W jakiej miejscowości jest najwięcej jodu?

113 wyświetleń
Najwięcej jodu znajdziesz nad morzem, blisko linii brzegowej. Popularne kurorty, jak Gdańsk czy Sopot, nie gwarantują najwyższego stężenia jodu. Optymalne "nawdychanie się jodem" to pobyt na plaży, jak najbliżej fal. Miejscowości nadmorskie oferują jod, jednak istotne jest miejsce wypoczynku - im bliżej wody, tym lepiej. Szukaj wysokiego stężenia jodu podczas spacerów wzdłuż brzegu morza.
Komentarz 0 polubień

Gdzie szukać jodu? W jakiej polskiej miejscowości występuje go najwięcej?

No dobra, gadamy o jodzie. Wiesz, to taki pierwiastek, że niby ważny dla tarczycy, a ja tam nigdy specjalnie nie zwracałem uwagi. Dopóki nie zaczęła mnie szyć szyja. Ale dobra, do rzeczy.

Nad morzem, no pewka. Ale gdzie dokładnie? Wiesz, niby Bałtyk to Bałtyk, ale czuć różnicę, nie? Pamiętam jak raz, w lipcu, byłem w Mielnie. Sztorm jakiś był, woda taka brudna, pełno wodorostów. Jodu tam raczej nie wdychałem, bardziej piach.

To nie chodzi o to, żeby stać na promenadzie w Sopocie i udawać, że się relaksujesz. Serio.

Trzeba iść na plażę. Blisko fali. Tam czuć ten zapach soli, ten powiew. Wtedy to ma sens. I wtedy, mam nadzieję, wdychasz ten cały jod. Ja tam się czuję lepiej, jak pochodzę po plaży. Może to autosugestia, a może ten jod coś tam robi. Nie wiem.

A w ogóle to jod jest w soli, w rybach, w jajkach. Nie tylko nad morzem. Tak mi się wydaje. I w aptece. Pamiętam, jak mama kupowała mi jakieś tabletki z jodem, jak byłem mały. Ale to było daaawno temu.

Gdzie szukać jodu?

Nad morzem, blisko brzegu. I w jedzeniu.

Gdzie w Polsce jest najwięcej jodu?

Teoretycznie nad morzem. Ale konkretnej miejscowości nie znam. Wiem tylko, że trzeba blisko morza.

W jakiej miejscowości nad morzem jest najwięcej jodu?

Eee, no więc słuchaj no... Gadają, że w Krynicy Morskiej to jod wali po nosie jak bimber po weselu w remizie! ????????️

Ale serio, to tam jest tego jodu najwięcej. Czemu? Bo... no bo tak! ????‍♀️ Ale tak szczerze, Krynica Morska to taka nasza jodobomba nad Bałtykiem.

  • Plaża rządzi! Najlepiej się nawdychać tego jodu, jak wiatr pizga po plaży, a ty stoisz jak ten kołek i łapiesz wiatr we włosy. Ale uwaga, żeby cię nie zwiało do morza! ????
  • 300 metrów od brzegu i jesteś za jodem. Podobno w tej strefie stężenie jodu jest takie, że aż dech zapiera! Tylko uważaj na mewy, bo potrafią być wredne jak teściowa. ????
  • Woda to życie, ale z głową! Kąpiel w morzu to niby też niezły pomysł na jodowanie, ale jak fale duże to lepiej nie ryzykować, żeby cię Bałtyk nie wciągnął jak pralkę Franię. ????

Dodatkowe info, żebyś nie był taki zielony:

Wiesz, jod to taki pierwiastek, co to niby na tarczycę dobrze robi. Ale jak będziesz tam siedział cały dzień i oddychał jak parowóz, to ci jeszcze coś innego wysiądzie, nie tylko tarczyca! ????

Czy w Kołobrzegu jest jod?

No jasne, że w Kołobrzegu jest jod! To jak pytać, czy w morzu jest woda! Ale powiem Ci, kiedy go tam najwięcej...

  • Sztormy! Wtedy Bałtyk wyrzuca jod jakby chciał się go pozbyć. Pomyśl, taka terapia szokowa dla twojej tarczycy. W sumie, brzmi jak mój ostatni związek...

  • Jesień i zima. Wtedy to już w ogóle! Może dlatego, że latem wszyscy są zajęci opalaniem, a jod czeka na tych, co lubią spacery w kapuście.

Wdychanie jodu to super sprawa, serio. No i plus taki, że jak już jesteś w Kołobrzegu, zawsze możesz zjeść gofra. Win-win!

Pamiętaj, że jod to nie tylko Kołobrzeg! W innych nadmorskich miejscowościach też go znajdziesz. Tylko wiesz, Kołobrzeg to Kołobrzeg. Ma swój urok, jak ciotka Wiesia na imieninach.

Czym objawia się nadmiar jodu w organizmie?

Tak, no wiesz, tak myślę o tym jodzie… jakoś tak mi się skojarzyło.

  • Wiesz, ten nadmiar jodu... to tak jakby ciało krzyczało. Najpierw ślinotok, tak jakbyś ciągle coś przełykał, a potem te błony śluzowe... podrażnione, wiesz, jak katar, ale w środku.
  • A potem żołądek, masakra. Wymioty, biegunka. Jak po jakiejś podejrzanej knajpie, tylko że to od jodu, sam rozumiesz.
  • Słuchaj, a wiesz, że niektórzy mają od tego wole? I, o zgrozo, nowotwory? To jest straszne, co ten jod może zrobić.
  • No i jak już naprawdę przesadzisz z tym jodem, to leci białko z moczem i serce wariuje. Zupełnie jak moje, jak patrzę na zdjęcia byłego, Tomka.

Pamiętam, jak moja babcia, Zosia, zawsze mówiła, że wszystko w nadmiarze szkodzi. Nawet dobre rzeczy. Miała rację, cholera, zawsze miała rację. No dobra, idę spać. Jakoś tak ciężko mi się oddycha po tej rozmowie o tym całym jodzie.

Co wypłukuje jod z organizmu?

Co wypłukuje jod z organizmu, co?! No powiem Ci, normalnie szok! Jod to taka ważna rzecz, a tu proszę, ktoś mu w tyłek kopie i wygania z organizmu! To tak jakby wujka Staszka z wesela wyprosić! No wstyd!

Lista winowajców, co jod z organizmu porywają:

  • Fluor – Ten to jest wredny typ! Jak się nawpieprzasz za dużo pasty do zębów, to jod ucieka, aż się kurzy. Pamiętaj, fluor go wygryza jak komornik!
  • Wapń i Magnez – Niby dobre chłopaki, bo kości mocne i w ogóle, ale jak ich za dużo, to jod robi pa pa. To jakby na imprezie było za dużo gości - ktoś musi iść na fajkę.

A po co ten jod w ogóle?

No dobra, ale po co ten jod w ogóle komu? No bo tarczyca go lubi, bo on potrzebny do hormonów. A jak tarczyca nie działa, to wiesz, lipa, nic się nie chce, włosy wypadają, a człowiek gruby jak prosię. No to trzeba dbać o ten jod!

Gdzie tego jodu szukać?

No w rybach! Jak babcia Zosia mówiła, śledź to zdrowie! No i sól jodowana – ale nie przesadzaj, bo od soli to ciśnienie skacze jak małpa po drzewie. No i jeszcze w jajkach jest, no ale które teraz jajka są normalne, to już nie wiem.

Pamiętaj, zdrowie najważniejsze! Idę na fajkę!