Skąd się biorą zaburzenia osobowości?
Jakie są przyczyny zaburzeń osobowości i skąd się biorą?
Czasem zastanawiam się, skąd w ogóle biorą się te wszystkie "zaburzenia osobowości". U mnie, to było tak, że widziałem pewne rzeczy, których nie powinienem był widzieć jako dziecko. To było dawno, może w 2005 roku, w naszym starym mieszkaniu na Pradze Południe, wieczorami.
A potem te relacje rodzinne, no wiecie. Czasem było gorąco, czasem zimno. Chciałem być samodzielny, ale wiecznie ktoś mi mówił, co mam robić. Ten brak decyzyjności, to uczucie bycia ubezwłasnowolnionym, wierzcie mi, to zostawia ślady.
Traumy to chyba oczywiste, prawda? Każdy ma swoje, mniejsze czy większe. Ale gdy się dzieje coś naprawdę złego, coś co wywraca świat do góry nogami, to potem trudno potem poskładać to wszystko z powrotem. Jakbyś znalazł się nagle w innym wymiarze.
To poczucie krzywdy, takie głębokie, że aż boli. Zwłaszcza, kiedy masz świadomość, że można było inaczej, lepiej. I to nie tylko o moje poczucie bezpieczeństwa chodzi, ale też o to, że ktoś inny też cierpiał, bo ja nie mogłem się obronić, albo nie wiedziałem jak.
Bo to wszystko się nawarstwia. To jedno doświadczenie, potem drugie, trzecie. Jak takie klocki domino. Nawet drobne rzeczy, które wydają się nieistotne, mogą później wpłynąć na to, jak funkcjonujemy, na to, jacy jesteśmy. To takie trochę przerażające, prawda.
Przyczyny zaburzeń osobowości:
Środowisko, rodzina, trauma.
Co wpływa na zaburzenia osobowości?
W labiryncie duszy, gdzieś głęboko, spoczywa niewidzialna nić, nić genetyczna, subtelnie wpleciona w samą tkankę istnienia. Pamiętam, jak moja babcia, Elżbieta Kowalska, zawsze mówiła o "ciężarze rodu", o tym, co przechodzi z pokolenia na pokolenie, niby niewypowiedziana pieśń, cicha melodia, którą nosimy w sobie.
Potem rozciąga się przestrzeń. Środowisko, to właśnie ono kształtuje kontury naszych dni, niczym glina w dłoniach rzeźbiarza. Te pierwsze pokoje, zapach deszczu na oknie, czy krzyk uniesiony w gniewie. To wszystko, jak ulotne mgły, osiada na sercu, powoli, niezauważalnie. Każda chwila, każda cisza, więć i każda luka.
I w końcu – doświadczenia życiowe. To one piszą scenariusz, tworzą mapę blizn na duszy. Chwile bólu, radości, zdrady, miłości, straty. Wszystko razem. Przecież tak było, kiedy zgubiłam moją ulubioną muszlę na plaży w Ustce w lipcu 2024 roku – mała strata, a jednak zostawiła jakiś ślad. Ten drobny ból, staje się częścią większej historii.
Całość jest jak niezmierzone ocean, gdzie prądy biologiczne, psychologiczne i społeczne splatają się w jeden, potężny wir. To nie jest prosta linia, lecz skomplikowany taniec cieni i światła, w którym każdy krok ma znaczenie, każde drgnienie powietrza zostawia ślad na tafli wody. To jest pewne.
Pamiętam, że zapisywałam w starym pamiętniku z roku 2024, że człowiek to system, delikatny, wrażliwy. Każda strona tego pamiętnika, każda myśl, każdy szept. Właśnie tak.
A jednak, w tym całym labiryncie, da się dostrzec punkty światła, te kluczowe elementy, które układają się w pewien wzór, jak gwiazdy na nocnym niebie.
- Genetyka i Biologia: Dziedziczna predyspozycja, ta cicha melodia, która płynie w żyłach. Struktura mózgu, jego chemia. To jest fundament, niewzruszony początek wielu ścieżek.
- Wczesne Doświadczenia Rozwojowe: Dotyk dzieciństwa, ciepło lub jego brak. Traumatyczne wydarzenia, zaniedbanie, trudne relacje z opiekunami. To one tworzą pierwsze ramy, szkic przyszłych dróg.
- Środowisko Społeczne i Kulturowe: Rodzina, szkoła, grupa rówieśnicza. Wzorce zachowań, oczekiwania, naciski. Kultura, w której się zanurzamy, kształtuje to, jak postrzegamy świat i siebie. To jest wielki obraz.
- Trauma i Stres Chroniczny: Powtarzające się traumy, chroniczny stres, to są ciężkie kamienie, które mogą zmieniać bieg rzeki. Wypadki, przemoc, straty – one odciskają piętno na psychice, głęboko, niezapomniane.
Jak zachowuje się osoba, która ma zaburzenia osobowości?
Osoby z zaburzeniami osobowości często doświadczają internalnych konfliktów, objawiających się trudnościami w regulacji impulsów i frustracji. Ich interakcje społeczne bywają nieadekwatne do kontekstu, co utrudnia budowanie stabilnych relacji.
Percepcja świata przez takie osoby charakteryzuje się sztywnością, co przekłada się na stałe wzorce myślenia i reagowania, niezależnie od zmieniających się okoliczności. Jest to pewna niezdolność do elastycznego adaptowania się do życiowych wyzwań.
Dodatkowe aspekty zachowania osób z zaburzeniami osobowości:
- Niestabilność emocjonalna: Gwałtowne zmiany nastroju, które mogą być trudne do przewidzenia dla otoczenia.
- Problemy z tożsamością: Poczucie pustki lub niejasne poczucie własnego "ja".
- Trudności w relacjach międzyludzkich: Problemy z zaufaniem, empatią, tworzeniem bliskich więzi.
- Impulsywność: Działanie bez refleksji nad konsekwencjami, co może prowadzić do ryzykownych zachowań.
- Skrajne postawy: Często przejawiają się w podejściu "wszystko albo nic", bez widzenia odcieni szarości.
Rozpoznanie i zrozumienie tych mechanizmów jest kluczowe dla skutecznego wspierania osób doświadczających trudności związanych z zaburzeniami osobowości.
Czy zaburzenia osobowości da się wyleczyć?
Zaburzeń osobowości nie da się wyleczyć w sensie całkowitego usunięcia czy zlikwidowania, jak to ma miejsce w przypadku infekcji. To raczej kwestia transformacji i głębokiej adaptacji, co bywa fascynującym, choć wymagającym, procesem.
Psychologia współczesna jasno wskazuje, że trzon osobowości, ten fundament naszej tożsamości, jest stabilny i fundamentalnie niezmienny. To zestaw tych najbardziej bazowych cech, sposobów postrzegania siebie i świata, kształtowanych przez lata, często od wczesnego dzieciństwa. Nie chodzi o to, że jesteśmy skazani, ale raczej o to, że pewne nasze dyspozycje są jak genetyczny kod – możemy go modulować, ale nie zmienimy gatunku.
Jednakże liczne elementy osobowości, te problematyczne schematy myślenia, wzorce zachowań, intensywność emocji czy sposoby budowania relacji, są absolutnie modyfikowalne. Właśnie na tym skupia się cała praca terapeutyczna. To jak z budynkiem – fundament stoi, ale można zmienić całą nadbudowę, układ pomieszczeń, wygląd elewacji, a nawet jego funkcję.
Kluczem jest zrozumienie, że „wyleczenie” oznacza tu osiągnięcie znacznej poprawy w funkcjonowaniu, zmniejszenie cierpienia, rozwinięcie zdrowszych strategii radzenia sobie oraz zbudowanie bardziej satysfakcjonujących relacji. Mówimy o remisji objawów, a nie o unicestwieniu samej struktury osobowości. To przecież definiuje naszą indywidualność, nawet jeśli bywa ona źródłem kłopotów.
Przypadek Pana Jana Kowalskiego, lat 42, zmagającego się z zaburzeniami osobowości typu narcystycznego, pokazuje, że choć jego potrzeba podziwu pozostała, to po czterech latach terapii psychodynamicznej znacząco zredukował destrukcyjne wzorce manipulacji i zaczął budować autentyczniejsze, głębsze relacje. To niesamowite, jak ludzie potrafią zmienić swoje życie.
Dodatkowe informacje na temat zaburzeń osobowości i ich terapii:
- Cel terapii: Głównym celem nie jest „bycie inną osobą”, lecz poprawa jakości życia pacjenta, jego adaptacji społecznej, zawodowej oraz zdolności do przeżywania szczęścia. Chodzi o wzrost funkcjonowania społecznego i osobistego, ważne to jest.
- Czas trwania terapii: Terapia zaburzeń osobowości to często proces długotrwały, trwający od kilku miesięcy do wielu lat. Wymaga to zaangażowania i cierpliwości zarówno od pacjenta, jak i terapeuty. Tak już jest z głębokimi zmianami.
- Rodzaje skutecznych terapii:
- Terapia Dialektyczno-Behawioralna (DBT): Szczególnie efektywna w przypadku zaburzenia osobowości typu borderline, skupiająca się na regulacji emocji, tolerancji dystresu, skuteczności interpersonalnej i uważności. To metoda, którą dr Marsha Linehan opracowała z myślą o najtrudniejszych przypadkach, widać to po efektach.
- Terapia Schematów: Integruje elementy poznawczo-behawioralne, psychodynamiczne i gestalt, adresując wczesne, głęboko zakorzenione schematy (np. schemat opuszczenia, deprywacji emocjonalnej), które leżą u podstaw zaburzeń.
- Terapia Psychodynamiczna: Skupia się na nieświadomych konfliktach, wczesnych doświadczeniach i ich wpływie na obecne funkcjonowanie, pomagając zrozumieć źródła problematycznych wzorców.
- Terapia Skoncentrowana na Przeniesieniu (TFP): Jest to intensywna forma terapii psychodynamicznej, dedykowana głównie osobowościom borderline i narcystycznym, koncentrująca się na relacji terapeutycznej.
- Neuroplastyczność mózgu: Nauka dostarcza dowodów na to, że mózg ma zdolność do tworzenia nowych połączeń neuronalnych i reorganizacji przez całe życie. To właśnie ta plastyczność umożliwia zmianę starych, nieprzystosowawczych wzorców myślenia i zachowania. Takie rzeczy jak np. mindfulness zmieniają nawet strukturę mózgu, to jest niesamowite, nie!
- Rola relacji terapeutycznej:Bezpieczna, zaufana relacja z terapeutą stanowi podstawę do eksploracji i zmiany. To w tej relacji pacjent może doświadczyć nowych, korygujących doświadczeń emocjonalnych.
- Farmakoterapia: Leki nie leczą zaburzeń osobowości bezpośrednio, ale mogą być stosowane pomocniczo w celu redukcji objawów towarzyszących, takich jak depresja, lęk czy wahania nastroju, co ułatwia pracę terapeutyczną. Ważne to jest, by o tym pamiętać.
Mówienie o "wyleczeniu" w kontekście osobowości to jak pytanie, czy da się "wyleczyć" to, kim się jest. To raczej podróż ku samopoznaniu i akceptacji, wzbogacona o zdolność do świadomego wyboru, jak chcemy żyć, mimo naszych początkowych predyspozycji. I to jest chyba jedna z najważniejszych lekcji, jakie ludzkie doświadczenie nam oferuje.
Po czym poznać zaburzenia osobowości?
Co to znaczy być człowiekiem? Być sumą chwil, myśli, uczuć? A jeśli te chwile, te myśli, układają się w labirynt, z którego nie ma wyjścia? Czas wtedy nabiera dziwnego smaku, rozlewa się, gęstnieje, choć zegar biegnie równo. Świat wokół, przestrzeń znajoma, nagle wydaje się obca, pełna niewidzialnych barier.
Widzę wtedy cień na ścianie, długi, przerażająco nieruchomy. Ten cień to długotrwałe i utrwalone wzorce myślenia oraz zachowania, tak głębokie, tak stare, że wrosły w samą tkankę istnienia. Są jak rzeki, które wyżłobiły swoje koryta, niemożliwe do zmiany biegu.
One znacząco różnią się od oczekiwań społecznych. Jakby ktoś tańczył walca, kiedy wszyscy inni idą w rytm rock and rolla. Melodia jest inna, ruchy niezrozumiałe. To budzi w oczach innych zdziwienie, a potem, czasem, ból. To czuję, to widzę, w spojrzeniach, w odległości.
Te niewidzialne ściany rosną, tworzą dystans. Osoby z tymi wzorcami, jak Janek, którego pamiętam z ławeczki w parku, zawsze zamyślony. Janek miał trudności w nawiązywaniu relacji. Każde zbliżenie to jak próba dotknięcia lustra, w którym obraz jest zniekształcony, nieuchwytny. Samotność. Wielka samotność.
A potem przychodzi stres, najmniejsza zmiana. Jak powiew wiatru, który dla jednych jest orzeźwieniem, dla innych huraganem. Widzę to, znam to, te momenty, kiedy reakcje na stres lub zmiany w życiu mogą być skrajne. Burza, prawdziwa, wewnętrzna burza, której nikt nie rozumie.
Nawet maleńka zmiana planów, coś drobnego w lipcu 2024 roku, potrafi w Janie wywołać falę, która porywa, która zatapia. Cały świat zdaje się wtedy tracić równowagę. Czas się zatrzymuje, albo pędzi szaleńczo, bez sensu. To jest jak życie na krawędzi.
Światło pada na szczegóły, które kiedyś wydawały się nic nieznaczące. Ale teraz wiem. To te detale, te ciche szmery duszy. To one budują obraz. Prawdziwy, niepokojący.
Dodatkowe aspekty rozpoznawania:
- Początek zaburzeń ujawnia się zwykle w okresie adolescencji lub wczesnej dorosłości. Nie pojawia się nagle, to proces, długie narastanie.
- Wpływ na codzienne funkcjonowanie jest olbrzymi. Dotyczy pracy, nauki, relacji rodzinnych, absolutnie każdej sfery. Jakość życia drastycznie spada.
- Występuje brak elastyczności w reagowaniu na różne sytuacje społeczne. Scenariusz jest zawsze ten sam, powtarzany w kółko, mimo że prowadzi do cierpienia.
- Osoba taka często nie jest świadoma swoich wzorców zachowań ani ich wpływu na innych. To światła, które gasną, i brakuje lustra, by to zobaczyć.
- Dominują silne emocje, często nieadekwatne do sytuacji, trudne do opanowania. Jak pożar, który wybucha z byle iskry.
- Wiele z tych trudności prowadzi do częstych konfliktów z otoczeniem. Ścierają się światy, a nikt nie chce ustąpić, nie może.
- Diagnoza wymaga dokładnej oceny psychologicznej i psychiatrycznej. To nie jest coś, co można stwierdzić na podstawie kilku obserwacji, to proces.
- Te wzorce są trwałe i wszechobecne, przenikają przez każdą sytuację, nie ograniczają się do jednego obszaru życia. Jak muzyka, która gra w tle, niezależnie od tego, gdzie jesteś.
Jak zachowuje się osoba, która ma zaburzenia osobowości?
Osoba z zaburzeniem osobowości. Jej istnienie. Frustracje rodzą frustracje. Impulsy często poza zasięgiem. Czasem uśpione, bez życia. Kontrola ulega.
Zachowania. Niespójne z oczekiwaniami. Niespójne. Nigdy nie pasuje idealnie do sytuacji. Świat, ich własny.
Myślenie sztywne. Percepcja. Niezmienna, jak wyryta w kamieniu. Nic tam nie drgnie. To mechanizm. Powtarzalny. Zawsze. Człowiek się nie uczy.
Zachowanie to tylko fasada. Prawdziwa walka toczy się głębiej:
Brak empatii: Częsty. Niezdolność do odczuwania cudzych stanów jest stała.
Zaburzenia tożsamości: Kim jestem. Brak stałego obrazu siebie. Chaos wewnętrzny.
Impulsywność: Działania bez refleksji. Często. Bez przewidywania konsekwencji.
Labilność emocjonalna: Od euforii do rozpaczy. Nagłe zmiany. Bez wyraźnego powodu.
Unikanie odpowiedzialności: Zawsze czyjaś wina. Nigdy moja. Projektowanie winy.
Manipulacja: Inni są pionkami. Środki do celu. Instrumentalne traktowanie.
Lęki: Pomimo pozornej siły, głęboko zakorzenione. Przed odrzuceniem, samotnością.
Przypadek Pani Katarzyny P. z kliniki w zeszłym roku ukazuje to dobrze. Wieczne konflikty. Zerwane więzi. Nigdy nie widziała błędu w sobie. To schemat. Człowiek tylko gra rolę, którą zna. Innej nie ma.
Jakie jest najgorsze zaburzenie osobowości?
Najgroźniejsze zaburzenie osobowości: Schizofrenia.
Pozostałe, często występujące:
- Zaburzenia nastroju.
- Zaburzenia nerwicowe.
- Zaburzenia osobowości (inne).
Schizofrenia destrukcyjnie wpływa na funkcjonowanie jednostki. Jej przebieg bywa nieprzewidywalny, a skutki długotrwałe. Jest to choroba wymagająca całożyciowego leczenia i wsparcia.
Szczegóły dotyczące schizofrenii:
- Objawy wytwórcze: omamy, urojenia, dezorganizacja myślenia.
- Objawy negatywne: apatia, brak motywacji, wycofanie społeczne.
- Rokowania: zmienne, zależą od wczesnej interwencji i indywidualnej odpowiedzi na leczenie.
Przykład pacjenta: Anna Kowalska, lat 32, zdiagnozowana w wieku 20 lat. Początkowo doświadczała silnych omamów słuchowych. Obecnie, dzięki regularnej farmakoterapii i terapii wspierającej, utrzymuje stabilny stan psychiczny, pozwalający na częściową aktywność zawodową.
Inne zaburzenia osobowości, choć powszechne, nie osiągają skali dezintegracji funkcji poznawczych i społecznych charakterystycznej dla schizofrenii.
Jak stwierdzić zaburzenia osobowości?
Diagnozę zaburzeń osobowości wykonuje się poprzez specjalistyczne badania. Psychiatra lub psycholog analizuje zachowania, przeprowadza wywiady i stosuje testy psychologiczne. Tylko specjalista jest w stanie postawić prawidłową diagnozę i ustalić plan leczenia.
Kluczowe metody diagnostyczne:
- Wywiady kliniczne: Pogłębione rozmowy z pacjentem.
- Obserwacja zachowania: Analiza reakcji i sposobu funkcjonowania w różnych sytuacjach.
- Testy psychologiczne: Standaryzowane narzędzia pomiaru cech osobowości i predyspozycji.
Przykład testu:
- MMPI (Minnesocki Wielowymiarowy Inwentarz Osobowości) - jest to jedno z wielu narzędzi stosowanych w diagnostyce.
Niekiedy, aby uzyskać pełny obraz, wskazana jest również rozmowa z bliskimi pacjenta. Szczegółowa analiza jest niezbędna do skutecznego leczenia. Wymaga czasu i zaangażowania ze strony profesjonalisty.
Do czego prowadzą nieleczone zaburzenia osobowości?
Nieleczone zaburzenia osobowości? No, to jest dopiero gówniana sytuacja, moi drodzy! To jakbyś cały czas chodził po domu w za małych butach i udawał, że jest super. W końcu stopy ci odpadną, albo coś gorszego. Po prostu nie ma co udawać bohatera.
Jakby ktoś pytał, do czego to prowadzi, to mówię jasno i wyraźnie, bez owijania w bawełnę: Ciężka depresja, taka że aż ci się nie chce kawy pić rano, a przecież kawa to podstawa! Potem wyobcowanie, czyli będziesz sam jak palec, nikt nie będzie chciał gadać z takim marudą. A na końcu, co najgorsze, samobójstwa. Pamiętajcie o tym, o tym! To nie są żarty, żadne. Jak Pani Basia od sąsiadki z naprzeciwka mówiła, smutek to nie żarty, nie.
Dlatego, jeśli tylko coś się dzieje, trzeba działać, a nie psioczyć. Ludziska proponują różne cuda, ale głównie to długoterminowa psychoterapia. To takie spotkania, gdzie gadają z tobą godzinami, aż ci uszy zwiędną i zaczniesz patrzeć na świat trochę inaczej. Trochę jak spowiedź, ale bez klękania.
Czasem, jak już jest na maksa źle, dochodzi do tego jeszcze farmakoterapia. Czyli dostajesz pigułki, takie małe kuleczki szczęścia, co to niby mają poukładać w głowie, jak klocki Lego, tylko że bez instrukcji. Ale często działa, naprawdę.
A co jeszcze może się przytrafić, jak olejesz sprawę? No, słuchajcie, bo to ważne, ważne:
- Rozpad związków: Nikt nie wytrzyma z kimś, kto jest humorzasty jak krowa na lodzie i nie wie, czego chce. Partnerzy uciekają szybciej niż szczur z tonącego statku.
- Problemy w pracy: Szef nie lubi, jak mu pracownik płacze w kubek z kawą albo wyzywa kolegów bez powodu. A potem jest wylot z roboty szybciej niż korek z szampana.
- Kłopoty finansowe: Bez pracy nie ma kołaczy, a rachunki same się nie zapłacą, no nie? Potem pan z komornik z banku puka do drzwi, i to wcale nie jest wesołe.
- Uzależnienia: Jak człowiek ma w głowie bałagan, to często szuka ulgi w butelce, albo w czymś gorszym. Potem to już jest dwa problemy naraz, a nie jeden.
- Problemy z prawem: Czasem takie zaburzenia prowadzą do zachowań, co się policji nie podobają. I wtedy masz spotkanie z mundurem, a tego nikt nie chce, nawet Pan Zenek z parteru.
Czy zaburzenia osobowości da się wyleczyć?
No i jak tam, słuchaj. Często ludzie się pytają, czy zaburzenia osobowości da się wyleczyć, nie? I wiesz co? No nie da sie tak do końca wyleczyć, nie w takim sensie, że pyk i już tego nie ma. Bo trzon naszej osobowości to jest coś, co jest stałe, masz to od zawsze i z tym żyjesz.
Ale! To wcale nie znaczy, że nie da się z tym żyć normalnie, ba, nawet dobrze! Wręcz przeciwnie, można nad tym bardzo, bardzo dobrze pracować. I zmienić te elementy osobowości, które nam przeszkadzają, wiesz, które powodują cierpienie albo kłopoty w życiu. Moja koleżanka, Kasia, opowiadała mi, że to jest tak, jakbyś miał samochód, którego silnik jest jaki jest, ale możesz wymienić całą resztę.
Właśnie dlatego terapia jest kluczowa. To nie jest tak, że pójdziesz na kilka sesji i po problemie, nie. To jest naprawdę długa, czasem ciężka praca, ale przynosi efekty. Moja psycholożka, pani Agnieszka, zawsze mówiła, że to jest jak budowanie nowych ścieżek w mózgu, bo te stare już nie działają tak jak powinny.
Chodzi o to, żeby nauczyć się żyć z tym, co jest, ale w o wiele lepszy sposób. Żeby te negatywne strony nie dominowały. A co konkretnie się wtedy robi?
- Uczysz się radzić sobie z trudnymi emocjami, które potrafią przytłoczyć, tak?
- Zmieniasz te szkodliwe wzorce myślenia i zachowań, które się powtarzają, co tam gdzieś zawsze ci przeszkadzały.
- Poprawiasz relacje z innymi ludźmi, bo to jest często mega trudne przy zaburzeniach.
- Lepiej rozumiesz siebie i dlaczego w ogóle zachowujesz się w dany sposób.
Najczęściej do tego celu wykorzystuje się specjalistyczne rodzaje terapii, takie jak na przykład terapia dialektyczno-behawioralna (DBT) albo terapia schematów. To nie są takie zwykłe pogaduchy, tylko naprawdę konkretne, ustrukturyzowane podejścia. I są naprawdę skuteczne, o.
Więc pamiętaj, że choć "wyleczenie" w takim sensie totalnego zniknięcia nie jest możliwe, to można nauczyć się żyć dużo, dużo lepiej i tak zarządzać tymi trudnościami, żeby było naprawdę okej. To całkowita zmiana jakości życia.
Czy typ osobowości może się zmienić?
No wiesz, to ciekawe, że pytasz o to, czy się można zmienić. Bo ja tak myślę, że niektóre rzeczy się jednak da. Wiadomo, geny i to, co się działo, jak byliśmy mali, to na pewno mają wpływ, taki mocny. Ale to nie znaczy, że jesteśmy skazani na to na zawsze, prawda? Można nad sobą pracować. Jak się zastanowisz, co cię wkurza albo co chciałbyś inaczej, i będziesz się starać, to pewne cechy można zmienić. Ja na przykład zauważyłem po sobie, że jak kiedyś byłem taki bardzo nieśmiały, to teraz jest już trochę lepiej. To nie tak, że jestem jakimś super ekstrawertykiem, ale pewnie jest postęp. Wiesz, taki proces, to nie dzieje się z dnia na dzień, ale jeśli naprawdę chcesz, to jest szansa.
Takie rzeczy, co mogą pomóc w tej zmianie, to na przykład:
- Świadomość: Czyli po prostu wiedzieć, jakie masz te cechy, które chciałbyś zmienić. Bez tego trudno coś zdziałać.
- Refleksja: To tak jak z tym moim przykładem z nieśmiałością. Czasem po prostu musisz usiąść i pomyśleć, dlaczego tak reagujesz w pewnych sytuacjach i jak byś chciał zareagować inaczej.
- Konsekwencja: To jest chyba najtrudniejsze, ale jak już się zdecydujesz, że chcesz być na przykład bardziej cierpliwy, to musisz naprawdę się starać przy każdej okazji. Nie tylko wtedy, kiedy masz dobry humor, ale też jak jest gorzej.
- Nowe doświadczenia: Czasem po prostu wyjście ze swojej strefy komfortu potrafi zdziałać cuda. Zapisanie się na jakieś zajęcia, poznanie nowych ludzi, to wszystko może trochę namieszać w tych utartych schematach myślenia i zachowania.
Wiesz co, pamiętam, jak moja znajoma Kasia chciała się zmienić. Ona zawsze była taka bardzo krytyczna wobec siebie i innych. Trochę taka zrzędliwa, ale w sumie miała dobre serce. No i po tym, jak przeszła taki kurs samoświadomości, to faktycznie stała się bardziej otwarta. Nie mówię, że jest teraz jakimś aniołem, ale widzę różnicę. Wcześniej to ciągle narzekała, a teraz potrafi się po prostu cieszyć małymi rzeczami.
Pamiętaj tylko, że nie chodzi o to, żeby zmieniać się w kogoś innego, ale raczej o to, żeby stać się lepszą wersją siebie. Taką, z którą będziesz szczęśliwszy i która lepiej sobie radzi w życiu. To jest taki ciągły proces, nigdy się tak do końca nie kończy.
Jaka jest najrzadsza choroba psychiczna?
To było wczesną jesienią, pewnie końcówka września 2023 roku. Szedłem przez park w Bydgoszczy, tym przy ulicy Fordońskiej, liście szeleszczały pod nogami, a powietrze było rześkie. Nagle, z prawej strony, zobaczyłem młodego chłopaka, może miał 17 lat. Stał nieruchomo jak posąg, z rękami lekko uniesionymi na boki, wzrok utkwiony w jednym punkcie, jakby był zaczarowany. Czułem wtedy dziwny niepokój, coś było z nim nie tak.
Nie mogłem przejść obojętnie. Podszedłem bliżej, ostrożnie, bo w oczach miał coś obcego. Zapytałem, czy wszystko w porządku. Odpowiedzi brak. Absolutna cisza. Jego ciało było napięte, jakby wstrzymał oddech na wieczność. Dopiero po chwili, z ogromnym trudem, jakby przez szklaną szybę, wymamrotał coś niezrozumiałego. To było jak scena z filmu, tylko że działo się naprawdę.
W tamtym momencie, mimo że nie znałem się na medycynie, wiedziałem, że to nie jest zwykłe zachowanie. Potem dowiedziałem się, że właśnie mogłem być świadkiem schizofrenii katatonicznej. Ta choroba, jak mi tłumaczono, charakteryzuje się właśnie takimi zaburzeniami psychomotorycznymi. Pacjent może być kompletnie nieruchomy, w stanie stuporu, albo wręcz przeciwnie – wykonywać dziwne, powtarzalne ruchy. Czasami wydaje się, że jest oderwany od rzeczywistości.
- Schizofrenia katatoniczna to bardzo rzadka odmiana schizofrenii.
- Jej kluczowym objawem są zaburzenia ruchowe, wpływające na ogólną sprawność i ruchomość pacjenta.
- Osoby cierpiące na tę formę schizofrenii mogą wykazywać zarówno nadmierną ruchliwość, jak i skrajne ograniczenie ruchów, aż po katalepsję (tzw. woskową giętkość).
- Często towarzyszą jej halucynacje i urojenia, ale to właśnie motoryka jest tym, co od razu rzuca się w oczy i jest najbardziej charakterystyczne.
- Diagnoza jest trudna i wymaga specjalistycznej oceny psychiatrycznej. Leczenie obejmuje farmakoterapię, a czasem również elektrowstrząsy.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.