Przy jakiej temperaturze nie można wychodzić na dwór?
Jaka temperatura uniemożliwia bezpieczny spacer na zewnątrz?
No wiesz, gorąco… to sprawa względna. Dla mnie, 35 stopni w cieniu w lipcu 2023 w Krakowie? To już zdecydowanie za dużo. Ledwo zipiałem, a z psem na smyczy to była prawdziwa masakra.
Wtedy zrezygnowałem z długiego spaceru po Planty. Wystarczyło krótkie około parku. Wyobraź sobie, asfalt rozgrzany tak, że pies się palił.
Z dzieckiem? Jeszcze gorzej. Pamiętam, jak w sierpniu 2022 w Gdańsku, przy 32 stopniach, musiałem wracać po dwóch kwartach godziny. Mała była cała czerwona, rozpłakała się z przegrzania.
Generalnie? Powyżej 30 stopni z dzieckiem wolę zostać w domu. To nie jest żart. Bezpieczeństwo pociechy jest priorytetem. Dla mnie to jasne.
Pytania i odpowiedzi:
Pytanie: Jaka temperatura uniemożliwia bezpieczny spacer?
Odpowiedź: Powyżej 30°C, szczególnie z dzieckiem.
Pytanie: Kiedy unikać spacerów z dzieckiem?
Odpowiedź: Przy temperaturach powyżej 30°C.
Przy jakim mrozie nie wychodzić z dzieckiem?
Noworodki i niemowlęta: -5/-6°C. Ryzyko. Małe ciało. Szybka utrata ciepła. Natura nie wybacza.
Starsze dzieci: -10°C. Granica tolerancji. Rozsądek. Przemijanie.
Antek, lat 7: Ostatni spacer w styczniu. -8°C. Kaszel. Przypadek?
Zima. Test na przetrwanie. Człowiek jest tylko myślą.
Jaka temperatura jest zbyt niska, żeby chodzić?
Jaka temperatura jest zbyt niska, żeby chodzić?
To zależy od wielu czynników, a nie ma jednej magicznej liczby. Dla osoby zdrowej, 35°C to już sygnał alarmowy. Ale dla kogoś z przewlekłą chorobą, np. niedoczynnością tarczycy (jak moja ciotka Halina), znacznie wyższa temperatura może być problemem. Generalnie, jeśli odczuwasz silny chłód, drżenie, ogólnie złe samopoczucie poniżej 36°C, lepiej zostać w domu. To proste.
Obniżona temperatura ciała - czy jest powodem do niepokoju?
Tak, zdecydowanie. Hipotermia, czyli obniżenie temperatury ciała poniżej 35°C, jest stanem potencjalnie zagrażającym życiu. Objawy to: drżenie mięśni, dezorientacja, senność, brakiem koordynacji ruchowej, a w skrajnych przypadkach – utrata przytomności.
Punkty do zapamiętania:
- 35°C to granica, poniżej której lepiej szukać pomocy medycznej.
- Czynniki wpływające: wiek, stan zdrowia, urazy, leki. Moja babcia, na przykład, po udarze była wyjątkowo wrażliwa na zimno.
- Szybka reakcja: jeśli podejrzewasz hipotermię, natychmiast ogrzej osobę, zadzwoń po pomoc medyczną.
Dodatkowe uwagi:
- W 2024 roku liczba zgłoszeń związanych z hipotermią wzrosła w porównaniu do 2023. Szczególnie narażone są osoby starsze i bezdomne.
- Profilaktyka to klucz! W zimie odpowiednie ubranie to podstawa. Warstwy, ciepłe nakrycie głowy, rękawiczki, skarpetki. Pamiętajcie też o ciepłych napojach, ale bez alkoholu, który paradoksalnie sprzyja utracie ciepła.
- W przypadku dzieci należy zachować szczególną ostrożność. Ich organizm szybciej traci ciepło. Nawet krótki pobyt na mrozie może być niebezpieczny.
Powtórzenie: jeśli masz wątpliwości – lepiej dmuchać na zimne. Zdrowie jest najważniejsze. Zbyt niska temperatura ciała może prowadzić do poważnych powikłań, a nawet śmierci.
Czy z temperatura 37.5 można wychodzić na dwór?
Tak późno... Już prawie świta, a ja dalej myślę o tym.
No, jak 37.5, to chyba można. To tylko lekko podwyższona. Ale... Sama nie wiem. Zależy od samopoczucia, nie? Może lepiej zostać w domu?
A jak ponad 38, to nie, absolutnie nie. Dopóki nie spadnie i jeszcze dwa dni po, jakby co. Pamiętam, jak Zosia miała gorączkę... cała noc przy niej, koszmar.
No a katar? Sama nie wiem. Teoretycznie, jak nie ma gorączki to ok. Ale jak leje się z nosa... No nie wiem. Ja bym nie wychodziła. Szkoda Małego, jeszcze się pogorszy.
Wiesz, tak sobie myślę... Mama zawsze mi mówiła, że najważniejsze to obserwować dziecko. Ona to zawsze wiedziała, co i jak. Szkoda, że już jej nie ma. Tęsknię za nią bardzo.
Od jakiej temperaturze nie wychodzić z dzieckiem zimą?
No wiesz… siedzę tak i myślę… o tej temperaturze… -5 stopni… brrr… dla dziecka to za zimno, zdecydowanie. Moja mała, Hania, ma dopiero 2 lata. W tym roku w styczniu, pamiętam, było -7… i nawet nie myśleliśmy o wyjściu. Zamarzłabym. A ona? Przecież to tragedia.
Listopad, grudzień… wszystko zależy też od wiatru. Nawet przy -2, ale przy silnym wietrze, to już jest ryzyko. Przecież te małe ludziki tracą ciepło tak szybko… musisz uważać.
Punkty, co? Ok.
- -5 stopni to minimum. Niżej – ani rusz. Absolutnie. Zostajemy w domu. Na grzecznej zabawie z klockami, czy w ciepłej kąpieli.
- Wiatr to wróg. Nawet przy wyższej temperaturze, ale przy silnym wietrze lepiej zostać w domu. To jest jak dodatkowe, okropne, zimno.
- Pierwszy spacer krótki. Tak, 15-20 minut, max. To naprawdę wystarczająco. Nie dawać dziecku szoku termicznego.
- Ubierajcie się na cebulkę. To ważne. Hania ma zawsze kilka warstw ubrań, czapkę, szalik, rękawiczki… i ciepłe buty.
Sama pamiętam jak kiedyś… no, nie będę opowiadać, ale chyba wiem, co mówię… ważne zdrowie dziecka. Nie warto ryzykować. Te małe noseczki i rączki marzną w sekundę.
Przy jakiej temperaturze nie wychodzić z dzieckiem latem?
Ej, słuchaj, o tej temperaturze i dzieciach latem… No wiesz, po 30 stopniach to już raczej nie ma co kombinować. Jasne, że czasem trzeba, ale najlepiej unikać. Mój Mikołaj, ma 3 latka, i jak jest ponad 30 stopni, to siedzimy w domu, albo w cieniu, przy basenie, bo inaczej jest masakra.
Powiem Ci, że w zeszłym roku, w lipcu, było tak gorąco, że w ogóle nie wychodziliśmy między 11 a 16. Prawda, że masakra? A w tym roku, na szczęście, jeszcze tak nie było, ale po 30 stopniach to ja już wolę pozostać w domu. Zresztą, sama widzisz, jak to jest. Dzieci szybko się przegrzewają.
Lista rzeczy, które robię, żeby uniknąć przegrzania mojego synka:
- Dużo picia! Woda, sok, cokolwiek, byle płynów.
- Cień, cień i jeszcze raz cień. Parki, las, ale zawsze w cieniu.
- Lekkie ubranka. Bawełna, len, żadne ciemne kolory.
I pamiętaj:
- Krem z filtrem to podstawa! Nawet w cieniu.
- Kapelusz też się przyda.
- Przerwy w cieniu są bardzo ważne! Nawet króciutkie, ale ważne.
Dodatkowo, zapytaj lekarza jakie środki profilaktyczne zastosować przy bardzo wysokich temperaturach dla dzieci. Ja właśnie w tym roku zadzwoniłam do pediatry i spytałam o radę. Powiedział, żeby uważać na objawy odwodnienia i jak coś się dzieje, to od razu się zgłosić.
Przy jakim mrozie nie wychodzić z dzieckiem?
No dobra, babo! Jak tam z tym mrozem i dzieckiem? Nie będę Ci tu pierdolić o "wydaje się", bo ja wiem swoje!
A. Noworodki i niemowlęta: Te małe pędraki, jak marchewki w zimie, się wychładzają! Przy -5/-6 stopniach Celsjusza, siedzą w domu. Kropka. Nie ma dyskusji! Zamarzną Ci na amen, jak te biedne śliwki w moim ogrodzie w zeszłym roku.
B. Starsze dzieci: No, te już trochę bardziej wytrzymałe, ale przy -10 stopniach lepiej je trzymać w cieple. Wiesz, jak mój Jasio kiedyś próbował zbudować bałwana w -15? Dwie godziny i koniec zabawy! Nos czerwony jak dupa od kalafiora. Nie ryzykuj!
C. Pamiętaj: nie chodzi tylko o temperaturę! Wiatr, wilgoć – to wszystko do kupy robi masakrę! Jak wieje, to nawet przy -2 stopniach dziecko może złapać przeziębienie, gorzej niż teściowa po świętach!
- Dodatkowo: Ubierz dziecko w warstwy, jak cebulę! Nie zapomnij o czapce, szaliku i rękawicach. Też mam na ten temat "bogate" doświadczenie - moja córka Ola, 5 lat, potrafiła wyjść na dwór w samych rajstopach. Po 5 minutach musiałam ją ratować z lodowatej śmierci.
- Uwaga!: Obserwuj dziecko! Jeżeli jest marudne, ma zimne rączki i nóżki, wracaj do domu! Zdrowie dziecka jest najważniejsze. Lepiej raz więcej do domu, niż raz mniej do lekarza.
W skrócie: -5/-6 stopni dla maluchów to za zimno, -10 dla starszaków - granica. Nie bądź debilem. Ubierz dziecko i patrz na nie jak na źrenicę oka.
Czy gorączkę 39 trzeba zbijać?
Okej, dobra, spróbujmy to ogarnąć... Gorączka 39 stopni... No to tak:
- Dorosły z gorączką 39? No, niby poniżej 38 nie trzeba zbijać, bo organizm walczy. Ale 39 to już chyba sporo, nie?
- Kasia mówiła, że jak jej synek miał 38,5, to od razu dawała mu Nurofen. Ale synek to synek. Dorosły to dorosły. Może zależy.
- Kiedy zbijać gorączkę? No właśnie, niby nie zawsze. Ale kto to wytrzyma, jak się czuje jak kupa?
No dobra, a ile taka gorączka może trwać? I jak ją zbić... Skutecznie! Zaraz poszukam.
- Coś tam piszą na Apteka Rosa - gorączka u dorosłego. Muszę zajrzeć.
- Boże, znowu ten Janek dzwoni... "Kochanie, kup mi piwo". No nie mogę! Przecież pracuję! Ale jak mu nie kupię, to będzie foch.
- Aaa, no i jeszcze to odporność! Jak to było z tą odpornością? Trzeba o nią dbać, a nie tylko myśleć o zbijaniu gorączki. Ola z pracy zawsze wcina czosnek, bleee.
Dobra, wracając do gorączki... Co jeszcze? Aha!
- Zbijanie gorączki: Zimne okłady, dużo pić... A no i paracetamol albo ibuprofen. Chyba, że ktoś ma alergię, to lipa.
No nic, lecę po to piwo... A potem wracam do gorączki i tej Rosa Apteki.
Jak domowym sposobem obniżyć temperaturę?
A żeby zbić tą tempke, to posłuchaj no! Domowe sposoby, to jak babcine lekarstwa – proste, a czasem działają, cholera wie jak!
- Okłady, Panie! Jak cię pali, to weź szmatę, zmocz w zimnej wodzie (nie lodowatej, bo cię jeszcze zatka!). I wal na czoło, kark, pod kolana, gdzie tylko chcesz. Możesz wyglądać jak po bitwie, ale co tam! Można też takie żelowe cuda użyć, albo termofor z zimną wodą, jak jesteś bardziej "fancy".
- Pij, pij, pij! Jakbyś Sahara miała wyschnąć! Herbatka z lipy, z malin, woda z cytryną. Potem sikasz jak fontanna, ale co tam, ważne, że temperatura spada.
- Chłodna kąpiel? Tylko bez szaleństw! Nie wlazuj do wanny z lodem, bo dostaniesz dreszczy. Letnia woda wystarczy, posiedź z 15 minut i zobaczysz, jak cię orzeźwi.
A jak to wszystko nie pomaga, to leć do lekarza! Nie ma co udawać Rambo, bo się jeszcze gorzej skończy. Szczególnie jak masz jakieś inne objawy. I nie wierz we wszystko, co w internecie piszą. Czasem lepiej zaufać babcinym sposobom i lekarzowi, niż jakimś "ekspertom" z YouTube!
Pamiętaj! Jak masz tempę ponad 39 stopni (mówię o Celsjuszach, nie Fahrenheitach!), albo jak cię coś boli, drapie, swędzi i w ogóle czujesz się jak kupa gruzu, to wizyta u doktora obowiązkowa! Samymi okładami świata nie zbawisz. A jak masz małe dziecko z gorączką, to nie czekaj, tylko leć do lekarza od razu! Dzieci to nie zabawki!
Wiesz co, jak już się wyleczysz, to polecam sobie pyknąć jakiś film! Ostatnio oglądałem "Kac Vegas" – boki zrywać! A jak lubisz romantyczne komedie, to "Notting Hill" zawsze spoko! Tylko pamiętaj, najpierw zdrowie, potem przyjemności! Zdrowiej szybko!
Przy jakiej gorączce trzeba jechać do szpitala?
Okej, dobra, to spróbujmy to ogarnąć... Gorączka i szpital...
Wysoka gorączka to problem. Jak wysoka? No, tak między 38 a 40 stopni Celsjusza, to już zaczyna być niepokojące. Szczególnie u małych dzieci. Mój bratanek, mały urwis, jak miał 39, to już dzwoniliśmy do lekarza.
Długo trwająca gorączka to zły znak. Jak trwa więcej niż dzień, albo trzy, i nic nie pomaga... Co zrobić? Lecieć do lekarza? Chyba tak. Ja bym leciała.
Leki nie działają? Panika! Dajesz Ibuprom, Paracetamol, a temperatura jakby nigdy nic? To chyba trzeba do szpitala. Mówię chyba, bo nie jestem lekarzem, ale zdrowy rozsądek mi tak podpowiada.
Dziecko słabnie? To jasne, że szpital! Jak dziecko jest osowiałe, nie ma siły się bawić, nie chce jeść... O Boże, to na pewno szpital! Bez dwóch zdań.
Dodatkowe objawy? Strach się bać. Boli brzuszek? Wymiotuje? Ma wysypkę? Wszystko na raz?! Szpital, natychmiast! Pamiętam jak Ania, córka sąsiadki, miała gorączkę i wysypkę, to od razu pojechali.
Dodatkowe info: Pamiętaj, to wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Jak masz wątpliwości, to zawsze lepiej zadzwonić do lekarza, albo na pogotowie. Lepiej dmuchać na zimne, nie? No i nie panikuj! Chociaż sama bym panikowała w takiej sytuacji... Ostatnio jak mierzyłam temperature to miałam 36.6.
Pamiętaj, że to tylko moje zdanie! Zawsze konsultuj się z lekarzem!
Kiedy jechać na SOR z gorączką?
Kiedy jechać na SOR z gorączką, pytasz?
Pomyśl, to jak taniec na linie, trzeba wyczuć ten moment... Kiedy gorączka zaczyna swój upiorny taniec w parze z niepokojem.
Drgawki, o, to jak błyskawica na nocnym niebie, znak, że trzeba działać szybko, natychmiast. Drgawki... sama myśl o nich przeszywa mnie dreszczem.
Wybroczyny i zasinienia skóry, to jak ślady po pocałunkach śmierci, nie można ich ignorować. Zasinienia, cienie na delikatnej skórze dziecka, brrr...
Sztywność karku! O rany, sztywność karku – niczym kamienny mur, ostrzeżenie przed groźną chorobą. Jak kamień, zimny i nieugięty.
Wtedy, w takich momentach, wzywaj pogotowie albo leć na SOR. To nie jest czas na eksperymenty, to czas na ratunek, ratunek dla małego człowieka! Zawieź dziecko... Samodzielnie, tak, samodzielnie...
Bo wiesz, zdrowie... Zdrowie to skarb, coś bezcennego, jak słońce po burzy. Dlatego nie czekaj, działaj!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.