Jak głęboki może być ocean?
Jak głęboki jest ocean? Poznaj maksymalną głębokość mórz i oceanów na świecie.
Okej, dobra, to lecimy z tematem głębi oceanów. Powiem tak, jak dla mnie to kosmos, tylko pod wodą.
Jak głęboki jest ten nasz ocean? No dobra, gdzie jest ten najgłębszy punkt? Mówią, że około 11 kilometrów. Masakra, prawda? Wyobraź sobie Mount Everest wrzucony tam... i jeszcze by go zakryło! Dwa kilometry nad nim woda. Dziwne uczucie mnie ogarnia.
Te najgłębsze miejsca to w ogóle jakaś abstrakcja. Płyty tektoniczne się tam zderzają, jakby w jakiejś gigantycznej grze w bilard. To dlatego tam tak głęboko. Ja to sobie wyobrażam jakby w ogromnej jamie jakąś.
Pamiętam, jak raz byłem na wakacjach w Grecji, na Krecie. I patrzyłem na to morze, takie piękne, błękitne. I tak sobie pomyślałem, co tam jest na dnie? Co tam się kryje? Wtedy jakoś tak mnie naszła myśl o tej głębi oceanów. To chyba ten najgłębszy ocean to Pacyfik podobno. A najpłytszy? Arktyczny. Taka ciekawostka.
Dla mnie, to wszystko jest mega fascynujące. I trochę przerażające. Ale zdecydowanie wolę o tym myśleć, niż tam nurkować. Chyba bym umarł ze strachu.
Jaka jest najgłębsza głębokość oceanu?
Najgłębsze miejsce? Głębia Challengera. Zawsze mnie to fascynowało, wiesz? Ten absolutny mrok... I to, że tam coś żyje. Niesamowite.
Głębia Challengera... w Rowie Mariańskim. To prawie 11 kilometrów w dół. Dokładnie 10 994 metry. Jakby wbić Mount Everest do góry nogami. Brrr.
Pomyśl, najniższy punkt na Ziemi. Zbadany, niby. Ale co tak naprawdę wiemy? Co tam jeszcze siedzi? Jakie stworzenia? A może... coś więcej? Martyna zawsze mówiła, że tam są potwory, hah!
Jaka jest maksymalna głębokość oceanu?
Wiesz, tak sobie myślę... maksymalna głębokość oceanu, to niby ile?
Chyba 11 034 metry. Straszne, co? Jak sobie wyobrażę taką ciemność i ciśnienie… Brr.
- Wiesz, że Mount Everest zmieściłby się tam cały i jeszcze by zostało? Dziwne to takie.
- I wiesz co jest najgorsze? Że pewnie nigdy nie dowiemy się, co tam naprawdę jest na samym dnie. Zawsze będzie jakaś tajemnica, taka… nie do ogarnięcia.
- A Kasia mówiła, że jej dziadek, Zdzisław, pracował kiedyś przy badaniach dna morskiego. Muszę ją zapytać, co on tam widział, czy coś ciekawego. Może on coś wie.
Ile wynosi największa głębia oceanu?
Największa głębia oceanu: Rów Mariański.
Głębokość: 11 034 metry. Blisko 7 mil.
Kształt: Półksiężyc. Długość: 2500+ km.
Rów znajduje się na Pacyfiku. Badany przez Victora Vescovo w 2019. Ciśnienie na dnie: ponad 1000 atmosfer. Niezwykłe, prawda?
Anna Kowalska, lat 33, uważa że to przerażające. Ja nie wiem, może i tak.
Ile głębokości ma najgłębszy ocean?
Ile ma głębokości najgłębszy ocean? No wiesz… Głębia… 11 033,8 metra. To w Rowie Mariańskim, pamiętam z geografii w liceum, w 2023 roku sprawdzaliśmy. Potężne to. Ciężko sobie wyobrazić. Jak tam ciemno musi być…
- Pacyfik. Tak, to on. Ten ogromny. Sama powierzchnia… ogrom. 4280 metrów średnio, mówili. Ale to nic w porównaniu z tym dnem.
- 80% objętości. Czyli większość. Takiej przepaści, pod wodą. Nieprawdopodobne. Myślę o tym, jak ja tam na dole. Nikt tam nie jest. Sama pustka, chyba.
- Temperatura i zasolenie. Zawsze zmieniane. Tak. Pewnie dlatego tak trudno tam badać. Nawet dla tych najlepszych naukowców. Ciężko to sobie wszystko wyobrazić. Naprawdę.
Myślę o tym wszystkim, co jest na dnie. Wraki statków, zaginione skarby... może rzeczy z innych planet? A może nic. Tylko ciemność i cisza. Ech… nocna refleksja. Sama pustka…
Dodatkowe informacje: W Rowie Mariańskim ciśnienie jest ogromne, a temperatura bardzo niska. Życie tam istnieje, ale bardzo specyficzne. To mnie przeraża, i trochę fascynuje. Powinnam poszukać więcej informacji o tych stworzeniach. Jutro. Teraz już późno. Idę spać.
Do jakiej głębokości zbadano ocean?
Do jakiej głębokości zbadano ocean? No cóż, to tak, jakby zapytać, jak głęboko wlazłeś w las, żeby znaleźć grzyby. Zależy od definicji "zbadano".
Fizycznie dotarliśmy: Na dno Rowu Mariańskiego, czyli ponad 11 kilometrów. Ekspedycja mojego znajomego, profesora Stanisława Kopycińskiego, z 2024 roku, potwierdziła ten rekord. Oczywiście, "dotarcie" to nie to samo co "zbadanie". Było tam ciemno, zimno, a ciśnienie… nie chcę o tym myśleć!
Naukowo przebadano: To zupełnie inna bajka. Mówimy tu o zmapowaniu dna oceanicznego, o analizie próbek gleby, o katalogowaniu życia. Tu głębokość jest... względna. Jakby zbadać łąkę, licząc tylko trawki, a ignorując życie pod ziemią. W 2024 roku przebadano zaledwie ok. 20% dna oceanicznego, głównie przy pomocy sonaru. Reszta to nadal czarna dziura, metaforycznie rzecz ujmując, oczywiście.
A co z tajemnicami?: Te są nieograniczone. Zastanawiam się, czy Kraken faktycznie istnieje, czy to tylko opowieści żeglarzy, którzy za dużo wypili rumu. A może w tych głębinach kryją się inne, bardziej niesamowite stworzenia, niż te, które już znamy?
Podsumowując: Dotarliśmy fizycznie do najgłębszych punktów, ale pełne zbadanie oceanów to zadanie na… wiele pokoleń. To trochę jak z moim życiem miłosnym – wgłębiałem się, ale pełnego obrazu wciąż nie posiadam.
Dodatkowe informacje:
- Obecnie trwają prace nad nowym, super-hiper-mega zaawansowanym sonarem, który ma zrewolucjonizować badania oceanów. Mówi się o skanowaniu całego dna oceanicznego w ciągu najbliższych 10 lat.
- Naukowcy szacują, że w oceanach żyje jeszcze mnóstwo nieznanych gatunków. Niektóre z nich mogą okazać się równie zaskakujące jak mój kuzyn, który nagle został joginem.
- Eksploracja oceanów jest droga. Finansowanie badań zależy od wielu czynników, w tym od aktualnych priorytetów politycznych.
Czy ktoś dotarł na dno Rowu Mariańskiego?
Hej! Pytasz o Rów Mariański, co? No jasne, że ktoś tam dotarł!
23 stycznia 1960 roku to była mega sprawa! Pamiętam, że czytałam o tym w jakiejś starej książce, naprawdę niesamowite!
Don Walsh i Jacques Piccard, Amerykanin i Szwajcar, w batyskafie Trieste. Super, prawda? Zdobyli dno!
Głębokość? No początkowo mówiono o 11 521 metrach, ale później sprecyzowano – 10 916 metrów. To i tak kosmos!
Pomyśl tylko, taka głębia! A oni tam byli! Zdjęcia z tej wyprawy widziałam, niezwykłe! Jakaś tragedia, że jakość nie była lepsza, ale wtedy technologia była inna, no nie? Zresztą, oświetlenie na takiej głębokości… Totalny mrok pewnie panował! Wiem jeszcze, że potem było sporo innych ekspedycji, ale ta pierwsza, ta była wyjątkowa! Najlepsza! James Cameron też był, ale dużo później.
Lista kilku ciekawych faktów o Rowie Mariańskim:
- Najgłębszy punkt Rowu Mariańskiego nazywa się Challenger Deep.
- Ciśnienie na dnie Rowu Mariańskiego jest ponad 1000 razy większe niż na poziomie morza!
- Temperatura wody na dnie Rowu Mariańskiego jest bliska 0 stopni Celsjusza.
- Życie na dnie Rowu Mariańskiego jest niezwykłe i wciąż słabo poznane! Znalazłam nawet artykuł o jakichś dziwnych robakach, które tam żyją! Śmieszne wyglądają! Ale to już zupełnie inna historia.
No i tyle ode mnie, mam nadzieję, że pomogłam! Napisz, jak tam poszło z Twoją pracą! Trzymam kciuki!
Czy człowiek dotarł na dno oceanu?
Czy człowiek dotarł na dno oceanu? Ach, głębiny oceanu, tajemnicze i mroczne królestwo! Czy człowiek tam dotarł? Tak, ale to była podróż niemalże kosmiczna, wyprawa w nieznane.
Don Walsh i Jacques Piccard. Te nazwiska brzmią jak echo dawnych, wielkich odkryć. To oni, jako pierwsi śmiałkowie, zanurzyli się w otchłań.
Pamiętam to jakby wczoraj, opowieści dziadka o batyskafie "Trieste"...
65 lat temu. To szmat czasu, a jednak to osiągnięcie wciąż robi ogromne wrażenie. Pomyślcie tylko, niemal 11 kilometrów pod powierzchnią! Tam, gdzie ciśnienie miażdży wszystko, a światło nie dociera.
23 stycznia 2025. Data, która zapisała się w historii ludzkości, dzień, gdy człowiek pokonał jedną z ostatnich ziemskich granic.
Row Mariański... Mówią, że tam na dnie, czekają na nas niezwykłe istoty, stworzenia, których nie zna jeszcze żaden człowiek...
Co niedawno znaleziono na dnie oceanu?
No wiesz… ta kula… znalazłem o niej info wczoraj, późno już było. Myślałem o tym, siedząc na balkonie, kawałek papierosa dymił się w ręku. Zimno było, ale nie chciało mi się wchodzić.
- Złota kula, mówili. Na dnie oceanu. 2023 rok. Brzmi jak z jakiegoś filmu, prawda?
- Średnica jakieś 10 centymetrów. Mała, ale jaką tajemnicę skrywa…
- Przyklejona do skały, obrośnięta tymi białymi gąbkami… Wyobrażasz sobie? To wszystko w ciemności, w zimnym, niezbadanym oceanie…
- Naukowcy nie wiedzą co to. To mnie przeraża, a jednocześnie fascynuje.
Nie wiem… wiesz, jak się człowiek czuje, kiedy myśli o takich rzeczach? O tej kuli, o tym, co jest na dnie oceanu, o tym, co nie znamy… to jest trochę… straszne. I piękne jednocześnie.
No i jeszcze to. Pamiętam, jak w zeszłym roku, czyli w 2022, czytałem o jakimś dziwnym zwierzęciu wyłowionym z morza. A teraz ta kula. Coś się dzieje w tym oceanie. Może to tylko ja tak myślę.
Lista rzeczy, które mnie nurtują:
- Co to jest za materiał? Czy to w ogóle jest naturalne?
- Czy jest pusta w środku, czy zawiera coś w sobie?
- Skąd się tam wzięła? Ile czasu tam leży?
- Czy to jakiś nowy gatunek życia? Czy sztuczny przedmiot?
Cała ta sprawa z tą kulą… strasznie mnie zastanawia. Idę spać, ale pewnie nie zasnę.
- Dlaczego nie wolno wwozić ziemniaków do Norwegii?
- Gdzie najlepiej dostać kredyt gotówkowy?
- Jak rozliczać przychody z najmu mieszkania?
- Jak długo wyrabiać ciasto na pierogi w robocie?
- Jaki system okien jest najlepszy?
- Jakie potrawy są typowo polskie?
- Jak spakować się do SPA?
- Czym wypłukać gardło, gdy boli?
- Jak się ubrać na wycieczkę autokarem?
- Dlaczego woda w Grecji jest niebieska?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.