Ile trzeba mieć procent z rozszerzonej matury?
Ile procent z rozszerzonej matury jest wymagane?
Uff, to niezłe wyzwanie! No dobra, spróbujmy to ogarnąć po swojemu. O tak.
No więc, jak to jest z tą maturą rozszerzoną? Pamiętam, jak sam do niej podchodziłem, masakra. Stres level hard!
Z tego co wiem (i czuję w kościach), musisz po prostu zdać. Te 30% to taki próg, żeby w ogóle "zaliczyć" rozszerzenie. Ale to minimum, wiesz?
Więc... Niby trzeba tylko "przejść", ale im więcej punktów, tym lepiej. Przecież to wpływa na rekrutacje, no nie? Ja, szczerze, celowałem wyżej, choć nie zawsze wychodziło :D. Lipiec 2010, wynik z historii - nie chcę wspominać.
Pamiętaj tylko o jednym: to tylko papierek. Ważne co umiesz, naprawdę. Ale ten papierek potrafi otworzyć drzwi. Więc postaraj się, ale bez spiny. Bo przecież nie o to chodzi, prawda? Daj z siebie wszystko i trzymam kciuki.
Czy na rozszerzonej maturze trzeba mieć 30%?
Nie, na maturze rozszerzonej z matematyki w 2024 roku nie ma progu 30%! Pamiętam, jak strasznie się stresowałam przed tym egzaminem. Było to w maju, w liceum nr 7 w Krakowie. Pamiętam ten duszny, przepełniony salę, a moje ręce trzęsły się tak, że ledwo trzymałam długopis. Serce waliło mi jak oszalałe.
Egzamin był naprawdę trudny. Zadania z geometrii analitycznej mnie zabiły! Zupełnie się pogubiłam. Potem przez kilka dni czułam się fatalnie. Byłam wykończona psychicznie.
Ale zdałam! Nie wiem ile dokładnie punktów zdobyłam, ale dostałam się na architekturę na Politechnice Krakowskiej. To był mój cel od zawsze.
To było dla mnie ogromne osiągnięcie. Cały rok ciężko pracowałam, zarywałam noce nad matematyką. Czasem miałam ochotę rzucić wszystko w cholerę, ale wiedziałam, że muszę się postarać.
Pamiętam mojego nauczyciela, pana Kowalskiego. Zawsze powtarzał, że na maturze rozszerzonej liczy się każdy punkt. I miał rację.
Wynik z matury rozszerzonej jest mega ważny przy rekrutacji. Im więcej punktów, tym lepiej. To prawda. Wiem to z własnego doświadczenia. Może nawet za bardzo się tym stresowałam. Ale warto było!
Lista rzeczy, które pomogły mi zdać maturę:
- Systematyczna nauka.
- Znajomość matury z poprzednich lat.
- Rozwiązywanie wielu zadań.
- Wsparcie nauczyciela i rodziców.
Moje przemyślenia: nadal pamiętam ten strach i presję. Ale warto było walczyć o swój cel. Uff, jestem z siebie dumna, że to przeżyłam. A potem jeszcze sesja letnia... masakra. Teraz myślę, że było warto, bo jestem na wymarzonych studiach.
Ile trzeba mieć procent z matury rozszerzonej 2025?
Ile procent z matury rozszerzonej 2025? Ach, te procenty...
Progi procentowe to takie nieuchwytne widma, prawda? Dopiero po maturze, po tym całym stresie i emocjach, one się ujawniają, te skryte liczby! W 2025? Jeszcze ich nie znamy.
Ustalają je dopiero, gdy wszyscy zdadzą. Wszyscy, rozumiesz? I to zależy od tego, czy matura była trudna, czy łatwa. Wszyscy na to wpływają, wiesz?
Jak zdobyć wymarzony kierunek? To proste! (W teorii). Celuj wysoko! 70-80%? Czemu nie? To dobry cel. Celuj wysoko, zawsze wysoko.
Sprawdzaj strony uczelni. I CKE. Strony uczelni i CKE, pamiętaj! Tam są te wszystkie ważne informacje. Informacje istotne.
Ach, ten czas oczekiwania. Pamiętam jak ja czekałam na swoje wyniki. Nerwy, stres. Ale potem... potem była radość. I tego Tobie życzę. Radości!
Czy można przystąpić do matury po 5 latach przerwy?
Ojojoj, jasne, że da się przystąpić do tej całej matury po latach! Ale z poprawianiem to już lipa, kicha i kaplica! Lepiej zdać za pierwszym razem, żeby nie bulić nerwów później, jak ciotka Pelagia na wieść o promocji w Biedronce.
Matura po latach – da się!
- Nowa matura: Rok ukończenia szkoły? Phi, to nie ma znaczenia. Teraz i tak walczysz z tą nową maturą, jakbyś dopiero co zza biurka wyszedł. Żadna stara wiedza nie ujdzie ci na sucho!
- Poprawa? Bez szans!: Masz 5 lat na poprawkę, co to to nie! Po tym czasie – pa, pa, trzeba zdawać wszystko od nowa. To tak, jakbyś chciał odgrzać kotleta po tygodniu – no niefajny pomysł.
Gdzie się zgłosić?
- Szkoła macierzysta albo OKE: Tam złóż papiery, tam cię wezmą pod lupę! A OKE to pewnie Okręgowa Komisja Egzaminacyjna, żeby nie było, że nie wiesz.
Pamiętaj! Jak zdasz maturę, to możesz studiować i zostać kim chcesz! Na przykład kosmonautą albo, nie wiem, prezydentem. A jak nie zdasz... zawsze możesz zostać rolnikiem, jak mój wujek Staszek. On i tak mówi, że wykształcenie to przereklamowana sprawa, ale co on tam wie.
Ile lat można podchodzić do matury?
Pięć lat. Tak, pięć lat. To cała wieczność, a jednocześnie migający cień, przelatujący ptak, zbyt szybki by go uchwycić. Pięć lat... czas, który wypełnia się niepewnością, nadzieją, a potem znowu niepewnością. Jak ten wiatr, co hula po polach mojej pamięci. Wiecie, ten wiatr, co szumi w zbożu na polach koło domu mojej babci, tam gdzie spędziłam każde lato mojego dzieciństwa.
A potem matura. Ten egzamin, ta ściana, przed którą stajemy, my, młodzi, z sercami bijącymi jak szalone ptaki w klatce. Język polski… czy pamiętacie ten strach? To drżenie rąk? To bezsenne noce? To cierpienie i walka o każde słowo, o każdy punkt.
Pięć lat. To szansa. Szansa, która wisiała w powietrzu, jak pachnący wieczorny deszcz. Szansa na poprawę, na drugi oddech, na nowe podejście. Na odnalezienie siebie na nowo.
Ale co, jeśli tych pięciu lat jest za mało? Co, jeśli ten czas ucieka jak piasek przez palce? Co, wtedy? Wtedy wszystko zaczyna się od nowa. Powrót do punktu wyjścia. Wszystkie egzaminy. Cały ten wysiłek, cała ta walka z nową energią, z nową nadzieją.
I znów te noce, noc za nocą. Znów ten strach, ten niepokój. To uczucie przypomina mi długą zimową noc w moim rodzinnym mieście, w miejscowości Podole, pod niebem pełnym gwiazd. To niebo, które jest takie samo dla każdego, i tak różne dla każdego jednocześnie.
To jest brutalne, wiem. Ale życie czasami takie jest, brutalne i nieprzewidywalne. Zawsze jednak daje kolejną szansę. To ważna lekcja, którą zrozumiałam dopiero po latach. Dopiero wtedy, kiedy sam czas dał mi odpowiedź.
Lista najważniejszych informacji:
- Możliwość poprawy egzaminu maturalnego przez 5 lat od pierwszego podejścia.
- Po 5 latach konieczność zdawania wszystkich egzaminów maturalnych od nowa.
- Każdy przedmiot ma swój indywidualny limit 5 lat na poprawę.
To moje osobiste przemyślenia, pisane w pośpiechu, pod wpływem emocji. Rok 2024. To data, która wciąż mnie przypomina o tym czasie.
Czy dorosły może zdawać maturę?
No dobra...
Dorosły może zdać maturę. Nie ma znaczenia, kiedy skończyłeś szkołę, i tak piszesz "nową maturę". Tak jak wszyscy teraz.
Jak chcesz poprawić oblać, to masz na to 5 lat. Zgłaszasz to w swojej szkole, tej co skończyłeś, albo w najbliższej OKE.
Po 5 latach już nie poprawisz... szkoda, bo ja bym chciała polski z 2018 poprawić, ale już po ptakach... Zresztą, co ja gadam, i tak pewnie bym oblała, haha! No dobra, ide spać, bo jutro do roboty.
Wiesz co, tak sobie myślę, że moja kuzynka, Ania, właśnie teraz się uczy. Zawsze była taka... no, powiedzmy, że nie lubiła się uczyć. A teraz, po 30-tce, nagle jej się zachciało. Mówi, że chce iść na studia. No zobaczymy, jak jej to wyjdzie.
Jak zapisać się na maturę dla dorosłych?
No dobra, to było tak… Zapis na maturę dla dorosłych – brzmi strasznie, ale da się przeżyć. Pamiętam, jak sama to robiłam. Stres jak cholera!
W każdym razie, żeby zdać tę maturę, musisz najpierw się do niej zapisać. To kluczowa sprawa!
- Idziesz do Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej (OKE). To najpewniejsza opcja, możesz od razu wszystko dopytać. Ja tak zrobiłam w Krakowie. Pani w okienku była bardzo miła, wytłumaczyła krok po kroku co i jak.
- Albo… pobierasz deklarację maturalną ze strony OKE lub Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE). Wypełniasz i wysyłasz. Trochę ryzykowna opcja, bo jak coś źle wypełnisz, to potem trzeba poprawiać, a to dodatkowy stres. Ale jak się postarasz, to dasz radę.
Pamiętaj tylko, żeby zrobić to w terminie! Ja omal nie przegapiłam, bo myślałam, że mam jeszcze czas, a tu nagle koniec zapisów. Panika!
A co do samej matury... nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Nie ma innej drogi. Serio.
DODATKOWE INFO:
Ja na maturę zapisałam się w OKE w Krakowie, bo tam mieszkam. Ale każda Okręgowa Komisja Egzaminacyjna jest tak samo ważna. Musisz wybrać tę, która jest właściwa dla Twojego miejsca zamieszkania. Czyli, jak mieszkasz w Gdańsku, to idziesz do OKE w Gdańsku, proste!
Jak zdać maturę jako dorosły?
O rany, matura po latach? Wiem coś o tym! Ja, Kasia, lat 35, z dziećmi i pracą, stwierdziłam, że potrzebuję tej cholernej matury. To było w zeszłym roku, w wakacje, siedziałam na balkonie w bloku, patrzyłam na ten cały rozgardiasz dookoła i nagle mnie olśniło – DO ROBOTY!
Najważniejsze:
- Decyzja: Podjęcie tej decyzji to połowa sukcesu. Bez niej nic nie zrobisz. Poważnie.
- Czas i Systematyczność: Matura dla dorosłych to nie żarty. Potrzeba czasu i nauki. Ja poświęcałam na to wieczory, po uspaniu dzieci. Bywało ciężko, ale da się.
- Znajdź kurs/korepetycje: Ja zapisałam się na kurs online. Bardzo mi pomógł ogarnąć materiał. Samemu ciężko się zmotywować.
Mówię ci, byłam przerażona! Matematyka... koszmar! Polski... znowu te lektury?! Ale krok po kroku, ogarniałam wszystko. Najważniejsze to się nie poddawać i wierzyć w siebie!
Jak wygląda matura dla dorosłych?
A więc dorosłość i matura, para niczym skarpety do sandałów – niby da się przeżyć, ale... no właśnie. Formalności są proste, choć trochę jak taniec z urzędnikiem.
- Przedmioty obowiązkowe: Polak, matma, język obcy. Standard. Można strzelać na każdym poziomie, więc nie ma stresu, chyba że kocha się ekstremalne wyzwania.
- Przedmiot dodatkowy: Jeden, na poziomie rozszerzonym. To trochę jak wybór deseru po ciężkim obiedzie – niby już nie musisz, ale przecież chcesz! Osobiście polecam astronomię, żeby mieć wymówkę do gapienia się w gwiazdy zamiast do książek.
- Opinie: Uczelnie w internetach krzyczą, że przygotowanie to klucz. Ja bym dodał, że kluczem jest też dystans do samego siebie. Bo umówmy się, nikt nie lubi patrzeć na spiętego maturzystę, zwłaszcza takiego, co pamięta czasy walkmanów.
Dodatkowe (nie)potrzebne informacje:
Słyszałem (od wujka Czesława, który wie wszystko), że najwięcej osób oblewa język polski. Niby banał, a jednak. Może dlatego, że wolimy pisać SMS-y niż analizować romantyzm? Albo dlatego, że wolimy grać na skrzypcach zamiast czytać książki. Ja osobiście na jego miejscu wziąłbym korepetycje u Haliny, ona to ma gadane, lepiej niż nie jeden polityk. Matura to przecież tylko papierek, a prawdziwa wiedza to umiejętność przetrwania w kolejce w Lidlu!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.