, jak mam dobry dzień, to nawet próbuję coś pisać. Jakieś wiersze albo notatki z podróży. To całkiem fajny sposób na zabicie czasu, a przy okazji można coś ciekawego wymyślić. Ostatnio właśnie w autobusie wymyśliłam początek opowiadania. Może kiedyś je skończę. Hehe.

A jak już naprawdę nic nie pomaga, to zawsze można poobserwować ludzi. To też bywa całkiem zabawne. Tylko trzeba to robić dyskretnie, żeby nikt się nie obraził. No i warto patrzeć przez okno, może akurat coś ciekawego się zobaczy. W sumie zależy gdzie jedziesz.

Podsumowując? Książka, muzyka, pisanie, obserwacja ludzi - to moje patenty na nudę w autobusie. A najważniejsze? Nie przeszkadzać innym!

Co robić w autobusie, żeby się nie nudzić?

  • Rozmowy... wiesz, czasem zagaduję kogoś. Nie zawsze mam odwagę, ale jak już się uda, to bywa ciekawie. Zazwyczaj ludzie są zaskakująco otwarci, chyba ten autobus tak działa. Może to dlatego, że siedzimy obok siebie, bez ucieczki? Nie wiem, jakoś tak...

  • Sen... ah, sen w autobusie. To prawie jak teleportacja. Zamykam oczy, a otwieram już na swoim przystanku. Cudowne, choć czasami budzę się z odciskiem szyby na policzku. Ale kogo to obchodzi o tej porze?

  • Krzyżówki, sudoku... kupuję takie gazety na Dworcu Centralnym. Tyle tego jest. Zawsze się znajdzie coś, żeby zabić czas. Chociaż czasem mam wrażenie, że bardziej mnie to frustruje niż relaksuje.

  • Pop it... Tak, pop it to jest to! Mam taki w kształcie jednorożca. Dostałam od siostry, Zosi. Zawsze go mam przy sobie, w torebce. Niby dziecinne, ale co z tego? Ważne, że działa! Wiesz co? Kupiłam go w tym roku. Dziwne, że wciąż się bawię...

Co można robić podczas długiej podróży autokarem?

Podróż autokarem, zwłaszcza długa, to wyzwanie dla każdego. Monotonia krajobrazu i ograniczona przestrzeń potrafią dać się we znaki. Ale nie martw się, da się to przetrwać! Oto kilka sposobów na nudę, przetestowanych osobiście przez moją kuzynkę, Anię:

  • Rozrywka umysłowa:
    • Krzyżówki i sudoku: Klasyka, która nigdy nie zawodzi. Ja, na przykład, zawsze mam przy sobie specjalny zeszycik.
    • Mandale: Kolorowanie uspokaja. To świetny sposób na relaks i odcięcie się od otoczenia – Ania mówi, że to jej patent na stres!
  • Sztuka i kultura:
    • Książka: Wciągająca fabuła potrafi przenieść w zupełnie inny świat. Ostatnio zaczytywałem się w "Mistrzu i Małgorzacie" Bułhakowa.
    • Film/Serial: Laptop, tablet, telefon – możliwości jest wiele. Ja preferuję klasyki, bo je znam na pamięć i mogę się zdrzemnąć w trakcie!
  • Interakcja (o ile masz towarzystwo):
    • Gry słowne: Kalambury, państwa-miasta – pobudzają kreatywność i poprawiają humor. Ania z rodziną zawsze grają w „Skojarzenia”.

WAŻNE: Nie zapomnij o powerbanku! Rozładowana bateria to najgorsze, co może się przytrafić w długiej podróży. Ostatnio zapomniałem i musiałem słuchać, jak obok ktoś chrupie chipsy przez 5 godzin. To była prawdziwa tortura!

Czy to nie ironiczne, że podróż – która ma być przecież drogą do celu – staje się wyzwaniem, które trzeba przetrwać? Może warto spojrzeć na to jak na okazję do zwolnienia tempa i pobycia sam na sam ze sobą. Albo po prostu dobrze się przygotować!

Co fajnego można robić w autokarze?

  • Kolorowanki i malowanki zabijają czas. "W kuchni" Alexandra. "Fachowe pojazdy". Ogranicza tylko wyobraźnia.
  • Naklejki. Prosta rozrywka. Dzieci lubią naklejać.
  • Słuchanie muzyki. Izabela ma ulubioną playlistę. Podobno w samochodzie słucha tylko Dawida Podsiadło.
  • Czytanie książek. Anna Karenina na nowo odkrywana. Zawsze coś umyka.
  • Czas to iluzja.

Czego nigdy nie należy robić podczas podróży autobusem?

Podróż autokarem? Ach, te przygody! No więc, drogi wędrowcze, unikaj kilku kardynalnych błędów, by nie stać się legendą... negatywną oczywiście.

  • Nie myśl, że autokar to Twój prywatny salon. Rozkładanie się z bagażami jak hrabia na włościach raczej nie zaskarbi Ci sympatii współtowarzyszy. Pamiętaj, że przestrzeń jest na wagę złota, więc dziel się nią godnie!

  • Kategoryczny zakaz zostawiania po sobie śladów cywilizacji. Pamiętaj, to nie Twój śmietnik na kółkach. Bądź jak Agata Christie – zostawiaj po sobie tylko dobre wrażenie... i ewentualnie jakiś tajemniczy uśmiech.

  • Nie próbuj zostać DJ-em pokładowym. Twój gust muzyczny może i jest wyrafinowany, ale niekoniecznie musi pasować do reszty ekipy. Słuchawki to Twój przyjaciel, a cisza – królowa podróży. No chyba, że masz 100% pewności, że reszta pasażerów kocha disco polo tak jak ty.

  • Unikaj rozmów przez telefon, jak ognia, szczególnie o 6 rano. Nikt nie chce znać szczegółów Twojego życia miłosnego, finansowego, czy czegokolwiek innego, podczas gdy próbuje jeszcze walczyć ze snem. No chyba, że jest to rozmowa o podwyżce! Wtedy przepraszam...

  • Nie zapomnij, że kierowca to nie dżin. Nie zaczepiaj go co pięć minut pytaniami typu "Daleko jeszcze?", "A kiedy będzie postój?". Daj mu pracować, bo inaczej wszyscy skończymy w rowie. A wierz mi, tam internet słabo działa.

    Pamiętaj: Na przystankach, słuchaj uważnie instrukcji pilota (nie mylić z pilotem od telewizora). Zanotuj, o której ruszamy i gdzie parkujemy, żeby nie stać się bohaterem memów o "tych, co ich autokar zostawił na stacji benzynowej".

    I jeszcze jedno: Zawsze miej przy sobie zapas suchych kanapek! Nigdy nie wiadomo, kiedy dopadnie Cię mały głód, a przecież nie chcesz obudzić wszystkich szeleszczeniem folii od chipsów o 3 nad ranem, prawda? (Mówię to ja, Kasia z biura, która zawsze ma ukryty batonik w torebce, hi hi!)

Jak spać wygodnie w autokarze?

Autokar. Długa podróż. Sen? Uff… trudna sprawa. Ale spróbujmy.

  • Poduszka! Poduszka to jest to! Ale nie taka zwykła.
  • Kołnierz TEMPUR®! Tak, to jest magia. Miałam taki, kiedy jechałam do babci Stasi do Krakowa. Ach, Kraków…
  • Materiał TEMPUR®… On się tak cudownie dopasowuje! Jakby otulał twoją szyję. Pamiętam, jak zasnęłam w tym autokarze, a obok mnie siedział pan w kapeluszu, czytał gazetę i chyba mu trochę chrapałam na ucho, ale co tam! Ważne, że spałam.
  • Wsparcie, redukcja nacisku. Szyja przestaje boleć. To jest klucz! I wygoda. Sama przyjemność.

Jakie jedzenie na podróż autobusem?

Neutralne jedzenie. Zapachy drażnią.

  • Kanapki: Unikaj czosnku i mocnych serów. Wybierz drób, warzywa, chudy ser. Klasyka zawsze się sprawdza.

  • Sałatki: Bez majonezu. Sos winegret jest lepszy. Świeżość i brak ryzyka psucia.

  • Owoce: Jabłka, banany, mandarynki. Proste, sycące, bez problemów z opakowaniem.

Pamiętaj: Czystość po sobie to podstawa. Nikt nie lubi podróżować w śmietniku. Autobus to nie Twój prywatny apartament.

Dodatkowe informacje: Maria Kowalska, regularna pasażerka linii 735, zawsze wybiera pokrojone jabłka w zamkniętym pojemniku. Mniej problemów, więcej komfortu dla wszystkich.