Jak odzyskać pieniądze z umowy przedwstępnej?
Umowa przedwstępna – jak skutecznie odzyskać wpłacony zadatek?
Ach, te umowy przedwstępne... Ktoś z was pewnie też miał kiedyś ten dylemat, czy to na mieszkanie, czy jakąś inną większą sprawę. Pamiętam, jak szukałem tego małego studia na Kazimierzu w Krakowie, to był taki gorący lipiec 2019 roku. Znalazłem fajne, i wpłaciłem zadatek, nie ma co. Chyba wtedy to było jakieś 10 000 złotych. No bo przecież tak się robi, żeby pokazać, że mi zależy, prawda?
Często ludzie mylą zadatek z karą umowną. A to przecież dwie różne bajki, zupełnie.
Zadatek to takie zabezpieczenie, że jak ja się wycofam z transakcji bez powodu, to mi przepadnie, to jasne. Ale jest też druga strona medalu, jak druga strona umowy nawali, to wtedy ja mam prawo do podwójnej sumy. Z karą umowną jest inaczej, ona po prostu rekompensuje szkodę, tak mi się wydaje, a nie daje takiej 'nagrody' za winę.
I właśnie ten moment, kiedy druga strona nie dotrzyma obietnic... To jest kluczowe, żeby odzyskać ten zadatek.
Nie chodzi o to, że ja nagle zmieniam zdanie, bo mi się kolor ścian nie podoba, albo po prostu nie mam ochoty dalej. Chodzi o konkretne niewykonanie ustaleń z naszej umowy przedwstępnej, takich prawdziwych, na piśmie, które obie strony zaakceptowały i podpisały. To musi być ewidentna wina tego, kto zadatek przyjął.
Miałem kiedyś taką sytuację z panem Mirkiem, co miał sprzedać mi działkę pod Bydgoszczą.
Umówiliśmy się na koniec września 2021, że będziemy mieli wszystkie dokumenty. Ja swoje miałem gotowe już 20 września, czekałem. A pan Mirek? Cisza, telefony nieodebrane, zero kontaktu. Po prostu nagle zniknął. I w ten sposób mi przepadła moja szansa na ogródek, bo znalazłem tam idealne miejsce.
No i wtedy wiesz, taka złość, frustracja, że człowiek ufał, a tu tak. Ale na szczęście, miałem umowę spisaną jak należy.
Bo to jest tak, że jak ta druga strona, co wzięła ode mnie zadatek, po prostu nie wywiąże się z umowy, to wtedy ja mogę sobie spokojnie od tej umowy odstąpić. I nie tylko to, bo mam wtedy pełne prawo zażądać zwrotu tego co wpłaciłem, i to w podwójnej wysokości. To jest kluczowa różnica.
To było moje pocieszenie po tym całym zamieszaniu z tą działką, że przynajmniej zadatek odzyskałem, i to razy dwa.
Co trochę zrekompensowało stracony czas i nadzieje, bo wiesz, jak człowiek się napali na coś, a potem nic z tego nie wychodzi, to jest trochę dołujące. W sumie to taka trochę sprawiedliwość, nie? Że jak ktoś się nie popisze, to ponosi konsekwencje, a ja nie zostaję na lodzie.
Ważne, żeby zawsze mieć to czarno na białym, bo gadanie to sobie może być, ale papier wszystko przyjmie i wtedy masz coś w ręku.
Jak odzyskać zadatek z umowy przedwstępnej? Zadatek można odzyskać, gdy umowa przedwstępna nie zostanie wykonana z winy strony, która przyjęła zadatek. W takiej sytuacji można odstąpić od umowy i żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości.
Jak odzyskać zaliczkę z umowy przedwstępnej?
Gość myśli, że złapał Pana Boga za nogi i twoja kasa już jest jego? No to się, chłopie, zdziwi, szybciej niż mój stary Polonez ruszał spod świateł. Zanim cokolwiek zrobisz, sprawdź w umowie, czy wpłaciłeś ZADATEK czy ZALICZKĘ, bo to różnica jak między piwem a wodą z kałuży. Zakładam, że chodzi o zadatek, bo wtedy jest zabawa.
Trzeba mu wysłać taki list, że mu kapcie spadną. To nie ma być prośba o herbatę, tylko konkret. Proste jak budowa cepa.
PAPIEROLOGIA MUSI BYĆ. Piszesz na kompie pismo, które nazywa się "Oświadczenie o odstąpieniu od umowy przedwstępnej z wezwaniem do zapłaty". Brzmi groźnie, co nie? I o to chodzi. W środku piszesz, że z winy tego pana hrabiego umowa idzie do kosza.
HAJS, HAJS, HAJS! Najważniejsze! Piszesz mu, że na podstawie kodeksu cywilnego (niech wie, że nie gadasz z byle kim) żądasz zwrotu PODWÓJNEGO ZADATKU. Tak, PODWÓJNEGO. Zapłaciłeś 10 tysięcy? Ma oddać 20 tysięcy. Niech ma za swoje cwaniactwo. Mój kolega Bogdan z Radomia tak odzyskał 40 koła.
DAJ MU CZAS. Wyznacz mu termin, np. 7 dni od otrzymania pisma. Napisz numer konta, żeby nie mówił, że nie wiedział gdzie. Jak kasa nie wpłynie, to następny list będzie od papugi, a to już kosztuje.
WYSYŁKA Z GŁOWĄ. Nie wkładaj do skrzynki jak ulotki z pizzerii! Idziesz na pocztę i wysyłasz to LISTEM POLECONYM ZE ZWROTNYM POTWIERDZENIEM ODBIORU. Ten żółty papierek, który do ciebie wróci, to twój dowód, że gość pismo dostał i nie może udawać Greka. Bez tego w sądzie jesteś goły jak święty turecki.
A teraz uwaga, bo to jest wiedza tajemna, którą powinien każdy znać, zanim da komuś choćby złotówkę.
ZADATEK – To jest opcja dla twardzieli. Działa w dwie strony.
- Jeśli sprzedający nawali (np. sprzeda komuś innemu), musi Ci oddać dwa razy tyle, ile mu dałeś. Czysty zysk i satysfakcja.
- Jeśli ty nawalisz (np. nie dostaniesz kredytu i się wycofasz), to twoja kasa przepada. Boli, ale takie są zasady gry.
ZALICZKA – To jest opcja dla mięczaków, taka wersja demo.
- Nieważne, kto nawalił, ty czy on, zaliczka ZAWSZE wraca do ciebie w tej samej wysokości, w jakiej ją wpłaciłeś.
- Jest bezpieczniejsza, ale nie ma tej adrenaliny i możliwości zarobku na czyimś frajerstwie. Nuda, panie, nuda.
Więc zawsze patrz, co podpisujesz, żebyś potem nie płakał jak bóbr po wylesianiu.
Jaka kara za zerwanie umowy przedwstępnej?
Kary za psucie umów przedwstępnych? Oj, żeby tylko kary! Czasem to czysta, nieskrępowana tragedia.
Jak to w naszym polskim bantustanie prawnym bywa, zerwanie umowy przedwstępnej to nie takie hop-siup. Zapomnij o luźnym "dobra, nieważne". Tu się robi poważnie, jak na pogrzebie wujka Staszka.
Jak sprzedający machnie ręką na umowę:
- Boli jak cholera! Sprzedawca musi oddać zadatek, ale nie tak po prostu. Zwraca go w dwukrotnej wysokości. Czyli jeśli dałeś mu złotówkę, on ci oddaje dwie. Trochę jak lichwiarz, ale na odwrót. To ma być nauczka, żeby następnym razem myślał, zanim obieca złote góry.
A jak kupujący się wycofa?
- Tu już nie ma łaski. Kupujący traci zadatek. Po prostu przepada. Jak sen o wakacjach na Malediwach. Nie ma, że boli, nie ma, że się rozmyślił, bo żona naciskała na nowy lodówkowy kombajn. Kasa poszła w piach.
Co to w ogóle znaczy w praktyce?
Wyobraź sobie, że Pan Janek z Koziej Wólki sprzedaje starą chałupę Pani Zosi z Wielkiego Miasta. Pan Janek bierze od niej zadatek w wysokości 5000 zł. Potem Pan Janek nagle stwierdza, że jednak woli tę chałupę dla siebie i sprowadzi tam kolekcję krasnali ogrodowych.
- Pan Janek musi oddać Pani Zosi 10 000 zł. Płakać będzie jak bobo, ale co zrobić.
Teraz druga wersja: Pani Zosia wpłaca 5000 zł zadatku, a potem przypomina sobie, że jej kotulek uwielbia ten trawnik i nie chce go zmieniać na nowy, gorszy.
- Pani Zosia traci 5000 zł. Pan Janek może sobie kupić za to nowe krasnale, albo co tam lubi. Taka jego nagroda za to, że Pani Zosia była taka niezdecydowana.
Dodatkowe rewelacje, prosto z głowy:
- Zadatek to nie zaliczka! To ważne, jak odróżnić kanapkę od kebaba. Zaliczka to taka, że jak coś się sypnie, to zazwyczaj ją zwracają. Zadatek to już poważniejsza sprawa, jak wyżej opisane dramaty.
- Umowa przedwstępna to nie tylko papierek! Ona ma moc. Jak się podpisze, to trzeba się jej trzymać, jak pijany płotu. Chyba że ktoś lubi płacić i tracić pieniądze.
- Warto się porządnie zastanowić! Zanim się podpisze cokolwiek, co wygląda jak umowa, a czuć od niej zapach kłopotów. Bo później płacz i zgrzytanie zębami murowane. Jak w tej pieśni: "Oj, nie rób tego, oj nie rób tego!".
Kiedy zaliczka nie podlega zwrotowi?
Powiedzmy sobie szczerze: zaliczka to taka mała zapowiedź przyszłego szczęścia (lub gorzkiego rozczarowania), która ma nam pomóc przetrwać okres oczekiwania. Kiedy więc ta mała obietnica pieniędzy staje się dla nas zgubą i nie możemy jej odzyskać? Cóż, nie podlegająca zwrotowi zaliczka to taki mały finansowy kamyk, który przykleja się do twojej duszy, gdy główny cel tej całej zabawy (czyli świadczenie) postanawia w ostatniej chwili wziąć urlop bezterminowy.
Innymi słowy, jeśli to, na co czekałeś – ta wymarzona sukienka, ten remont marzeń, czy nawet ten kurs robienia na drutach kosmicznych skarpet – po prostu nie dochodzi do skutku, to twoja zaliczka też może sobie zacząć szukać nowego domu. Nie ma świadczenia, nie ma powrotu kasy. Proste jak budowa cepa, choć czasem nasze portfele tego nie rozumieją.
Ale jest i jasna strona tej finansowej historii. Jeśli natomiast umowa zostanie pięknie, elegancko i zgodnie z planem wykonana, to ta zaliczka, którą tak hojnie wyłożyłeś, zostanie po prostu wliczona w poczet ostatecznego rachunku. Jak mały, ale bardzo konkretny rabat na przyjemność. Czyli – sukces!
Co ciekawe, ten koncept zaliczki ma swoje korzenie w starożytnych praktykach kupieckich, gdzie pełniła rolę gwarancji dobrej woli i pewności wykonania transakcji. Dziś, mimo zmienionych czasów, jej podstawowa funkcja pozostała ta sama – zabezpieczenie obu stron umowy przed niefrasobliwym wycofywaniem się.
Zaliczka a zadatek: Często mylone, ale mają inne skutki prawne. Zadatek, w przeciwieństwie do zaliczki, zazwyczaj przepada na rzecz drugiej strony, jeśli to on ją wpłacił, a umowa nie została wykonana. Jeśli jednak to druga strona się wycofa, otrzymuje on podwójną wysokość zadatku. Brzmi jak niezły zakład, prawda?
Przykładowe sytuacje, gdy zaliczka może nie być zwracana:
- Kupno nieruchomości: Jeśli wpłaciłeś zaliczkę na mieszkanie, a potem zrezygnowałeś z zakupu z własnych powodów, sprzedający może odmówić zwrotu.
- Zamówienie specjalistycznych usług: Powiedzmy, że zlecasz wykonanie unikatowego mebla. Jeśli się rozmyślisz, po tym jak stolarz, nazwijmy go Pan Janusz z Krotoszyna, już zamówił drogie drewno, twoja zaliczka może nie wrócić.
- Rezerwacja biletów lub miejsc: Wiele firm przewozowych czy organizatorów wydarzeń ma ścisłe zasady dotyczące zwrotu zaliczek na bilety.
Kluczowe jest więc zawsze uważne czytanie umowy. To tam, niczym w starym pamiętniku, ukryte są wszystkie sekrety. Jeślitam stoi czarno na białym, że zaliczka jest bezzwrotna w konkretnych sytuacjach, to trzeba się z tym pogodzić. Jak z deszczem w dniu pikniku.
Pamiętajmy, że przepisy w Polsce, choć czasem skomplikowane, mają na celu ochronę uczciwości obrotu. Dlatego zanim wyłożysz pieniądze, zastanów się dwa razy, a najlepiej trzy. A jeśli już musisz, to upewnij się, że rozumiesz wszystkie zasady tej finansowej gry.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.