Gdzie można powiesić reklamę?
Gdzie, do cholery, można powiesić reklamę, żeby nie wkurzyć ludzi? Serio pytam. Bo te miejsca, które mi przychodzą do głowy... no, czasem mam wrażenie, że ktoś tam celowo próbuje drażnić. W sklepach, okay, to jeszcze zrozumiałe, choć nawet tam zdarza się, że jakaś reklama wręcz krzyczy na ciebie z półki, wiesz? Jak ten plakat z jogurtem, co miał niby "naturalny skład", a ja później patrzyłam na listę składników i prawie się popłakałam z rozpaczy. Ile tam było E-ków!
A szkoły? No jasne, ale czy naprawdę potrzebujemy kolejnego baneru z jakąś beznadziejną grą na telefon? Pamiętam, jak w podstawówce wisiała reklama pizzerii, z takim ślicznym zdjęciem pizzy. Wtedy marzyłam tylko o tym, żeby ją zjeść. Teraz? Wiem już, że to tylko marketingowy chwyt. I trochę mnie to boli, że nawet dzieciaki nie są przed tym bezpieczne.
Szpitale i przychodnie?! To już kompletnie przegięcie. Wyobraźasz sobie? Siedzę, cała się trzęsę, bo czekam na wyniki badań, a tu nagle – bum! – reklama kremu na zmarszczki. Serio? W takim momencie to chyba nawet najbardziej zachwalający krem na świecie nie poprawi mi humoru. To po prostu bezczelne. Może lepiej by było skupić się na tym, żeby w tych miejscach było po prostu... spokojniej?
Wolę te kulturalne gabloty, tak, zdecydowanie. Chociaż i tam czasem jest taki bałagan, że aż oczy bolą. Pamiętam, jak kiedyś w moim mieście, wisiały obok siebie reklamy kursu tańca flamenco, spotkania AA i jakiejś firmy produkującej szamba. Serio. Trzy zupełnie różne światy w jednej gablotach. To było... no, nie wiem jak to nazwać. Ale na pewno nie spójne. Może jakiś system selekcji reklam by się przydał? Bo tak to jest po prostu chaos.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.