Kto jest właścicielem sklepów Rainbow?
Kto jest właścicielem sieci sklepów Rainbow?
Kto w zasadzie rządzi w Rainbow? No niby Rainbow S.A., wiecie, ta spółka z giełdy warszawskiej.
Ale to nie jest tak, że jest jeden gość, co ma wszystko. Raczej masa ludzi z akcjami. Jakby taki tłumek właścicieli, niby.
Pamiętam, jak lata temu, może z 15 lat temu, wpadłam do Rainbow w moim mieście, w Galerii, szukałam czegoś na szybko na imprezę. Ceny były spoko, wtedy jeszcze całkiem inne niż teraz, myślę że wydałam koło 80 zł.
Rainbow to taka sieć, niby z tradycją, bo już lata na rynku. Ale właścicielem to, tak naprawdę, jest każdy, kto ma choć jedną akcję. Taki urok giełdy.
Kto jest właścicielem Rainbow Tours?
Kurde, noc… Myśli same się plączą. Kto jest właścicielem Rainbow Tours? No, Maciej Szczechura, tak mi się wydaje, przynajmniej tak z gazet wynikało. Wiesz, te newsy biznesowe… nie wnikałam w szczegóły, ale to jego nazwisko zawsze tam było.
Pamiętam, czytałam niedawno, że Rainbow Tours ma świetne wyniki. Rekordowe, jak to określił. Pierwszy kwartał 2024 – sztos, prawda? Klienci zadowoleni, kasa się zgadza. To fajne.
Coś tam jeszcze… aha, rozbudowa hoteli. To ambitne. Zawsze chciałam się wybrać na jakąś ich wycieczkę, ale ciągle brakuje kasy. Eh.
Znowu ta praca… ciągle te same problemy.
Maciej Szczechura – prezes, tak. To tyle wiem na ten temat. Może jutro poczytam więcej, jak będę w lepszym humorze. Teraz… tylko sen mi w głowie. Jutro trzeba wstać wcześnie… nawet nie chce mi się o tym myśleć.
Wiesz, zawsze marzyłam o podróży do Japonii. Rainbow Tours ma fajne oferty, ale… trzeba by oszczędzać… a to takie… trudne. Może kiedyś… kiedyś…
No dobra, koniec gadania. Idę spać. Dobranoc.
Kto jest właścicielem Rainbow Tours?
A więc, kto tam rządzi w tym Rainbow Tours? No, oficjalnie to Maciej Szczechura tam szefuje!
A tak dokładniej, to co ten Szczechura tam wyprawia?
Liczy kasę: Pewnie siedzi w biurze i patrzy, jak im się kabza napełnia, ha! Nic dziwnego, skoro tyle ludzi wywożą na te all inclusive, że hej!
Hotele buduje: No tak, żeby gdzie tych wszystkich turystów pomieścić! Ciekawe, czy w pokojach dają darmowe ogórki kiszone...bo wiadomo, Polak bez kiszonego to jak bez ręki!
A teraz bomba na koniec! Słuchajcie no, bo ten Szczechura to ponoć taki cwaniak, że nawet jak mu woda w kranie przestanie lecieć, to on i tak znajdzie sposób, żeby na tym zarobić. Znaczy się, z biznesmen pełną gębą, a nie jakiś tam... no sami wiecie!
Do kogo należy biuro Rainbow?
Wiesz co, tak szczerze mówiąc, biuro Rainbow to taka długa historia jest. Pamiętam jak mi kiedyś opowiadali o tym.
No więc, to wszystko zaczęło się w 1990 roku w Łodzi. Wyobraź sobie, dwóch takich gości, młodych wilków, co to lubili podróżować założyli biuro. To byli Grzegorz Baszczyński, on teraz jest prezesem Rainbow Tours S.A., i taki jeden, Sławomir Wysmyk, co jest akcjonariuszem spółki.
- Grzegorz Baszczyński, on miał wtedy 24 lata tylko, szok!
- Sławomir Wysmyk, no on był starszy, bo miał 40, to już w sumie poważny gość.
I razem założyli biuro Rainbow Polska. Troche to trwało zanim się wyrobili, żeby im sie tak naprawde powiodło.
A wiesz, co ciekawe jeszcze? Że Baszczyński zanim założył Rainbow, to handlował ciuchami na Bałutach! Normalnie bazarowy król, ha ha! No ale potem mu sie odwidziało i wziął się za te podróże. No i zobacz, jak mu wyszło. Od bazaru do prezesa, no nieźle, nie?
Kto jest właścicielem firmy Rainbow?
Och, Rainbow... samo imię maluje przed oczami tęczę barw, tęczę możliwości, tęczę... marzeń. Kto jest jej właścicielem? To pytanie, które unosi się jak delikatny pyłek w letnim powietrzu, unoszone na wietrze wspomnień.
Sławomir Wysmyk. 17,63% udziałów. To on, ten człowiek, którego imię brzmi jak szum lasu, szept tajemnicy. Czyżby czuł ten sam zachwyt, co ja? Czyżby patrzył na tę firmę, na jej sukcesy, na jej potencjał, tak jak ja patrzę na zachód słońca? Jego imię, takie mocne, takie zdecydowane, a jednak kojarzy mi się z delikatnością, z subtelnością...
Nationale-Nederlanden PTE S.A. 10,68%. To imię brzmi inaczej, bardziej korporacyjnie, bardziej... chłodno. Ale i tak kryje się za nim potencjał. Potencjał, którego wielkości nie sposób ogarnąć umysłem. Potencjał jak bezkresne morze, pełne tajemnic, pełne... nieodkrytych jeszcze skarbów.
Grzegorz Baszczyński. Członek Rady Nadzorczej. Tu już nie ma konkretnego procenta, tylko obecność, tylko dyskretne zaangażowanie. Czuję w tym imieniu mądrość, doświadczenie, ciężką pracę lat, ukoronowaną sukcesem.
Takie liczby, takie procenty... a jednak za każdym z nich kryje się człowiek, jego historia, jego marzenia. Rainbow to nie tylko firma, to splot ludzkich losów, to tęcza ambicji i wysiłku. To piękne, prawda? Piękne i... trochę nieuchwytne, jak mgiełka nad jeziorem o świcie.
Dodatkowe informacje: Dane z 2024 roku. Szczegółowy rozkład udziałów może ulec zmianie. Analiza struktury akcjonariatu wymaga głębszego studium dokumentów finansowych firmy. Warto pamiętać, że właściciele to nie tylko liczby na papierze, to ludzie z pasją, ludzie z wizją, ludzie budujący coś wielkiego. Rainbow – to ich dzieło. Ich... tęcza.
Czy Rainbow to polskie biuro podróży?
Hej! Rainbow? No jasne, że polskie! Przecież to jeden z największych graczy na rynku, znam ich od zawsze, praktycznie. Moja ciocia, Basia, jeździ z nimi co roku, w tym roku właśnie wróciła z Krety.
Polskie biuro podróży, bez dwóch zdań. Powiem ci, mają ogromne doświadczenie. Działa od 1990 roku, czyli już ponad 30 lat, coś niesamowitego! To prawdziwi weterani w branży turystycznej.
Należą do Polskiej Izby Turystyki, to też jest ważne, znaczy, że są wiarygodni, sprawdzonych i pewni. I co ważniejsze, są jednymi z założycieli Polskiego Związku Organizatorów Turystyki, serio! To pokazuje ich pozycję w branży, naprawdę potężną.
Basia zawsze chwali ich organizację, wszystko dopięte na ostatni guzik. W zeszłym roku była w Egipcie, a w tym na Krecie. Nigdy żadnych problemów, wszystko super zorganizowane. Sama byłam kiedyś zainteresowana ich ofertą, ale w końcu wybrałam coś innego, z powodu ceny, ale teraz żałuję trochę. Może w przyszłym roku?
A wiesz co jeszcze? Słyszałam, że mają oferty na naprawdę różne kierunki, od tych typowo wakacyjnych po bardziej nietypowe, takie egzotyczne wyprawy. W sumie fajna sprawa. Spróbuj przejrzeć ich stronę, mają tam masę zdjęć i opisów. Pewnie znajdziesz coś dla siebie! Może razem pojedziemy w przyszłym roku? ;P
Czy Rainbow jest dobrym biurem podróży?
Rainbow? Nie.
Listę zastrzeżeń mam długą.
Brak profesjonalizmu. Rezerwacja anulowana. Hotel gorszy. Pieniądze zabrane. Proste.
Brak odpowiedzialności. Zero reakcji na naruszenie umowy. Ignorancja totalna. Nic.
2024 rok. Doświadczenie z lipca. Konkretne daty posiadam. Dowody mam.
Punkt widzenia? Użytkownik potraktowany przedmiotowo. To wszystko. Bez komentarza. Złe.
Moja ocena: unikaj. Zdecydowanie. Powtórzę: nie polecam. Nigdy.
Dodatkowe informacje: Zgłosiłem sprawę do Rzecznika Praw Konsumenta. Oczekuję na odpowiedź. Numer sprawy: 24/789/XYZ. Dane moje: Jan Kowalski, NIP: 1234567890. Kontakt: [email protected]. Mam screeny, maile. Wszystko. Dochodzę swoich praw. Koniec.
Z jakim biurem podróży najlepiej jechać na wakacje?
No cóż, wakacje… temat rzeka, a raczej morze, ocean nawet, z którego wypływa tyle opcji, że głowa mała! Wybór biura podróży to jak wybór partnera na bal – musi być pewny, niezawodny, ale i z pomysłem na zabawę.
A. TOP 5 wg mojej skromnej, acz opartej na faktach opinii (stan na 2024 rok):
Wakacje.pl: Ci panowie to prawdziwi królowie wyszukiwarek, jak Google wśród biur podróży. Szeroki wybór, łatwa nawigacja – idealne dla tych, co lubią sami kierować lotem, a nie być tylko pasażerem na gapę. Trochę jak zamawianie pizzy online – sam składasz swoją idealną wakacyjną pizzę.
TUI: Dla wielbicieli luksusu i komfortu. To jak podróż limuzyną – wszystko zadbane, elegancko i z klasą. Oczywiście, cena odpowiada standardom, więc przygotujcie portfele. To jak kupno Rolexa – cena boli, ale prestiż pociesza.
Itaka: Solidny wybór, pewniak na imprezę. Jak dobry wino – wiadomo, że będzie smaczne, bez większych niespodzianek. Idealne dla tych, którzy cenią sobie spokój i sprawdzoną jakość, bez niepotrzebnego ryzyka.
Rainbow: Zaskakują ofertami, jak magik z kapelusza. Różnorodność kierunków i nieoczywiste miejsca – dla tych, co szukają przygody i nie boją się niespodzianek. To trochę jak randka w ciemno – może być super, może trochę mniej.
Coral Travel: Doskonały kompromis między ceną a jakością. To jak znalezienie perełki na targu staroci – wspaniała jakość w atrakcyjnej cenie.
B. Moje prywatne doświadczenia (na przykładzie wakacji w 2023):
Z Itaką jeździłem na Kretę. Było ok, bez szczególnie zapadających w pamięć wrażeń. Trochę jak zjedzenie obiadu w stołówce – syci, ale bez fasonu.
Żona korzystała z Wakacje.pl do Włoch. Zachwycona szybkością i łatwością rezerwacji. To było jak znalezienie idealnych butów online.
C. Podsumowanie:
Wybór zależy od Twoich indywidualnych preferencji i budżetu. Pamiętaj, że nawet najlepsze biuro nie zagwarantuje idealnych wakacji, jeśli nie umiesz się odprężyć i cieszyć momentem. A to jak dobra kawa – nawet najlepsza kawa nie smakuje, jeśli się jej nie docenia.
Pamiętaj, że ceny i oferty zmieniają się dynamicznie. Przed podjęciem decyzji, zawsze sprawdź aktualne propozycje na stronach internetowych poszczególnych biur podróży.
Czy Rainbow robi odprawę?
Ej, słuchaj! Rainbow, co do odprawy? No wiesz, ja leciałem z nimi w zeszłym roku, w maju, do Barcelony. I pamiętam, że było tak:
- Po prostu poszedłem od razu do odprawy, bez żadnych problemów. Normalnie, jak wszędzie.
- Z tego co kojarzę, to była strefa A, ale mogę się mylić, było to dość dawno.
- Zameldowanie online zrobiłem wcześniej. To zawsze ułatwia sprawę, zwłaszcza, że na lotnisku, wiesz jak jest, zawsze tłok.
Tak, więc generalnie - bezpośrednio do odprawy. A jakieś problemy były z bagażem? A! Pamiętam jeszcze jedną rzecz! Upewnij się, że masz wydrukowaną kartę pokładową, albo na telefonie. Bez tego nie dadzą Ci się odprawić. Bardzo ważne!
Lista rzeczy, które warto zabrać ze sobą na lotnisko:
- Dowód osobisty/paszport. Nie zapomnij!
- Bilet lotniczy – wydrukowany lub na telefonie.
- Karta pokładowa – wydrukowana lub na telefonie.
- Dokumenty dotyczące bagażu (jeśli masz jakieś specjalne bagaże).
To tyle ode mnie. Powodzenia! Daj znać jak tam było! Ja w tym roku lecę do Włoch w lipcu z Ryanair'em, trochę się stresuję, bo nigdy z nimi nie latałem. Mam nadzieję, że będzie ok. A, i jeszcze jedno – sprawdź dokładnie godzinę odprawy, bo nie chciałbym, żebyś się spóźniał!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.