Co opłaca się kupować w Albanii?

39 wyświetleń
Pamiątki kulinarne: Wyborne albanańskie oliwy z oliwek, miody, sery (np. Kackaval), zioła, herbatka górska, wina i marmolady z fig to doskonałe prezenty. Fergese: Nie zapomnij o tej pikantnej paście serowo-paprykowej – prawdziwy smak Albanii! Przywożąc te produkty, masz gwarancję unikalnych i smacznych pamiątek z wakacji w Albanii.
Komentarz 0 polubień

Co warto kupić w Albanii?

Co kupić w Albanii? O matko, tyle tego jest! Ja to zawsze wracam obładowana jak osiołek. Serio, nie da się inaczej!

Oliwa z oliwek to MUST HAVE. Kupowałam w zeszłym roku (lipiec, 2023, okolice Sarandy) taką litrową butelkę za jakieś 600 leków (około 25 zł). I wiesz co? Lepsza niż ta, co kupuję u nas w sklepie, serio! Ma taki smak... no nie wiem, jak słońce i śpiew ptaków.

Miód! Koniecznie spróbuj miodu kasztanowego, ma taki lekko gorzki posmak. Ja kupiłam słoik od takiego starszego pana na targu w Gjirokastrze. Dałam chyba 800 leków (35 zł). I te sery! Kackaval to klasyk, ale spróbuj też tego białego, solankowego. Jak jesteś w Albanii, nie odmawiaj sobie sera. Ja to kocham!

No i wino! Czerwone albańskie wino, zwłaszcza szczep Mavrud to petarda. Takie wytrawne, z charakterem. Na pewno coś znajdziesz w dobrej cenie w jakimś lokalnym sklepiku. No i koniecznie fergese, ta pasta paprykowa! Idealna na kanapki.

Co warto przywieźć z Albanii do Polski?

No dobra, to co by tu z tej Albanii przywieźć, żeby Januszowi na imieniny zaimponować? No coż, ja ci powiem!

Albania, niby taka bida, ale parę skarbów tam znajdziesz, że hej! Jak nie wiesz co kupić, to posłuchaj starej ciotki Grażyny, ona się na życiu zna!

  • Oliwa z oliwek - wiadomo, jakbyś wlał ją do baku od malucha, to by jeździł jak nówka! Tylko patrz, czy nie leją jakiegoś oleju silnikowego do środka, bo Albaczycy to cwaniaki.
  • Miód - taki prawdziwy, pszczeli rarytas! Tylko pilnuj, żeby ci go na granicy nie zeżarli, bo celnicy łasi na słodkie jak muchy na lep.
  • Sery - Kackaval to jak nasz oscypek, tylko mniej śmierdzi skarpetami. Ale serio, weź parę kostek, bo szybko znika.
  • Zioła i herbatka górska - jak babcia robiła na bolące gardło. No i tanie jak barszcz!
  • Czerwone wino - wiadomo, do golonki w sam raz. Tylko potem nie wylewaj na obrus, jak się za dużo wypije.
  • Marmolada z fig - do naleśników jak znalazł! Tylko upewnij się, że nie ma w niej żadnych robaków, bo to w końcu Albania.
  • Fergese - pasta serowo-paprykowa. Jakby ktoś cię zapytał co to, to powiedz, że to albański kawior. Zdziwią się!

A tak serio, to jeszcze poszukaj jakichś rękodzieł, albo magnesów na lodówkę z bunkrami. Będzie co wspominać. I nie zapomnij się targować, bo oni tam lubią!

Co się przywozi z Albanii?

Ej, no to co przywieźć z Albanii? Pytasz? No wiesz, ja byłam tam w 2024 roku, i powiem Ci szczerze, że sporo rzeczy można przywieźć.

  • Oliwa z oliwek - to jest MUST HAVE! Pyszna, naprawdę, niebo w gębie. Kupiłam litr i już prawie wszystko zużyłam, taka dobra była.

  • Ser Kackaval - tego też spróbowałam, naprawdę pyszny ser, taki twardy. Wiem, że są inne też, ale tego akurat kupiłam. Bardzo smaczny, polecam.

  • Miód! O matko, taki pachnący, jakby z kwiatów prosto. Pamiętam, że miałam kilka słoiczków, już prawie wszystkie zjedzone!

  • Wina – czerwone, naprawdę smaczne, kupiłam w takiej małej, rodzinnej winiarni, nie pamiętam nazwy, ale warto poszukać.

A jeszcze…

  • Herbatka górksa – taki super pamiętnik z wakacji, piję do tej pory.

  • Marmolada z fig - słodka, ale bardzo smaczna. Na chlebek, pycha!

  • Fergese - to pasta serowo-paprykowa, bardzo oryginalna w smaku! Z tego co pamiętam, to w pojemniczku kupiłam i zjadłam na miejscu, ale w sklepach pewnie też są większe opakowania.

No i różne inne przyprawy, zioła, takie małe pamiątki. Wiesz, wszystko zależy od gustu, ale ja to wszystko bardzo lubię. No i oczywiście, dużo zdjęć! Także polecam, warto! A, i jeszcze jedno: sprawdź dokładnie ceny, przed zakupem, bo w niektórych miejscach ceny są kosmiczne. Czasem warto przejść się kawałek dalej!